Gość: holska
IP: *.kom / *.kom-net.pl
05.09.04, 13:27
Ostatnio wracałem rowerem w nocy z moja dziewczyna ul. PLac Muzealny-
spokojnie, oswietlonymi rowerami i niestety zatrzymani zostalismy przez
patrol policji, po chwili przyjechal drugi patrol. Dmuchanie w alkomat
(bylismy po koncercie w "Rurze" ja 0.7 promila moja dziewczyna 0.4)
Potraktowali nas tradycyjnie bardzo "uprzejmie" swiecąc po oczach latarkami
(3 godziny na komisariacie gdzie funkcjonarjusze mylac sie przeklinajac
starali sie wykonywac swoje obowiazki)i.t.d.
Wiem że nie powinnismybyli jechac rowerami po piwie. Wydaje mi sie,ze
zatrzymywanie dwojga spokojnych ludzi jest o wiele prostrze niż poszukiwanie
prawdziwych przestępców lub piratow na drogach. Wystarczy przejechac sie raz
w dowolnym kierunku we Wrocławiu aby na własnej skórze doswiadczyc takich
wrażeń. Tego jakoś nie dostrzegaja (policjanci). Co sądzicie o zachowaniu
policji wobec rowerzystów? Pozdrawiam czekajac na rozprawę sądową w sprawie o
popełnienie przestępstwa...