Gość: aloikos
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.09.04, 01:12
Źle znoszę początki października z powodu najazdu braci studenckiej i od
zawsze potrzebuję czasu na pogodzenie się ze sztucznym tłokiem w pewnych
rejonach naszego miasta. Od kilku dni obserwuję napływ młodych objuczonych
plecakami, część z nich (nowicjusze) z błędnym wzrokiem okupują Szewską
(deptak to może jest ale w planach), tudzież próbują się z maską mojego auta.
No cóż, trzeba uważać.
Interesuje mnie jednak, jak inni wrocławiacy radzą sobie z problemem i czy w
ogóle widzą tu jakiś problem. A może powód do chluby?
Pozdrawiam