Dodaj do ulubionych

Powstaje nowy przejazd dla rowerów w centrum [F...

25.06.13, 20:07
Urzędnicza bezmyślność (na wszystkich szczeblach) drogo nas kosztuje. Nie trzeba byłoby wywalać kasy na zbędne tworzenie przejazdów rowerowych przez jezdnię, wystarczyłoby tylko zezwolić rowerzystom na legalne przejeżdżanie przez pasy...
Obserwuj wątek
    • Gość: kiker1 Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł. IP: *.dynamic.mm.pl 25.06.13, 20:35
      1. Niebezpieczne dla pieszych. Na zatłoczonych przejściach po zapaleniu się zielonego światła ruszają na siebie z naprzeciwka dwie fale ludzi. Jeśli są tam tylko piesi - najwyżej stukną się łokciami. Jeśli będą tam także rowery zaczyna się zamieszanie. Jest parę takich miejsc we Wrocku, gdzie regularnie w tłum pieszych mieszają się rowery i się rozpychają. Np. moje ulubione pod tym względem przejście na pl. Solidarności - skrzyżowanie Legnickiej z Rybacką
      2. Niebezpieczne dla rowerzystów. Jeśli samochód skręca z głównej w boczną ulicę, a równolegle do głównej po chodniku / ścieżce jedzie rower, ich kierunki się przecinają. Jeśli rower ma oznaczony przejazd - kierowca się go spodziewa. Jeśli są jednak tylko pasy, kierowca liczy się z możliwością zjawienia się pieszego (idącego np 5km/h), ale nie rowerzysty. Przykład tuż obok poprzedniego - skrzyżowanie osi Legnickiej z Sokolniczą. To normalne, że auta skręcające od Jana Pawła w Sokolniczą przepuszczają pieszych i ruszają, a w tym momencie wjeżdża im w bok rower jadący po chodniku.
      3. Zgadzam się jednak, że bezmyślność urzędników jest zatrważająca. Przebudowa dobrego przejścia dla garstki rowerzystów, podczas, gdy tyle pilniejszych potrzeb czeka...
      • Gość: kiker1 literówka IP: *.dynamic.mm.pl 25.06.13, 20:36
        "na" miało być "dla"
      • chilonek Re: Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł 25.06.13, 20:43
        1. To sobie popatrz na przejście z przejazdem na Kazimierza tuż przy Szewskiej. Tam piesi wbiegają prosto pod koła rowerzystów i jeszcze nikt z tego powodu nie ucierpiał.

        2. Kierowca ma generalnie w poważaniu co mu przed maską przeleci, jak ma czerwone to ma stać i tyle, równie dobrze może trafić na biegacza, który będzie miał prędkość podobną do rowerzysty. Gdybać każdy może.

        3. Oczywiście, stadion i Śląsk same się nie wyżywią.

        • Gość: kiker1 Rowerzyści i kibice to taki sam margines. IP: *.dynamic.mm.pl 25.06.13, 21:06
          Stadion mam w nosie. I kibole i rowerzyści są we Wrocławiu grupą marginalną, nie widzę powodu, żeby ładować pieniądze w inwestycje służące tylko im.
          Ale co z tego, że na Szewskiej nikt nie ucierpiał? W miejscu wskazanym przeze mnie ucierpiał. Nie tworzy się przepisów dla sytuacji optymalnych, tylko najgorszych.
          A do zderzeń z samochodami raczej dochodzi na skrzyżowaniach bez świateł. I raczej auta nie zderzają się z biegaczami, ani nawet z rowerzystami jadącymi z "przeciętną" prędkością, ale tymi "zap...jącym".
      • czechofil Re: Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł 25.06.13, 21:05
        > 1. Niebezpieczne dla pieszych. Na zatłoczonych przejściach po zapaleniu się zie
        > lonego światła ruszają na siebie z naprzeciwka dwie fale ludzi. Jeśli są tam ty
        > lko piesi - najwyżej stukną się łokciami. Jeśli będą tam także rowery zaczyna s
        > ię zamieszanie.

        Przecież na większości przejść rowerzyści od dawna już przejeżdżają i nic się nie dzieje. Poza tym jak jest dużo pieszych na przejściu, to się szybciej od nich jechać nie da...

        > 2. Niebezpieczne dla rowerzystów. Jeśli samochód skręca z głównej w boczną ulic
        > ę, a równolegle do głównej po chodniku / ścieżce jedzie rower, ich kierunki się
        > przecinają. Jeśli rower ma oznaczony przejazd - kierowca się go spodziewa. Jeś
        > li są jednak tylko pasy, kierowca liczy się z możliwością zjawienia się pieszeg
        > o (idącego np 5km/h), ale nie rowerzysty.

        Większość kierowców nie ma pojęcia, czy skręcając w prawo natkną się tylko na przejście dla pieszych, czy również na przejazd rowerowy. Paradoksalnie najwięcej potrąceń rowerzystów we Wrocławiu (ok. 70%) ma właśnie miejsce na przejazdach rowerowych, a nie na przejściach. Wynika to właśnie stąd, że rowerzyści wjeżdżają dynamicznie na przejazd myśląc, że kierowcy się ich tam spodziewają. A tu niestety zonk...

        > 3. Zgadzam się jednak, że bezmyślność urzędników jest zatrważająca. Przebudowa
        > dobrego przejścia dla garstki rowerzystów, podczas, gdy tyle pilniejszych potrz
        > eb czeka...

        Jeśli dla ciebie kilka tysięcy rowerzystów dziennie jest garstką, to nie mamy o czym dyskutować...
        • Gość: kiker1 Re: Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł IP: *.dynamic.mm.pl 25.06.13, 21:11
          Kilka tysięcy rowerzystów jest dla mnie garstką w grupie 700.000.
          Poza tym skąd wniosek, że wszyscy z tych kilku tysięcy ma takie same wymagania jak Ty?
          Powiem więcej, ani ja, ani nikt z moich znajomych takich żądań nie wysuwamy.
          • czechofil Re: Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł 25.06.13, 21:19

            > Kilka tysięcy rowerzystów jest dla mnie garstką w grupie 700.000.

            Nie wiedziałem, że przez opisywane przejście przechodzi codziennie 700.000 ludzi, ale może ty masz dokładniejsze dane ode mnie...?

            > Poza tym skąd wniosek, że wszyscy z tych kilku tysięcy ma takie same wymagania
            > jak Ty?
            > Powiem więcej, ani ja, ani nikt z moich znajomych takich żądań nie wysuwamy.

            Ja też żadnych żądań nie wysuwam, a wręcz odwrotnie. Czyżbym się niezbyt czytelnie wyraził w moim pierwszym poście...?
            • Gość: kiker1 Re: Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł IP: *.dynamic.mm.pl 25.06.13, 21:30
              Rozumiem, że pisząc o kilku tysiącach masz na myśli wszystkich rowerzystów we Wrocławiu, a nie na jednym przejściu? A w całym Wrocławiu masz dziennie jakieś 700.000 ludzi (mieszkańcy + studenci + DWRy).
              A to kto w pierwszym poście pisał, żeby zezwolić rowerzystom na legalne przejeżdżanie przez pasy? Bo jest podpisane "czechofil"?
              I jak to w końcu jest z tymi rowerzystami? Bo piszesz, że na ścieżkach jeżdżą "dynamicznie" (no fakt, mogli "statycznie"), ale na pasach powoli, ze względu na ludzi.
              To skoro i tak jadą powoli, to nie mogą zejść z roweru? Przecież parokrotne zejście z roweru dla tak wysportowanych i optymistycznych ludzi nie powinno być problemem? A nie poobijali by pieszych, nie narażali się na nieprzyjemności?
              • czechofil Re: Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł 25.06.13, 21:46
                > Rozumiem, że pisząc o kilku tysiącach masz na myśli wszystkich rowerzystów we W
                > rocławiu, a nie na jednym przejściu?

                Po Wrocławiu jeździ codziennie KILKADZIESIĄT tysięcy rowerzystów, a przez to jedno (bardzo uczęszczane) przejście pewnie z kilka tysięcy...

                > A to kto w pierwszym poście pisał, żeby zezwolić rowerzystom na legalne przejeż
                > dżanie przez pasy? Bo jest podpisane "czechofil"?

                Wyrwane z kontekstu, do tego przeinaczone...

                > I jak to w końcu jest z tymi rowerzystami? Bo piszesz, że na ścieżkach jeżdżą "
                > dynamicznie" (no fakt, mogli "statycznie"), ale na pasach powoli, ze względu na
                > ludzi.

                No i ...?

                > To skoro i tak jadą powoli, to nie mogą zejść z roweru? Przecież parokrotne zej
                > ście z roweru dla tak wysportowanych i optymistycznych ludzi nie powinno być pr
                > oblemem?

