Dodaj do ulubionych

czary mary pewnej cieczy

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.07.01, 23:02


Mieszkam nad rzeka. Codziennie podgladam ja bezczelnie, a ona, jak kazda
ekshibicionistka, nie ma nic przeciwko, wystawiajac na pokaz wszystkie swoje
intymne zakrety, zakola i zakamarki.
Moja sasiadka bardzo lubi blyszczec w sloncu i flirtowac z dobrze naoliwionymi,
poteznymi i ciezkimi barkami, wprawiajacymi ja w falowanie zakonczone glosnym
westchnieniem rozbijajacych sie o brzegi fal. Oplywajac barki prosto i
naturalnie jak kobieta, ktora obejmuje biodra swojego kochanka, rzeka nie
zwraca uwagi na pozostawione na niej slady oleju i zanieczyszczenia, ktorymi
placi za krotka chwile rozbicia sie na atomy.
Jest szczodra, na lewo i prawo rozdaje wlasna energie, dajac poczucie
bezpieczenstwa milionom ptakow, plazow i ryb, ktore pod jej ochrona rozmnazaja
sie, zabijaja i pozeraja z przekonaniem ze to jedyny i najdoskonalszy porzadek
swiata.
Zachwyceni jej pieknoscia ludzie nabieraja checi do zycia, albo znajduja w
niej, juz po pierwszym zanuzeniu, ostateczne rozwiazanie wlasnych
problemow.Bywa nauczycielem pomagajacym zahipnotyzowanym jej szmerem filozofom
w formulowaniu zagadki przemijania.
Wprowadzaja sie do niej, zupelnie bez pytania , nieproszeni lokatorzy, rozne
podejrzane doplywy i kanaly.
Toleruje cierpliwie ich brudy, fatalne dowiadczenia zyciowe i ciezarna od
cudzych problemow coraz wolniej i leniwiej wypelnia wlasne przeznaczenie.
Nawadnia wyschniete, ludzkie marzenia, jest muza wielbicieli wolnosci nawet
wtedy, kiedy podstarzala i cuchnaca sciekami na oslep biegnie do morza zeby po
raz kolejny odzyskac utracone dziewictwo i mlodosc.
A kiedy ma chwile czasu i moze plynac tylko dla siebie, pisze muszlami na
piasku smutne wiersze o wiecznej samotnosci.
Rano, w drodze na uczelnie przechodze przez jeden z jej setek, kamiennych
mostow ? naszyjnikow.
W gorze spokojnie i niewzruszenie pomaranczowo-czerwono, wita mnie twierdza
zbudowana przez bezczelnie, cudownie i niepowtarzalnie aroganckich Rzymian,
wyniosle patrzaca z gory na ogromniasty pomnik ksiecia Wilchelma bedacy
atrakcja tzw.?Deutsches Eck?, czyli miejsca, w ktorym Mosel wpada, czy chce czy
nie, do Renu. Odglosy miasta mieszaja sie z bazarowa dyskusja zbyt wczesnie
obudzonych ptakow i szelestem tysiaca drzew znaczacych bulwary bezpiecznym
cieniem dla spacerowania, jezdzenia rowerem i siusiania po katach, jezeli sie
za duzo wypilo w jednej wielu niezapomnianych knajpek.
Skinieniem glowy witam znajoma bibliotekarke, ktora juz od siodmej rano wznosi
modly przy oltarzu wiedzy i swiatowej literatury.
Usmiecham sie do przystojniaczkow odnawiajacych pachnacy Paryzem hotelik,
przemykam z wyrozumialoscia kolo domu schadzek konczacych z ulga i wyrzucaniem
smieci swoja nocna dzialalnosc.
Abra kadabra.....ilekroc przechodze przez most czuje kazdym swoim nerwem, ze
tego dnia zdazy sie w moim zyciu cos niespotykanego, a potem rzucam sie w rozne
abstrakcyjne i fachowe dyskusje przeplatane trelami morelami i rytualnym
odczytywaniem przez docenta do zludzenia przypominajacego Salvadore Dali,
horoskopu, ktory uwzglednia codzienne punkty szczytowania i dolowania, zebysmy
wiedzieli kiedy kazde z nas powinno odwiedzic toalete.
W przerwie kupujemy z Silke cieple bulki w pobliskiej piekarni i zasmiewamy sie
do rozpuku z kazdej, mozliwej glupoty, ktora wietrzy nam mozgi niczym orkan na
Jamajce.
Raz w tygodniu spotykamy sie wszyscy w knajpce, w ktorej Markus zarabia na
studia i zycie.
Nigdy w zyciu nie upijalam sie tak tanio, a w zeszlym tygodniu Indi wychlal
osiemnascie piw z sokiem bananowym, po czym przemowil do mnie po polsku!!!! Oto
caly spadek po bylej dziewczynie, Polce: ?daj mi dupy?, ?kocham cie do
szalenstwa?, ?masz ladna cipke?.
Wczoraj moj sasiad zaprosil mnie na kawe i zapytal co sadze o ludziach, ktorzy
zmieniaja plec. Wykazalam sie humanistyczna tolerancja az do momentu kiedy
oswiadczyl, ze on co prawda chce zmienic plec i byc kobieta, ale ze on sie
mezczyznami brzydzi, chce potem sypiac tylko z kobietami jako lesbijka. O
kurcze, ludzie potrafia sobie komplikowac zycie.
A kiedy juz nareszcie przychodzi cieply, letni wiosenny wieczor, jade z
przyjaciolmi do ?Gretchens Garten?, zeby siedzac po wschodniej stronie Renu do
bolu obserwowac kolejny zachod slonca wpadajacego do rzeki. Czlowiek siedzi
sobie z lampka wina w dloni, patrzy, nic nie mowi i przez chwile nie istnieje
nic, poza swiatlem, cieplem i wygodnym siedzieniem w przytulnym samym
sobie.Zycie nad rzeka jest magiczne, pod warunkiem, ze wierzy sie w bajki.
Obserwuj wątek
    • Gość: rwt Re: czary mary pewnej cieczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.01, 13:38
      Przeczytałem z przyjemnością :)
      Gratulacje przyjęte :)
      Załączam upominek dla Ciebie - wiersz o Wrocławiu

      ULICE MOJEGO MIASTA
      ulice mojego miasta są jak łatwe dziewczyny
      zawsze gotowe
      kuszą bezwstydnie obietnicami najintymniejszych
      zaułków

      ulice mojego miasta są jak porzucone dziewczyny
      zawsze brzemienne
      próbują swój ból poronić w mroku czynszowych
      podwórek

      ulice mojego miasta są jak brzydkie dziewczyny
      zawsze nienasycone
      prężą lubieżnie granitowe grzbiety
      trotuarów

      ulice mojego miasta są jak zakochane dziewczyny
      zawsze czujne
      strzegą kochanków spojrzeniami zazdrosnych
      okien

      ulice mojego miasta są jak cnotliwe dziewczyny
      zawsze niecierpliwe
      błyszczą zalotnie w majowym słońcu makijażem nowych
      elewacji

      ulice mojego miasta

      dziewczyny mojego życia

      W-w 93.06.17.
      Pozdrawiam

      • Gość: la bella Re: czary mary pewnej cieczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.07.01, 20:12
        RWT,dziekuje za wiersz i takze pozdrawiam raz jeszcze...
        takze lubie Twoje miasto ,a moje zycie dziele na dwie rzeki
        doslownie i w przenosni:)..to wyglada prawie na podwojne zycie niekoniecznie
        weroniki
        la bella

        • Gość: hrabia Re: czary mary pewnej cieczy IP: *.eu.org 29.07.01, 21:40
          labella !!!
          To je ono. Oddałaś fantazję naszych marzeń. Dzkb.
          • Gość: la bella Re: czary mary pewnej cieczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.01, 21:54
            Klaniam sie Panu Hrabiemu...:)
            beella
    • Gość: a Re: czary mary pewnej cieczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.02, 16:36
    • Gość: a Re: czary mary pewnej cieczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.02, 16:36

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka