Gość: tue401
IP: 193.151.51.*
07.11.05, 10:54
Witam !
Uczę się tego angielskiego, uczę(podstawy mam ze studiów), już potrafię
konstruować proste wypowiedzi, a nagle przychodzi krachhhh !!! Włączam
telewizor, oglądam BBC, Sky News i ... nic nie rozumiem (może troszeczkę,
piąte przez dziesiąte ). Przychodzi więc okres załamania :( Kurcze, powiedzcie
proszę z własnego doświadczenia czy to normalne (wiem że mnóstwo pracy przede
mną), czy gdy pojadę do Anglii, poradzę sobie z językiem, czy z rozdziawioną
gębą będę słuchał i nie rozumiał co do mnie mówią ???
Pocieszam się faktem, że jak miałem, powiedzmy, 4 lata też nie rozumiałem zbyt
dużo po polsku i wiem że do wszystkiego potrzeba czasu...oraz pracy nad sobą.
Proszę o wasze doświadczenia, podzielcie się, może komuś to pomoże, bo myślę
że nie tylko mnie nawiedzają wątpliwości...
Pozdrawiam ludzi dobrej woli...