Gość: Preslaw
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.10.04, 14:56
Z przykrością stwierdzam, że kolejny, siódmy numer "Panoramy Dolnośląskiej "
nie zachwyca. Coś mi się zdaje, że oni już po prostu tacy pozostaną, taką
lokalną, gorszą "Polityką". Trochę interesujące sa teksty o polityce na
Dolnym Śląsku i we Wrocławiu, ale tylko trochę. Z Piniorem to trzeba było
rozmawiać o Wrocławiu, bo miałby chyba parę ciekawych rzeczy do powiedzenia,
a nie o Ukrainie, bo temat Ukrainy to się przewija w każdym tygodniku i
bedzie nadal przewijać. A tematy społeczne to porażka. Nie mam najmniejszej
ochoty czytać o aborcji i statku Langenort ani o wojnie w Iraku. Nie
intresuje mnie także wywiad z Ryszrdem Zbrzyznym przewodniczącym Związku
Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, który dostrzega jeszcze
pozytywne aspekty rządów lewicy, bo w żąłądku mi się wywraca. Nie trawię
problemów spółdzielanianych i tematy takie omijam szerokim łukiem. Poczytać
można o Leszku Czrneckim, ale jakoś za krótko. A z tym zagłębiem miedziwym to
już przesadzają. Nie mówiąc już o tekście poświęconym Światowemu Dniowi Osób
jąkających się. Jedyne co mnie zainteresowało to artykuł o Witelonie -
śląskim filozofie, przyrodniku i matematyku. Można przeczytać wywiad z Teresą
Sawicką, dziekanem wydziału aktorskiego wrocławskiej PWST, a spraw karnych to
ma dosyć na co dzień. Słabiutko z "Panoramą".