noc policja rower

IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.09.04, 13:27
Ostatnio wracałem rowerem w nocy z moja dziewczyna ul. PLac Muzealny-
spokojnie, oswietlonymi rowerami i niestety zatrzymani zostalismy przez
patrol policji, po chwili przyjechal drugi patrol. Dmuchanie w alkomat
(bylismy po koncercie w "Rurze" ja 0.7 promila moja dziewczyna 0.4)
Potraktowali nas tradycyjnie bardzo "uprzejmie" swiecąc po oczach latarkami
(3 godziny na komisariacie gdzie funkcjonarjusze mylac sie przeklinajac
starali sie wykonywac swoje obowiazki)i.t.d.
Wiem że nie powinnismybyli jechac rowerami po piwie. Wydaje mi sie,ze
zatrzymywanie dwojga spokojnych ludzi jest o wiele prostrze niż poszukiwanie
prawdziwych przestępców lub piratow na drogach. Wystarczy przejechac sie raz
w dowolnym kierunku we Wrocławiu aby na własnej skórze doswiadczyc takich
wrażeń. Tego jakoś nie dostrzegaja (policjanci). Co sądzicie o zachowaniu
policji wobec rowerzystów? Pozdrawiam czekajac na rozprawę sądową w sprawie o
popełnienie przestępstwa...
    • tomek854 Re: noc policja rower 05.09.04, 15:26
      Bardzo dobrze uwazam ze postąpili. Bo zgodnei z teoria zbitej szyby najpierw po piwku na roewerku, potem na skuteku, potem autkiem, ale tylko dwie ulice dalej itd.

      A co do swiecenia latarka po oczach itd: w dupe mieli wam swiecic zeby sprawdzic jak wygladacie?

      A rowerem moze krzywdy nikomu wiekszej nie zrobisz, ale tobie mozna.

      Co do zachowania policjantow sie nie wypowiadam, bo nie wiem jak Wy sie zachowywaliscie - byc moze stawialiscie sie policjantom i to ich wkurzylo.

      Nie mniej jednak - pijanym kierowcom, nawet rowerami NIE :)
      • Gość: holska Re: noc policja rower IP: *.kom / *.kom-net.pl 06.09.04, 19:06
        A miałeś do czynienia kiedyś z Policja? Według Ciebie czy zasadne byłoby
        pisanie tu czegokolwiek gdybyśmy nie zachowali sie wobec Nich normalnie.
        Agresja budzi agresje-nie daliśmy najmniejszych powodów ku temu poza tym ich
        było ok 8 (2 radiowozy)!!! Ze swieceniem w dupe to powiem Ci chyba Cie lekko
        poniosło-piw wypiłem 2duze i 1 male...A droga ok 200 m naszej jazdy to pl.
        Muzealny do Pilsudskiego przejedz sie tam kiedys ok 23-pustka...
        • tomek854 Re: noc policja rower 07.09.04, 01:42
          Owszem, mialem doczynienia z policja. W tamiej samej sytuacji.
          Zatrzymali mnie, bo nie mialem przedniego swiatelka.
          Chcieli mi kazac dmuchac, ale poniewaz bardzo z nimi pertraktowalem, ze przeciez tylne mam, a do przodu widze, a przednie mi ukradli itd stwierdzili, ze jestem ok i ze chyba faktycznie nie pilem wiecej niz mowie (mowilem uczciwue jak bylo) i puscili mnie ( bylem po jednym piwie duzym wypitym ok. 23).

          Bylo to ok. 2 w nocy na POwstancow kolo Hotelu Wroclaw

          Piszesz "Agresja budzi agresje" - wobec mnie policjanci zachowywali sie kultiralnie i uprzejmie.

          Poza tym:
          200 m waszej jazdy z Muzealnego do Pilsudzkiego ok. A od tej rury, to rowery na plecach przyniesliscie? Po za tym moglem sobie tam ja jechac samochodem troche za szybko, bo przeciez nikt o tej porze nie jezdzi. Ty po dwoch piwach wystarczy ze bys sie zachwial. I mialbym sprawe o spowodowanie smierci.
          • Gość: holska Re: noc policja rower IP: *.kom / *.kom-net.pl 07.09.04, 20:32
            A ja dzis bylem na Policji. Notatka ktora przeczytalem tylko uswiadomila mnie w
            moim przekonaniu o Tych konkretnych policjantach w tym co mysle, bo
            napisali "jechali cala jezdnia (nieprawda bo jechalem 100% przepisowo, nie
            liczac alkoholu) i bez swiatel (kolejna nieprawda bo swiatla mamy bardzo mocne
            na diody "led" (ja nie mialem tylnego ale specjalnie jechalem przy kraweżniku a
            moja dziewczyna za mna) - i tu kolejna nieprawda (swiatla). Napisali ze mam byc
            na pewna godzine zwalniam sie z pracy a pan na dyzurce po godzinie oczekiwania
            mowi ze mam przyjechac za 3 godziny bo ta zmiana ktora ma mnie przesłuchac
            bedzie pozniej, w zawiadommieniu pomylone były pokoje i data zatrzymania, dane
            ur. mojej dziewczyny i imie. Mam wiec podstawy twierdzic ze policja czasem nie
            wiem jak to okreslic ale - nie budzi mojej sympatii.
            • tomek854 Re: noc policja rower 07.09.04, 21:24
              Dlatego wlasnie np. ja poruszam sie na rowerze w taki sposob zeby niekompetentym policjantom nie dac powodu do zajmowania sie mna :)

              Sam sobie przeczysz: "swiatla mamy bardzo mocne
              > na diody "led" (ja nie mialem tylnego"

              Policjanci napisali "bez swiatel" - nie napisali "bez wszystkich swiatel". Uprzedzajac, bo pewnie napiszesz ze nie mieliscie tylko jednego - Odblask tylny masz? Tez jest wymagany w kodeksie ( ja nie mam, przyznaje sie bez bicia).

              Najbardziej mnie rozbawilo: jechalem 100% przepisowo, nie
              > liczac alkoholu :DDDD

              To ja "Jestem ucciwym czlowiekiem, nie liczac tego, ze kradne" :)
            • woo-cash Re: noc policja rower 13.09.04, 00:02
              Gość portalu: holska napisał(a):

              > ur. mojej dziewczyny i imie. Mam wiec podstawy twierdzic ze policja czasem
              nie
              > wiem jak to okreslic ale - nie budzi mojej sympatii.


              Co do wcześniejszych tez zawartych w Twoim poście nie ustosunkuję się, bo już
              tomek to zrobił wcześniej. Nie można mieć "trochę dobrych świateł" - to akurat
              jest zero-jedynkowe. Albo są dobre, albo nie. Tak jak nie można być trochę
              nieżywym. ;-)

              Skupię się raczej na tym braku sympatii dla policji.

              Nie mieszajmy dwóch spraw. Pierwsza z nich, to fakt, iż popełniliście
              przestępstwo, prowadząc pojazd po użyciu alkoholu. Jeśli inna jest klasyfikacja
              tego czynu, to proszę o sprostowanie.
              Próba wybronienia się na forum w myśl zasady "bo oni są nie OK, to mnie
              usprawiedliwia" jest niemądra i nie pomoże Ci raczej zjednać tu sympatyków. To
              zwykła demagogia. "Oni piszą bzdury w raportach, to ja mogę jeździć po pijaku".

              Do do braku rozgarnięcia policjantów, to zgoda. Ja też mam wiele niezbyt miłych
              doświadczeń ze służbami mundurowymi - zarówno policją jak i SM. Ale zauważ, że
              jako osoba nietrzeźwa w chwili zatrzymania jesteś mało wiarygodny
              najzwyczajniej. I to bardzo komplikuje sprawę, w chwili, gdy zechcesz podważać
              zawartość policyjnego raportu.

              Ja, zamiast się pienić, raczej przyjąłbym z pokorą to co się Wam przydarzyło
              jako nauczkę na przyszłość, bo wyjście obronną ręką z sytuacji jest raczej
              niemożliwe.

              Pozdrawiam,
              Woo.
              • Gość: Michał Re: noc policja rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 11:13
                Drogi Łukaszu,
                przyjąć taką głupotę do wiadomości jest mi bardzo trudno...

                Mieszkałem przez kilka lat w Niemczech (Hamburg) i tam NIGDY nie zdarzają się
                takie sytuacje. Rowerzysta po dwóch piwkach nie stanowi zagrożenia dla ruchu,
                żaden policjant się go nie czepi, jeśli jedzie prosto, a nie zygzakiem.

                Po prostu w Niemczech policja jest dla ludzi, a nie dla sprawujących władzę.
                • tomek854 Re: noc policja rower 22.09.04, 14:15
                  Gość portalu: Michał napisał(a):
                  > żaden policjant się go nie czepi, jeśli jedzie prosto, a nie zygzakiem.

                  O ile ma np. swiatla w komplecie... Bo tak sie sklada ze tez w Niemczech bywalem i wiem, ze tam szacunek obywateli do prawa jest o wiele wiekszy. Do policji zreszta tez, no ale tamtejsza policja na to zasluguje...
                • antal Re: noc policja rower 24.10.04, 22:05
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > Drogi Łukaszu,
                  > przyjąć taką głupotę do wiadomości jest mi bardzo trudno...
                  >
                  > Mieszkałem przez kilka lat w Niemczech (Hamburg) i tam NIGDY nie zdarzają się
                  > takie sytuacje. Rowerzysta po dwóch piwkach nie stanowi zagrożenia dla ruchu,
                  > żaden policjant się go nie czepi, jeśli jedzie prosto, a nie zygzakiem.
                  >
                  > Po prostu w Niemczech policja jest dla ludzi, a nie dla sprawujących władzę.


                  To prawda, ale kierowca w Niemczech po prostu UWAŻA na to co robi. To jednak
                  trochę inna kultura jazdy (to samo Holandia, czy Anglia). Tu przepisy często
                  ZAKŁADAJĄ z góry wykroczenie, a nie zasadę "nieczynienia drugiemu co tobie
                  niemiłe". Poza tym niezbyt często się zdarza, aby ktoś tam jechał zygzakiem, co
                  tu zwłaszcza na wsi się zdarza. Jeszcze jedna sprawa: Inny stosunek do
                  rowerzystów. Tam to jest jeden z KIEROWCÓW, a nie INTRUZ. Dużą rolę gra też
                  rozbudowana sieć dróg (ścieżek) rowerowych. Przecież tam nikomu kierującemu
                  rowerem nie wpadnie do głowy myśl o wpakowaniu się na np. drogę szybkiego ruchu,
                  skoro równolegle do niej jest wydzielona ścieżka rowerowa... Często wysokiej
                  jakości.
                • Gość: ´hamburger Re: noc policja rower IP: *.sxxsixxxf.xx / *.dip.t-dialin.net 13.12.04, 10:40
                  akurat w niemczech po dwoch piwkach wolno, a w Polsce nie
            • Gość: Rafis Re: noc policja rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 11:22
              Delikatnie rzecz ujmujesz, że "nie budzą sympatii" - psy to są zwyczajne skurwysyny!
          • antal Re: noc policja rower 24.10.04, 21:54
            Po za tym moglem sobie tam ja jechac samochodem troche
            > za szybko, bo przeciez nikt o tej porze nie jezdzi. >

            Ej Szanowny Panie... To już wtedy przepisy jakby nie obowiązują? To, że w danym
            momencie nikt nie jeździ, wcale nie znaczy, że nie wyjedzie. Na twoim miejscu
            nie chwaliłbym się tym zanadto.
        • antal Re: noc policja rower 24.10.04, 21:49
          Nie wypowiadam się tu o policji... to chmara chamów w dodatku mających różne
          dziwne układy z łysawą "młodzieżą" w szalejących BMW-icach. Swoją drogą nie
          powinniście jechać po alkoholu. To jest pojazd, niestety i tak to powinno być
          traktowane. Rower JEST pojazdem i nie powinno się prowadzić po piwie. A
          dopuszczalna dawka jest w Polsce dosyć niska... jednak.
        • Gość: mamiski Re: noc policja rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 20:06
          Może trzeba było wypić jeszcze kilka... Wtedy człowiek wiedzłałby za co go
          karzą i być może były odważniejszy, i owa ósemka stróżów prawa dałaby się
          przekonać... pozdrawiam
    • tomaszek874 Re: noc policja rower 05.09.04, 15:30
      w sumie... hmm no niby nic to ale zgodze się z moim przedmówcą. moglibyście
      zrobić krzywde komóś lub sobie...
      a jeśli nie macie prawka to pewnie skończy się niegroźnie...
      • woo-cash Re: noc policja rower 13.09.04, 00:04
        tomaszek874 napisał:

        > a jeśli nie macie prawka to pewnie skończy się niegroźnie...

        Koszty postępowania + grzywna + zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na rok
        (przy dobrych wiatrach). Tzn. "jesli nie macie prawka, to na razie mieć nie
        będziecie". A w sumie jeśli macie, to też nie będziecie. Skutek ten sam. ;-)

        Pozdrawiam,
        Woo.
    • Gość: paulo Re: noc policja rower IP: *.saint / 195.117.38.* 06.09.04, 09:38
      te 0,7 promila to podałeś jako usprawiedliwienie? Kolego, taki wynik dorosły
      mężczyzna uzyskuje po wypiciu 3-4 dużych piw i to w miare szybko, taki ktoś,
      jest więc, krótko mówiąc trochę pijany. Być może policja zachowała sie
      nieprzystojnie, ale z pewnością możesz być im wdzięczny za co najmniej 2
      rzeczy: pierwsza - ponieważ cię zatrzymali, to może zapobiegli, że nie
      rozwaliłeś sobie łba jadąc nawalony po ciemku, a po drugie, że nie wpakowałeś
      się jakiemuś boga ducha winnemu kierowcy pod koła, który potem miałby przez
      ciebie furę problemów. Krótko mówiąc, jak się już bracie narąbałeś, to jeżdzij
      po parku albo po lące, a nie po ulicach w centrum miasta i to w nocy.
      • sledzik4 Re: noc policja rower 06.09.04, 22:21
        Jakkolwiek na to patrzeć - jesteście winni.
        Nie byliście pijani tylko podchmieleni, a więc świadomi tego co czynicie.

        W pełni popieram wypowiedzi przedmówców.
      • antal Re: noc policja rower 24.10.04, 22:21
        Gość portalu: paulo napisał(a):

        > te 0,7 promila to podałeś jako usprawiedliwienie? Kolego, taki wynik dorosły
        > mężczyzna uzyskuje po wypiciu 3-4 dużych piw i to w miare szybko, taki ktoś,
        > jest więc, krótko mówiąc trochę pijany. Być może policja zachowała sie
        > nieprzystojnie, ale z pewnością możesz być im wdzięczny za co najmniej 2
        > rzeczy: pierwsza - ponieważ cię zatrzymali, to może zapobiegli, że nie
        > rozwaliłeś sobie łba jadąc nawalony po ciemku, a po drugie, że nie wpakowałeś
        > się jakiemuś boga ducha winnemu kierowcy pod koła, który potem miałby przez
        > ciebie furę problemów. Krótko mówiąc, jak się już bracie narąbałeś, to jeżdzij
        > po parku albo po lące, a nie po ulicach w centrum miasta i to w nocy.



        No, stary... to w Polsce dopuszczalne jest 0,2 promila... A ty miałeś 0,7. Czyli
        ewidentne przekroczenie normy i to grube. Masz szczęście, że się nie wryliście
        komuś pod koła. Po prostu po takiej imprezie się nie jeździ, ani samochodem ani
        rowerem, ani nawet hulajnogą, zwłaszcza po ulicy w dodatku z niekompletnym
        oświetleniem...

        Poza tym, proszę Państwa!

        Skończmy z mitem, że rowerem nikomu krzywdy się nie zrobi. To jest przeciętnie
        ok 70kg rozpędzonej do ok. 30km/h masy. W moim wypadku często do ok. 110 kg (ja,
        rower + 40 kg ładunku, często twarda, kanciasta paczka) Załóżmy, że gość nie
        wyhamuje i w kogoś uderzy. Potrafi zrobić niezłą krzywdę, zwłaszcza osobie
        starszej lub dziecku. To nie jest co prawda samochód, ale uderzenie jest też
        dość potężne. I często nie kończy się tylko na otarciu. Są złamania, zranienia.
        Może tylko inna jest skala, ale jednak. Między innymi właśnie dlatego nie znoszę
        jeżdżenia chodnikiem.
    • Gość: mAbZ Re: noc policja rower IP: 192.71.76.* 07.09.04, 16:47
      I tak mieliście SZCZĘŚCIE.
      Taaak, tak- bo moją dziewczynę uprzejme pany policjanty "dla jej własnego
      dobra" odstawili do izby wytrzeźwień za jedyne 400 zł...

      (nie jechała rowerem- szła a zwabili ją do środka ofertą podwiezienia do
      domu...)

      Tak więc sam więc chyba widzisz, że mimo że to co Was spotkało było oczywiście
      niemiłe i nie powinno mieć miejsca, to wasza przygoda mogła skończyć się
      znacznie gorzej...
    • woo-cash Re: noc policja rower 07.09.04, 21:20
      Gość portalu: holska napisał(a):

      > Ostatnio wracałem rowerem w nocy z moja dziewczyna ul. PLac Muzealny-
      > spokojnie, oswietlonymi rowerami i niestety zatrzymani zostalismy przez
      > patrol policji, po chwili przyjechal drugi patrol. Dmuchanie w alkomat
      > (bylismy po koncercie w "Rurze" ja 0.7 promila moja dziewczyna 0.4)
      > Potraktowali nas tradycyjnie bardzo "uprzejmie" swiecąc po oczach latarkami
      > (3 godziny na komisariacie gdzie funkcjonarjusze mylac sie przeklinajac
      > starali sie wykonywac swoje obowiazki)i.t.d.

      1) Fanem policji nie jestem, co wiele osób tu może potwierdzić (Masy Krytyczne
      i takie tam...)

      2) Mówię stanowcze "NIE" jeździe na rowerze "po piwko". Jeśli Ty się
      zachwiejesz, a wyprzedzać Cię będzie ciężarówka i kierowca chcąc uniknąć
      potrącenia Ciebie spowoduje inny wypadek, to będziesz się mieć z pyszna. Sam
      NIGDY nie biorą żadnego pojazdu, jeśli przewidują, że będę pić cokolwiek
      alkoholowego.

      > A droga ok 200 m naszej jazdy to pl.
      > Muzealny do Pilsudskiego przejedz sie tam kiedys ok 23-pustka...

      Bosh! To już frajerstwem zajeżdża!! 200m! I musieliście na rowerze jechać?! Tak
      Was nóżki po tym koncercie bolały?

      > Co sądzicie o zachowaniu
      > policji wobec rowerzystów?

      Bardzo różnie z tym bywa.

      >Pozdrawiam czekajac na rozprawę sądową w sprawie o
      > popełnienie przestępstwa...

      A izby po 250 zł od łebka Wam nie dołożyli? A powinni. Po wyrażeniu na
      uproszczone postępowanie sądowe to chyba około 450 zł od łba wychodzi.

      Jakiś czas temu (o czym się niedawno dowiedziałem) jeden z moich dobrych kumpli
      pojechał 300 m na rowerze, z podobnym wynikiem na alkomacie. Wycenili go
      właśnie tak, jak powyżej. Również nie doczekał się mojego współczucia. Sorry.
      Stanowcze NIE pijanym ludziom na drogach, nieoświetlonym rowerom i chamskim
      kierowcom.

      To chyba tyle bym miał na ten temat dziś.

      Pozdrawiam i życzę więcej rozsądku w przyszłości.
      Woo.


      > Wiem że nie powinnismybyli jechac rowerami po piwie. Wydaje mi sie,ze
      > zatrzymywanie dwojga spokojnych ludzi jest o wiele prostrze niż poszukiwanie
      > prawdziwych przestępców lub piratow na drogach. Wystarczy przejechac sie raz
      > w dowolnym kierunku we Wrocławiu aby na własnej skórze doswiadczyc takich
      > wrażeń. Tego jakoś nie dostrzegaja (policjanci). Co sądzicie o zachowaniu
      > policji wobec rowerzystów? Pozdrawiam czekajac na rozprawę sądową w sprawie o
      > popełnienie przestępstwa...
      • tomek854 Re: noc policja rower 07.09.04, 21:29
        > 2) Mówię stanowcze "NIE" jeździe na rowerze "po piwko". Jeśli Ty się
        > zachwiejesz, a wyprzedzać Cię będzie ciężarówka i kierowca chcąc uniknąć
        > potrącenia Ciebie spowoduje inny wypadek, to będziesz się mieć z pyszna. Sam
        > NIGDY nie biorą żadnego pojazdu, jeśli przewidują, że będę pić cokolwiek
        > alkoholowego.

        I slusznie. Ja np. przetestowalem swoje mozliwosci uzywajac alkomatu. I jezeli jade na piwko, to wiem ze po wypiciu jednego musze odczekac 3 h, a wiecej jezeli wypije, to wogole o jezdzie nie ma mowy do rana. A i tak biore poprawke na to czy jestem na czczo czy nie...

        > Bosh! To już frajerstwem zajeżdża!! 200m! I musieliście na rowerze jechać?! Tak
        >
        > Was nóżki po tym koncercie bolały?

        Rura o ile wiem jest dalej niz 200 m od pilsudzkiego :)

        > Stanowcze NIE pijanym ludziom na drogach, nieoświetlonym rowerom i chamskim
        > kierowcom.

        TAK JEST!
    • Gość: TadPiotr Re: noc policja rower IP: *.zorawina.sdi.tpnet.pl 13.09.04, 10:50
      Ja się z Państwem całkowicie zgadzam, aczkolwiek: nie zdarzyło mi się nigdy, aby
      policjanci mnie zatrzymali, gdy jechałem w samochodzie, i kazali dmuchać w
      balonik. Jak byłem na rowerze i jechałem zupełnie prawidłowo w środku dnia na
      Komandorskiej, radiowóz mi zajechał drogę, troskliwie mnie pytali, czy nie
      jestem pijany... i zastanawiali się, czy nie dać mi balonika. Jeszcze policjant
      się zdziwił, że prawdę mówię i mieszkam tam gdzie mieszkam (bo mieszkam 15 km od
      Komandorskiej). Nic, ale ja wolałbym, żeby oni tak kierowców w samochodach
      kontrolowali.
      • Gość: Roman Re: noc policja rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 20:54
        Z czy się zgadzasz? Z jazdą pod wpływem?
        • Gość: TadPiotr Re: noc policja rower IP: *.zorawina.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 18:01
          Zgadzam się, że nie należy pod wpływem jechać. A pchać należy wtedy ostrożnie.
      • Gość: X11 Re: noc policja rower IP: *.ift.uni.wroc.pl 11.04.05, 15:16
        Kiedyś mnie zatrzymali (w Walbrzychu, w dzień) i kazali dmuchać w alkomat : 0.0 Dlaczego pan tak zygzakiem jechał? A bo dziury musiałem omijać (które rzeczywiście są tam do tej pory).
    • Gość: ,,, Re: noc+rower-nie dla mnie IP: *.wroclaw.czk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 01:52
      Nocą to jeżdżę tylko samochodem lub autobusem jesli po spożyciu ,wogóle
      podziwiam rowerzystów których mijam ,jadących jezdnią ,zawsze staram sie
      bardzo uwazać bo rower to niestabilny pojazd -np.najechanie na przeszkodę i
      nagłe skręcenie kierownicy -gdyby nie moja szczególna uwaga na rower mogła bym
      mieć za soba potrącenie a z tego ciężko się wybronić szczególnie w nocy ,
      Problem wypadków jest mi bliski z racji wykonywanej pracy -własnie zginął
      rowerzysta pod galeria
      • antal Re: noc+rower-nie dla mnie 24.10.04, 23:08
        Gość portalu: ,,, napisał(a):

        > Nocą to jeżdżę tylko samochodem lub autobusem jesli po spożyciu ,wogóle
        > podziwiam rowerzystów których mijam ,jadących jezdnią ,zawsze staram sie
        > bardzo uwazać bo rower to niestabilny pojazd

        Rower jest dosyć stabilnym pojazdem. W końcu to rodzaj żyroskopu

        -np.najechanie na przeszkodę

        No, przeszkody to duży problem... Muldy, zapadnięte studzienki, resztki torów
        tramwajowych uszkodzone nawierzchnie, kałuże....


        >i nagłe skręcenie kierownicy

        To w sytuacjach awaryjnych, ale gorzse jest moim zdaniem coś innego puszczanie
        kierownicy przy sygnalizowaniu skrętu

        Dlatego jestem bardzo zagorzałym zwolennikiem wprowadzenia po prostu
        kierunkowskazów, aby nie wyciągać łapska przy zmianie kierunku jazdy czy choćby
        pasa ruchu. Ręka jest słabo widoczna zwłaszcza w mroku w ciemnym ubraniu, poza
        tym kierujący w jakis sposób osłabia chwyt kierownicy. Pół biedy, jeśli nie jest
        obciążony dodatkowo jakimś ładunkiem, ale przy obciążeniu to jest doprawdy
        niebezpieczne. Można było wprowadzić ten patent w motocyklach, dlaczego nie w
        rowerach... Są wydajne LED-y, albo energooszczędne żarówki, elektroniczny
        przerywacz też nie jest jakimś wielkim problemem...
        • woo-cash Re: noc+rower-nie dla mnie 31.10.04, 13:13
          antal napisał:

          > To w sytuacjach awaryjnych, ale gorzse jest moim zdaniem coś innego puszczanie
          > kierownicy przy sygnalizowaniu skrętu

          Ciesz się, że nie musimy na rowerze włączać awaryjnych. ;-))

          Pzdr,
          Woo.
      • woo-cash Re: noc+rower-nie dla mnie 31.10.04, 13:17
        Gość portalu: ,,, napisał(a):

        > Nocą to jeżdżę tylko samochodem lub autobusem jesli po spożyciu ,wogóle
        > podziwiam rowerzystów których mijam ,jadących jezdnią

        Wbrew pozorom, powiem szczerze, że na jezdnie na rowerze po zmroku czuję się
        bezpieczniej, niż za dnia.

        1) Jestem dobrze oświetlony. Światło przyciąga wzrok i szanse na to, że ktoś
        mnie przeoczy są mniejsze niż w ciągu dnia.

        2) Jestem mocno odblaskowy - efekt podobny jak w punkcie pierwszym.

        3) Ruch po zmroku zwykle jest już mniejszy (wyłączając sezon zimowy, kiedy
        ciemno jest przez całą dobę ;->). Dzięki temu jest mniej sytuacji stanowiących
        zagrożenie.

        4) Ruch jest bardziej płynny - sam mogę jechać na rowerze szybciej, dzięki
        czemu różnic prędkości pomiędzy mną a innymi uczestnikami ruchu są mniejsze.


        Na marginesie - prawo nie daje nam wielkiego wyboru. Jazda jezdnią przez
        centrum Wrocławia jest jedyną możliwością - ścieżek brak, chodnikami nie wolno.

        Pozdrawiam,
        Woo.
        • Gość: Mikołaj Re: noc+rower-nie dla mnie IP: 62.29.254.* 13.12.04, 11:55
          Ja się zgadzam - nocą nierzadko bywa bezpieczniej. Na przykład po zmroku nie
          boję sie przejechać przez skrzyżowanie na placu Orląt Lwowskich, czego w dzień
          unikam.
          • Gość: stiopa Re: noc+rower-nie dla mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 18:28
            a co powiecie na to jak ktos jedzie chodnikiem w nocy pod wpływem a zachowuje
            sie odpowiednio czyli przechodzi z rowerem przez przejscia dla pieszych a nie
            przejezdza przez nie(jak wiem z autopsji chodnik nalezy do jezdni i policja jest
            nieubłagana)ale patrzac na ten problem z kilku perspektyw pijany przechodzien np
            biegnąc moze spowodowac podobne szkody do rowerzysty który jedzie wolno i
            ostroznie.jedzie chodnikiem bo nie ma oswietlenia np ukradli mu jedzie
            chodnikiem bo okolica jest niepewna i lepiej przez nie przejechac niz przejsc no
            i w koncu noc pusciutki chodnik.to a propos jazdy pod wpływem.
            a na marginesie nocą jazda wydaje sie byc bezpieczniejsza ale w nocy kierowcy ze
            wzgledu na znikomy ruch i zatłoczenie na drodze maja jakies ciezsze nogi i
            zapieprzaja na maxa bo trase z grunwaldu na nowy dwór robią w 5 min wiec srednia
            duza(90 moze nawet 100km/h) z taka predkoscia nieweilkie szanse ma rowers z
            samochodem tak jak i pieszy.szkoda ze policja na takie przypadki nie zwraca
            uwagi bo juz chyba wszyscy sie przyzwyczaili do pospiechu i leja na przepisy
            szczegolnie ograniczenie do 50km/h w dzień.
            jeszcze jedno czy hulajnoga jest pojazdem mech. i czy jako pojaze mech. można
            tez uznac rolki???
            • tomek854 Re: noc+rower-nie dla mnie 29.12.04, 18:38
              ... a jeszcze gdyby tam w poblizu byl zlobek, i gdyby jego dzieci ( to nic, jezeli nie ma dzieci, ale zawsze moglby miec) do tego zlobka przechodzily i by im lizaka ukradli a tymczasem gdyby biedny jechal na edeskorolce, ktora tez jest mechanicznym pojazdem, bo ma kolka na lozyskach i gdyby wtedy ten to co?
              • Gość: stiopa Re: noc+rower-nie dla mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 18:42
              • Gość: stiopa Re: noc+rower-nie dla mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 18:45
                tz ze poruszasz sie czyms co ma łozyska i jest jasne ze jestes na pojezdzie
                mechanicznym ciekawe?!?skąd ta definicja poj. mech.?pytam powaznie
                • Gość: mamiski Re: noc+rower-nie dla mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 20:00
                  Kodeks drogowy, kodeks, a tworzenie wersji opartych na własnych wymysłach nie
                  może mieć żadnego wpływu na bieg zdarzeń... Marzycielu
                  • Gość: Roman Re: noc+rower-nie dla mnie IP: 80.53.160.* 29.12.04, 21:12
                    Jesli juz przywołujesz Kodeks Drogowy, to w jego rozumieniu nie istnieje cos
                    takiego jak pojazd mechaniczny. Art. 2. definiuje pojęcia związane z ruchem
                    drogowym, i pojazdu mechanicznego tam nie ma.
                • tomek854 Re: noc+rower-nie dla mnie 30.12.04, 01:37
                  e, to nie potrzebnie pytasz powaznie, bo ja przeciez lacha z ciebie dre :-)

                  Bez urazy :-)
            • Gość: mamiski Re: noc+rower-nie dla mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 20:03
              dlatego właśnie panuje opinia, że życie jest niebezpieczne i, że nie warto
              wierzyć w opatrzność, bo dranie wcale nie otrzymują zasłużonej kary. Trzeba
              dbać o siebie i własne bezpieczeństwo. Pozdrawiam
    • Gość: mamiski Re: noc policja rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 19:57
      Znam, wypisz wymaluj, podobny przypadek. We krwi stwierdzono 0,3, noc na
      komendzie,a potem sprawa w sądzie grodzkim i 200 zł. (taryfa dla studentów)
      oraz pozbawienie uprawnień do prowadzenia pojazdów na okres jednego roku. Czyli
      jeszcze wszystko przed wami... Pozdrawiam
      • Gość: Bart... Re: noc policja rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 00:56
        Ten przepis jest bez sensu!
        Dolaczcie 2 kólka z tylu - tak jak dla dzieci- i juz mozecie jechac majac 2
        promile alkoholu! Taki rower to nie pojazd ale w mysl przepisow to jest
        zabawka ;))
        Mam jeszcze pytanie: Czy wiecie, ze pchajac rower, bo wypiliscie 3 piwka tez
        mozecie zostac zatrzymani przez nasza policje i okarzeni o popelnienie
        przestepstwa o prowadzenie pojazdu pod wplywem alkoholu?? Fajne, co nie? Znam
        taki przypadek!
        Teraz pytanie do tych wszystkich co pisza, ze rowerzysta majacy 0,7 promila
        stwarza powazne niebezpieczenstwo! Czy ludzie mieszkajacy np w Anglii, czy we
        Wloszech sa inni? Widocznie tak! Bo tam mozna miec 0,8 promila! U nas za 0,7
        lapie sie rowerzyste! Super!
        pzdr wszystkich, ktorzy starali sie napisac jakie to duze niebezpieczenstwo
        spowodowali Ci rowerzysci!
        • tomek854 Re: noc policja rower 05.02.05, 01:49
          ale tam, jak kierowca huknie pijanego rowerzyste, ktory mu wjechal pod kola jest
          na rowerzyste. U nas zawsze bedzie na kierowce.
    • Gość: marta Re: noc policja rower IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.05, 14:44
      zastanawiam się, jak skończyła się wasza rozprawa, tzn. jaki zapadł wyrok? mój
      chłopak własnie jest w podobnej sytuacji, też rower, też 0,7 promila i póki co
      pani prokurator zasugerowała pół roku w zawieszeniu na 2 lata, 300 zł i utratę
      prawa jazdy, oczywiście.

      wiecie, ja sama jeżdżę na rowerze, nie po pijaku, więc nie twierdzę, że on nie
      zrobił nic złego. tak, to było wykroczenie, przestępstwo czy jakkolwiek to
      nazwać. tylko tak się zastanawiem nad tą karą. czy aby na pewno jest współmierna
      do rangi czynu? i jeszcze jedno - złapano go na placu wolności, kiedy właśnie
      objeżdżał pijacką burdę nad fosą, jednak pijackie okrzyki nieopodal jakoś panów
      policjantów nie zainetersowały.

      i jeszcze jedna uwaga - panowie policjanci, w liczbie pięciu, raport spisywali
      przez 1,5 godziny, wcześniej jeszcze jeżdżąc z komisariatu na komisariat przez
      godzinę. nie od dziś wiadomo, że oni robią to celowo, złapią jednego frajera i
      pół nocy z głowy, nie muszą się narażać na spotkania z bardziej groźnymi
      przestępcami, niż pijani rowerzyści.

      pozdrawiam wszystkich serdecznie, marta.
      • Gość: sąd najwyższy Re: noc policja rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 14:09
        to jest kara za cyklistostwo
      • Gość: Sąd Grodzki Uwaga na psy przy Krupniczej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 21:19
        UWAGA psy uwielbiają się czaić na rowerzystow w krzakach przy parku na ul.
        Krupniczej - rewizja plus balonik murowane, za3mują w nocy każdego rowerzystę.
Pełna wersja