                Nie wszyscy są wysportowani i optymistyczni, poza tym zsiadanie na każdym kolejnym skrzyżowaniu nie ma kompletnie sensu...

                A nie poobijali by pieszych, nie narażali się na nieprzyjemności?

                Rowerzysta prowadzący rower zajmuje na szerokość więcej miejsca niż wtedy, gdy nim jedzie. To oznacza, że ryzyko "poobijania" pieszego jest podczas prowadzenia roweru znacznie większe...

                • Gość: kiker1 We Wrocławiu kilkadziesiąt tysięcy rowerzystów?? IP: *.dynamic.mm.pl 25.06.13, 21:58
                  Hahaha
                  Przecież jak na zlot zorganizowany przez wyborczą przyjechało 2000, to podobno był wielki sukces?
              • chilonek Re: Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł 25.06.13, 21:52
                > Rozumiem, że pisząc o kilku tysiącach masz na myśli wszystkich rowerzystów we W
                > rocławiu, a nie na jednym przejściu? A w całym Wrocławiu masz dziennie jakieś 7
                > 00.000 ludzi (mieszkańcy + studenci + DWRy).
                > A to kto w pierwszym poście pisał, żeby zezwolić rowerzystom na legalne przejeż
                > dżanie przez pasy? Bo jest podpisane "czechofil"?
                > I jak to w końcu jest z tymi rowerzystami? Bo piszesz, że na ścieżkach jeżdżą "
                > dynamicznie" (no fakt, mogli "statycznie"), ale na pasach powoli, ze względu na
                > ludzi.

                Musisz chyba czasami wyjść z mieszkania i zobaczyć ilu rowerzystów dziennie jeździ w okolicy rynku. Możesz nawet wypożyczyć sobie rower miejski żeby sprawdzić jak to sprawnie idzie, kiedy trzeba co chwilę schodzić z roweru aby go doprowadzić do miejsca z którego można dalej ruszyć na kołach. Wówczas być może zrozumiesz.

                > To skoro i tak jadą powoli, to nie mogą zejść z roweru? Przecież parokrotne zej
                > ście z roweru dla tak wysportowanych i optymistycznych ludzi nie powinno być pr
                > oblemem? A nie poobijali by pieszych, nie narażali się na nieprzyjemności?

                Może trudno będzie Ci to sobie wyobrazić, ale ja dla przykładu przeprowadzam rower przez przejście, prowadzę go nawet po chodniku. Efekt jest taki, że zajmuję przez to ponad 2x więcej miejsca, niż jakbym się powoli toczył na kołach.
                Rower służy do jeżdżenia a nie prowadzenia i niestety ciągłe zsiadanie i wsiadanie, nie jest ni chuchu przyjemne.
                • Gość: kiker1 Re: Rowery na przejściu dla pieszych to zły pomysł IP: *.dynamic.mm.pl 25.06.13, 22:11
                  Może ci trudno w to uwierzyć, ale codziennie jeżdżę do pracy rowerem - na plac Solny.
                  Doceniam, że przestrzegasz przepisy - ja też się staram.
                  I schodzę z roweru na zatłoczonych pasach.
                  Nie uważam jednak, że prowadząc rower stanowię większe zagrożenie niż jadąc, bo jestem "szerszy". Uważam, że w tłumie jest bezpieczniej poruszać się wolniej i stabilniej - czyli prowadząc rower (wyolbrzymiając - co jest bardziej niebezpieczne, mały ścigacz jadący 150km/h czy duży walec 2km/h?).
                  Niestety, w pracy jeżdżę samochodem, po pracy głównie chodzę na piechotę. I nie uważam, że jako rowerzysta jestem jakoś szczególnie poszkodowany przez miasto. Przeciwnie, jak na warunki urbanistyczne i finansowe Wrocka jest całkiem nieźle. Oczywiście, pragnąłbym wiele zmian, ale na pewno nie kosztem samochodów czy pieszych - tam sytuacja jest o wiele gorsza.
                  Łożenie pieniędzy na rowerzystów, którzy względem użytkowników aut, pieszych i pasażerów MPK są grupą nieliczną i mniej istotną gospodarczo jest marnotrawstwem publicznych pieniędzy. Ma to tyle wspólnego z poprawą transportu wmieście co finansowanie WKSu z promocją sportowego trybu życia - ot, medialne zagrywki władz w celu zaspokojenia najgłośniejszych grup roszczeniowych.
                  • czechofil Re: Rowery na przejściu dla pieszych to zły pomys 26.06.13, 06:57
                    > Nie uważam jednak, że prowadząc rower stanowię większe zagrożenie niż jadąc, bo
                    > jestem "szerszy".

