Dodaj do ulubionych

ZBOCZENIEC NA NOWYM DWORZE???

19.10.04, 08:40
Chodzą słuchy, że na Nowym Dworze grasuje jakiś zboczeniec, w TV4 mówili
nawet, że to gwałciciel. Wiecie coś na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: Salma Re: ZBOCZENIEC NA NOWYM DWORZE??? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 19.10.04, 16:06
      Co dowiedziałam się z plotek:
      -jest to gwałciciel
      -wiek okolo trzydziestuparu lat
      -ma za soba wyrok wlaśnie wyszedł z więzienia
      -zaatakował ponoć 7 kobiet w tym 2 z Muchoboru Małego (reszta Nowy Dwór)
      -ponoć jeszcze go nie złapali
      -policja jedynie patroluje wtedy kiedy jest jasno, jak nadchodzi wieczór to nie
      ma żadnego bezpieczeństwa choćby jego namiastki
      • starykot Re: ZBOCZENIEC NA NOWYM DWORZE??? 19.10.04, 16:38
        Sęk w tym, że mam podobne informacje...
    • Gość: klara Re: ZBOCZENIEC NA NOWYM DWORZE??? IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 18:58
      no i teraz cholernie boje się nocnych powrotów do domu [a poźno prace kończę].
      cholerny dupek. a czy zwiekszono patrole policyjne w tym rejonie? bo jakoś ani
      poł policjanta nie widziałam....
      • Gość: Salma Re: ZBOCZENIEC NA NOWYM DWORZE??? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 20.10.04, 15:35
        Wieczorem nie ma żadnych patroli. Chwilami myślę, że praca policjanta polega na
        papierkowej robocie a jak już wyjdzie na świeże powietrze to zamiast łapać
        gwałcicieli itp. czepiają się człowieka co idzie z psem na smyczy bez kagańca.
        Jakiś absurd! Ponoć mężczyzna grasuje od dłuższego czas. Moja sąsiadka ma
        znajomego w policji i się pytała czy to tylko plotki, czy naprawdę jest
        niebezpiecznie. Okazało się, że prawdą jest, iż grasuje gwałciciel. Też
        wieczorami wracam i jest to około godziny 22.00 a na ulicach ciemno. Sama nie
        wiem jak się bronić i już od kilku dni rozglądam się wszędzie gdzie popadnie.
        • wielki_czarownik Kilka porad 20.10.04, 21:06
          Kup sobie w sklepie z bronią miotacz żelu pieprzowego (około 15-20 PLN - sprzedawca Ci doradzi jaki) i noś go w kieszeni. Nie w torebce ale w kieszeni albo nawet w ręku abyś szybko mogła go wyjąć. Jak przyjdzie co do czego to psiknij ch*ja w oczy a jak się z wrzaskiem złapie za ryj to szybko zasuń mu z całej siły kopa w krocze. Możesz potem poprawić w pysk. I w nogi! I głośno krzycz.
          Pamiętaj gaz Cię nie obroni (chyba, że gwałciciel to dupa albo wyjątkowo dobrze trafisz w same ślepia) - on Ci da kilka-kilkanaście sekund na to aby gościa wyeliminować z akcji.
          A jak dojdzie do walki w zwarciu to bij w oczy. Nawet jeśli Cię dusi - Ty na bezdechu wytrzymasz dłużej niż on z palcami w oczach. Nie bój się tylko głęboko wsadź mu paluchy w oczy. Najwyżej zostanie nietoperzem.
          • wielki_czarownik I jeszcze jedno 20.10.04, 21:16
            Można gościa ogłuszyć robiąc mu stereo - walisz otwartymi dłoniami z obu stron w uszy. Jak dobrze przywalisz to gość może paść jak kłoda a jak już wstanie to będzie głuchy jak pień (na resztę życia).
          • Gość: kos Re: Kilka porad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 21:18
            jesli koleś przyatakuje z tyłu to miotaczem gazu sobie pomachac można... ale
            już po wszystkim.
            • wielki_czarownik No tak. 20.10.04, 21:52
              Dlatego trzeba być czujnym. A jak się tylko da to walić w oczy. Bez litości.
              • piast9 I się wyjaśniło ;) 20.10.04, 23:16
                Wielki_czarownik to emerytowany greenberet jakiś ;) Albo agent KGB ;)
                • Gość: wyobraźnia Re: I się wyjaśniło ;) IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 20.10.04, 23:23
                  Czarowniku, temat jest poważny jak najbardziej, ale czytając mało nie spadłam z
                  krzesła ze śmiechu. Głuchy nietoperz?...
                  • wielki_czarownik Źle przeczytałaś 21.10.04, 10:38
                    ŚLEPY nietoperz. Nietoperz występuje po wsadzeniu palców w oczy a nie waleniu w uszy. :P
                    • Gość: wyobraźnia Re: Źle przeczytałaś IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 22.10.04, 00:02
                      a gdybym powiedziała że boli mnie głowa, może by wystarczyło?
              • Gość: Paweł Z. Re: No tak. IP: *.kom / *.kom-net.pl 21.10.04, 22:13
                Najlepiej go od razu kosą w brzuch.
                Albo chodzić na spacery wyłącznie z Wielkim, co to umie klasnąć po uszach, że
                aż człowiek zemdleje.
          • szoppracz1 Re: Kilka porad 21.10.04, 10:56
            Pomysł jest dobry. Też zastanawiałam się nad nabyciem gazu.
            Fakt jest taki, że ostatnimi czasy na osiedlu policji nie widać. Kilka miesięcy
            temu się kręcili, nawet radiowozy jeżdziły miedzy blokami, ale chyba tylko jako
            straszak na różnej maści gówniarzy i drobnych pijaczków.
            Jeśli facet napadł na kilka kobiet, to przecież można opracować portret
            pamięciowy, opublikować go w prasie, rozkleić na tablicach ogłoszeniowych w
            każdej klatce schodowej (a mamy bardzo ładne tabliczki...) - może ktoś rozpozna
            skurczybyka. Dlaczego lokalna prasa na ten temat milczy??? I gdzie jest nasza
            dzielna straż miejska??? Wkurza mnie, że na temat takich dewiantów można
            dowiedziec się tylko z plotek - na zasadzie jedna baba drugiej babie... Zdaje
            się, że policjanci powinni wiedzieć, że wielu zboczeńców działa zgodnie z
            zasadą: "apetyt rośnie w miarę jedzenia". Powinni więc brać pod uwagę wariant,
            że facet rozpoczął od gwałtów, a może skończyć na bardziej drastycznych
            czynach. I wówczas wszyscy - na czele z dziennikarzami - będą szukali
            odpowiedzialnych...
        • Gość: Salma Re: ZBOCZENIEC NA NOWYM DWORZE??? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 21.10.04, 16:19
          Czytając porady wielkiego czarownika też się uśmiałam. Najlepszy to chyba
          będzie chwyt związany z tym wkładaniem palców do oczu, bo trudno będzie uderzyć
          faceta, który załóżmy jest krótko mowiąc "napakowany" (za dużo mięśni...taki
          niby kulturysta). Rozmyślałam tez, że trudno jest gdziekolwiek
          uciekać...wszędzie ciemno, autobusy nie jeżdżą, co sekundę a w dodatku bramy są
          pozamykane i dzwoniąc przez domofon ludzie pomyśleli, by że jestem wariatką
          albo sobie żartuję. kiedyś myślałam o paralizatorze, bądź gazie pieprzowym ale
          prędzej, by mi męzczyzna wykręcił rękeę i wszystko skierował na mnie, więc
          pomysł odpada. Media ani policja nie chcą zapewne rozgłaszać jakichkolwiek
          informacji, ażeby nie wzbudzić paniki ale do nieczgo to nie doprowadzi.
          • szoppracz1 Re: ZBOCZENIEC NA NOWYM DWORZE??? 21.10.04, 16:27
            Wieść gminna niesie, że ten facet nie jest "napakowany". Ponoć to zwykły nie
            rzucający się w oczy facecik, stąd nie mogą go schwytać (jednak takiego
            napalonego też trudno pokonać). Ale Twoje zdanie odnośnie postawy policji w
            pełni podzielam - chowanie głowy w piasek może doprowadzić do tragedii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka