Dodaj do ulubionych

Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalować ...

23.05.13, 11:27
W tym miejscu chciałem pozdrowić patrol drogówki, który kilka dni temu zgarnął z chodnika rowerzystę. Było to około godziny 16 na ul. Pułaskiego między Kościuszki i Małachowskiego. Z całego serca życzę panom mundurowym przepisowego przejazdu na rowerach tym odcinkiem o tej porze.
PS. Na szpital się nie dorzucam.
Obserwuj wątek
    • sajetan_tempe OC dla rowerzystów 23.05.13, 11:49
      Chciałbym dołożyć swoje kilka słów co do postulowanego przez niektórych obowiązku posiadania OC przez rowerzystów.

      Po pierwsze, w umowach ubezpieczenia samochodowego OC zawartych od 11 czerwca 2012 r. limity wynoszą odpowiednio do 5 mln euro za szkody na osobie w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych i 1 mln euro za szkody w mieniu w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych.

      Limity te odzwierciedlają możliwe szkody, jakie może spowodować samochód: śmierć, poważne uszkodzenia ciała (także wielu osób), uszkodzenia mienia publicznego i prywatnego, itd., itd.

      Jakie szkody może spowodować rowerzysta? Hmmm... W razie kolizji wygiąć komuś maskę samochodu? Zbić szybę? Urwać lusterko? Jaka będzie ta szkoda? Przeciętny dorosły człowiek będzie ją w stanie pokryć z własnej kieszeni.

      Proszę więc, dokładając się do słów Czechofila, o zakończenie tej dyskusji :).
      • droch Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 12:02
        Z łatwością mogę sobie wyobrazić sytuację, że pechowy rowerzysta powoduje wypadek, w którym zostaje uszkodzony tramwaj. Jeśli pokrywasz takie szkody od ręki, gratuluję :)
        • Gość: z Re: OC dla rowerzystów IP: 217.237.185.* 23.05.13, 12:45
          podaj chociaż jeden przykład uszkodzenia tramwaju przez rowerzystę... co za bzdury wymyślasz!!!
          • Gość: miki [...] IP: *.opera-mini.net 23.05.13, 20:10
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: inns Czechofil to pracownik GW IP: *.dynamic.mm.pl 23.05.13, 20:34
              Parę godzin temu pisaliśmy w tym miejscu, że czechofil judzi na forum jedynie po to, aby zwiększyć klikalność forum.
              Dziwnym trafem po paru godzinach wpisy moje, qwerfvcxzasd oraz Tomasza K. zostały przesunięte na inną pozycję, a inne zostały całkiem usunięte. Teraz znajdują się na samym dole drzewka (post pt. "kto to jest ten czechofil"). widać na pozycji szóstej zbyt widoczne były.
              Co więcej zawsze tak wygadany czechofil akurat na te posty nie odpowiedział.
              Żal, wyborcza szczuje na siebie ludzi, skutecznie obrzydza dość ważny temat jakim jest polityka transportowa miasta w imię ratowania czytalności.
              • sverir Re: Czechofil to pracownik GW 23.05.13, 22:14
                Ja tam nie widzę na dole wątku o czechofilu, u mnie jest na pozycji szóstej aktualnie.
      • masofrev Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 12:04
        sajetan_tempe napisał:

        > Chciałbym dołożyć swoje kilka słów co do postulowanego przez niektórych obowiąz
        > ku posiadania OC przez rowerzystów.

        > Jakie szkody może spowodować rowerzysta? Hmmm...
        Proszę bardzo: jadę sobie ciężarówką pod wiaduktem na Zielińskiego. Nagle z chodnika przed moją "maskę" wjeżdża rowerzysta (wcale nierzadkie zjawisko). Hamuję, wpadam w poślizg, łamię podpory (podobna nawet micrą można je skosić ;-), wiadukt się wali. Koszty? Oszacuj sam...

        A nieprawdopodobne na pierwszy rzut oka wypadki jednak się zdarzają...
        • Gość: realista Re: OC dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 12:18
          > Proszę bardzo: jadę sobie ciężarówką pod wiaduktem na Zielińskiego. Nagle z cho
          > dnika przed moją "maskę" wjeżdża rowerzysta (wcale nierzadkie zjawisko). Hamuję
          > , wpadam w poślizg, łamię podpory (podobna nawet micrą można je skosić ;-), wia
          > dukt się wali. Koszty? Oszacuj sam...


          Jakaż to prędkość spowodowała tak niesamowity poślizg? Od pasów jest ze 40m.

          Trochę za dużo filmów oglądacie.
          Policja zakwalifikowałaby to jako niedostosowanie prędkości do warunków na drodze i obciążyła winą. Mandat+ odszkodowanie z Twojego OC.

          • masofrev Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 12:33
            Gość portalu: realista napisał(a):

            > Jakaż to prędkość spowodowała tak niesamowity poślizg? Od pasów jest ze 40m.
            A dlaczego do pasów? Rowerzyści nie przejmują się pasami, potrafią zjechać z chodnika na jezdnię w dowolnym miejscu.

            > Policja zakwalifikowałaby to jako niedostosowanie prędkości do warunków na drod
            > ze i obciążyła winą. Mandat+ odszkodowanie z Twojego OC.
            Ok, więc nie wpadam w poślizg, tylko skręcam, by rowerzysty nie zmiażdżyć. Zadowolony?
          • tbernard Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 14:01
            > Policja zakwalifikowałaby to jako niedostosowanie prędkości do warunków na drodze i obciążyła winą.

            To tylko świadczy o dyletanctwie policji. Idą na ogół na łatwiznę. Rowerzysta winny zamieszania od razu się ulotnił i jest tylko słowo kierowcy. No i kierowca ma OC, więc najłatwiej wystrzelić w niego z wytrycha pod tytułem: niedostosowanie.
        • Gość: Tomasz K. Re: OC dla rowerzystów IP: *.centertel.pl 23.05.13, 12:22
          > Proszę bardzo: jadę sobie ciężarówką pod wiaduktem na Zielińskiego. Nagle z cho
          > dnika przed moją "maskę" wjeżdża rowerzysta (wcale nierzadkie zjawisko). Hamuję
          > , wpadam w poślizg, łamię podpory (podobna nawet micrą można je skosić ;-), wia
          > dukt się wali. Koszty? Oszacuj sam...

          Jasne.
          Wjeżdżasz w wiadukt, wiadukt się wali, nieszczęśliwie jest na nim pociąg, wpada w przepaść na inne samochody. Pod nimi robi się czarna dziura która pochłania cały świat.
          Genialne!
        • Gość: z Re: OC dla rowerzystów IP: 217.237.185.* 23.05.13, 12:46
          nie kłam że się zdarzają! podaj chociaż jeden przykład z ostatnich 50 lat że rowerzysta w ten sposób we Wrocławiu coś uszkodził.
          • masofrev Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 13:03
            Gość portalu: z napisał(a):

            > nie kłam że się zdarzają! podaj chociaż jeden przykład z ostatnich 50 lat że ro
            > werzysta w ten sposób we Wrocławiu coś uszkodził.

            Umiesz czytać? Przeczytaj jeszcze raz: "A nieprawdopodobne na pierwszy rzut oka wypadki jednak się zdarzają..." Jest tu choć słowo o rowerzyście?

            A teraz trochę z innej beczki: prawdopodobieństwo hipotetycznego wypadku, opisanego przeze mnie, jest oczywiście niewielkie. Jednak z tego, że taki wypadek do tej pory się NIE WYDARZYŁ nie wynika, że nie może WYDARZYĆ SIĘ W PRZYSZŁOŚCI. Podobnie jak z faktu, że do tej pory nie wygrałeś w totolotka nie wynika, że nie możesz wygrać w przyszłości...
            • Gość: Tomasz K. Re: OC dla rowerzystów IP: *.centertel.pl 23.05.13, 13:14
              > A teraz trochę z innej beczki: prawdopodobieństwo hipotetycznego wypadku, opisa
              > nego przeze mnie, jest oczywiście niewielkie. Jednak z tego, że taki wypadek do
              > tej pory się NIE WYDARZYŁ nie wynika, że nie może WYDARZYĆ SIĘ W PRZYSZŁOŚCI.
              > Podobnie jak z faktu, że do tej pory nie wygrałeś w totolotka nie wynika, że ni
              > e możesz wygrać w przyszłości...
              Czyli według Ciebie piesi również powinni wykupywać obowiązkowe OC?
              Równie dobrze pieszy może wejść na jezdnię, a Ty w wyniku nagłego skrętu spowodujesz nieprawdopodobną katastrofę lądową.
              • Gość: z No cóż, wielu ludzi żyje na co dzień w błogiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.13, 13:22
                nieświadomości, że mogą cywilnie odpowiadać za różne zdarzenia z ich udziałem. Tak samo jak np. właściciel domu, z którego dachu może coś spaść na głowę np. listonoszowi - i kto za to odpowiada? Chyba nie sądzisz, że Urząd Miasta? ;) Podobnie jest ze zdarzeniami na ulicy, tyle tylko, że najczęściej na miejscu zdarzenia pozostaje kierowca z rozwalonym samochodem, a pieszy lub rowerzysta czmychają z miejsca zdarzenia i nie ma kogo pociągnąć do odpowiedzialności materialnej.
                • turbo_wesz Re: No cóż, wielu ludzi żyje na co dzień w błogie 23.05.13, 13:28
                  i dlatego należy pieszych i rowerzystów wyposażyć w rejestracje, OC, kaski i najlepiej system kontroli trakcji
              • masofrev Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 14:42
                Gość portalu: Tomasz K. napisał(a):

                > Czyli według Ciebie piesi również powinni wykupywać obowiązkowe OC?
                Każdy robi wedle swego uznania. Z tego co wiem, moje OC pokrywa również wypadki w życiu codziennym.

                > Równie dobrze pieszy może wejść na jezdnię, a Ty w wyniku nagłego skrętu spowod
                > ujesz nieprawdopodobną katastrofę lądową.
                Oczywiście, że może... Tylko pieszy porusza się 5 razy wolniej od rowerzysty, co odpowiednio zmniejsza prawdopodobieństwo nagłego wtargnięcia.
          • tbernard Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 14:04
            > nie kłam że się zdarzają! podaj chociaż jeden przykład z ostatnich 50 lat że rowerzysta w ten sposób we Wrocławiu coś uszkodził.

            Nawet jeśli zaistniało takie zdarzenie, to rowerzysta ulatnia się i możesz szukać wiatru w polu.
            • embriao Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 18:19
              ale zdarzenie nie ulatnia się. Więc znajdź taki przypadek z adnotacją - rowerzysta zbiegł.
              Bo ja znam za to multum przypadków w stylu spowodował wypadek autem i uciekł.
              www.google.pl/search?q=potr%C4%85ci%C5%82+autem+i+uciek%C5%82+wroc%C5%82aw&aq=f&oq=potr%C4%85ci%C5%82+autem+i+uciek%C5%82+wroc%C5%82aw&aqs=chrome.0.57.7049j0&sourceid=chrome&ie=UTF-8
              Zrób takie coś rowerem w ten sam czas to pogadamy.
        • kinemator Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 13:09

          > sajetan_tempe napisał:
          >
          > > Chciałbym dołożyć swoje kilka słów co do postulowanego przez niektórych o
          > bowiąz
          > > ku posiadania OC przez rowerzystów.
          >
          > > Jakie szkody może spowodować rowerzysta? Hmmm...
          > Proszę bardzo: jadę sobie ciężarówką pod wiaduktem na Zielińskiego. Nagle z cho
          > dnika przed moją "maskę" wjeżdża rowerzysta (wcale nierzadkie zjawisko). Hamuję
          > , wpadam w poślizg, łamię podpory (podobna nawet micrą można je skosić ;-), wia
          > dukt się wali. Koszty? Oszacuj sam...
          >
          > A nieprawdopodobne na pierwszy rzut oka wypadki jednak się zdarzają...
          Taka sama sytuacja może być z pieszym. Każdy człowiek ma mieć obowiązkowe OC?
          • Gość: s. Re: OC dla rowerzystów IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.05.13, 16:50
            Prawdziwa sytuacja z pieszym:

            Jadę motocyklm przez Szklarską Porębę, przepisowo jakby ktoś pytał bo nigdzie się nie śpieszyło do tego motocykl zabytkowy, nagle za ślepym zakrętem wychodzi pieszy na jezdnię prosto pod koło.
            Szybko go ominąłem i gdy musiałem mocno się pochylić żeby zostać na swoim pasie i nie zderzyć się z kimś czołowo w pewnym momencie przednia opona puściła i się wywróciłem.
            Na szczęście samochód z naprzeciwka zdążył przejechać, motocykl zatrzymał się na wysokim krawężniku, straty duże. Była policja - ewidentna wina pieszego.

            Dałem do wyceny - 14 tyś. zł
            Gość rencista szedł na drugą stronę ulicy po papierosy.

            Chciałem tylko 4 tyś. byłby to koszt używanych części, niestety niektóre już były nie do dostania. Robociznę sam bym zrobił.

            Oczywiście co powiedział gość kilka dni później - nie zapłacę.
            Ile przy tym dostałem gorzkich słów już nie wspomnę. od wariatów bo motocyklami jeżdżą wariaci do tekstów, że na jego koszt chcę wyremontować motocykl.

            Gdy w przygotowaniu do sprawy poszedł 1 tyś. zł dałem sobie spokój, bo byłby to 1 tysiąc do naprawy, a żeb się sądzić to był początek kosztów i nie wiadomo kiedy odzyskałbym te pieniądze.


            Gdyby miał zapłacone OC sytuacja byłaby inna.

            A rowerzysta sprawia większe zagrożenie niż pieszy.


            A czechofi jest fanatykiem, takich ludzi się ignoruje.
        • Gość: Tu Bylec Re: OC dla rowerzystów IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.05.13, 00:10
          masofrev napisał:
          > Proszę bardzo: jadę sobie ciężarówką pod wiaduktem na Zielińskiego. Nagle z cho
          > dnika przed moją "maskę" wjeżdża rowerzysta (wcale nierzadkie zjawisko). Hamuję
          > , wpadam w poślizg, łamię podpory ...

          A gdyby tu wasza matka przechodziła...
      • sverir Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 12:13
        > Jakie szkody może spowodować rowerzysta?

        Jakie może? Śmierć, trwałe kalectwo, złamanie, wstrząs mózgu. Jakie powoduje? W 2012 w wypadkach z udziałem pieszych i rowerzystów zginęły 2 osoby, rannych zostało 138. Wątpię, by były to osoby, które miały zaczerwienienie na twarzy.
        • Gość: z Re: OC dla rowerzystów IP: 217.237.185.* 23.05.13, 12:47
          czy rowerzysta kiedyś zabił kogoś innnego niż siebie ??
          • sverir Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 12:50
            W statystykach policyjnych za rok 2012 w wypadkach z winy rowerzystów, w których piesi byli ofiarami, jest 2 zabitych i 130 rannych.
          • Gość: z Ależ oczywiście, i to niejeden raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.13, 13:26
            Np. kilka lat temu w Siedlcach pędzący chodnikiem rowerzysta potrącił starszą osobę, a ta upadając uderzyła głową o krawężnik - śmierć na miejscu. I to niejedyny taki przypadek. Pomijam zdarzenia, gdy kierowca samochodu unikając potrącenia rowerzysty zderzał się z innym pojazdem (też ze skutkiem śmiertelnym dla siebie lub drugiego kierowcy).
            • tbernard Re: Ależ oczywiście, i to niejeden raz 23.05.13, 14:08
              > Pomijam zdarzenia, gdy kierowca samochodu unikając potrącenia rowerzysty zderzał się z innym pojazdem (też ze skutkiem śmiertelnym dla siebie lub drugiego kierowcy).

              Zapewne jest to spory odsetek z kategorii: z niewiadomych przyczyn zjechał nagle ...
              Rowerzysta się ulatnia i pozostaje owe "z niewiadomych przyczyn"
      • pit_sam_pras Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 14:28
        Sprawdź ile kosztuje malowanie maski, sprawdź ile kosztuje nowy reflektor, sprawdź ile kosztuje naprawa wygiętego słupka A, sprawdź ile kosztuje kompletne lusterko boczne, albo ile kosztuje poduszka powietrzna.
        Przestaniesz pieprzyć o tym, że to grosze, które bez problemu każdy wyda szczególnie kiedy musi je wydać z winy jakiegoś barana (nie ważne czy to rowerzysta czy ktokolwiek inny).
        • Gość: wyobraźnia Re: OC dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 15:44
          Teraz jeszcze usłyszymy o rowerzystach wyginających słupki czy aktywujących poduszki.
          Może powiedz o tym przypadku z zeszłego tygodnia, kiedy rozpędzony rowerzysta uderzył w bok Volvo i doprowadził do jego dachowania. A potem uciekł.
          • pit_sam_pras Re: OC dla rowerzystów 23.05.13, 18:26
            zmień nick na "brak wyobraźni"
          • Gość: rowery do obory Re: OC dla rowerzystów IP: *.wroclaw.mm.pl 23.05.13, 23:06
            Kupisz sobie coś kiedyś droższego niż rower za 5 dych na Niskich Łąkach, ktoś ci to coś zniszczy, po czym stwierdzając że posiada jedynie własną gołą dupę a środków finansowych zero zacznie krzyczeć żeś oszust i złodziej bo to niemożliwe żeby rzeczy tyle kosztowały - on takich rzeczy nie zna :-)
            A ty, widzisz, jeszcze nie zniszczyłeś a już krzyczysz.
      • Gość: szkoda_słów Re: OC dla rowerzystów IP: *.wroclaw.mm.pl 23.05.13, 23:16
        > Jakie szkody może spowodować rowerzysta? Hmmm... W razie kolizji wygiąć komuś m
        > askę samochodu? Zbić szybę? Urwać lusterko? Jaka będzie ta szkoda? Przeciętny dorosły
        > człowiek będzie ją w stanie pokryć z własnej kieszeni.

        Hmmm.
        Wiesz ile kosztuje wymiana maski i szyby w nowym samochodzie na gwarancji w ASO? A nie daj boże szyba ogrzewana, z czujnikami deszczu i oświetlenia? A wiesz ile taka wymiana trwa? A wiesz, że poszkodowany może zażyczyć sobie samochód zastępczy na czas naprawy?
        Serio przeciętnego dorosłego rowerzystę stać na wyjęcie 15000zł na pokrycie szkód? To faktycznie wyjaśnia nonszalancję w podejściu do kwestii OC, ale brzmi jednak lekko niewiarygodnie.

    • khysiek Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalować ... 23.05.13, 11:53
      Problemem nie są ogólnie rowery ale część zaślepionych histeryków rowerowych, którzy uważają się za święte krowy i żądają coraz więcej praw, a sami nie zamierzają się NIGDZIE stosować do żadnych przepisów. Najgorsze jest to, że zmiany i przepisy są pod nich robione a często nie pomagają w ruchu rowerowym a wręcz przeszkadzają, na dodatek wywołując irytację innych użytkowników dróg i chodników. To nie rower jest problemem, ale tacy ludzie jak Ty.
      Przepisy powinny być takie same dla wszystkich użytkowników dróg ze wszystkimi konsekwencjami.

      >Rowerzyści powodują bardzo dużo wypadków
      >Częściowo jest to prawda, ale ostatnie statystyki policyjne wyraźnie wskazują na to, że to >kierowcy w starciu na jezdni z rowerzystami są częściej stroną winną, do tego ta tendencja >rośnie...

      Gdzie można się zapoznać w tymi statystykami ?
      Nie twierdze że powodują bardzo dużo wypadków ale (ewentualne) zagrożenie jakie sprawiają jest nie mierzalne gdyż rowerzysta szybko znika z miejsca przestępstwa, nie da się go w żaden sposób zidentyfikować.
      Rowery (rowerzyści) poruszające się po drogach publicznych powinny być rejestrowane i mieć widoczne tablice, tak jak KAŻDY inny pojazd poruszający się po drogach publicznych.

      >Rowerzyści masowo potrącają pieszych na chodnikach

      >Oczywista nieprawda, należałoby się wręcz dziwić, że przy tak dużym udziale rowerzystów >w jeździe po chodnikach dochodzi do tak niewielu zdarzeń.

      Kierując się własną logiką i wyobrażeniem (podobnie jak czechofil) twierdzę że większość takich przypadków nie jest zgłaszana. Poza tym zagrożenie które nie powoduje wypadków a "jedynie" stres podczas ucieczki przed stratowaniem przez rowerzystę też się liczy, nawet jeśli nie jest rejestrowane.

      Rowerzyści jeżdżą nagminnie bez oświetlenia

      Problem wyolbrzymiony, zwłaszcza w tak dużym mieście jak Wrocław (latarnie uliczne). Faktycznie nieznaczna liczba rowerzystów porusza się (najczęściej jednak poza jezdnią) bez oświetlenia, ale nie ma to praktycznie żadnego przełożenia na ich bezpieczeństwo. Najwięcej wypadków z udziałem rowerzystów (70 proc.) ma miejsce w ciągu dnia, w nocy to tylko ok. 1 proc...
      Buehehe, no tak, skoro są latarnie to nie trzeba mieć oświetlenia ? Czyli auta i motocykle niepotrzebnie świecą autami w mieście, tak ? Rower powinien miec dokładnie takie samo oświetlenie jak auta, zwłaszcza że jest o wiele mniejszy.

      >Rowerzyści powinni posiadać OC

      >W Europie jeszcze niedawno obowiązywało ono tylko w Szwajcarii, ale zlikwidowała ona ten >system, gdyż generował on wyższe koszty niż te, które wynikały z wypadków >powodowanych przez rowerzystów...

      Powinni posiadać OC tak samo jak KAŻDY inny użytkownik dróg publicznych.

      > Rowerzyści powinni posiadać uprawnienia do jazdy po jezdni

      > Zacznijmy od tego, że większość rowerzystów (a zwłaszcza ci jeżdżący po jezdni) ma
      > prawo jazdy, reszta zaś zdawała w szkole podstawowej egzamin na kartę rowerową. W
      > systemie nic się właściwie nie zmieniło, z wyjątkiem tego, że po ukończeniu 18. r.ż. karta
      > rowerowa nie jest już wymagana do poruszania się na rowerze. Nikt jednak nie zwolnił
      > rowerzystów ze znajomości i przestrzegania przepisów drogowych, podobnie jak nikt nie
      > zwalnia z tego obowiązku pieszych. Ustawodawca uznał jednak (podobnie jak w reszcie
      > cywilizowanej Europy), że poruszanie się na rowerze nie wymaga szczególnych kwalifikacji
      > i odstąpił od tego obowiązku.

      Niestety jak widać po tym co się często dzieje na drogach zwolnienie z tego obowiązku było pochopne. Poza tym twoje twierdzenie że większość rowerzystów posiada prawa jazdy jest wyssane z palca.

      > Rowerzyści powinni jeździć w kaskach

      > Otóż nie ma żadnych dowodów na to, że kask chroni przed poważnymi urazami głowy, są
      > natomiast na to, że źle dopasowany albo źle założony do takich urazów często prowadzi.
      > Poza tym w krajach, gdzie wprowadzono obowiązek jazdy w nim, liczba rowerzystów
      > drastycznie spadła...

      Na pewno można znaleźć podobne "rewelacje" o pasach bezpieczeństwa, zderzakach i poduszkach powietrznych. Kolejny punkt w stylu: żadamy praw do wszystkiego a sami nie zamierzamy dostosowywać do niczego.

      > Rowerzyści jeżdżą po jezdni, kiedy mają obok ścieżkę rowerową

      > Laicy nie wiedzą, że pod pojęciem "ścieżki rowerowej" kryje się kilka trochę innych kategorii > prawnych. Czym innym jest bowiem pas i droga dla rowerów (one są obowiązkowe), a
      > czym innym tzw. cyklochodnik, z którego rowerzyści według wielu ekspertów prawnych nie
      > mają obowiązku korzystać. Z drogi i pasa rowerowego również nie muszą korzystać, jeśli
      > nie są one wyznaczone dla kierunku, w którym się poruszają lub zamierzają skręcić...

      To już jest szczyt, po to jest ścieżka SPECJALNIE dla łaskawego Pana żebyś nią jeździł, ale Jaśnie Pan jak widać ma swoje widzimisia. To, że ścieżki nie tworzą systemu to problem zarządców dróg i tam należy uderzać, a nie robić to co jest wygodne tylko dla siebie.

      Pozdrowienia dla normalnych po każdej stronie barykady.
      • jureek Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa 23.05.13, 12:03
        khysiek napisał:

        > To już jest szczyt, po to jest ścieżka SPECJALNIE dla łaskawego Pana

        Błąd w założeniach. Większość ścieżek rowerowych w Polsce nie jest robiona dla rowerzystów, lecz dla kierowców.
        Jura
        • dzielanski Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa 23.05.13, 12:14
          Do tego, co napisałeś, dodam, że autor listu wcale nie domaga się budowy dróg rowerowych prowadzących "w każde miejsce, w jakie chciałby jechać". Po prostu pisze, że tam, gdzie droga rowerowa nie prowadzi w miejsce, w które chciałby jechać rowerzysta, lub nie biegnie w kierunku, w którym się on porusza, to rowerzysta po prostu nie ma on obowiązku z niej korzystać.
          Zresztą - wbrew opinii niektórych kierowców bardzo lubiących słuchać dźwięku własnego klaksonu - to ostatnie jest zupełnie oczywiste. Na tej samej zasadzie można by twierdzić, że skoro droga rowerowa w jakimś miejscu się urywa, to cyklista ma obowiązek przesiąść się w tym miejscu w samochód, zacząć iść piechotą, albo się zdematerializować.
      • kinemator Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa 23.05.13, 13:04
        > >W Europie jeszcze niedawno obowiązywało ono tylko w Szwajcarii, ale zlikwi
        > dowała ona ten >system, gdyż generował on wyższe koszty niż te, które wynik
        > ały z wypadków >powodowanych przez rowerzystów...
        >
        > Powinni posiadać OC tak samo jak KAŻDY inny użytkownik dróg publicznych.
        Piesi nie posiadają OC. Kierowcy w sumie też nie posiadają OC, bo polisa przypisana jest do pojazdu. Rowery nie są rejestrowane więc utrudnione jest powiązanie polisy OC z rowerem. Gdyby wiązać polisę OC z rowerzystą to nie mógłbyś legalnie jeździć wypożyczonym rowerem.
      • Gość: Jacek Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa IP: 194.93.127.* 23.05.13, 13:58
        > Gdzie można się zapoznać w tymi statystykami ?

        www.gddkia.gov.pl/userfiles/articles/i/infrastruktura-rowerowa_3000/zdarzenia_rowerowe_2008_2011.pdf (rozdział 3.4)

        > Nie twierdze że powodują bardzo dużo wypadków ale (ewentualne) zagrożenie jakie
        > sprawiają jest nie mierzalne gdyż rowerzysta szybko znika z miejsca przestępst
        > wa, nie da się go w żaden sposób zidentyfikować.

        Czy masz jakieś statystki, na podstawie których wyciągasz takie wnioski? Jeśli już dochodzi do wypadku z udziałem rowerzysty, to raczej trafia on na pogotowie, a nie "szybko znika z miejsca przestępstwa".

        > Buehehe, no tak, skoro są latarnie to nie trzeba mieć oświetlenia ? Czyli auta
        > i motocykle niepotrzebnie świecą autami w mieście, tak ? Rower powinien miec do
        > kładnie takie samo oświetlenie jak auta, zwłaszcza że jest o wiele mniejszy.

        Autor w tym miejscu nie mówi o tym, czy trzeba, czy nie trzeba mieć oświetlenie, ale o tym, że jego posiadanie nie zmniejsza liczby wypadków z udziałem rowerzystów (statystyki - link powyżej).

        > Powinni posiadać OC tak samo jak KAŻDY inny użytkownik dróg publicznych.

        Brak ubezpieczenia nie oznacza, że kierowca/pieszy nie może dochodzić swoich praw (żądać odszkodowania). Czy wprowadzenie obowiązkowego OC dla rowerzystów zmniejszy liczbę wypadków z ich udziałem? Mam poważne wątpliwości.

        > > Rowerzyści powinni jeździć w kaskach
        >
        > > Otóż nie ma żadnych dowodów na to, że kask chroni przed poważnymi urazami
        > głowy, są
        > > natomiast na to, że źle dopasowany albo źle założony do takich urazów czę
        > sto prowadzi.
        > > Poza tym w krajach, gdzie wprowadzono obowiązek jazdy w nim, liczba rower
        > zystów
        > > drastycznie spadła...
        >
        > Na pewno można znaleźć podobne "rewelacje" o pasach bezpieczeństwa, zderzakach
        > i poduszkach powietrznych. Kolejny punkt w stylu: żadamy praw do wszystkiego a
        > sami nie zamierzamy dostosowywać do niczego.

        A Ty dysponujesz danymi, które potwierdzają, że jazda w kasku zwiększa bezpieczeństwo?

        > To już jest szczyt, po to jest ścieżka SPECJALNIE dla łaskawego Pana żebyś nią
        > jeździł, ale Jaśnie Pan jak widać ma swoje widzimisia. To, że ścieżki nie tworz
        > ą systemu to problem zarządców dróg i tam należy uderzać, a nie robić to co jes
        > t wygodne tylko dla siebie.

        Wrocławscy rowerzyści od lat, formalnie i nieformalnie, zabiegają o poprawę infrastruktury rowerowej. Autor próbuje tylko uzmysłowić kierowcom, widzącym rowerzystę na jezdni obok ścieżki rowerowej, że być może, nie było jak na tą ścieżkę wjechać, były na niej zaparkowane samochody, jest to ścieżka jednokierunkowa itp.
    • luznylori Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalować ... 23.05.13, 11:56
      Rowerzyści powodują bardzo dużo wypadków

      Częściowo jest to prawda, ale ostatnie statystyki policyjne wyraźnie wskazują na to, że to kierowcy w starciu na jezdni z rowerzystami są częściej stroną winną, do tego ta tendencja rośnie...


      Że użyję Twojej broni - link do statystyk, inaczej kłamiesz. Tak - umiałbym sobie znaleźć to sam, ale, jak już wspomniałem, użyłem Twojej broni.

      Rowerzyści masowo potrącają pieszych na chodnikach

      Oczywista nieprawda, należałoby się wręcz dziwić, że przy tak dużym udziale rowerzystów w jeździe po chodnikach dochodzi do tak niewielu zdarzeń. Problem trzeba odwrócić i zwiększyć bezpieczeństwo na jezdni. Wtedy rowerzyści z chodników znikną...

      Bo spieprzają spod kół w trosce o swoje zdrowie, analogicznie do rowerzystów uciekających przed wściekłymi kierowcami, tak chętnie przytaczanymi przez Ciebie w przykładach.

      Rowerzyści jeżdżą nagminnie bez oświetlenia

      Problem wyolbrzymiony, zwłaszcza w tak dużym mieście jak Wrocław (latarnie uliczne). Faktycznie nieznaczna liczba rowerzystów porusza się (najczęściej jednak poza jezdnią) bez oświetlenia, ale nie ma to praktycznie żadnego przełożenia na ich bezpieczeństwo. Najwięcej wypadków z udziałem rowerzystów (70 proc.) ma miejsce w ciągu dnia, w nocy to tylko ok. 1 proc...


      Uważasz że prawo jest nieżyciowe? Załóż partię, wygraj wybory, zmień prawo - tak, to jest takie proste. Nie jest? Siedź cicho i stosuj się do przepisów. W ogóle co to za podejście - problem wyolbrzymiony. Bo jesteś rowerzystą? Ja też i jakoś jeżdżę oświetlony i nie mam z tym problemu. Jak Kali ukraść krowę to dobrze... W nocy jest dużo mniejszy ruch, to i mniej wypadków - na tej samej zasadzie należałoby zabronić ruchu w ogóle - ilość wypadków spadnie do 0.

      Rowerzyści powinni posiadać OC
      Rowerzyści powinni posiadać uprawnienia do jazdy po jezdni

      Zacznijmy od tego, że większość rowerzystów (a zwłaszcza ci jeżdżący po jezdni) ma prawo jazdy, reszta zaś zdawała w szkole podstawowej egzamin na kartę rowerową. W systemie nic się właściwie nie zmieniło, z wyjątkiem tego, że po ukończeniu 18. r.ż. karta rowerowa nie jest już wymagana do poruszania się na rowerze. Nikt jednak nie zwolnił rowerzystów ze znajomości i przestrzegania przepisów drogowych, podobnie jak nikt nie zwalnia z tego obowiązku pieszych. Ustawodawca uznał jednak (podobnie jak w reszcie cywilizowanej Europy), że poruszanie się na rowerze nie wymaga szczególnych kwalifikacji i odstąpił od tego obowiązku.

      OC nie - kwit potwierdzający zaznajomienie się z KD jak najbardziej.

      Rowerzyści słuchają muzyki podczas jazdy

      Nie jest to zabronione, poza tym kierowcy też często słuchają muzyki, a jakoś nikt o to do nich pretensji nie ma. Udowodniono również, że kierowca nawet bez włączonego radia słyszy znacznie mniej dźwięków z otoczenia niż rowerzysta słuchający muzyki...


      Moim zdaniem idiotyzm, jeśli porusza się między samochodami. A co do samej wypowiedzi - link do wyników badań, inaczej kłamiesz.


      Rowerzyści jeżdżą po jezdni, kiedy mają obok ścieżkę rowerową

      Laicy nie wiedzą, że pod pojęciem "ścieżki rowerowej" kryje się kilka trochę innych kategorii prawnych. Czym innym jest bowiem pas i droga dla rowerów (one są obowiązkowe), a czym innym tzw. cyklochodnik, z którego rowerzyści według wielu ekspertów prawnych nie mają obowiązku korzystać. Z drogi i pasa rowerowego również nie muszą korzystać, jeśli nie są one wyznaczone dla kierunku, w którym się poruszają lub zamierzają skręcić...


      A co z takimi, co nie dość, że mają ścieżkę w swoim kierunku, to jadą po jezdni obok siebie blokując ruch na wąskiej ulicy? Częsty widok na Mińskiej, Rogowskiej, gdzie "miszczowie" na drogich sprzętach lubią sobie pogadać podczas jazdy?

      Nie sądzę, żeby moja wypowiedź zmieniła w znaczący sposób ich negatywne nastawienie do cyklistów.

      I tu się zgadzam w 100% - każda Twoja wypowiedź zaostrza tylko konflikt. Jesteś takim Biedroniem cyklistów. Jako rowerzyście wstyd mi za Ciebie.
      • Gość: A Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 12:02
        Brawo.
        • Gość: z Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa IP: 217.237.185.* 23.05.13, 12:50
          Czechofil ma 100% racji
      • Gość: Jacek Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa IP: 194.93.127.* 23.05.13, 13:16
        Rowerzyści powodują bardzo dużo wypadków

        > Że użyję Twojej broni - link do statystyk, inaczej kłamiesz. Tak - umiałbym sob
        > ie znaleźć to sam, ale, jak już wspomniałem, użyłem Twojej broni.

        www.gddkia.gov.pl/userfiles/articles/i/infrastruktura-rowerowa_3000/zdarzenia_rowerowe_2008_2011.pdf (rozdział 3.4)

        Rowerzyści jeżdżą nagminnie bez oświetlenia

        > Uważasz że prawo jest nieżyciowe?

        Autor wcale tak nie twierdzi, mówi tylko o tym, że w świetle statystyk (patrz link powyżej), nieprawdą jest stwierdzenie, że nieoświetleni rowerzyści są sprawcami wielu wypadków.

        Rowerzyści jeżdżą po jezdni, kiedy mają obok ścieżkę rowerową

        > A co z takimi, co nie dość, że mają ścieżkę w swoim kierunku, to jadą po jezdni
        > obok siebie blokując ruch na wąskiej ulicy? Częsty widok na Mińskiej, Rogowski
        > ej, gdzie "miszczowie" na drogich sprzętach lubią sobie pogadać podczas jazdy?

        Na ulicy Mińskiej i Rogowskiej ścieżki rowerowe nie są wytyczone na całej długości ulicy (można to sprawdzić na mapie dostępnej na portalu www.wroclaw.pl). To nie jedyny przykład tego, jak osoby nie jeżdżące na rowerze, nie zdają sobie sprawy z tego w jakim stanie jest infrastruktura rowerowa. Przykład: jakiś czas temu czytelnik opisywał zdarzenie, kiedy jechał rowerem po ul. Osobowickiej i mijający go samochód najpierw trąbił, a potem jego pasażer żądał zjechania na wał na ścieżkę rowerową. Tak się składa, że znam ten rejon i na wale jest ścieżka, ale trudno nazwać ją rowerową, szczególnie po deszczach, czy roztopach. Ale nie chodzi o ten, czy tamten konkretny przypadek, ale o to, że we Wrocławiu ciągle brak spójnego systemu dobrych dróg rowerowych, a istniejące drogi rowerowe są w wielu miejscach w fatalnym stanie.
        • Gość: luznyroli Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.13, 14:18
          > Autor wcale tak nie twierdzi, mówi tylko o tym, że w świetle statystyk (patrz l
          > ink powyżej), nieprawdą jest stwierdzenie, że nieoświetleni rowerzyści są spraw
          > cami wielu wypadków.

          Jednakowoż autor niejako sankcjonuje łamanie obowiązujących przepisów podpierając się statystyką. Bo zagrożenie małe, to można mieć w dupie? To po co kodeks? Statystycznie rzecz biorąc, a mając dużą próbkę bo już ze 30 lat przechodzenia przez puste ulice na czerwonym, mogę oczekiwać, że się nikt nie przypieprzy?

          > Na ulicy Mińskiej i Rogowskiej ścieżki rowerowe nie są wytyczone na całej długo
          > ści ulicy.

          Bo ustosunkować się do rzeczywiście ważnego problemu mogłoby nie prowadzić do jakieś super riposty? Czy też może przejazd ramię w ramię Mińską dwóch rozgadanych mistrzów kolarstwa to statystycznie nie jest problem? Że tam nie ma ciągów rowerowych to jak w całym mieście (ścieżki po jednej stronie drogi etc.), ale od Rogowskiej za rondo Pileckiego da się komfortowo przejechać, w drugą stronę cały Nowy Dwór ma ścieżkę ale nieeeeeeeeeee - trzeba ulicą. Jak dupsko boli od twardej gumy to niech jedzie na jakiś tor - pewnie pierwszą myślą, jak przelatuje koło niego auto z naddźwiękową, jest żeby "debil spieprzał na Rakietową się wyżyć za swoje pieniążki". Kali krowę ukraść... Jeśli nie dla niego są malowane te ścieżki to dla kogo? Jest rowerowy plebs i szlachta?
          • tbernard Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa 23.05.13, 14:25
            > Statystycznie rzecz biorąc, a mając dużą próbkę bo już ze 30 lat przechodzenia
            > przez puste ulice na czerwonym, mogę oczekiwać, że się nikt nie przypieprzy?

            W krajach normalnych nikt się nie przypieprza.
          • Gość: Jacek Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa IP: 194.93.127.* 23.05.13, 14:50
            Rowerzyści jadący obok siebie ruchliwa ulicą, to oczywiście coś co nie powinno mieć miejsca. Ale nie chodzi o ten, czy inny konkretny przypadek, w którym rowerzysta korzysta lub nie ze ścieżki dla niego przeznaczonej. Chodzi o to, że we Wrocławiu ciągle brak spójnego systemu dobrych dróg rowerowych, a te istniejące są w wielu miejscach w fatalnym stanie. Chciałbym tylko uzmysłowić kierowcom, widzącym rowerzystę na jezdni obok ścieżki rowerowej, że być może, nie było jak na tą ścieżkę wjechać, były na niej zaparkowane samochody, jest to ścieżka jednokierunkowa itp.
        • nikodem_73 Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa 23.05.13, 14:22
          Trzymając się tej optyki:

          "Problem pijanych kierowców jest wyolbrzymiony. Znakomitą większość wypadków powodują trzeźwi"
    • sir_fred Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalować ... 23.05.13, 12:01
      To znaczy, że po to wywalamy grubą kasę na budowę ścieżek rowerowych (vel cyklochodników), by państwo rowerzyści dalej rozbijali się pobliską ulicą względnie chodnikiem? To już naprawdę spore przegięcie.
      • turbo_wesz Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa 23.05.13, 12:23
        w przypadku cyklochodników ta spora kasa to wiadro farby i pensja dla osoby co namaluje pas
      • Gość: wyobraźnia Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 15:46
        > To znaczy, że po to wywalamy grubą kasę na budowę ścieżek rowerowych

        przynajmniej auta mają gdzie parkować
        • Gość: t Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.13, 18:37
          No jeśli pedalarze nie maja zamiaru z nich korzystać to przecież można je jakoś zagospodarować.
    • zalep Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalować ... 23.05.13, 12:03
      Z tymi rowerzystami to zaczyna być tak samo jak z gejami. Obnoszą się ze swoimi problemami i sprawiają problemy innym w tym przypadku pieszym i kierowcom aut. A egzaminy zdajcie z przepisów ruchu, nauczcie się porządku i odpowiedzialności i wynocha z chodników.
    • prawdziwy_wypiorczyk Klasyka gatunku... 23.05.13, 12:17
      Generalnie nie wypowiadam się zbyt często - zwłaszcza, że wiem co to "czechofil", ale...

      Cała ta "dyskusja" na temat rowerzystów przypomina mi "dyskusje" na temat homoseksualizmu, chodzi mi o analogię psychologiczną oczywiście. Tam też mniejszość twierdzi że większość musi dbać o ich prawa i dobro. Tam też twierdzą, że są wiecznie uciśnieni, że są poniżani i przekonują, że jednak są normalni. Po co to porównanie? Otóż, oba spory skończą się tym samym, jak zwykle zresztą - prawda i zdrowy rozsądek musi zwyciężyć.

      Oczywiście nie dziwi mnie, że to akurat GW pierze mózgi - zdążyłem się przyzwyczaić,
      rozumiem klikalność, odsłony, uv, ctry itd.

      Zwróćcie uwagę na argumenty czechofila przytaczane w prawie każdej jego wypowiedzi, twierdzi, że skoro rowerzysta z definicji jest słabszy i wiadomo raczej kierowcy bezpośrednio nie zabije to należą mu się jakieś specjalne prawa i specjalna ochrona (wiadomo - bez kasku hehehe), otóż nie, tak to nie działa czechofil, czy tego chcesz czy nie, czy sie z tym godzisz czy nie. Na szczęście, nawet tutaj na GW szacując wagę komentarzy, ludzie są raczej zdroworozsądkowi, tym bardziej że to rowerzyści powinni być tu aktywniejsi - to oni "walczą".

      Po wrocławiu jeżdżę bardzo dużo samochodem, jak oceniam rowerzystów? Samo życie,
      jedni się panoszą inni zachowują rozsądek - jednak od pewnego czasu, przy dużym udziale czechofila i całej tej bzdurnej dyskusji rowerzyści panoszą się coraz bardziej (tutaj zreszta kolejna analogia do homosiów - teraz mowa o małżeństwach jutro o adopcji), stają się świętymi krowami, teraz jest ich 5 minut, ale powtarzam, nie możecie narzucać swojej woli większości, koniec kropka.

      Ciężko się odnieść, naprawdę ciężko się czyta, publiczny list w którym "autofob" stwierdza, że kask jest szkodliwy, oświetlenie zbędne i w zasadzie znajomość przepisów też.
      Stwierdzenie "cyklofob" (kojarzycie "homofob"?) jest groteskowe i de facto ukazuje bezsilność.

      Dyskusja o statystykach? To jest kpina i manipulacja, siłą rzeczy, z racji skali póki kierowców będzie więcej, będą powodowali więcej wypadków (tam samym % winnych kierowców będzie większy) nie dajcie się nabrać na te liczby. Jak czechofil ma się za takiego statystyka
      to proponuję obliczyć ilość km przejechanych na mieszkańca dziennie samochodem vs rower,
      ilość osób korzystających z samochodów i rowerów dla aglomeracji wrocławskiej, niech obliczy proporcje i będziemy rozmawiać na temat statystyk - moim skromnym zdaniem liczby które przytoczył są na niekorzyść rowerzystów...

      Dziesiątki osób słusznie tłumaczyły czechofilowi (na co pozostaje głuchy) o tym, że rowerem zakupów nie zrobisz, dzieci do szkoły nie odwieziesz, na spotkanie biznesowe nie pojedziesz i wiele wiele innych o wygodzie nie wspominajac - to samo apropo komunikacji miejskiej, jak ludzie zaczną się myć to będziemy rozmawiali o komunikacji publicznej.

      Badania jasno wskazują, że nawet w krajach rozwiniętych odsetek ludzi inteligentnych to max 6%, stad też demokracja to "ulepszony" socjalizm. W jednym się z czechofilem zgadzam, nie pytać o zdanie, nie oglądać się tylko robić swoje.

      Pomysł takich jak zwężenie pasów, ograniczenia do 30km/h,słuchanie muzyki na rowerze nie będę komentował, to krzyk rozpaczy i bezsilności - na szczęście.

      Ostatnia już analogia, tak jako puenta.
      Po rozmowie z paroma półzawodowymi chyba już rowerzystami - świetnie to ujeli.
      Kiedyś jak rowerzyści nie bili się z kierowcami było normalnie, teraz kiedy chcą się bić i walczyć jest gorzej, złośliwie i o wiele bardziej niebezpiecznie.
      Z homosiami to samo, gdyby kretyńska propaganda nie nakręciła tematu, nikt by dziś większej uwagi na nich nie zwracał w sklepie czy na ulicy.

      Tak też uważam, gdyby nie debila propaganda i nakręcanie wojenki, byłoby normalnie,
      szkoda tylko tego braku świadomości, bo gdyby czechofil z równą determinacją walczył o zdrowy rozsądek bylibyśmy rok albo dwa do przodu w tej całej dyskusji.

      P.S
      Przy okazji pozdrawiam rowerzystę, który dziś koło 9 jechał środkowym pasem na Legnickiej na wysokości bunkra i potem w strone JPII - nie zdziwiłbym się gdyby to był czechofil to chyba jego trasa hmmmm?

      Na forum raczej nie zaglądam - kontakt jakby co - wypiorczyk@gmail.com

      Pozdrawiam myślących.

      Ł.
      • Gość: Jacek Re: Klasyka gatunku... IP: 194.93.127.* 23.05.13, 14:33
        > Zwróćcie uwagę na argumenty czechofila przytaczane w prawie każdej jego wypowie
        > dzi, twierdzi, że skoro rowerzysta z definicji jest słabszy i wiadomo raczej ki
        > erowcy bezpośrednio nie zabije to należą mu się jakieś specjalne prawa i specja
        > lna ochrona (wiadomo - bez kasku hehehe), otóż nie, tak to nie działa czechofil
        > , czy tego chcesz czy nie, czy sie z tym godzisz czy nie. Na szczęście, nawet t
        > utaj na GW szacując wagę komentarzy, ludzie są raczej zdroworozsądkowi, tym bar
        > dziej że to rowerzyści powinni być tu aktywniejsi - to oni "walczą".

        To zapytaj tych zdroworozsądkowych ludzi, czy są za zniesieniem podatków? Uważam, że skoro (chyba) nie jesteśmy krajem trzeciego świata, to powinna obowiązywać zasada ochrony słabszego np. rowerzysty przed samochodem, w starciu z którym ten pierwszy nie ma szans.

        > Stwierdzenie "cyklofob" (kojarzycie "homofob"?) jest groteskowe i de facto ukaz
        > uje bezsilność.

        Tak, jako rowerzysta czuj się czasem bezsilny. Zniechęcajcie mnie dalej do roweru, to przesiądę się na stałe do samochodu i powiększę grono zanieczyszczających, hałasujących i korkujących miasto samochodziarzy.

        > Tak też uważam, gdyby nie debila propaganda i nakręcanie wojenki, byłoby normal
        > nie,
        > szkoda tylko tego braku świadomości, bo gdyby czechofil z równą determinacją wa
        > lczył o zdrowy rozsądek bylibyśmy rok albo dwa do przodu w tej całej dyskusji.

        Byłoby normalnie? To znaczy jak, w coraz bardziej zakorkowanym mieście, z niedoskonałą komunikacją miejską, z rosnąca liczbą rowerzystów i zbyt małymi nakładami na infrastrukturę rowerową?
        • prawdziwy_wypiorczyk Re: Klasyka gatunku... 23.05.13, 14:54
          "Uważam, że skoro (chyba) nie jesteśmy krajem trzeciego świata, to powinna obowiązywać zasada ochrony słabszego np. rowerzysty przed samochodem, w starciu z którym ten pierwszy nie ma szans. "

          Przeczytaj 3 razy proszę własne słowa.
          Czuję, że myślenie skręca niebezpiecznie w lewo...

          To podnieśmy zasiłki, kuroniówkę itd. co ludzie są słabsi.
          Jak będziesz potrafił współpracować na drodze i zachowasz min. rozsądku to raczej nic Ci sie nie stanie, a jak będziesz jeździł środkowym pasem po Legnickiej to wcześniej czy poźniej na pewno Ci się stanie. Jak wiem, że nie mam szans to nie polemizuje.
          Jak mam do wyboru potrącić rowerzystę który nagle omija dziurę, albo skręca gwałtownie bez uprzedzenia, a ominąć go i lecieć na czołówkę to bez namysłu rozjadę rowerzystę - to jest jasne jak słońce, o tym zapominacie, a nigdy tego nie zmienicie.

          Niczego nie zmienicie, jak będą porządne ścieżki rowerowe to ok,
          póki co to narażacie własne zdrowie.

          • Gość: Jacek Re: Klasyka gatunku... IP: 194.93.127.* 23.05.13, 15:02
            Ok, to odbierzmy renty, zasiłki chorobowe itd. Co masz na myśli mówiąc "jak będziesz potrafił współpracować"? Mnie samochód potrącił na przejeździe dla rowerów - było to w dzień, przy dobrej widoczności i miałem pierwszeństwo przejazdu, ale nie miałem ABS, poduszek powietrznych i tony blachy.
          • jureek Re: Klasyka gatunku... 23.05.13, 16:28
            prawdziwy_wypiorczyk napisał:

            > Jak będziesz potrafił współpracować na drodze i zachowasz min. rozsądku to racz
            > ej nic Ci sie nie stanie,

            Do współpracy trzeba dwóch stron. Co z tego, że jeżdżę oświetlony, nie środkiem, tylko przy prawej krawędzi, nie rozjeżdżam pieszych na chodnikach, tylko zgodnie z przepisami jadę jezdnią, ale w sytuacji, gdy np. sygnalizuję manewr skrętu w lewo, to i tak wszyscy kierowcy wyprzedzają mnie jeden za drugim, chociaż przepis wyraźnie zabrania wyprzedzania pojazdu sygnalizującego skręt. Gdy np. wjadę między zaparkowane samochody, żeby ułatwić jadącym za mną wyprzedzenie mnie, to mogę tam już czekać do usr...ej śmierci, żeby jechać dalej, bo żaden nie wpuści mnie z powrotem. Tak w praktyce wygląda ta współpraca.
            Jura
    • pawel_zet Zaburzone priorytety 23.05.13, 12:20
      Przejazdy rowerem to ledwie kilka procent transportu we Wrocławiu.
      W "GW" artykuły o rowerach to - na oko, nie prowadziłem statystyk - jakieś 50% artykułów o transporcie w mieście. Ja rozumiem, że w redakcji są zapaleni rowerzyści, ale czy to nie przypomina jakiegoś obłędu? No chyba że ktoś w redakcji ma radochę, gdy napuszczeni na siebie rowerzyści i kierowcy nawalają się na forum?
    • dzielanski List byłby OK, gdyby nie ostatnie zdanie 23.05.13, 12:24
      Stwierdzenie, że to kierowcy zamiast rowerzystów "powinni być obiektem nagonki" psuje wydźwięk tego skądinąd sensownego tekstu. Owszem, drażnią mnie takie nawyki polskich kierowców jak jazda z nadmierną prędkością w terenie zabudowanym (tzn "nie oznaczonym jako zabudowany", ale taki, na którym stojące blisko jezdni domy ograniczają widoczność, piesi chodzą blisko jezdni itd). Przypuszczam, że tych nawyków nie da się zmienić wyłącznie drogą łagodnej perswazji. Z drugiej strony, jako rowerzysta mogę stwierdzić, że przynajmniej wśród wrocławskich kierowców przypadki złego traktowania rowerzystów na drodze (wymuszania pierwszeństwa czy niedozwolonego wyprzedzania) są znacznie rzadsze niż kiedyś. Powiedziałbym, że obecnie chamstwo kierowców w stosunku do rowerzystów jest we Wrocławiu jest raczej wyjątkiem niż regułą.
      Tak czy inaczej, nawoływanie do "nagonki" na kierowców po prostu jest niedopuszczalne z przyczyn, które wydają mi się zbyt oczywiste, żeby je tu wyszczególniać.
      • fajny_kwapisz Re: List byłby OK, gdyby nie ostatnie zdanie 23.05.13, 12:59
        Czechofil musi mieć jakieś znajomosci albo specjalne prawa w Gazecie, albo, co też możliwe, pracuje w Gazecie. Jego zadaniem jest prowokowanie w wątkach, które cieszą sie popularnością.
        Więcej osób czyta, więcej klika, reklamodawcy zadowoleni, skłonni są płacić więcej Gazecie. Dość brudna polityka, Panie Chrzan. Chyba, że to centrala wymusza a Pan musi się dostosować.

        Nie pamiętam żadnego czytelnika forum, ktory byłby tak często drukowany w Gazecie, jak Czechofil. Czytacie wydanie internetowe ale w papierowym też pojawiają się "listy" Czechofila. Najwyraźniej "nadaje się" dla Gazety. Klikalność i czytelnictwo rośnie.

        Czechofil kilka swiąt, w tym Boże Narodzenie, również spędzał na forum, atakując kierowców, wybielając rowerzystów. Czyli albo pracuje faktycznie dla Gazety (miał dyżur) albo jest kompletnym oszołomem, spędzającym na forum całe godziny dziennie.

        Argumentów z jego ostatniego listu nie komentuję. Trudno komentować tak oczywiste brednie, jak usprawiedliwianie jazdy rowerem bez oświetlenia po ulicach faktem, że "ulice są oświetlone więc i tak widać". To jest argumentacja po prostu żenująca i dziwi mnie, że redaktorzy Gazety, dopuszczając te brednie do druku, nie dostrzegają tego.

      • Gość: stadion dołuje Ww Należy czym prędzej rozebrać lub sprzedać stadion IP: *.wroclaw.vectranet.pl 23.05.13, 14:16
        Należy sprzedać WKS. Może wtedy urzędnicy zajęci Stadionem Miejskim, WKS'em i innymi nietrafionymi inwestycjami pochylą się nad rozwiązywaniem problemów komunikacyjnych Wrocławia.
        Ja widzę takie rozwiązanie: Za pieniądze bezpowrotnie zmarnowane na Stadion Miejski i WKS można by wybudować miejskie parkingi pietrowe i podziemne. Wtedy ze ścieżek rowerowych i chodników znikną parkujące na nich samochody. Rowerzyści wrócą na ścieżki rowerowe. Wolne po samochodach miejsca na chodniku zgodnie zajmą piesi (z prawem pierwszeństwa) i rowerzyści.
        • dzielanski Budowa parkingów to podstawa, ale 23.05.13, 14:21
          Oczywiście rozwiązywanie problemów komunikacyjnych Wrocławia należałoby zacząć od budowy piętrowych parkingów. Problem widzę tylko w przedstawionej przez Ciebie metodzie pozyskania funduszy na ten cel - kiedy już firma rozbiórkowa zeszłaby z placu pozostałego po Stadionie, okazałoby się pewnie, że rozbiórka kosztowała więcej niż budowa.
    • olekgw OC rowerzystów 23.05.13, 12:53
      20 lat dziewczyna na osiedlu pędzi wypada zza zakrętu ja otwieram drzwi ona w nie. Wyłamane na tyle że nie mogę zamknąć. I.. zapłaciłem 1000 zł
      • kinemator Re: OC rowerzystów 23.05.13, 12:59
        > 20 lat dziewczyna na osiedlu pędzi wypada zza zakrętu ja otwieram drzwi ona w n
        > ie. Wyłamane na tyle że nie mogę zamknąć. I.. zapłaciłem 1000 zł
        OC rowerzysty by tu nie pomogło, bo z opisu wynika, że to twoja wina.
      • Gość: as Re: OC rowerzystów IP: *.xdsl.centertel.pl 23.05.13, 13:01
        i dobrze, następnym razem popatrzysz w lusterko zanim wysiądziesz.
      • Gość: Lech Re: OC rowerzystów IP: 80.50.131.* 23.05.13, 13:05
        Patrzy się zanim się drzwi otworzy, czy nie jedzie inny pojazd lub pieszy nie idzie.
      • Gość: Zapie...k Re: OC rowerzystów IP: *.play-internet.pl 23.05.13, 13:50
        I bardzo dobrze. Niech wreszcie kierowcy i pasażerowie nauczą się patrzeć w lusterka przed otwarciem drzwi.
      • jureek Re: OC rowerzystów 23.05.13, 16:10
        olekgw napisał:

        > 20 lat dziewczyna na osiedlu pędzi wypada zza zakrętu ja otwieram drzwi ona w n
        > ie. Wyłamane na tyle że nie mogę zamknąć. I.. zapłaciłem 1000 zł

        No to dziękuj Bogu, że była to rowerzystka, a nie np. tir.
        Jura
        • embriao Re: OC rowerzystów 23.05.13, 18:21
          jureek napisał:

          > olekgw napisał:
          >
          > > 20 lat dziewczyna na osiedlu pędzi wypada zza zakrętu ja otwieram drzwi o
          > na w n
          > > ie. Wyłamane na tyle że nie mogę zamknąć. I.. zapłaciłem 1000 zł
          >
          > No to dziękuj Bogu, że była to rowerzystka, a nie np. tir.
          > Jura

          Kiedyś autobus urwał w ten sposób drzwi jakiejś puszce na Powstańców i ztcp to była wina kierowcy auta osobowego.
    • Gość: z Brak kasku, brak świateł i .. brak mózgu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.13, 13:16
      Oto krótki opis czechofila, na podstawie tego jego, pożal się boże, "listu". W dodatku kuriozalne posługiwanie się statystyką; równie dobrze mógłby napisać, że samochody marki Maybach należą do najmniej wypadkowych w Polsce. Lekturę tego bełkociku polecałbym pracodawcy czechofila, na jego miejscu mocno zastanowiłbym się, czy aby na pewno zatrudnia odpowiednią osobę na tym stanowisku ;)
      A co do meritum: niech rowerzyści poruszają się po ulicach zgodnie z obowiązującymi przepisami RD, zamiast ich selektywnego stosowania tam, gdzie im wygodnie - a problemów będzie o niebo mniej (i wypadków także).
      • Gość: Zapie...k Re: Brak kasku, brak świateł i .. brak mózgu IP: *.play-internet.pl 23.05.13, 13:53
        Ja jeżdżę w pełnym oświetleniu, kasku oraz na zarejestrowanym rowerze. Uważam jednak, że to kierowcy nie myślą jeżdżąc po ulicach Wrocławia. (Dodam, że sam też jestem czynnym wrocławskim kierowcą i wiem jak to wygląda z drugiej strony)
      • dzielanski w samochodzie nie stosujesz przepisów selektywnie? 23.05.13, 14:31
        Przecież na drogach wszyscy stosują przepisy "selektywnie" - przede wszystkim kierowcy. Skrzyżowań raczej nikt nie przejeżdża na czerwonym świetle, ale już w prawo wielu kierowców skręca na czerwonym nawet wtedy, gdy nie świeci się zielona strzałka. Ograniczenia prędkości łamane są nagminnie - zwłaszcza w terenie zabudowanym, a więc tam, gdzie jest to najbardziej niebezpieczne.
        Ale bywa, że te ograniczenia są po prostu bzdurne. Czy Twoim zdaniem nierozsądne jest to, że rowerzysta łamie przepis, którego stosowanie w danej sytuacji też byłoby bzdurne?
        Czasami przestrzeganie wszystkich ograniczeń prowadzi wręcz do sytuacji niebezpiecznych: jeśli poza terenem zabudowanym wyprzedzasz jadącą 85 km/h ciężarówkę, samemu starając się nie przekroczyć przepisowych 90 km/h, to tym samym zwiększasz zagrożenie dla siebie i dla innych użytkowników drogi.
    • Gość: M Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa IP: *.static.korbank.pl 23.05.13, 13:17
      Wiele lat rowerem poruszałam się dobrymi ścieżkami (jeśli były!) lub ulicą. Ulicą jest szybciej, sprawniej, łatwiej - to dla ruchu ulicznego dostosowane są światła, a użytkownicy dróg są bardziej przewidywalni - nie zawracają w miejscu i nie skręcają nagle.
      Przyjemności jednak w tym żadnej, bo owszem, ostatnio kultura wśród kierowców jest większa, ale niewiele to zmienia. Bo jeśli na 10 kierowców z przepisową odległością wyprzedza nawet 9 (zamiast dotychczasowych 7), to przy takiej różnicy prędkości, jaką mamy na wrocławskich drogach, do niebezpiecznej sytuacji dochodzi ~raz na minutę. Dodajmy do tego, zgodnie ze stanem dróg, dziurę tuż przy krawężniku i decyzja jest niełatwa: rowerzysta nie może się zatrzymać (dodatkowe niebezpieczeństwo + aktualna prędkość), nie ominie dziury, bo przecież właśnie jest wyprzedzany w odległości 25cm od końca kierownicy, jedyne co może zrobić, to zwolnić i próbować wyjść cało z kontaktu z dziurą. Dodatkowo, dla spotęgowania wrażań, co 20 kierowca trąbi, nawet instruktorzy nauki jazdy pouczają o ścieżce (jednokierunkowej i w drugą stronę). Naprawdę, jedynym plusem jazdy rowerem ulicą jest szybkość.
      Teraz jeżdżę w ciąży. Nerwy serwowane rowerzystom na wrocławskich ulicach nie są dla mnie. Jako że nie czuję się na ulicy bezpiecznie jadąc na rowerze, z pełną świadomością wybieram chodnik. Poruszam się wolno, uśmiecham się do mijanych ludzi, dziękuję, jeśli samochód zatrzymuje się przed przejściem (bez przejazdu) tylko dla mnie. Poziom stresu jest minimalny. Przy wyprzedzaniu pieszych zwalniam do prędkości lekko większej od mijanego, podjeżdżam i mówię 'przepraszam'. W 95% przypadkach wszystko jest ok. Raz została mi zwrócona uwaga, że powinnam używać dzwonka.

      Wydaje mi się, że konflikty chodnikowe są na tym forum wyolbrzymione, bo naprawdę, jeśli zachowujesz się kulturalnie, to najczęściej spotykasz się z takim samym podejściem do Ciebie. Taki 'efekt lustra' działa równie dobrze, jeśli zachowujesz się niekulturalnie - niezależnie czym się poruszasz.

      A jak ktoś tu niesłusznie insynuował, poruszone statystyki sprawców wypadków odnoszą się jedynie do wypadków, w których uczestnikami są kierowcy i rowerzyści, a nie wszystkie wypadki (zazwyczaj samochód-samochód).
      • tutkarz Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa 23.05.13, 14:32
        Rowerzyści chcą oddać pieszym chodniki z prostego powodu, czują się tam tak, jak samochody które zmusza się do omijania rowerzystów. Dlatego wkurza mnie ta cała akcja mimo że sam jestem rowerzystą. Nie można żądać dla siebie przywilejów i tego, żeby mi było wygodnie podczas gdy w tym samym czasie wymusza się na innych utrudnienia których samemu nie chciało się ponosić.

        100% racji z jazdą na chodniku, jako pieszy nie mam najmniejszego problemu z tym, że mija mnie ktoś na rowerze jadąc spokojnie i kulturalnie. Ale najwyraźniej niektórzy nie lubią się dostosowywać i wolą robić awantury na forach i terroryzować pozostałych.
      • Gość: q Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa IP: *.static.chello.pl 23.05.13, 23:43
        > Teraz jeżdżę w ciąży. Nerwy serwowane rowerzystom na wrocławskich ulicach nie s
        > ą dla mnie.

        Dziewczyno, jak już dowieziesz tę ciążę to końca i za jakieś 2 lata zaczniesz chodzić z maluchem za rączkę zobaczysz jakie nerwy serwują pieszym rowerzyści śmigający po chodnikach.
        • Gość: danno Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa IP: *.centertel.pl 24.05.13, 00:26
          wyborcza za pomoca czechofila naszczuwa na siebie ludzi, i tym samym zwiększa klikalność.

          Dla zysku własne matki byście sprzedali, panie i panowie z koncernu Agora. Kto to jest czechofil? Wilgocki? Szymanski? a moze Nogaj??

          Trzeba sprawdzić kto miał dyżur w redakcji w poprzednie boże narodzenie. Bedziemy wiedzieli, bo wtedy czechofil całe trzy dni pisał tutaj wątki szczujące na kierowców.
    • otrzej W ogóle najlepiej w nic się nie wdawać! 23.05.13, 13:26
      Życzę wszystkim spokojnej jazdy, niech przypomną sobie poprzednie oraz najnowsze przepisy ruchu drogowego, zachowają rozsądek i uśmiech, a wtedy będzie nam przyjemniej i łatwiej żyć, że o poruszaniu się po drogach nie wspomnę.

      W zeszłą niedzielę jechałem rowerem ok. godz. 1400 pustą ulicą, obok mnie dziewczyna. Dojeżdżaliśmy do przejazdu kolejowego strzeżonego na ul. Kołobrzeskiej, gdy wtem za nami pojedyncze, czarne i bez włączonych świateł, mocno rozpędzone auto marki Opel Corsa o mało na nas nie najechało.
      A przecież na ulicy Kołobrzeskiej obowiązuje ograniczenie do 40km/h... I babka - kierująca pojazdem, z miną skwaśniałego leśnego dziadka wymachuje łapkami, trąbi, wyzywa nas. Dla podkreślenia wzburzenia gestukulując dwoma rękami nad kierownicą.
      Dziewczyna mi uciekła (na szczęście nie na długo jednak ;-)) bowiem tylko wskoczyła na chodnik, a ja kierującej czarnym oplem corsą tłumaczę, żeby nie trąbiła, nie wyzywała, ponieważ: nie utrudniamy ruchu, więc wolno nam jechać równolegle, obowiązuje zakaz wyprzedzania bezpośrednio przed przejazdem kolejowym. Uśmiecham się, przypominam o włączeniu świateł.
      Przekleństwa i wrzaski z ust, wychylonej przez okienko, Cycatej Pani - bezcenne.
      Więcej spokoju i opanowania dla wszystkich.
    • markus19771107 Re: Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalowa 23.05.13, 14:15
      Niestety zyjemy w socjalizmie. Wiec kazdy problem to problem 'spoleczny'. Jeszcze 20 lat temu nikt nie zajmowal sie takimi bzdurami.
    • darek_w1 Czechofil - słynny autofob, orzekł 23.05.13, 14:35
      że wszystkiemu winni są kierowcy, a rowerzyści to same aniołki i wzory do naśladowania. Otóż drogi kolego to nieprawda, a wytykanie rowerzystom ich błędów, lekceważenia przepisów i innych użytkowników dróg nie jest żadnym szkalowaniem tylko domaganiem się przestrzegania zasad zarówno prawnych, jak i zasad współżycia społecznego.

      W całym tym konflikcie potwierdza się angielskie powiedzenie, że Anglicy osiągają kompromis, a Polacy są zmuszani do kompromisu. Bo Polak musi sobie podporządkować cały świat, tak żeby to JEMU było najwygodniej, a racje innych go g... obchodzą. I dlatego rowerzyści uważają, że wszystko należy urządzić tak, żeby to im było najwygodniej, a racje tych którzy z różnych powodów jeżdżą samochodami mają gdzieś. To on, rowerzysta jest pępkiem świata, a wszyscy inni mają mu się kłaniać i przepraszać, że żyją, i że mają czelność poruszać się samochodami, zwanymi przez czechofila i jemu podobnych pogardliwie puszkami. Otóż drogi kolego to się nazywa egoizm i nie prowadzi do niczego. Funkcjonowanie społeczeństwa nie polega na walce egoizmów tylko na świadomym kompromisie. Na tym, że każdy uwzględnia nie tylko racje swoje, ale i innych. A sekta rowerzystów najwyraźniej to tej formy funkcjonowania ma dość daleko o czym świadczy niedawny pomysł żeby na 70% ulic ograniczyć prędkość do 30 km/h.

      Podstawowe źródło konfliktu to fakt, że rowerzyści poruszają się z prędkością około 20 km/h, a samochody ok. 50 km/h. W związku z tym samochody są niebezpieczne dla rowerzystów, a z kolei rowerzyści utrudniają jazdę samochodom. Dlatego najlepszym wyjściem jest odseparowanie ruchu rowerowego i samochodowego. Do tego służą drogi dla rowerów. Ale co z tego, kiedy liczna grupa rowerzystów je ignoruje bo im się wygodniej jedzie jezdnią. To, że utrudniają jazdę samochodom łamiąc przy okazji przepisy ich nie obchodzi. Bo rowerzysta jest pępkiem świata. Takie zjawisko jest np. powszechne na ul. Grabiszyńskiej, widzę takich "pępków" codziennie. Także przed oknami komisariatu policji, która palcem nie kiwnie.

      Również nagminnym zjawiskiem jest jazda po zmroku bez oświetlenia. Oczywiście kolega czechofil może iść w zaparte, ale z mojego doświadczenia wynika, że przynajmniej połowa rowerzystów po zmroku jeździ ulicami bez oświetlenia albo jest ono niewystarczające bo szkoda im 5 zł na nowe baterie do lampki.

      Kolega czechofil w ogóle nie wspomniał o pępkach świata, którzy ignorują czerwone światło, a wcale nie jest to takie rzadkie zjawisko. Światła są dla samochodów, ale rowerzystów nie obowiązują. Jeżeli w danym momencie akurat nic nie jedzie to myk i pan pępek śmiga. To, że za moment mogą ruszyć samochody czekające na pasie do skrętu w lewo to nieistotne, przecież go nie rozjadą, najwyżej potrąbią trochę, kto by się tam nimi przejmował, przecież to "puszki". Ale ciekawe co powiedziałby czechofil gdyby zrobił tak kierowca samochodu?

      Jazda po chodnikach, tu akurat prawda leży pośrodku. Sam też mam rower, i też często jeżdżę po chodniku. I nie mam zamiaru przestać. Po pierwsze dla własnego bezpieczeństwa, po drugie żeby nie utrudniać jazdy samochodom jeśli nie muszę. Ale ZAWSZE zachowuję szczególną ostrożność, jadę 10-15 km/h, a mijając pieszych zwalniam, jak trzeba nawet do prędkości pieszego i zachowuję możliwie dużą odległość, minimum metr. I to powinno być dozwolone. Ale sam widywałem zwykłych bandytów na rowerach, którzy wpadają na pełnej prędkości pod arkady na Świdnickiej i pędzą slalomem między ludźmi.

      Reasumując - po Wrocławiu (i nie tylko) poruszają się zarówno samochody jak i rowerzyści. I jedni, i drudzy mają do tego prawo i należy wypracować kompromis, który uwzględni w największym stopniu interesy jednych i drugich. Część tych propozycji wymagałaby wprowadzenia zmian w prawie i tu kolega czechofil mógłby się wykazać jakąś inicjatywą z większym pożytkiem niż opluwanie kierowców na forum.

      Po pierwsze więcej dróg dla rowerów, ale tam gdzie są bezwzględny i egzekwowany zakaz poruszania się po jezdni bez żadnych wykrętów "bo ja będę skręcał".
      Po drugie po zmroku obowiązek zakładania kamizelki odblaskowej, także przy poruszaniu się po drodze dla rowerów. Oświetlenie obowiązkowe przy poruszaniu się po jezdni. Należałoby opracować również jakieś normy dla tego oświetlenia (obecnie nie ma żadnych) z osobnym uwzględnieniem jazdy w terenie zabudowanym i niezabudowanym.
      Po trzecie kaski dobrowolne, one mają sens w przypadku osób dużo jeżdżących po jezdniach, także poza miastem, ale zmuszanie babci do zakładania kasku jadącej pomalutku chodnikiem na ogródek działkowy to kabaret.
      Po czwarte zezwolenie jazdy rowerem po chodniku pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności i bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych.
      Po piąte OC dla rowerzystów nie ma sensu, składka wynosiłaby pewnie 10-20 zł rocznie, z czego większość pochłonęłyby koszty administracyjne. Natomiast należałoby uregulować prawnie kto ponosi finansowe konsekwencje wypadków spowodowanych przez rowerzystów, tu sądzę, że można by tym obciążyć Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
      Po szóste zakaz słuchania muzyki przez słuchawki podczas jazdy. Argumenty czechofila są tu kompletnie oderwane od rzeczywistości. Człowiek w słuchawkach z głośną muzyką nie słyszy NIC, w tym także sygnału karetki, klaksonu, że o jadącym samochodzie nie wspomnę. Muzyka nie jest niezbędna do życia jak tlen i można się od niej odłączyć na czas jazdy rowerem, a z całą pewnością zwiększy to bezpieczeństwo rowerzysty.
    • Gość: inns Kto to jest ten czechofil? IP: *.ng-eng.com 23.05.13, 15:20
      Moim zdaniem pracownik magistratu lub krewny Dutkiewicza, który nakręca awanturę wokół obojętnego większości wrocławian tematu rowerowego, żeby odwrócić uwagę od poważnych problemów miasta.
      Być może jednak pracownik GW, nakręcający klikalność forum i zapewniający stały dopływ tematów gazecie. Gazecie brak kasy na zatrudnienie prawdziwych, płodnych dziennikarzy, poza tym boi się pdejmowania poważnych problemów, dlatego zajmuje sie takimi pierdołami.
      Kiedyś myślalem, że to taki zwykły krzykacz i "obrońca swojej racji" (coś jak dziadkowie walczący z dziećmi grającymi w piłkę pod oknami albo babcie-obrończynie kotów piwnicznych). Ale to chyba nie jest możliwe, aby przez kilka lat walczyć na forum o sprawę tej miary...
      Tak czy inaczej w sezonie ogórkowym jest prawdziwym skarbem dla tego portalu!
      • qwerfvcxzasd Re: Kto to jest ten czechofil? 23.05.13, 15:33
        Też tak myślę. Ludzie dają się wkręcać. Napuszcza się rowerzystów na kierowców i vice versa - klikalność rośnie.


        Gazeto - zajmij się prawdziwymi problemami.
        • Gość: Tomasz K. Re: Kto to jest ten czechofil? IP: *.centertel.pl 23.05.13, 15:53
          > Gazeto - zajmij się prawdziwymi problemami.
          Prawdziwym problemem gazety jest spadek popularności, więc ratuje się najtańszymi chwytami :-) pisaniem głupot.
    • qwerfvcxzasd Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalować ... 23.05.13, 15:31

      Czechofil ma problem i często wyładowuje go na forum. Ile trzeba mieć czasu, żeby zasypywać gazete i forum setkami nienawistnych wpisów?
      Przy okazji facet wyzywa i obraża czytelników.

      Brawo gazeta za lansowanie tego typa!
    • wrorafa Ani kierowcy ani rowerzyści nie znają przepisów 23.05.13, 16:30
      Rowerzyści jeżdzący po chodnikach boją się jazdy wśród samochodów.
      Paradoksalnie tak samo boją się ich piesi, którzy muszą im uskakiwać.
      A kierowcy jadą 70km/h od świateł do świateł.

      WSZYSCY MUSZĄ NAUCZYĆ SIĘ ZWYKŁEJ ŻYCZLIWOŚCI

      Nawet opisywane przez czechofila drogi rowerowe i pieszo rowerowe nie są wcale takie oczywiste, każda interpretacja jest dobra.

      Gdyby drogi były budowane z głową to nikt by nie marudził. Prawo jest byle jakie, ale co do zasady, jak rower jedzie jezdnią, to ma więcej przywilejów od samochodu. Trzeba tylko samemu znać przepisy i oczekiwać że kierowcy też je znają.

      Napisałem nawet poradnik dla rowerzystów i dla kierowców.

      Jak ktoś chce zobaczć dokładne przepisy to znajdzie je tutaj:
      Rowery w ruchu - przepisy dotyczace ruchu rowerów.


      Kopiujcie, dzielcie, sie, lubcie na facebooku, to może przestaniemy się zabijać.
      • Gość: kudy Re: Ani kierowcy ani rowerzyści nie znają przepis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.13, 16:49
        To dobre jest:))) "czechofil to jakiś tragiczny bubel z fabryki pedałów". Zauważcie, teraz w tym wątku nie szczeka, idzie na przeczekanie. Po czym wyskoczy w jakimś innym i znów będzie ział jadem.
        Brawo Gazeto, dobierasz sobie wartych szacunku komentatorów. Cytuj go dalej, więcej gazety nie kupię.
    • efania Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalować ... 23.05.13, 18:35
      A ja pozdrawiam kierowcę samochodu dostawczego z ulicy Żeromskiego, który zaparkował centralnie na środku pasów dla pieszych. Jak zwróciłam mu uwagę, to powiedział, że:
      a) jest w trakcie dostawy,
      b) mogę przejść za samochodem (po jezdni).
      Nie wiem, czy ulica Żeromskiego jest pod jakąś specjalną jurysdykcją, ale przynajmniej 3-4 razy w tygodniu natykam się tutaj na tak zwanych kierowców parkujących na pasach, na chodnikach (tak, że pieszy nie może się przecisnąć), na środku jezdni...
      Dlaczego policja nie zajmie się takimi przypadkami, tylko łapie nieszczęsnych rowerzystów? A piesi? Czy samochód postawiony centralnie na środku chodnika przeszkadza im w mniejszym stopniu niż rowerzysta? Dziwne to wszystko...
    • wonderdummy List od czytelnika zawsze się znajdzie 23.05.13, 19:17
      Może nadinterpretuje ale kiedy Redakcja zacznie intensywnie wałkować jakiś temat, prędzej czy później znajdzie się jakiś czytelnik, który poprze zdanie Redakcji. Jak się domyślam, ma to legitymizować częstotliwość pisania na ważny z punktu widzenia Redakcji temat.
      Przede wszystkim proszę uprzejmie, by Redakcja odpuściła sobie przeciwstawianie zmotoryzowanych pieszym i rowerzystom. Wszyscy są uczestnikami ruchu i mają jednakowe prawa oraz obowiązki. Należy wskazywać na bezsensowne rozwiązania komunikacyjne i szukać pomysłu, by je poprawić. Należy też edukować.
      Szczucie nic nie zmieni, a tym przecież Redakcja od kilku dni codziennie się zajmuje; z gorliwością neofity. Jakiś czas temu fiołem Redakcji było ograniczanie ruchu w Rynku i okolicach. Do dupy z takimi artykułami, bo są powierzchowne i obliczone na tani poklask. Czyżby Redakcja wyposażyła Redaktorów w rowery służbowe?
      • Gość: s. Re: List od czytelnika zawsze się znajdzie IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.05.13, 19:22
        A mi to wygląda na rzucanie kontrowersyjnych tematów napisanych płytko, prowokacyjnie, aby mogli sobie obserwować jak internauci rzucają się sobie do gardeł na forum.

        To już nie pierwszy taki artykuł napisany w takim stylu.
    • oliwkaben Czechofil do cyklofobów: Przestańcie szkalować ... 23.05.13, 21:04
      Ja mam tylko jedno zastrzeżenie do rowerzystów. Codziennie w drodze do pracy wchodzę na chodnik pod arkadami przy ul. Świdnickiej, przechodzę koło kolumny i najpierw sprawdzam czy coś nie jedzie a dopiero później wchodzę na chodnik. Zdarzyło mi się dwukrotnie że rowerzysta jechał chodnikiem przy samych kolumnach, pieszy wchodzący na chodnik nie ma wtedy żadnych szans, skończyło się na zadrapaniach, pobrudzonym ubraniu i mega wkurzeniu. Gdzie wyobraźnia tych rowerzystów?
    • Gość: qwd Cyklofob: ROTFL. IP: *.30.108.68.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.05.13, 21:51
      Buahahahaha!
    • izbkp Z drogi śledzie... 24.05.13, 06:53
      Dla mnie problemem są ludzie o mentalności "z drogi śledzie, pan król jedzie". Wszystko jedno czym taki jedzie, rowerem, autem czy popierdziela poboczem z kijkami bo zawsze zachowuje się tak jakby oczywistą oczywistością było, że wszyscy inny powinni mu ustępował i przejazd ułatwiać.

      Za debili uważam kierowców, którzy mijają rowerzystę na centymetry i rowerzystów, którzy mijają pieszych na na tzw "kartkę papieru". Często mam jednak wrażenie, że to są dokładnie Ci sami debile. Mnie nie sprawia trudności ani jechanie powoli autem za rowerem, w sytuacji kiedy nie mogę go bezpiecznie minąć, potrafię też rowerem powoli jechać za pieszym. Zdarza się, że kiedy na chodniku jest bardzo gęsto, zsiadam i prowadzę rower aż się zrobi luźniej.

      Dlatego apeluję: eliminujmy debili!
      • Gość: lutek Re: Z drogi śledzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.13, 14:58
        ja myśle, ze Czechofil to Saraczyńska. Ona ma we łbie najmocniej nawalone, jesli chodzi o rowery. To ona wymyśliła i pisała uradowana o "świętych krowach".
    • Gość: lavazza Re: czechofil - obrońca brudasów IP: *.centertel.pl 25.05.13, 12:00
      w piątkowej Gazecie wspanialy tekst prof. Klausa Bachmanna, o rowerowej rzeczywistości w Amsterdamie.
      Polecam wszystkim: napisane jest tam, jak to lobby rowerowe jest tak wielkie, ze wpływa na władze miasta i decyzje komunikacyjne. W efekcie każdemu jest gorzej, samochodom, pieszym i komunikacji miejskiej, a lepiej jest tylko rowerzystom. Poza tym są chamscy, agresywni, rwą lusterka aut, rysują karoserie.
      To samo zaczyna sie powoli u nas.
      • fajny_kwapisz Re: czechofil - obrońca brudasów 25.05.13, 14:37
        czytałem i zgoda, a wczoraj dwie kretynki bez oświetlenia pedałowały sobie srodkiem Krupniczej, jedna obok drugiej, rozmawiając sobie. Czekałem kiedy jedna wjedzie w koleine przy torze tramwajowym i rozwali sobie paszczę.
        A kierowcy grzecznie za nimi, 15 km /h.

        • Gość: Marian Re: czechofil - obrońca brudasów IP: *.tktelekom.pl 27.05.13, 07:41
          > czytałem i zgoda, a wczoraj dwie kretynki bez oświetlenia pedałowały sobie srod
          > kiem Krupniczej, jedna obok drugiej, rozmawiając sobie. Czekałem kiedy jedna wj
          > edzie w koleine przy torze tramwajowym i rozwali sobie paszczę.
          > A kierowcy grzecznie za nimi, 15 km /h.

          Ale jak to czechofil określił, brak oświetlenia nie jest zagrożeniem bo przecież rowerzyści nie powodują przez to wypadków.
          Jak mają powodować, jak kierowcy są za nich czujni?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka