Gość: maaga
IP: *.office.mtl.pl
07.07.01, 09:05
Tak sobie jeżdżę po naszym kochanym Wrocławiu i obserwuję te wszystkie remonty
wrocławskich ulic i mostów. I nasuwa mi się jedno pytanie : dlaczego na
większości remontowanych obiektów prace zamierają już około 15-16? Przykład
Mostów Jagiellońskich jest tu najjaśniejszym przykładem - newralgiczny punkt
miasta, ale z remontem się nie spieszymy. Miejsce remontu jest przecież w
pewnym oddaleniu od domów mieszkalnych i wydaje się, że prace można prowadzić
do późnych godzin wieczornych. Takich miejsc jest we Wrocławiu kilka. Znowu
ZDiK się nie popisał.