                    Jadąc na rowerze masz nad nim większą kontrolę (efekt żyroskopowy), poza tym wszystkimi kończynami zasłaniasz wszystkie części roweru (pedały, kierownica), którymi mógłbyś komuś zrobić krzywdę. Prowadząc rower masz kontrolę tylko nad jedną stroną roweru i już np. zewnętrznym pedałem możesz kogoś uderzyć, zwłaszcza zaś na zatłoczonym przejściu dla pieszych...

                    >Uważam, że w tłumie jest bezpieczniej poruszać się wolniej i
                    > stabilniej - czyli prowadząc rower (wyolbrzymiając - co jest bardziej niebezpi
                    > eczne, mały ścigacz jadący 150km/h czy duży walec 2km/h?).

                    Jeśli nie potrafisz jechać z prędkością pieszego, to dupa z ciebie, nie rowerzysta. W takiej sytuacji faktycznie lepiej, żebyś zsiadał w takiej sytuacji z roweru...

                    >Oczywiście, pragnąłbym wiele zmian, ale na pewno nie kosztem samochodów czy
                    > pieszych - tam sytuacja jest o wiele gorsza.

                    Czyli uważasz, że sytuacja, kiedy większość rowerzystów jeździ w tym mieście po chodnikach jest w porządku? O.K...

                    > Łożenie pieniędzy na rowerzystów, którzy względem użytkowników aut, pieszych i
                    > pasażerów MPK są grupą nieliczną i mniej istotną gospodarczo jest marnotrawstwe
                    > m publicznych pieniędzy.

                    Rowerzyści są coraz liczniejszą grupą i trzeba coś z tym zrobić. To nie są jakieś zachcianki tylko realia koleżko. Dla gospodarki Wrocławia ma to spore znaczenie, ponieważ zwiększenie ilości rowerzystów spowoduje zmniejszenie ilości aut, to pozwoli zaś reszcie kierowców szybciej i sprawniej dojeżdżać do pracy. Pieprzenia o marnotrawieniu pieniędzy na rowerzystów, jako nieliczną grupę nawet komentować nie będę. Ciekaw jestem, czy do inwalidów, też nielicznej grupy, również masz pretensje, że z twoich podatków buduje się im udogodnienia w budynkach użyteczności publicznej oraz w przestrzeni miejskiej...
                    • Gość: kiker1 czechofil, jesteś chamem IP: *.dynamic.mm.pl 26.06.13, 07:37
                      Kontrola nad rowerem dzięki efektowi żyroskopowemu?
                      Hahaha, takiej bzdury to dawno nie słyszałem.
                      Kto jest dupą na rowerze - nie wiem. Ale przepisy tworzy się właśnie pod tych najgorszych. Przepisy dla aut też nie tworzono pod Hołowczyca.
                      Wiem natomiast, że nie każdy jest takim mistrzem jak ty i potrafi jadąc zasłonić całą kierownicę - ja tak nie umiem. Bzury, że jadący rowerzysta jest mniejszym zagrożeniem niż idący ogólnie nie ma co komentować.
                      A porównanie do inwalidów jest po prostu chamstwem. Mimo, ze są ludźmi poszkodowanymi przez los, nie maja zbyt wygórowanych wymagań: podjazdy, dostęp do komunikacji, miejsca na wózki - to nie jest wiele. I służy nie tylko im (rowerzystom także). Ale nie domagają się specjalnych ścieżek i przejazdów, nie rozpychają na chodnikach.
                      Swoim wpisem udowodniłeś, ze jesteś prostakiem i chamem.
                      Nie waż się nazywać mnie koleżką.
                      • czechofil Re: czechofil, jesteś chamem 26.06.13, 08:19
                        > Kontrola nad rowerem dzięki efektowi żyroskopowemu?
                        > Hahaha, takiej bzdury to dawno nie słyszałem.

                        Widać nie uważałeś na fizyce...

                        > Kto jest dupą na rowerze - nie wiem. Ale przepisy tworzy się właśnie pod tych n
                        > ajgorszych. Przepisy dla aut też nie tworzono pod Hołowczyca.

                        Żaden przepis nie pomoże idiocie odnaleźć się w ruchu drogowym. Tu się z tobą zgadzam w 100%...

                        > Wiem natomiast, że nie każdy jest takim mistrzem jak ty i potrafi jadąc zasłoni
                        > ć całą kierownicę - ja tak nie umiem.

                        Więc rower prowadź, przecież ci to napisałem...

                        >Bzury, że jadący rowerzysta jest mniejszy
                        > m zagrożeniem niż idący ogólnie nie ma co komentować.

                        Widzę, że zabrakło argumentów...

                        > A porównanie do inwalidów jest po prostu chamstwem.

                        Dlaczego?

                        >Mimo, ze są ludźmi poszkodo
                        > wanymi przez los, nie maja zbyt wygórowanych wymagań: podjazdy, dostęp do komun
                        > ikacji, miejsca na wózki - to nie jest wiele.

                        Rowerzyści też nie mają "zbyt wygórowanych wymagań". Chcą tylko bezpiecznie i wygodnie poruszać się po mieście...

                        >Ale nie domagają się specjalnych ścieżek i przejazdów, nie rozpychają
                        > na chodnikach.

                        Nie muszą się tego domagać, ponieważ jako piesi mogą korzystać z chodników oraz legalnie przejeżdżać na wózkach przez przejścia dla pieszych...

                        > Swoim wpisem udowodniłeś, ze jesteś prostakiem i chamem.

                        Rotfl...

                        > Nie waż się nazywać mnie koleżką.

                        Masz rację. To jest dla ciebie zbyt łagodne określenie...
                        • Gość: kiker1 cham i prostak IP: *.dynamic.mm.pl 26.06.13, 08:33
                          To jest mój ostatni post skierowany do ciebie.
                          Porównanie problemów inwalidów do fanaberii paru osób, które domagają się wciąż kolejnych udogodnień kosztem innych jest co najmniej niesmaczne.
                          Do tej pory myślałem, że jesteś naiwny, potem, że głupi (vide: efekt żyroskopowy). Teraz wiem, że jesteś szkodliwym chamem.
                          bez odbioru
                          • czechofil Re: cham i prostak 26.06.13, 08:47
                            Gość portalu: kiker1 napisał(a):

                            > To jest mój ostatni post skierowany do ciebie.
                            > Porównanie problemów inwalidów do fanaberii paru osób, które domagają się wciąż
                            > kolejnych udogodnień kosztem innych jest co najmniej niesmaczne.
                            > Do tej pory myślałem, że jesteś naiwny, potem, że głupi (vide: efekt żyroskopow
                            > y). Teraz wiem, że jesteś szkodliwym chamem.
                            > bez odbioru

                            A ty jesteś (na szczęście) nieszkodliwym matołkiem. Dobrze, że postanowiłeś skończyć bredzić, ponieważ rozmowa z tobą zaczynała mnie już nudzić...
                • Gość: Autor Re: Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.13, 22:36
                  chilonek napisał:
                  > Rower służy do jeżdżenia a nie prowadzenia (...)

                  Pełna zgoda. Zaś chodnik służy do chodzenia, a przejście dla pieszych - do przechodzenia. I mamy sprawę wyjaśnioną: rowerzyści po chodnikach i przejściach mogą najwyżej iść*. Koniec, kropka.


                  *Nie licząc wyjątków zapisanych w prawie.
                  • Gość: LOLO Re: Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.06.13, 23:18
                    > Pełna zgoda. Zaś chodnik służy do chodzenia, a przejście dla pieszych - do prze
                    > chodzenia. I mamy sprawę wyjaśnioną: rowerzyści po chodnikach i przejściach
                    > mogą najwyżej iść
                    *. Koniec, kropka.

                    hmmm... ja tam jezdze i co mi zrobisz? pobijesz mnie?
                    • Gość: kiker1 kiepski argument IP: *.dynamic.mm.pl 25.06.13, 23:30
                      Tir może wjechać na chodnik albo ścieżkę rowerową i co? Pobijesz go? :)
                      • Gość: lolo Re: kiepski argument IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.06.13, 00:17
                        > Tir może wjechać na chodnik albo ścieżkę rowerową i co? Pobijesz go? :)

                        objade go i będę dalej niezmącony... nie mam w naturze czepialstwa
                    • Gość: Autor Re: Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.13, 02:28
                      Gość portalu: LOLO napisał(a):
                      > hmmm... ja tam jezdze i co mi zrobisz? pobijesz mnie?


                      Bić? Ależ skąd, to nieeleganckie. Wystarczy parasol w szprychach. :)
                  • Gość: artek Re: Rowery na przejściu na pieszych to zły pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.13, 09:30
                    I mamy sprawę wyjaśnioną: rowerzyści po chodnikach i przejściach
                    > mogą najwyżej iść
                    *. Koniec, kropka.
                    > *Nie licząc wyjątków zapisanych w prawie.

                    całkiem słusznie. jak widać prawo w pełni zezwala na jazdę rowerami po chodnikach. ale o tym który chodnik może służyć rowerom, a który nie, decyduje jedynie widzimusię zarządcy drogi/ruchu.
                    dokładnie tak: WIDZIMUSIE - nie żadne względy merytoryczne czy prawne, ale zwykłe ludzkie widzimusie.

                    najlepszy przykład mamy we wrocławiu - chodnik maźnięty białą farbą wzdłuż, i już rowery legalne. stawiamy c13/c16 - i już rowery legalne. można to zrobić praktycznie z dnia na dzień (rok temu przerobiono w ten sposób chodnik na strzegomskiej), a najważniejszym kryterium jest to, czy obowiązkowość rowerów na jezdni przypadkiem nie będzie przeszkadzać naszym najdroższym kierowcom - patrz wąskie chodniki na moście grunwaldzkim, bezprawnie przerobione na drogę dla pieszych i rowerów - bezprawnie, bo w sprzeczności z warunkami dotyczącymi natężenia ruchu rowerów i pieszych zapisanych w odpowiednim rozporządzeniu.

                    w praktyce chodnik z legalnymi rowerami niczym się od chodnika z nielegalnymi rowerami nie różni. ci sami piesi, ci sami rowerzyści, ale na jednym chodniku rower to sól w oku i śmiertelne niebezpieczeństwo dla pieszego, a na drugim wszystko w porządku i jakoś się nawzajem bezpiecznie i bezkolizyjnie mijamy. czasem to nawet dokładnie ten sam chodnik, tylko, że po drugiej stronie drogi czy o przecznice dalej.

                    w czym zatem problem? cóż, wyłącznie w głowach ... ot, taka sobie plebejsko-wiejska polska mentalność, że moja miedza jest moja i tylko moja. ot, takie stado pawlaków i karguli z awansu społecznego.
      • Gość: kibol więcej kasy na WKS Śląsk!!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.06.13, 22:33
        > 3. Zgadzam się jednak, że bezmyślność urzędników jest zatrważająca.
        > Przebudowa dobrego przejścia dla garstki rowerzystów, podczas, gdy
        > tyle pilniejszych potrzeb czeka...

        ooo racja! chcemy by Wrocław zapłacił więcej na utrzymanie WKS Slask!

        • Gość: kiker1 Albo na lacrosse. IP: *.dynamic.mm.pl 25.06.13, 22:58
          Dziś podano, że z "budżetu obywatelskiego" będzie sfinansowane poletko do lacrosse.
          Przyznaję, że za cholerę nie wiem, co to jest. Może coś fajnego? Nie wiem...
          Zaskakujące jest jednak, jak ci lacrosssowcy to załatwili.
          Zaplanowali sobie to jakoś, wzięli do spółki rugbystów i frisbeestów, złożyli podanie.
          Na nikogo się nie skarżyli, nikomu nie wchodzili w drogę, nie chcieli nikomu odebrać ich boiska ani ich pieniędzy.
          Nie organizowali nagonki medialnej, nie ściągali na pomoc polityków, nie organizowali pikiet ani zlotów.
          I taka nieliczna grupka załatwiła sobie co chciała.
          W cywilizowany sposób, nikogo nie zrażając do swoich pomysłów.
    • Gość: lolo ja tam nie zsiadam z roweru na przejsciu IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.06.13, 22:31
      glupie przepisy mam gleboko w poważaniu.
      • redakcja_v Re: ja tam nie zsiadam z roweru na przejsciu 19.07.13, 20:05
        Gość portalu: lolo napisał(a):

        > glupie przepisy mam gleboko w poważaniu.

        ja też.
        przejeżdzam na czerwonym i nic mi nie zrobicie
    • chrzaneczek Powstaje nowy przejazd dla rowerów w centrum [F... 25.06.13, 22:42
      Gratuluję autorce fotoreportażu - styl NK.pl - masa zdjęć, nic nie widać, żadnej historii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka