Gość: kolop
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
20.04.02, 19:23
Gość portalu: megi napisał(a):
park w samym sercu miasta, tuż obok Opery, po drodze z i na dworzec... i co ?
syf ! ohydne alejki z rozlanego nierówno asfaltu i dwie od lat nieczynne
fontanny w których zbiera się brudna woda...
czy nie można tych fontann usunąć lub chociaż zasypać ziemią i zmienić w
klomby ? a placyk zabaw dla dzieci - czy nie mógłby być ogrodzony, żeby psy nie
wbiegały między dzieci i nie załatwiały swoich potrzeb w piaskownicy ? czy to
są naprawdę takie kosztowne inwestycje ??? (nie wspomnę już o możliwości
ogrodzenia całego parku i np. zamykania go na noc jak to sie robi w innych
krajach, ale może wtedy dzieci nie znajdowałyby w krzakach strzykawek, ale czy
ktoś to w ogóle czyta...
Pewnie, że czyta, ale nikt z odpowiedzialnych za ten skrawek zieleni w centrum
miasta! Wystarczy przejść się po podwórkach między Oławską, Piłsudskiego,
Świdnicką i Pułaskiego żeby zobaczyć jakie znaczenie dla dzieci tam
mieszkających
ma ten obecnie pożal się Boże "park".Przeczytałem ostatnio o planowanych
remontach w Parku Południowym (m.in. nowe inwestycje...)oraz innych parkach i
już
teraz zazdroszczę ludziom tam mieszkającym, a w parku Hanki Bielickiej (skąd
taka
nazwa? To była kiedyś Hanka Sawicka!!)postawiono jedną (sic!) huśtawkę i jedną
malutką zjeżdżalnię dla hord dzieci z wymienionego przeze mnie rejonu.
Pogratulować urzędnikom wyobraźni. Nawiasem mówiąc Prezydent Zdrojewski
obiecywał
w 1997 roku remont i ogrodzenie parku, ale to widocznie były plany
długoterminowe
(+podwórka z zalanego terenu, na których do dzisiaj stoi popowodziowa woda). W
tym kontekście budowa fontanny w Rynku na jeden rok była wielkim
nieporozumieniem.