z_innej_beczki
25.07.04, 20:07
"Czy można nie wpuścić kontrolera do mieszkania? Teoretycznie tak, choć jak
zapewnia kierowniczka, taka sytuacja jeszcze się nie zdarzyła. Pracownicy
Poczty siłą nie wejdą, ale spisują protokół i za jakiś czas odwiedzają
podejrzane mieszkanie ponownie."
Czy podejrzane mieszkanie to takie, do którego nie wpuszcza się jakiegoś
urzędasa?? Nie mam takiego obowiązku, a podejrzany to jest facet, który od
frontu wypytuje o sprzęty w mieszkaniu, tym bardziej, jeśli dobijać się będzie
wielokrotnie. Nie jestem pewien, czy najlepszym rozwiązaniem nie byłoby po
prostu spuścić natręta ze schodów.