bnch
17.07.13, 20:59
Kolejny głos w dyskusji odseparowany od faktów. Czy młodzież jada w restauracjach na Rynku, które stanowią większość lokali? Nie sądzę, by tak było. Poza tym co zmieniło się od czasów Zdrojewskiego, że nagle nie-młodzież czuje się z Rynku wygnana? I nie mówcie mi o Żabkach, bo można np. do nich nie iść i udać się np. Pod Papugi, gdzie jak mniemam młodzież masowo nie zalega.