Dodaj do ulubionych

Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musiał ...

08.03.13, 11:48
Ja pierd.... co za oszołom !!
Przecież ten "przystanek" to 100 (sto) metrów odległości !! To w ogóle nie jest przystanek, tylko tak naprawdę miejsce do zawracania ( z przystanku Inflancka nie zawrócisz autobusem) , dziwacznie mianowane "przystankiem". Co to za cham, który nie ma odrobiny wyrozumiałości dla kierowcy umęczonego wielogodzinną jazdą?? Co miał się zsikać?
I wcale nie wierzę w nieuprzejmość kierowcy - list zdradza raczej wyniesione z domu chamstwo autora.
Obserwuj wątek
    • Gość: m. Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: 78.9.7.* 08.03.13, 11:51
      zgadzam się, ale co ma do tego smoleńsk?
    • droch Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 08.03.13, 12:33
      Jak taksówkarz wysadza Ciebie 100m przed domem to grzecznie dziękujesz, następnie wyjmujesz i płacisz za usługę? Może jednak nie?
      Jak się Panu Kierowcy przystanki nie podobają, niech się dogada z pracodawcą na pracę na innej trasie.
      • Gość: Marian Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: 195.206.126.* 08.03.13, 12:53
        > Jak taksówkarz wysadza Ciebie 100m przed domem to grzecznie dziękujesz, następn
        > ie wyjmujesz i płacisz za usługę? Może jednak nie?
        Co to za dziwaczne porównania?
        Piszesz tak, jakby kierowca autobusem miał go pod dom podwieźć.

        > Jak się Panu Kierowcy przystanki nie podobają, niech się dogada z pracodawcą na
        > pracę na innej trasie.
        Jesteś autorem tego "LISTU" ?
        • droch Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 08.03.13, 12:59
          > Piszesz tak, jakby kierowca autobusem miał go pod dom podwieźć.

          Nie, ale ma zawieźć pasażera na przystanek, co w tym jest niezrozumiałego? Widze, że w Polsce niektórym z trudem przychodzi zrozumienie, że praca kierowcy polega na przejechaniu z punktu A do B oraz zatrzymywaniu się na wyznaczonych przystankach.

          > Jesteś autorem tego "LISTU" ?

          Nie, aczkolwiek również złożyłbym skargę w tej sytuacji. Jako klient nie zgadzam się na płacenie za "nie chce się mi, mam cię w d*, idź człowieku w p*".

          BTW, jesteś tym kierowcą?
          • Gość: torpedo Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: 91.90.161.* 08.03.13, 13:26
            kierowca powinien pojechac tam, gdzie ma jechać według rokładu. Odlać się mógł ale powinien zaraz dojechać dalej.
            Usługa zakupu biletu na daną trasę, oznacza, ze kupujący powinien być daną trasą wieziony.
            Indywidualismus to nie rozumiejący rzeczywistosci Polaczek. Praca polega na tym, ze należy ją wykonywać zgodnie z umowami, normami i ustaleniami. W kazdej dziedzinie życia.
            • Gość: serdel Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.03.13, 14:21
              To dojechał, 5 minut później, nie doczytałeś pisaniny?
              • Gość: xete Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.13, 14:36
                Przecież miał jeszcze 32 minuty żeby dojechać do przystanku końcowego, więc o co ten szum?
                • wukaesik1947 Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 08.03.13, 17:30
                  No i o co cała afera? Kierowca autobusu to też człowiek, choć przyznam, że jeżdżąc po Wrocławiu czasem mam wątpliwości. Ale jak każdy ma swoje potrzeby fizjologiczne. To, że im brakuje czasem kultury to źle i trzeba z tym walczyć. Tylko, że z tego "listu" bardziej wynika, że jego autor jest zwykłym burakiem. Kierowcę przycisnęło, może nie mógł już wytrzymać. W dodatku jak już miał upatrzone miejsce to mu się trafia pasażer, któremu nie chce się ruszyć d... i jeszcze się awanturuje. Jestem w stanie zrozumieć tego kierowcę i to, że puszczały mu nerwy.

                  Z jednej strony cała Polska się oburzała, że w marketach kazali siedzieć kasjerkom w pampersach. A z drugiej trafiają się tacy jak autor "listu" i niektórzy komentujący, przerzucający się paragrafami nakazującymi kierowcy jechać te 100m dalej, co jest jednoznaczne z tym, że musiał by mieć pampersa. No mógł się jeszcze posikać w spodnie ale wtedy zapewne autor "listu" napisał by skargę, że w autobusie śmierdzi moczem. Ja jednak proponuję co niektórym wrzucić czasem na luz, nie szukać na siłę dymu, tylko spróbować pomyśleć o czymś przyjemnym, uśmiechnąć się i pójść w swoją stronę. I to jest też sugestia dla dziennikarzy, bo po co puszczają do publikacji taki "list" to nie mam pojęcia. Amen.
                  • Gość: pikpok Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.13, 13:18
                    Jak w tym kraju ma być dobrze, jak np kierowca autobusu z w/w artykułu nie podchodzi poważnie do swoich obowiązków, na dodatek mnóstwo osób uważa, że robi słusznie.

                    Dla mnie nie jest to żadne tłumaczenie, mieszkam w tej okolicy i często widziałem tych kierowców, którzy kończą kursy na tzw starej pętli i rzadko który szedł do DPJ-tu, większość pozostawała w wozie, niektórzy palili papierosy. Jak zdarzyło się, że na pętle zawitał nadzór ruchu to nie było ani jednego kierowcy, który skróciłby sobie kurs.
                    Kilka razy w roku jestem świadkiem - jadąc właśnie N-ką w stronę Litewskiej - że jakiś kierowca ma potrzebę fizjologiczną to korzystaja też z punktu na Kromera, przepraszaja pasażerów i znika na minutkę i załatwia potrzebę. Ale co ważne zanim coś takiego zrobi informuje o tym pasażerów.
                    • Gość: cipciuś Re: Kierowca bombowca IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.13, 13:58
                      kto mi chapnie dzide?
                    • sverir Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 11.03.13, 12:24
                      Nigdy nie byłem świadkiem, żeby jakikolwiek kierowca linii N przepraszał pasażerów i wysiadał na Kromera, żeby skorzystać z toalety. Na pewno jednak wiesz co mówisz.

                      Ad rem - sytuacja, w której kierowca kończy trasę 50 metrów przed pętlą na pewno nie jest dopuszczalna i wszystko jedno, z jakiego powodu. Jednak, moim skromnym zdaniem, dobrze jest dostosować reakcję do akcji. Skarga do pracodawcy - owszem, bo jak inaczej załatwić taką sprawę? Listy do redakcji? To już trochę śmeszy. No, ale każdy ma swoje problemy i własne sposoby na ich rozwiązanie.
                      • Gość: fafkulce Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.13, 09:00
                        Jeżdzę N-ką od kilkunastu lat niemal codziennie i zdarzało się, że kierowcy przepraszali pasażerów i wysiadali do toalety, słyszeli to jedynie te osoby, które znajdowały się z przodu pojazdu.

                        Mówisz o dopasowaniu do sytuacji, tutaj popieram twe słowa, tylko jest małe ale. Wcześniej gdy przystanek pod DPJ-tem nazywał się Litewska pętla, kila osób w tym pracujących obecnie lub wcześniej w MPK wnioskowało o rozwiązanie problemu w przypadku skracania kursów, przyniósł oto taki efekt, że nazwę przystanku przemianowano na Inflancką, uważano, że to przyniesie efekt. Niestety efekt był ale nie zadowalający stąd ponownie pojawiły się skargi dzięki czemu na pętli często można było spotkać nadzór ruchu. Po akcjach z NR efekt był, ale ostatnio zdarza się, że kursy kończą się pod DPJ-tem. Ludzi to może irytować, że skargi nie pomagają a sytuacja ma miejsce od kilku lat to i do gazety zaczynają pisać - wszak to czwarta władza.
                      • pornofan-xxx Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 12.03.13, 21:43
                        ta "pętla" nie jest ani 100 , ani nawet 50 metrów dalej, lecz tych metrów ledwie jakieś 10-20, a autor listu jest chyba bezczelnym, chorym umysłowo, kłamcą i sk...
                        • Gość: asd Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.13, 09:42
                          Od przejścia dla pieszych przy starej pętli do wjazdu na parking strzeżony jest 50 m, także ta "pętla" z pewnością jest co najmniej 50 m dalej
                          • pornofan-xxx Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 13.03.13, 15:47
                            co ty pierd. - przejscie dla pieszych jest miedzy ":stara" petla a wjazdem na parking strzeżony, a przystanek dla wysiadających na nowej petli jest zaraz za wjazdem na parking strzeżony, czyli odległość max 12 kroków, jak sam podał autor
          • ewelina2209 Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 09.03.13, 09:38
            kierowca to nie robot, chociaż nawet robota trzeba czasem "naoliwić" i zdziwiłbyś się gdyby ów robot zawiódł kilka metrów przed Twoim upragnionym punktem B.
    • Gość: ivan2557 Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.13, 13:28
      Przecież to nawet 100 metrów nie ma i o co ten szum - żeby kierowcę udupić ?. Ten oszołom potrzebuje lektyki in kogoś do targania tak ? Ten przystanek to też pętla to o co ten szum ? , Czy gazeta już tematu innego nie ma czy co ?
      • droch Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 08.03.13, 14:07
        Zawarł umowę o przewóz, a nie targanie lektyką. Jakiś zlot leniwych kierowców na forum?
        • Gość: Marian Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: 195.206.126.* 08.03.13, 14:25
          > Zawarł umowę o przewóz, a nie targanie lektyką. Jakiś zlot leniwych kierowców n
          > a forum?
          No przecież autor listu wyraźnie podkreślił, że kierowca dojechał na pętlę.
          Więc wywiązał się z umowy.

          I odpowiadając na pytanie: Nie jestem kierowcą autobusu.
          • urko70 Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 08.03.13, 14:45
            Gość portalu: Marian napisał(a):

            > > Zawarł umowę o przewóz, a nie targanie lektyką. Jakiś zlot leniwych kiero
            > wców n
            > > a forum?
            > No przecież autor listu wyraźnie podkreślił, że kierowca dojechał na pętlę.
            > Więc wywiązał się z umowy.

            "decydując, że tam właśnie zakończy trasę. "
            "ponownie zapytałem, czy jednak na tę pętlę nie pojedzie. Odparł, że nie, bo musi "zrobić siku""

            Jak uwzględnisz to co powyżej zacytowałem, następnie to kiedy kierowca pojechał
            to zrozumiesz w czym problem.
            • Gość: Marian Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: 195.206.126.* 08.03.13, 14:49
              > Jak uwzględnisz to co powyżej zacytowałem, następnie to kiedy kierowca pojechał
              > to zrozumiesz w czym problem.

              Nie bronię kierowcy autobusu, lecz staram się spojrzeć też na jego punkt widzenia.

              Pozdrawiam.
              • urko70 Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 08.03.13, 14:58
                Gość portalu: Marian napisał(a):

                > > Jak uwzględnisz to co powyżej zacytowałem, następnie to kiedy kierowca po
                > jechał
                > > to zrozumiesz w czym problem.
                >
                > Nie bronię kierowcy autobusu, lecz staram się spojrzeć też na jego punkt widzen
                > ia.

                Słowa:
                "No przecież autor listu wyraźnie podkreślił, że kierowca dojechał na pętlę.
                Więc wywiązał się z umowy. "

                to właśnie próba obrony kierowcy.
                W kontekście jego wcześniejszego oznajmienia, że kończy trasę, to to że
                potem pojechał dalej nie miało znaczenia.

                Kierowca mógłby ewentualnie powiedzieć coś w stylu:
                "przepraszam, za 2 min. wracam i jedziemy dalej".
                • Gość: Marian Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: 195.206.126.* 08.03.13, 15:02
                  Bronie go tylko pod względem wywiązania się z umowy. Powiedział "nie", ale jednak zrobił inaczej.
                  Ciężko to zrozumieć?

                  > Kierowca mógłby ewentualnie powiedzieć coś w stylu:
                  > "przepraszam, za 2 min. wracam i jedziemy dalej".
                  I możliwe że tak powiedział - znamy wersję tylko jednej strony.
                  • droch Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 08.03.13, 15:11
                    Z relacji wynika, że powiedział "nie", co w zupełności wystarczy, żeby następnie tłumaczył się przed pracodawcą.
                    Dawniej leniwi kierowcy "A" podobnie kończyli kurs 200m przed przystaniek końcowym Plac Daniłowskiego.
                    • Gość: Wrocławianin Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.13, 09:36
                      Stary nie pieprz głupot - naście lat jeździłem z Daniłowskiego do miasta w różnych kierunkach.

                      Nie 200 tylko z 50 ledwo będzie bo to zaraz za pętlą 142/132. To po pierwsze.

                      Po drugie to jest to przystanek dla wysiadających, na właściwy podjeżdża bus na kilka minut przed zabraniem pasażerów. W końcu na Daniłowskiego była buda MPK gdzie kierowca mógł iść na herbatkę, siku, pierogi. i ma jeszcze Bus zostawić bez opieki na 20 minut bandzie przygłupów którzy będą mazać po krzesłach etc?
                      • droch Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 09.03.13, 23:30
                        Co znaczy w tym kontekście "nie pieprz głupot"? Ja piszę o czasach, gdy 132 jeszcze nie było w planach, a z Daniłowskiego jeździło A oraz J.
                        Zatrzymywali zaraz po wjechaniu w Kasprowicza z grzecznym "dalej nie pojadę".
                    • pornofan-xxx Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 12.03.13, 21:45
                      ta "pętla" nie jest ani 200 , ani nawet 50 metrów dalej, lecz tych metrów ledwie jakieś 10-20, a autor listu jest chyba bezczelnym, chorym umysłowo, kłamcą i sk...
                  • urko70 Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 08.03.13, 15:29
                    Gość portalu: Marian napisał(a):

                    > Bronie go tylko pod względem wywiązania się z umowy. Powiedział "nie", ale jedn
                    > ak zrobił inaczej.
                    > Ciężko to zrozumieć?

                    Oświadczając, że nie pojedzie dalej - zerwał tę umowę.
                    To co zrobił potem nie ma znaczenia.


                    > > Kierowca mógłby ewentualnie powiedzieć coś w stylu:
                    > > "przepraszam, za 2 min. wracam i jedziemy dalej".
                    > I możliwe że tak powiedział - znamy wersję tylko jednej strony.

                    Nigdy nie wiemy jak było naprawdę, dlatego oceniamy sytuację taka jaką znamy.
    • embriao Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 08.03.13, 14:17
      Ma cię zawieźć do przystanku Litewska i to jest jego psi obowiązek. Takich trzeba eliminować z zawodu bo tylko wstyd przynoszą.
      • Gość: gość portalu Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.13, 14:27
        Eliminować trzeba osoby, które nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa. Zamiast wytykać błędy i potknięcia innych popatrz lepiej na siebie człowieku. Zapewne jak idziesz z Litewskiej do swojego pięknego mieszkanka to przechodzisz przez pasy zieleni, co jak dla mnie jest jeszcze gorsze niż niepodjechania przez boga duchu winnego kierowcę. Dziękuję cześć i czołem.
        • urko70 Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 08.03.13, 14:49
          Gość portalu: gość portalu napisał(a):

          > Eliminować trzeba osoby, które nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa.

          W tym przypadku właściwszym by była by mowa o czubku czego innego niż
          nosa ale zgadza się, chodziło o kierowcę.

          Ta wymiana postów to niezły paradoks.... :)
          • droch Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 08.03.13, 15:06
            Wydaje się mi, że na forum udzielają się kierowcy i ich klienci, chyba łatwo poznać, kto należy do której grupy :D
            Mam nadzieję, że zabierze też głos pracodawca, co mogłoby zakończyć głupawą dysusję o "czubku nosa pasażera" :)
            • Gość: tak Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.internetia.net.pl 08.03.13, 17:17
              Póki co to pracodawcy nie mają władzy nad dyskusjami w internecię.
              • urko70 Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 11.03.13, 12:53
                Gość portalu: tak napisał(a):

                > Póki co to pracodawcy nie mają władzy nad dyskusjami w internecię.

                Do zabrania głosu potrzeba jest władza w internecie?
    • raafaello1982 Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musiał ... 08.03.13, 14:26
      Przecież to też człowiek, ten kto napisal ten list ma chyba problemy sam ze soba. Kazdy ma prawo zapatwic potrzeby 1.rzedu czy to czlowiek czy zwierze, to nie sa czasy obozow koncetracyjnych. Zero wyrozumialosci ze strony pasazara kierowca powinien napisac na niego skarge badz zglosic na policje o napastowanie i obraze
    • umciaciarumcia NIE MA takiego przystanku "Inflancka" 08.03.13, 14:42
      domyślam się, że o "Kowieńską" chodzi.
      jeśli jednak chodzi o przystanek dla wysiadających "Litewska", to autor listu jest niesamowicie buraczanym kutafonem
      • droch Re: NIE MA takiego przystanku "Inflancka" 08.03.13, 15:08
        Juz kogoś pytałem - taksówkarzowi płacisz za dowiezienie pod dom? A gdy zatrzyma się 100m dalej i oznajmi, że dalej mu się nie chce i masz się sam bujać to bujasz się?
        • sverir Re: NIE MA takiego przystanku "Inflancka" 08.03.13, 15:26
          A jak Ciebie nie podwiezie pod sam dom, tylko będzie chciał wysadzić 50 metrów wcześniej, to co robisz? Wzywasz policję? Piszesz do gazet? Napadasz na taksówkarza? Wysiadasz bez płacenia? Czy czekasz do skutku i dojeżdżasz te 50 metrów?
          • droch Re: NIE MA takiego przystanku "Inflancka" 08.03.13, 15:37
            Nie płacę i dzwonię natychmiast do korporacji, chyba jasne? Raz się zdarzyło i panu taksówkarzowi jednak zechciało się podjechać.
            Jak przywrócimy właściwą kolejność znaną z cywlizacji: klient płaci - klient wymaga, to łatwiej będzie nam zaadoptować się w biznesie.
            Nie mówię rzecz jasna o przypadku, gdy dojazd uniemożliwiają obiektywne przyczyny, np. korek, wypadek, zamknięcie ulicy itp.
            • Gość: dsfgghg Re: NIE MA takiego przystanku "Inflancka" IP: *.play-internet.pl 08.03.13, 19:07
              może nie zauważyłeś, ale praca taksówkarza jest jednak troszku inna niż kierowcy autobusu, który gdy już rozpocznie trasę, to przez godzinę albo i dłużej jest "przyspawany" do fotela.

              rozumiałabym oburzenie, gdyby facet chciał zapalić papierosa/skoczyć po gazetę/skoczyć do knajpy po pierogi (i czekać na nie). ale naprawdę nie rozumiem, jak można napisać list do gazety ze skargą na kierowcę, który musiał zrobić siku. i nie dziwię się, że kierowca mógł być niemiły, skoro chciał jak najszybciej opróżnić pęcherz.
              • droch Re: NIE MA takiego przystanku "Inflancka" 08.03.13, 20:51
                Pierwsze primo, co naprawde chciał pan kierowca, a co powiedział - różne sprawy.
                Drugie primo, słowa "ja już skończyłem kurs" są niedopuszczalne.
                Trzecie primo - to się załatwia w bardzo prosty sposób "przepraszam pana najmocniej, koniecznie muszę wyjść do toalety, to nie potrwa długo, za dwie-trzy minuty zawiozę pana na pętlę". I, wracając do początku, zawsze należy pamiętać kto płaci za usługę.
                • sverir Re: NIE MA takiego przystanku "Inflancka" 11.03.13, 12:26
                  > Pierwsze primo, co naprawde chciał pan kierowca, a co powiedział - różne sprawy

                  A trzecia sprawa - co zapamiętał pasażer.

                  > Drugie primo, słowa "ja już skończyłem kurs" są niedopuszczalne.

                  Nawet jeżeli dojechał już do pętli?;-)

                  > I, wracając do początku, zawsze należy pamiętać kto płaci za usługę.

                  Gmina Wrocław.
                • tillig Re: NIE MA takiego przystanku "Inflancka" 11.03.13, 13:47
                  > Pierwsze primo, co naprawde chciał pan kierowca, a co powiedział - różne sprawy
                  Odbijmy piłeczkę, co naprawdę powiedział kierowca, a jaka jest wersja "listu czytelnika" - różne sprawy.
      • Gość: zzz jest!!! IP: *.internetia.net.pl 08.03.13, 17:19
        Jest. Spojrzyj na rozkład jazdy i tabliczki na słupach.
        • sverir Re: jest!!! 11.03.13, 12:09
          W autobusach linii 131 po Kowieńskiej (NŻ) są dwa przystanki Litewska (Pętla).
          • Gość: zzz Re: jest!!! IP: *.internetia.net.pl 11.03.13, 12:16
            Bzdura:
            Kowieńska
            Inflancka
            LITEWSKA (Pętla)

            Se doczytaj rozkład:
            www.um.wroc.pl/rozklady/linie/131.html
            • sverir Re: jest!!! 11.03.13, 12:20
              Autobus jadący w niedzielę o 17.02 z Kochanowskiego (linia 131) na rozkładzie wewnątrz autobusu miał dokładnie tak: Kowieńska (NŻ), Litewska (Pętla), Litewska (Pętla). Słowa o Inflanckiej nie było. W związku z tym link sobie wsadź w dupę i pozwól tasiemcom na debaty o rozkładach. Dziękuję.
              • Gość: zzz Re: jest!!! IP: *.internetia.net.pl 12.03.13, 12:24
                W dupę to ty sobie wsadź tablicę tępaku. Tych tablic nikt nie aktualizuje bo tego gościa co je robił wyjebał Smyk w ramach oszczędności. Na słupku, też masz napisane Inflancka a nie Litewska.
                • sverir Re: jest!!! 14.03.13, 17:36
                  No patrz, ptysiu. Przystanek na Sycowskiej, otwarty rok temu, jest na tablicach. A Inflanckiej nie ma, nawet w N.
    • akeyla Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musiał ... 08.03.13, 15:15
      Do przystanku dla wysiadających nie ma nawet 100 metrów, autor listu sam pisze, że z końcowego przystanku kierowca miałby 12 kroków do poprzedniego.
    • Gość: asd Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.13, 15:49
      Właśnie, dlatego nie mam usprawiedliwienia dla kierowców, którzy skracają trasę i nie mogą podejść tych kilku kroków do punktu socjalnego.
    • Gość: maag Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.play-internet.pl 08.03.13, 16:59
      Chamem - to jak widać po twojej wypowiedzi jesteś ty. I co z tego że to 100 metrów dalej, może to dla ciebie jest blisko, a co gdyby ten odcinek miałby przejśc niepełnosprawny o kulach, albo 90letnia babcia o lasce. AUtobus ma sie zatrzymywać tam gdzie jest to wyznaczone, a nie na dzikich przystankach. Widze że jestes bardzo wyrozumiały dla kierowcy - pewno zlałes się niedawno w majty buraku.
    • d.z Ale kiszka...:) 08.03.13, 18:07
      Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest o, że są tacy, którzy kierowcy próbują bronić.
      Jeśli moi drodzy Wam to nie przeszkadza to nie zdziwcie się, jak za jakiś czas inny kierowca wysadzi was z autobusu, gdzieś w polu (bo mu się coś zachciało), jak pani w sklepie popatrzy na was, a potem powie, żebyście sobie poszli do innej pani, bo ona idzie siku... itp itd,
      Bareja i wy jeszcze tego bronicie.
      • sverir Re: Ale kiszka...:) 08.03.13, 18:59
        > Jeśli moi drodzy Wam to nie przeszkadza

        Jest różnica pomiędzy wysadzaniem w szczerym polu, a wysadzaniem 50 metrów od pętli autobusowej.

        > jak pani w sklepie popatrzy na was, a potem powie, żebyście sobie poszli do inn
        > ej pani, bo ona idzie siku... itp itd,

        Podchodzisz do kiosku, chcesz coś kupić, a pani bardzo przeprasza, ale musi iść do toalety. I, niech zgadnę, nie pozwalasz jej, tylko łapiesz za fraki i obijasz twarz?
        • Gość: ixi Re: Ale kiszka...:) IP: *.wroclaw.mm.pl 08.03.13, 23:19
          sverir, mieszkańcy Wrocławia opłacają wam też Internet w lokalach komunalnych?
          Nie ma żadnej różnicy między wysadzeniem w polu a wysadzaniem 50 m od przystanku. Póki jeden z drugim sverir tego nie zrozumieją, póty będziemy mieli w Polsce to co mamy.

          A dla ustalenia uwagi sverira - w którym miejscu jest mowa o przeprosinach ze strony kierowcy?
          • sverir Re: Ale kiszka...:) 09.03.13, 08:37
            > sverir, mieszkańcy Wrocławia opłacają wam też Internet w lokalach komunalnych?

            Nie mieszkam w lokalu komunalnym.

            > Nie ma żadnej różnicy między wysadzeniem w polu a wysadzaniem 50 m od przystanku.

            Zacznij korzystać z komunikacji miejskiej, to różnicę zauważysz.

            > A dla ustalenia uwagi sverira - w którym miejscu jest mowa o przeprosinach ze strony
            > kierowcy?

            Aha, znaczy jeżeli kioskarka nie przeprosi, to wtedy się ją bije? Cudnie.
        • Gość: fafkulce Re: Ale kiszka...:) IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.13, 10:27
          > Podchodzisz do kiosku, chcesz coś kupić, a pani bardzo przeprasza, ale musi iść
          > do toalety. I, niech zgadnę, nie pozwalasz jej, tylko łapiesz za fraki i obijasz twarz?
          Jadąc autobusem płacisz za usługę, która nie jest odpowiednio wykonana, odnosząc się do powyższego przykładu, gdybyś kupił w kiosku gazetę i pani bardzo by Cie przeprosiła, że musi iść do toalety a Ty musiałbyś czekać aż wróci, żeby otrzymać czasopismo za które zapłaciłeś, byłbyś zadowolony? Albo otrzymałbyś inne niż chciałeś i zostałbyś "spławiony" też pewnie uważałbyś, że wszystko jest ok.

          • droch Re: Ale kiszka...:) 09.03.13, 23:25
            Albo dostałby np. weekendową GW bez programu...
            • sverir Re: Ale kiszka...:) 11.03.13, 12:11
              > Albo dostałby np. weekendową GW bez programu...

              O, wtedy to bym chyba zabił, bo to jest stosowna reakcja na problem, nieprawdaż?
          • sverir Re: Ale kiszka...:) 11.03.13, 12:21
            > Albo otrzymałbyś inne niż chciałeś i zostałbyś "spławiony" też pewnie uważałbyś, że wszystko
            > jest ok

            A ty zapewne zabiłbyś sukę?
            • Gość: fafkulce Re: Ale kiszka...:) IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.13, 08:47
              Ktoś zabił kierowcę autobusu? W ogóle to skąd tak drastyczny pomysł? To bardzo źle o tobie świadczy, że w przypadku prostych problemów do głowy przychodzą ci takie rozwiązania.
              • sverir Re: Ale kiszka...:) 12.03.13, 09:54
                Różne rozwiązania mi przychodzą do głowy. Na przykład porównywanie Litewskiej do szczerego pola.
        • urko70 Re: Ale kiszka...:) 11.03.13, 12:49
          sverir napisał:

          > > Jeśli moi drodzy Wam to nie przeszkadza
          >
          > Jest różnica pomiędzy wysadzaniem w szczerym polu, a wysadzaniem 50 metrów od p
          > ętli autobusowej.

          W obu przypadkach jest brak realizacji umówionej usługi.
          Czy chodzi Ci o to, że te 50m to niewielki odcinek, który można sobie przejść?
          • sverir Re: Ale kiszka...:) 12.03.13, 09:53
            > W obu przypadkach jest brak realizacji umówionej usługi.

            Fakt.

            > Czy chodzi Ci o to, że te 50m to niewielki odcinek, który można sobie przejść?

            Nie tyle samo 50 metrów, co 50 metrów od pętli autobusowej.
            • urko70 Re: Ale kiszka...:) 12.03.13, 11:01
              sverir napisał:

              > > W obu przypadkach jest brak realizacji umówionej usługi.
              >
              > Fakt.

              I już to wystarcza.

              > > Czy chodzi Ci o to, że te 50m to niewielki odcinek, który można sobie
              > > przejść?
              >
              > Nie tyle samo 50 metrów, co 50 metrów od pętli autobusowej.

              Czyli czy chodzi Ci o to że to tylko 50m od pętli autobusowej i można sobie to przejść?
              • sverir Re: Ale kiszka...:) 12.03.13, 11:41
                Opiszę Ci pewną sytuację.

                Tramwaj przyjeżdża punktualnie na przystanek A, o godzinie - niech będzie - 12.00. Przystanek ten jest przed ruchliwym skrzyżowaniem. O 12.02 tramwaj ma być na przystanku B. Zakładając, że motorniczy wyruszy natychmiast po zamknięciu drzwi za ostatnim pasażerem, na przystanek B dojedzie punktualnie.
                Ale motorniczy nie odjeżdża natychmiast, bo do tramwaju dobiega zdyszany obywatel. Uprzejmy motorniczy wpuszcza go. Zmiana świateł i tramwaj stoi kolejne 2 minuty (z otwartymi drzwiami).

                Nadchodzi 12.04 i tramwaj znów może ruszać. Ale, autentyczny pech, znów pojawia się grupka zdyszanych obywateli i obywatelek. Przemiły motorniczy znów wpuszcza i znów stoi 2 minuty.

                Na przystanek B przyjeżdża ostatecznie o 12.08, spóźniony 6 minut. Jest to ważny węzeł przesiadkowy, te 6 minut może decydować o tym, że pasażerowie planujący przesiadkę, będą stali 10-15 minut w oczekiwaniu na następny pojazd.

                Jak widać na załączonym obrazku, spóźnienie tramwaju na przystanku B nie wyniknęło z przypadku, którego nie dało się przewidzieć lub uniknąć. Była to odpowiedzialność motorniczego. Złamana więc została umowa ze mną, w której przewoźnik zobowiązał się przewieźć mnie nie tylko do punktu B, ale także w określonym czasie (lub nawet na określoną godzinę). Czy w tej sytuacji wobec motorniczego powinny zostać wyciągnięte konsekwencje?



                • urko70 Re: Ale kiszka...:) 12.03.13, 12:10
                  sverir napisał:

                  > Opiszę Ci pewną sytuację.
                  > [...]
                  > Czy w tej sytuacji wobec motorniczego powinny zostać wyciągnięte konsekwencje?

                  Zanim zaczniemy ten nowy temat, skończy proszę wcześniejszy.
                  • sverir Re: Ale kiszka...:) 12.03.13, 12:13
                    Dobrze.

                    > Czyli czy chodzi Ci o to że to tylko 50m od pętli autobusowej i można sobie to przejść?

                    Chodzi mi o to, że zatrzymanie się 50 metrów od pętli autobusowej to nie jest zatrzymywanie się w szczerym polu. Może pasażer miałby przejśc te 50 metrów, a może z miejsca zatrzymania autobusu szedłby prostopadle do osi jezdni, a może z pętli musiałby się cofnąć. Jeżeli mówimy o naruszeniu umowy, to chyba nie ma większego znaczenia, co miałby zrobić pasażer i w którą stronę iść. Mimo wszystko - nie jest to szczere pole.
                    • pornofan-xxx Re: Ale kiszka...:) 12.03.13, 21:52
                      ta "pętla" nie jest ani 100 , ani nawet 50 metrów dalej, lecz tych metrów ledwie jakieś 10-20, a autor listu jest chyba bezczelnym, chorym umysłowo, kłamcą i sk... gdyż sam przyznaje, że tam jest do pokonania "dodatkowo" jakieś 12 kroków
                      i dlaczego piszę "dodatkowo" ?, albowiem całe życie "pętla" była właśnie dokładnie tam, gdzie ten "straszny" kierowca się teraz wyjątkowo zatrzymał
                    • urko70 Re: Ale kiszka...:) 13.03.13, 09:52
                      sverir napisał:

                      > Dobrze.
                      >
                      > > Czyli czy chodzi Ci o to że to tylko 50m od pętli autobusowej i można so
                      > bie to przejść?
                      >
                      > Chodzi mi o to, że zatrzymanie się 50 metrów od pętli autobusowej to nie jest z
                      > atrzymywanie się w szczerym polu. Może pasażer miałby przejśc te 50 metrów, a m
                      > oże z miejsca zatrzymania autobusu szedłby prostopadle do osi jezdni, a może z
                      > pętli musiałby się cofnąć. Jeżeli mówimy o naruszeniu umowy, to chyba nie ma wi
                      > ększego znaczenia, co miałby zrobić pasażer i w którą stronę iść. Mimo wszystko
                      > - nie jest to szczere pole.

                      W kontekście dotrzymania warunków umowy (dojechania do punktu B) to jest to to samo.
                      Ja tu jednego nie zrozumiałem, może niedoczytałem. Skoro to taki mały odcinek (między zatrzymaniem autobusy przez kierowcę a tą pętlą to czemu kierowca nie podjechał tych kilkudziesiętu metrów, przecież to jest minuta.
                      • sverir Re: Ale kiszka...:) 13.03.13, 10:50
                        > W kontekście dotrzymania warunków umowy (dojechania do punktu B) to jest to to samo.

                        Świetnie. Słusznie więc podejrzewam, że motorniczy z opisanego przeze mnie przypadku również złamał umowę i powinien ponieść stosowne konsekwencje?
                        • urko70 Re: Ale kiszka...:) 13.03.13, 15:57
                          sverir napisał:

                          > > W kontekście dotrzymania warunków umowy (dojechania do punktu B) to jest
                          > to to samo.
                          >
                          > Świetnie. Słusznie więc podejrzewam, że motorniczy z opisanego przeze mnie przy
                          > padku również złamał umowę i powinien ponieść stosowne konsekwencje?

                          W sytuacji kiedy tramwaj powinien ruszyć to motorniczy nie powinien otwierać drzwi.
                          Problem zaczyna się wtedy gdy tych drzwi nie otwiera mimo iż czeka i czeka na swoje "zielone". A otworzyć jedne drzwi, wpuscić pasażera i zamknąć drzwi to max 3-4s.
                          • sverir Re: Ale kiszka...:) 13.03.13, 17:14
                            Czyli skarga i konsekwencje byłyby zasadne. Dziękuję, wiem teraz, że przynajmniej jesteś konsekwentny.
                            • urko70 Re: Ale kiszka...:) 14.03.13, 11:50
                              sverir napisał:

                              > Czyli skarga i konsekwencje byłyby zasadne. Dziękuję, wiem teraz, że przynajmni
                              > ej jesteś konsekwentny.

                              Jeśli zachodziłaby sytuacja opisana w pierwszym zdaniu to tak, jeśli w
                              drugim to moim zdaniem nie. Kwestia udowodnienia jak faktycznie było.
                              • sverir Re: Ale kiszka...:) 14.03.13, 17:37
                                Ale przypadek zatrzymania się 50 metrów przed pętlą i oznajmienie o zakończeniu trasy przyjmujesz na wiarę:)
                      • pornofan-xxx Re: Ale kiszka...:) 13.03.13, 15:49
                        ponieważ pozostawiając autobus na nowej pętli zamiast na starej i wychodząc jednocześnie na dłużej, bo do toalety, blokowałby poruszanie się innych autobusów po nowej pętli
    • byrcyn11 Przestańcie się podniecać, bo to 08.03.13, 18:52
      tylko przygotowanie przez duet Dutkiewicz-Smyk rozpieprzenie MPK we Wrocławiu w obecnej formie. A jakby się chamstwo buntowało (kierowcy i motorniczowie), to trzeba wrocławskie ludziska odpowiednio do nich nastawić ;-) Który to już list "zatroskanego pasażera" w ostatnim roku ;-)
      • d.z Re: Przestańcie się podniecać, bo to 08.03.13, 19:07
        byrcyn11 napisał:

        > tylko przygotowanie przez duet Dutkiewicz-Smyk rozpieprzenie MPK we Wrocławiu w
        > obecnej formie.

        MPK już dawno powinno zostać podzielone na oddzielne przedsiębiorstwa tramwajowe i autobusowe.
        Nie ma się czego bać. Tak zrobiono np. w Gdyni, Warszawie i tam mają komunikację lepszą niż we Wrocławiu.
    • natassja Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musiał ... 08.03.13, 19:34
      Zatrzymywanie się na przedostatnim przystanku było nagminne po otwarciu pętli sto metrów dalej. Panowie kierowcy musieli nadłożyć drogi, żeby dupę przetransportowac do kibelka i zrobić sobie kawkę. Zgłoszenia mieszkańców odniosły skutek bo potem już jechali na koniec. Widac pojedyncze przypadki się zdarzają.
    • ewelina2209 Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musiał ... 09.03.13, 09:36
      bez przesady, zdarzyło mi się czasem czekać w autobusie np na Kromera bo kierowca biegł za potrzebą ale nikt afery z tego powodu nie robi. trzeba być wyrozumiałym.
      z drugiej strony kierowca o którym piszesz sam jest sobie trochę winien bo jeśli w ten sposób odzywa się do pasażera to skargę ma murowaną. mógł grzecznie przeprosić pasażerów bez zbędnego wdawania się w szczegóły. kto chciałby czekać to by zaczekał, inni by się przeszli kawałek.
    • ewelina2209 Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musiał ... 09.03.13, 09:41
      po chwili namysłu uważam ten cały artykuł za jakieś trollowanie. po co zamieszczać taką bezsensowną paplaninę?
    • ukar_wroc Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musiał ... 09.03.13, 10:40
      Kolejna leniwa i sfrustrowana menda nie mogła ruszyć tłustej dupy, tylko robi problemy ludziom pracującym...
      Zakładając, że to nie kolejny "List od czytelnika" spłodzony w bólu i pocie na pl. solnym...
    • truten.zenobi w tym miejscu warto wspomnieć iż 09.03.13, 10:49
      dzięki miłościwie nam panującym wiek emerytalny podniesiono do 67, długotrwałe siedzenie sprzyja problemom urologicznym... więc musimy być przygotowani na to ze cześć kierowców będzie musiała co przystanek wyskakiwać na "chwilę" by poszukać toalety.
      • Gość: elmumio Re: w tym miejscu warto wspomnieć iż IP: *.internetia.net.pl 09.03.13, 12:49
        Chyba nikt z piszących tutaj nie ma pojęcia, jak wyglądają opisywane przystanki. Pętla dawno została przeniesiona, przystanek nazywa się Inflancka, nie Litewska-Pętla. Szofer łaski nie robi. Kurs jest do przystanku Litewska i koniec. Czy znajduje się 20, 200 czy 2000 od poprzedniego psim obowiązkiem jest tam dojechać. Kółko na 131 to 45-50 minut, więc dorosły człowiek jest w stanie kontrolować swoje potrzeby w tym czasie. Osobiście miałem przygodę z takim misiem, który również zatrzymał się w czasach gdy na obecnej Inflanckiej był przystanek końcowy. Na pytanie o numer służbowy odpowiedział spie...j.
        Co ciekawe najczęściej tego typu przypadki dotyczą starszych kierowców, którzy zatrzymali się mentalnie 30 lat temu.
        • truten.zenobi Re: w tym miejscu warto wspomnieć iż 09.03.13, 16:32
          więc dorosły człowiek jest w stanie kontrolowa
          > ć swoje potrzeby w tym czasie.

          > Co ciekawe najczęściej tego typu przypadki dotyczą starszych kierowców,

          no cóż tak to z wiekiem bywa... mam nadzieję ze się przekonasz na własnej skórze...
        • Gość: Marian Re: w tym miejscu warto wspomnieć iż IP: 195.206.126.* 12.03.13, 12:17
          Oczywiście, że łaski nie robi.
          Na przystanku był 30 minut przed czasem, miał 30 minut na dojechanie do pętli.
          Więc o co te dyskusje?
        • inka_blondynka1 Re: w tym miejscu warto wspomnieć iż 13.03.13, 18:24
          Gość portalu: elmumio napisał(a):

          > Chyba nikt z piszących tutaj nie ma pojęcia, jak wyglądają opisywane przystanki
          > . Pętla dawno została przeniesiona, przystanek nazywa się Inflancka, nie Litews
          > ka-Pętla. Szofer łaski nie robi. Kurs jest do przystanku Litewska i koniec. Czy
          > znajduje się 20, 200 czy 2000 od poprzedniego psim obowiązkiem jest tam dojech
          > ać. Kółko na 131 to 45-50 minut, więc dorosły człowiek jest w stanie kontrolowa
          > ć swoje potrzeby w tym czasie. Osobiście miałem przygodę z takim misiem, który
          > również zatrzymał się w czasach gdy na obecnej Inflanckiej był przystanek końco
          > wy. Na pytanie o numer służbowy odpowiedział spie...j.
          > Co ciekawe najczęściej tego typu przypadki dotyczą starszych kierowców, którzy
          > zatrzymali się mentalnie 30 lat temu.

          ja wiem jak wygladaja te przystanki. mieszkam tu :). Racja "szofer łaski nie robi" , ale spróbujmy zrozumiec człowieka.
    • capuro Byłem w podobnej sytuacji. 09.03.13, 12:46
      Jechałem autobusem linii D z Kleciny na Rondo Reagana. Na przystanku przy Galerii Dominikańskiej kierowca się zatrzymał, wyszedł do nas - pasażerów - i uprzejmie przeprosił za chwilę postoju, bo musi iść za potrzebą. Przerwa trwała około 5 min i nikt do nikogo nie miał pretensji. Wszyscy jesteśmy ludźmi i przy odpowiednim podejściu, można takie sytuacje zrozumieć. Ważne jest tylko podejście obu stron. Jeśli kierowca rzeczywiście zachował się w taki sposób, to uważam to za naganne i z pewnością również złożyłbym skargę.
    • pornofan-xxx Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 12.03.13, 21:44
      ta "pętla" nie jest ani 100 , ani nawet 50 metrów dalej, lecz tych metrów ledwie jakieś 10-20, a autor listu jest chyba bezczelnym, chorym umysłowo, kłamcą i sk....
      • inka_blondynka1 Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 13.03.13, 18:16
        A ja myśle,że oburzony czytelnik sam chciał siku i być może ...nie zdążył. Dlatego tak się wscieka. Prawda jest taka,że rzeczywiście jest to odcinek 10-20 metrów. Być może kierowca autobusu już...nie mógł... Bądźmy ludźmi i postarajmy się zrozumieć innych :)
    • Gość: mc Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.w86-199.abo.wanadoo.fr 13.03.13, 18:25
      daa.pl/4q46 chce pogac na fb

      daa.pl/4q46 chce pogac na fb

      daa.pl/4q46 chce pogac na fb
      • Gość: cipciuś Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.13, 22:17
        kto mi chapnie dzide?
    • d.z Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 13.03.13, 22:25
      indywidualismus napisał:

      > Ja pierd.... co za oszołom !!

      No - to cham bez krawata. Przecież nie musiał jechać tym autobusem tylko na piechotę mógł iść.
      I jeszcze nie pożałował biednego kierowcy. Pewnie też nie żałuje kasjerek w marketach, maszynistów w pociągach, motorniczych i biednych pań urzędniczek zmuszonych do obsługi petentów choć wolałyby sikać!
      • pornofan-xxx Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 14.03.13, 16:36
        Problemem są właśnie tacy ludzie jak autor i ty, co chcieliby jeden system feudalny zastąpić innym systemem feudalnym, gdzie to klient (konsument) ma być Pan i władca. Nie potraficie zrozumieć, że w ani jednym ani drugim przypadku nie będzie dobrze, gdyż dobrze będzie tylko gdy ludzie będą się wzajemnie szanowali niezależnie od chwilowych ról, jakie akurat zajmują w kontaktach ze sobą. na tym to ma polegać, że w żadnym wypadku nikt nie będzie sobie rościł prawa do zachowywania się jak Pan Cham, gdzie jego racja ma być najmojsza.
        • inka_blondynka1 Re: Kierowca autobusu MPK skrócił trasę, bo musia 14.03.13, 22:13
          rany,zastanawiam się jakie musi miec straszne pełne pretensji życie kazdy kto robi problem z sytuacji podobnej jak ta tutaj. gdzie podziała sie życzliwośc i zrozumienie drugiego człowieka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka