Gość: !
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
13.07.04, 01:02
Wąskie gardło
Wtorek, 13 lipca 2004r.
Architekci ostrzegają: centrum handlowe na placu Grunwaldzkim sparaliżuje
ruch w mieście
- Nie używajmy eufemizmów, na pl. Grunwaldzkim powstanie kolejny hipermarket.
A tysiące samochodów zablokują miasto - mówi Andrzej Zwierzchowski, prezes
Stowarzyszenia Architektów Polskich.
- Czy mamy więc zatrzymać rozwój miasta? - pyta Marcin Garcarz, rzecznik
prezydenta.
Plac Grunwaldzki to jedno z najbardziej zakorkowanych miejsc we Wrocławiu.
Tędy prowadzi trasa tranzytowa na Warszawę. Przez niego muszą przejechać
wszyscy mieszkańcy Wielkiej Wyspy i okolicznych gmin, w których trwa teraz
boom budowlany. Plac to także ogromny dworzec autobusowy.
A wjeżdża i wyjeżdża się z niego trzema wąskimi gardłami - mostem
Grunwaldzkim, Szczytnickim i Zwierzynieckim. Gdy dodamy do tego, że w
okolicach placu zlokalizowano cztery największe wrocławskie uczelnie -
Politechnikę, Akademię Medyczną, Akademię Rolniczą i Uniwersytet, szacuje
się, że dziennie przechodzi tędy 60 tys. osób - korkom trudno się dziwić.
Nic dziwnego, że w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania
przestrzennego Wrocławia plac przeznaczono na centrum akademickie.
Tymczasem został ogłoszony przetarg na na działkę na przeciw
akademika "Dwudziestolatka". Za 2,8 hektara władze miasta chcą 32 miliony
złotych.
- Chcemy, aby powstało tu centrum akademicko-rozrywkowe z elementami handlu -
zapewnia prezydent Rafał Dutkiewicz. - Teren był promowany na targach
nieruchomości w Cannes, o zamiarach sprzedaży poinformowano największych
inwestorów w Polsce.
- Plac Grunwaldzki trzeba chronić przed inwestycjami generującymi tutaj ruch -
mówi z kolei Andrzej Zwierzchowski, prezes Stowarzyszenia Architektów
Polskich. - Tymczasem robi się coś wręcz przeciwnego.
Zapewnia, że skutki będą dla miasta opłakane. Po pierwsze, plac nadal będzie
najruchliwszym węzłem drogowym we Wrocławiu, a nie taka powinna być jego
rola. Po drugie, Wielka Wyspa będzie sparaliżowana - Grunwaldzki to główna
droga, którą można wydostać się z wyspy.
- To nie będzie zresztą ośrodek dla studentów - przekonuje prezes
Zwierzchowski. Studenci nie należą do osób zamożnych, a inwestor tylko w
ziemię ma zainwestować 32 miliony złotych. Pieniądze będą musiały się zwrócić.
- Bez zbędnych eufemizmów, tu stanie kolejny hipermarket - mówi Andrzej
Zwierzchowski. Jak mówi, inwestycji nie należy wykluczać, najpierw jednak
trzeba spełnić kilka warunków.
- Przede wszystkim wybudować most na wielką Wyspę - twierdzi prezes
Zwierzchowski.
Zarzuty odpiera Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta:
- Nie można zapominać, że w następnym roku zaczynamy modernizację ronda na
placu - przekonuje. Skrzyżowanie na placu po przebudowie poprawi swoją
przepustowość o ok. 30 procent. Istnieje możliwość, że inwestor będzie
partycypował w przebudowie układu komunikacyjnego.
- To normalne, że lepiej, aby wcześniej powstała obwodnica autostradowa i
ruch tranzytowy omijał centrum miasta, ale jej budowa to przecież zadanie
Skarbu Państwa, nie gminy - mówi Marcin Garcarz. - Jej budowa wciąż się
odwleka, gdybyśmy chcieli na nią czekać, rozwój miasta zostałby sparaliżowany.
- A co do hipermarketu. Tam plan zagospodarowania nawet nie dopuszcza
wielkopowierzchniowego sklepu. Powstanie tam obiekt, który stanie się sercem
centrum śródmieścia i dzielnicy akademickiej - kończy rzecznik. Podkreśla
też, że takie inwestycje to kolejne miejsca pracy dla wrocławian.
Marcin Gąsiorowski - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska