Prędkości zimą

15.10.04, 08:34
To pytanie do tych, ktorzy jeżdżą cały rok.
O ile dłużej jedziecie do pracy zimą?
Ja mam do pracy 11,5 km, latem pokonywalam tę trasę w 35-37 min (najlepszy
czas 33 min). Teraz zmienilam opony na szersze i zauważyłam, że jadąc w
kurtce, długich spodniach te czasy się wydłużyły do 37-40 min. Zastanawiam się
jak to będzie zimą, w warunkach np. troche śniegu -5 stopni.

Pozdrawiam
kasia_rowerowa
    • Gość: paulo Re: Prędkości zimą IP: *.saint / 195.117.38.* 15.10.04, 11:09
      Droga Kasiu,
      jak zauważyłem, po wydłużeniu nogawek o ok. 50 cm, poszerzeniu opon oraz przy
      spadku temperatury o ok 10 stopni twoje wyniki pogorszyły się o ok 7%. Możemy
      więc przyjąć współczynnik 1,07 do dalszych rozważań. Jeśli więc nastąpi dalszy
      spadek temperatury (ale prognozy na styczeń donoszą o możliwości wystąpienia
      temperatur w granicach 20 st) i wystapią utrudnienia w rodzaju kopnego śniegu,
      ew.błota pośniegowego, to ww współczynnik może ulec pogorszeniu nawet do
      wartości 1,15. Mając na uwadze jednak ekstremalnie ciepłą zimę, możemy
      spróbować zaprognozować, nie narażając się na śmieszność, wzrost wartości
      współczynnika max do poziomu 1,10. Reasumując, jeśli dotychczasowe średnie
      czasy dojazdu przemnożysz przez tą wartość, to otrzymasz odpowiedź ile
      wczesniej powinnaś wyjść z domu, żeby nie narazić się na złość kierownika.
      Oczywiście nie daje na to żadnych gwarancji.
      uwaga: nie uwzględniono czasu potrzebnego na zmianę zabrudzonej odzieży.
      Pozdrawiam rowerowo,
      paulo
      • kasia_rowerowa Re: Prędkości zimą 15.10.04, 11:34
        Paulo,
        dzieki za analizę, którą mnie nieco zaskoczyłeś. Prócz metody teoretycznych,
        liczylabym na empiryczne, w konkretnym wykonaniu (tj., osoba, trasa itd.)
        Inaczej mowiąc: o ile ty dłużej dojeżdżasz do pracy zimą, zwazywszy że: musisz
        zachować większą ostrożność, jesteś cieplej ubrany, być może masz szersze opony.
        Szykuję się do mojego pierwszego sezonu zimowego i chciałabym wiedzieć jakie
        doświadczenia mają inni.
        • Gość: Kayin Re: Prędkości zimą IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 15.10.04, 23:54
          Z tego co piszesz wynika, iż latem poruszałaś się ze średnią prędkością około
          19 km/h. Przy takiej jeździe temperatura powietrza czy też długość spodni nie
          mają praktycznie żadnego wpływu na prędkość jazdy. Ma natomiast wiatr, który
          jesienią wieje często i mocno. W połączeniu z grubszą odzieżą (np. kurtka)
          tworzy niekorzystne warunki aerodynamiczne, które znacznie utrudniają jazdę.
          Tak więc jeśli niepokoisz się o rosnący czas przejazdu Twojej trasy to
          temperatury nie musisz się obawiać. Co innego śniegu - stanowi spory opór dla
          toczących się kół. Pół biedy jeszcze jeśli jest to śnieg świeży, gorzej gdy
          poruszasz się po rozjeżdżonym błocie pośniegowym - tak zwanej breji. Przypomina
          to jazdę po cienkiej warstwie piasku - trudniej pedałować, trudniej kierować,
          za to łatwiej o upadek. W takich warunkach prawdopodobnie Twój czas jazdy
          wydłuży się do około 45-50 minut. Pozdrawiam i życzę dużo sił do pokonywania
          niedogodności okresu jesienno-zimowego ;)
      • woo-cash Re: Prędkości zimą 05.12.04, 15:49
        > Możemy
        > więc przyjąć współczynnik 1,07 do dalszych rozważań. Jeśli więc nastąpi
        dalszy
        > spadek temperatury (ale prognozy na styczeń donoszą o możliwości wystąpienia
        > temperatur w granicach 20 st) i wystapią utrudnienia w rodzaju kopnego
        śniegu,
        > ew.błota pośniegowego, to ww współczynnik może ulec pogorszeniu nawet do
        > wartości 1,15.

        Szanowny Kolego!

        Rozważania Szanownego Kolegi zakładają arytmetyczny wzrost współczynnika
        opóźnienia, a na liniowy przebieg funkcji opóźnienia w zależności od
        temperatury w żadnym wypadku nie mamy.
        Ponadto współczynnik opóźnienia będzie rosnąć ponadproporcjonalnie w
        sytuacjach, gdy stan pogodowy zostanie skomplikowany dodatkowo śliskością
        nawierzchni, spadkiem widoczności, śniegiem w oczach i błotem pośniegowym w
        trybach przerzutki tudzież na łańcuchu.

        Ośmielam się zatem zauważyć, iż przyjęte załązenia są nader optymistyczne. ;-))

        Pozdrawiam :-)
        Woo.
    • antal Re: Prędkości zimą 24.10.04, 18:32
      od 45 do ok 60 minut.
      • ha14 Re: Prędkości zimą 25.11.04, 14:53
        Kasiu podziwiam cię. Lubię rower ale żeby tak codziennie nawet zimą
        • sledzik4 Re: Prędkości zimą 25.11.04, 15:14
          My tu (prawie) wszyscy jeździmy cały rok :-)))

          pozdrawiam - sledzik4
        • Gość: Roman Re: Prędkości zimą IP: 80.53.160.* 25.11.04, 18:22
          I to mówisz do antala? Postuj zgodnie z hierarchią.
        • woo-cash Re: Prędkości zimą 05.12.04, 15:52
          ha14 napisała:

          > Kasiu podziwiam cię. Lubię rower ale żeby tak codziennie nawet zimą

          No...
          I co w tym dziwnego? Lepiej marznąć na przystanku?
          I kto tu jest "inny"? ;-)

          Pzdr,
          Woo.
          • tomek854 Re: Prędkości zimą 05.12.04, 21:02
            BNo, ja tez tego nei rozumiem. Dlaczego na rower jest zimą za zimno a np. na narty nie jest?
        • kasia_rowerowa Re: Prędkości zimą 10.12.04, 08:33
          Lubie byc podziwiana :))))
          Dzieki

          kasia_rowerowa
          • Gość: Roman Re: Prędkości zimą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 18:59
            A gdzie i kiedy można Cię podziwiać ;-)
            • woo-cash Re: Prędkości zimą 10.12.04, 22:14
              Gość portalu: Roman napisał(a):

              > A gdzie i kiedy można Cię podziwiać ;-)

              No właśnie. Ja też się chętnie przyłączę. ;-)

              Pzdr,
              Woo.
    • woo-cash Re: Prędkości zimą 05.12.04, 15:45
      > O ile dłużej jedziecie do pracy zimą?

      To zależy od warunków.
      Szerokość opon w moim przypadku nie gra większej roli - i tak jadąć do centrum
      mam największe opóźnienia na skrzyżowaniach, a nie na spadku prędkości, kiedy
      jadę.
      Problemy zaczynają się tak naprawdę dopiero wówczas, gdy, jak to mówią
      drogowcy, nawierzchnia nie jest czarna. ;-) Wówczas należy niestety jeździć z
      taką prędkością, która nie wymaga właściwie używania hamulców (i tak się słabo
      sprawdzają ;->) i faktyczne opóźnienia wynikające z prędkości jazdy stają się
      znaczące. W breji śnieżno lodowej czas jazdy w moim przypwadku wydłuża się
      nawet dwukrotnie.

      Pozdrawiam,
      Woo.
    • Gość: jalikom Re: Prędkości zimą IP: *.sxxsixxxf.xx / *.dip.t-dialin.net 13.12.04, 12:00
      u mnie zazwyczaj wyglada to tak:

      droga 1 skrzyzowanie, 0 swiatel, 4,1km, rower bez przerzutek, tylko czas jazdy
      (wg. licznika)

      warunki normalne (sucho, nie za cieplo, nie za zimno) 12-15min - zalezy jak mi
      sie spieszy

      warunki gorace (latem, powyzej 28C w cieniu, droga z pracy) 15-16min.

      warunki mokre (mokro ale nie pada, nie slisko) 14-16min., droga 4,25km - nie
      jezdze przez park

      warunki opadowe (snieg lub deszcz, nie slisko) 16-18min., droga 4,25km - nie
      jezdze przez park

      jazda po sniegu (ubitym, bez istotnych opadow) 16-20min.
Pełna wersja