Dodaj do ulubionych

O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji spr...

    • adamdark01 Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s 15.11.04, 05:52
      No,a mowicie,ze policyja nie dziala! to policyja a nie policja! bo prawdziwa
      policjato, naturalnie,byla by dyplomatyczna,czekala by az poszkodowani ukoncza
      sprawe,odbiora swoje instrumenta,potem zlapia tych gagasow co kradli,ito
      z narkotykami,i do ciupy z nimi.A poszkodowanym po kryjomu podziekowac.Ale,
      policyja , to co innego,to odwrotne dzialanie,to , "zlodziej jest dobry,a
      poszkodowany to luj,bo przeszkadza zlodziejowi krasc i dzielic lup
      sprawiedliwie".no nie?
    • Gość: muzyk Kto winien - muzyk?? IP: 195.205.45.* 15.11.04, 07:36
      a jak Wam się wydaje, kto będzie winien w tej całej historii - bandyta, czy muzyk?
      ja stawiam na muzyka, bo już nie raz się przekonałem, że prawo i policja bronią
      bandytów, a upokarzają osoby pokrzywdzone przez nich.
      mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej.
      pozdr.
    • Gość: Wojtek Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 07:49
      Prawo prawem, podziwiam ludzi którzy biorą sprawy w swoje ręce, ale niestety to
      łamanie prawa. Jedyna opinia w tej materii to to, że Policja jest do dupy i
      powinno się wszystkich zwolnić, zlustrować i zatrudnic tylko tych, którym praca
      w policji sie marzy, a nie tych, którzy do policji ida tylko po to, żeby uciec
      przez ZSW...
      • Gość: bolo Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 09:50
        Ciekaw jestem jak czuje sie cymbał który zawiadomił policję o porwaniu ?
        Brawo chłopcy radarowcy. Pora iść do "parówy" po dole.
    • Gość: miu miu jakie szczescie!!!! policja wkroczyla do akcji, IP: *.netcontrol.pl 15.11.04, 09:24
      skradzionymi rzeczami oczywiscie nikt sie nie martwi, a zlodzieje (ufff) mogli
      uciec!!! tylko zaraz, czy to tak ma byc? a zreszta, jak spiewal inny muzyk -
      "nevermind"

      smieszne
    • Gość: Czerwony Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 15.11.04, 09:34
      Czyżby GW zachęcała do wymierzania sprawiedliwośći na włąsną rękę, popierała
      porywanie ludzi. Jakie dowody miał ten muzyk aby obarczyć winą późniejszą ofiarę
      swojej bandyckiej napaści? Owszem, sprawę nalezy monitorować ale celem
      upewnienia się że muzyk dostanie adekwatny wyrok do swojego czynu!
      • Gość: takijeden Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 10:06
        Ale ten Muzyk zgłosił się po pomoc policji, a ta go olała. To co miał zrobić
        według Ciebie? Siąść i płakać, czy może z okna bloku oglądać "parówę" i jego
        kumpli jak ćpają za jego wzmacniacz.
      • Gość: ben Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 15.11.04, 14:04
        gość czerwony .... wypada życzyć aby spotkało cię również coś takiego i obyś
        musiał wypełnić obywatelski obowiązek powiadomienia policji....
        rezultat już znasz ....
        bezprzecznie policja jak w większości przypadków zareagowała "normalnie"
        podobnie normalnie reaguje prokuratura i idiotyczne sądy - przewidywany efekt -
        wielomiesięczne procedury i skazanie "porywaczy" 1 do 10 że nikt nie
        zainteresuje sie "parówą" i jemu podobnymi - "którzy znani i notowani sa w
        policji" i na oczch porywaczy pozbywją się "woreczków" - że też nikt tych
        woreczków nie pozbierał.
    • Gość: Paweł Z. Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 15.11.04, 09:40
      Polska policja to istny kabaret. Zatrudnia się tam dresików i znajomych szwagra
      (jest wątek na ten temat na forum Praca), więc ciężko spodziewać się
      pozytywnych efektów działalności tej bandy. Policjanci zarabiają kupę kasy,
      mędzą, jaka ta ich praca ciężka - właśnie widać, jaka ciężka. Za taką pracę
      pięć złotych im się nie należy.
      • Gość: Kowal najlepsza trawka z komisariatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 11:36
        Najlepsza trawka pochodzi od syna wicekomendanta :-)
    • Gość: ... Ten przypadkowy świadek to K U R W A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 09:48
      Ten 'przypadkowy świadek' co doniósł policji to K U R W A parówa j e b a na...
      mam nadzieje że go dorwą konfidenta p i e r d o l o n e g o...
    • Gość: jo Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.ds.univ.gda.pl 15.11.04, 09:58
      "Wspólnie jechali na melinę. Sprzęt miał wrócić do właścicieli, a "Parówa" z
      kumplem odzyskać wolność. Ten scenariusz nie udał się do końca, bo zadziałała
      nasza policja. Pan Marek, ojciec i kolega z kapeli będą teraz odpowiadać za
      uprowadzenie człowieka. Sprzętu jak nie było tak nie ma, a "Parówa" z kolegą
      zniknęli."

      No to super. Zawsze sie wydawalo mi ze:
      -policja ma lapac zlych,
      -chronic dobrych przed zlymi.


    • Gość: POlicja to huje Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.media4.pl 15.11.04, 10:11
      paranoja zeby kolesia wsadzic do wiezienia za to ze chcial odzyskac sprzet.
      mialem taka sama sytuacje to policjant powiedzial ze mogelm zabrac sprzet od
      zlodzieja i uciekac...
      ku.. policjaci w polsce to dno i prawo rowiniez
    • Gość: Eryk Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: 217.8.167.* 15.11.04, 10:15
      Biedny skorumpowany kraj!
    • Gość: miro Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.04, 10:32
      Jak mi skroili radio z auta, to policja też nie przyjechała.Dzwoniłem wtedy
      trzy razy pod 997. Za pierwszym razem dyżurny przyją zgłoszenie i wysłał
      radiowóz, który miał być do 15-tu minut na miejscu. Minęłła godzina i nikt nie
      przyjechał więc zadzwoniłem ponownie i usłyszałem ,że radiowóz musiał udać się
      do wypadku drogowego, ale pan dyżurny już wysyła inny patrol.Po upływie
      kolejnej godziny nie wytrzymałem i zadzwoniłem po raz trzeci.Okazało się
      wówczas, że akurat jest zmiana na posterunku i jedni policjanci muszą zdać
      służbę inni zaś ją przejąć, a ja powinienem jeszcze chwilę
      poczekać.Zrezygnowałem oczywiście.
      Pozdrawiam panów policjantów z Dębicy.
      To nie nasza wina , że policja jest nieudolna i nieskuteczna.Jeżeli ten
      wrocławski muzyk sam odzyskał skradzione rzeczy (i przy okazji wlał Parówie) to
      policja powinna mu podzkować, że ich wyręczył, a nie straszyć go więzieniem.
      • Gość: Niechuchający Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: 62.233.177.* 15.11.04, 11:05
        Chciałbym opisać Wam sytuację z wczorajszej nocy, która spowodowała, że
        inaczej patrzę na policję. Wyglądało to zdarzenie następująco. Wracając
        rowerem z moim kolegą po godzinie 23 z pracy, zatrzymałem się na stacji
        Shell przy ulicy Mińskiej. W tym czasie podjechał na stacje radiowóz, z
        którego nagle wyskoczyło kilku policjantów, czterech z nich weszło od razu do
        wnętrza stacji. Ja osobiście stałem na zewnątrz pilnując rowerów iczekając na
        mojego kompana. Nagle wychodzi z radiowozu następny policjant, podchodzi do
        mnie i prosi mnie abym udał się z nim na stronę. Poprosił mnie abym,
        przeszedł za linie szyb, przez, które można by było widzieć co się dzieje w
        sklepie.(zwróciłem na to uwagę, gdyż było to bardzo dziwne) Gdy uczyniłem to,
        ku mojemu zaskoczeniu, powiedział do mnie.
        - Chuchnij, ile wypiłeś?
        Zaskoczenie moje nie miało granic. Chuchać władzy w twarz. Nie chuchałem od
        czasów dziecka, gdy Mama chciała sprawdzić czy jej niepełnoletni synek nie
        pije alkoholu, albo nie pali papierosów. Policjant bardzo nalegał abym to
        zrobił, ja odpowiedziałem, że nie zrobię tego, ale z chęcią dmuchnę w
        alkomat, ten nadal nalegał. Ja cały czas upierałem się, że nie zrobię tego,
        ale jeżeli ma jakieś wątpliwości to powtarzałem dmuchnę w alkomat. W tym
        czasie wyszedł ze sklepu mój kolega. Policjant jak go zobaczył, podbiegł do
        niego, i prosto z mostu
        - On powiedział, że wypił dwa, a ty ile?
        Dalej o ich rozmowie wiem tylko z opowiadanie mojego kolegi, gdyż z radiowozu
        wyszedł kolejny policjant i dalej o dmuchaniu w twarz. Gdy się upierałem, ten
        mnie się pyta
        - A co gruźlicę masz , że nie chcesz dmuchać?
        Ja odpowiedziałem, że nie chce dmuchać gdyż wydaje mi się to śmieszne, nie
        estetyczne i mało kulturalne. Pan policjant na moje usprawiedliwienie mówi:
        - Jak bym ja tobie dmuchnął teraz, to może byś się źle poczuł, ale ty
        dlaczego nie chcesz chuchać.
        W tym czasie podszedł do mnie drugi policjant z moim kolegą. Nie prosząc mnie
        o dmuchnięcie w balonik, puścili Nas rzucając na rozstanie
        - Warto byłoby zamontować sobie światełka
        Po długiej debacie doszedłem do wniosku, że cała sytuacja z „Chuchaniem”
        miała na celu odciągniecie mojej uwagi od szyby skepu, w którym tylko mogę
        się domyślac co panowie policjanci chcieli kupić. Tylko tak na służbie i
        jeszcze ta głupota z Chuchaniem. Panowie policjanci, sami prowokujecie
        sytuacje, że wymyśla się o Was kawały.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=8041725&a=8041725
        • Gość: Leoś głupie pały, głupi system IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 11:13
          To żadne kawały, ale główne źródło sukcesów milicji - najlepszy przestępca to
          przypalacz trawki lub rowerzysta po jednym browarku.
        • tomek854 Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s 15.11.04, 11:59
          Z wczorajszej nocy sytuacja mowisz? A ja to juz gdzies z miesiac temu czytalem :) Codziennie Ci sie to zdAfrza, czy co jakis czas?

          No chyba ze to typowe zachowanie policjantow :)
      • Gość: Niechuchający archiwum IP: 62.233.177.* 15.11.04, 11:06
        Chciałbym opisać Wam sytuację z wczorajszej nocy, która spowodowała, że
        inaczej patrzę na policję. Wyglądało to zdarzenie następująco. Wracając
        rowerem z moim kolegą po godzinie 23 z pracy, zatrzymałem się na stacji
        Shell przy ulicy Mińskiej. W tym czasie podjechał na stacje radiowóz, z
        którego nagle wyskoczyło kilku policjantów, czterech z nich weszło od razu do
        wnętrza stacji. Ja osobiście stałem na zewnątrz pilnując rowerów iczekając na
        mojego kompana. Nagle wychodzi z radiowozu następny policjant, podchodzi do
        mnie i prosi mnie abym udał się z nim na stronę. Poprosił mnie abym,
        przeszedł za linie szyb, przez, które można by było widzieć co się dzieje w
        sklepie.(zwróciłem na to uwagę, gdyż było to bardzo dziwne) Gdy uczyniłem to,
        ku mojemu zaskoczeniu, powiedział do mnie.
        - Chuchnij, ile wypiłeś?
        Zaskoczenie moje nie miało granic. Chuchać władzy w twarz. Nie chuchałem od
        czasów dziecka, gdy Mama chciała sprawdzić czy jej niepełnoletni synek nie
        pije alkoholu, albo nie pali papierosów. Policjant bardzo nalegał abym to
        zrobił, ja odpowiedziałem, że nie zrobię tego, ale z chęcią dmuchnę w
        alkomat, ten nadal nalegał. Ja cały czas upierałem się, że nie zrobię tego,
        ale jeżeli ma jakieś wątpliwości to powtarzałem dmuchnę w alkomat. W tym
        czasie wyszedł ze sklepu mój kolega. Policjant jak go zobaczył, podbiegł do
        niego, i prosto z mostu
        - On powiedział, że wypił dwa, a ty ile?
        Dalej o ich rozmowie wiem tylko z opowiadanie mojego kolegi, gdyż z radiowozu
        wyszedł kolejny policjant i dalej o dmuchaniu w twarz. Gdy się upierałem, ten
        mnie się pyta
        - A co gruźlicę masz , że nie chcesz dmuchać?
        Ja odpowiedziałem, że nie chce dmuchać gdyż wydaje mi się to śmieszne, nie
        estetyczne i mało kulturalne. Pan policjant na moje usprawiedliwienie mówi:
        - Jak bym ja tobie dmuchnął teraz, to może byś się źle poczuł, ale ty
        dlaczego nie chcesz chuchać.
        W tym czasie podszedł do mnie drugi policjant z moim kolegą. Nie prosząc mnie
        o dmuchnięcie w balonik, puścili Nas rzucając na rozstanie
        - Warto byłoby zamontować sobie światełka
        Po długiej debacie doszedłem do wniosku, że cała sytuacja z „Chuchaniem”
        miała na celu odciągniecie mojej uwagi od szyby skepu, w którym tylko mogę
        się domyślac co panowie policjanci chcieli kupić. Tylko tak na służbie i
        jeszcze ta głupota z Chuchaniem. Panowie policjanci, sami prowokujecie
        sytuacje, że wymyśla się o Was kawały.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=8041725&a=8041725
        • Gość: takijeden Policję lubią ci.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 11:27
          którzy nie mieli z nimi do czynienia. I to nie ważne w jakich okolicznościach z
          nimi się zetknąłeś. Czy jesteś petentem, czy przestępcą to i tak jesteś ich
          wrogiem - burzysz ich święty spokój.
    • wielki_czarownik Pięknie kurvva! Pięknie! 15.11.04, 11:04
      Policja jak zwykle daje ciała na całej linii a obywatele którzy sami zaczynają dochodzić sprawiedliwości są karani! Ludzie!! Albo do ciężkiej cholery policja, wymiar sprawiedliwości i cała reszta aparatu państwowego bierze się porządnie do roboty albo niech się od nas odwalą i pozwolą nam samemu załatwiać porachunki, skoro wymierzanie sprawiedliwości ich przerasta!
    • dwpp Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s 15.11.04, 11:18
      W państwie luki prawnej normalna sprawa.Złodziej baluje na wolności a
      poszkodowany dostaje w kość.Eh policjo.do kopgo adresujesz hasło - popieraj
      swoja policję? Czyja ona jest?
      • Gość: joe1111 Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 11:52
        Co wy się ludzie dziwicie!? U mnie w mieście i w sąsiednich P. olcja bierze jak
        leci, funkcjonariusze akładają komisy w których sprzedają czsem
        towar "wyłuskany" od pasera a i donieść nie ma komu bo ręka rękę myje (czytaj:
        jak się ma rodzinę w wewnętrznym to wolno wszystko).
        Znajomy miał sprawę zamiast gościa o tych samych personaliach (mieszkali na
        jednym osiedlu) SĄD WYDAŁ WYROK NA NIWINNEGO i sprawe kilka lat odkręca!!!!!
        Jak poszedł z buzią na P. olicję to mu zapowiedzieli żeby się autem w "moim"
        mieście lepiej nie pokazywał (to jest chamstwo i buta !)
        Joe
        (P. Olicja czytaj pier... olewusy!)
    • Gość: Jaro Policja na Psim Polu to żenada IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.04, 11:58
      Miałem, niestety - z racji włamania - dwa razy do czynienia z panami z
      komisariatu na Psim Polu.
      Streszczenie jest takie: w tym kraju nie ma policji. Policja to może jest w
      fajnych programach telewizyjnych. Natomiast za biurkami siedzą leniwe cioty,
      którym nic się nie chce robić. W sprawie włamań nie zrobili absolutnie nic -
      nie było nikogo na miejscu, nikt nie przesłuchał sąsiadów, itp. Na moją prośbę
      o sprawdzenie pewnego miejsca otrzymałem odpowiedź, że to nie film
      amerykański !!! Ci wszyscy policjanci powinni dostać jednego wielkiego kopa w
      d*pę i wylecieć z roboty na zbity pysk. Do wypisywania kwitów o umorzeniu
      śledztwa wystarczy zatrudnić kogokolwiek piśmiennego, na porzykład na umowę-
      zlecenie. Koszta funkcjonowania tak zreformowanej policji znacząco spadną, a
      wykrywalność i tak pozostanie bez zmian. Pogląd, że w policji zarabia się za
      mało uważam za błędny, gdyż za robotę, którą oni odwalają dostają dużo za duże
      pieniądze.

      Żal mi dwóch panów, bo potrafię wyobrazić sobie ich wkurzenie po wizycie w
      komisariacie na Psim Polu. Na informację, że prawdopodobnie wiedzą, kto ukradł
      sprzęt pewnie dostali odpowiedź, że to nie film amerykański. Do pudła powinni
      pójść nie oni, ale policjanci, którym pewnie nie chciało się d**y ruszyć.

      Wspomnę o jeszcze jednej historii - znajomy miał poważny wypadek samochodowy,
      sprawca uciekł. Świadkowie zapamiętali nieco szczegółów - markę, kolor
      samochodu, fragment rejestracji. I co powiedziała na to policja (już z innego
      miejsca) - "Panie, gdy to było trwałe kalectwo, albo by były ofiary śmiertelne,
      to byłoby o czym rozmawiać" ! Oczywiście za szukanie sprawcy i jego samochodu
      się nie zabrali. Natomiast prywatnie udało się utalić, że podejrzanych pojazdów
      w całym województwie było około 20, a więc liczba możliwa do sprawdzenia. No,
      ale przecież to tylko nasza wspaniała policja.
    • Gość: Zdrowy Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:03
      Cze . Cały czas mam twoje książki ale wczoraj przyjechałem obok i poszedł do
      sąsiada , nie wiem jak to sie skończyło bo siedział z tyłu i musiałem go ominąć
      zaraz za skrzyżowaniem .
    • Gość: HWDP Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 15.11.04, 12:23
      I tak wlasnie dziala policja w naszym kraju. Policja polska jest to banda
      kretynow nie potrafiaca kompletnie NIC zrobic poza podbiciem sobie statystyk
      gdy cos im sie poda na tacy. Przeciez to jakas paranoja, zeby facet dzwonil z
      informacjami gdzie jest czlowiek ktory ukradl jego rzeczy, a jakis biurkowy
      ciul to olal, mimo ze jego obowiazkiem bylo wyslac patrol. Paranoja jest
      takze "prowadzenie sprawy" przez naszych wspanialych gliniarzy - opiera sie ono
      na siedzeniu za biurkiem, pierdzeniu swoja gruba dupa w stolek i czekaniu az
      sie sprawa sama umozy z powodu nie wykrycia sprawcow.

      Polscy policjanci to banda tchorzy, kretynow, bandytow i cwiercmozgow
      potrafiacych tylko staruszki lapac, za to ze przechodza na czerwonym swietle.
      Niedziwmy sie wiec, ze koles wzial sprawy w swoje rece - tak powinnobyc.
      Powinno sie po rowno palowac bandytow i policjantow - sa sobie rowni. Ostatnio
      w gazecie widzialem reklame totolotka, ze jakis niby zaklady specjalne ktorych
      zysk pojdzie na "rodziny poleglych policjantow" - to jakas pomylka, zysk ten
      powinien pojsc na ordery dla tych ktorzy tych policjantow zabili. Bo policja na
      nic wiecej nie zasluguje za swoja "prace".
    • Gość: wqrzony Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.um.krakow.pl 15.11.04, 12:28
      W pełni popieram panów muzyków.
      Tak się powinno robić, bo te gó..arze czują się bezkarnie i z wiekiem będą
      robić gorsze rzeczy niż tylko kradzież, nie bojąc się o konsekwencje
      • Gość: Chicago W USA szef policji byłby już bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:35
        W stanach za taką akcję szef policji by stracił robotę w jeden dzień.
    • Gość: bronek jak to się dzieje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:42
      Jak to się dzieje, że policja zawsze tak skutecznie działa chroniąc
      przestępców. W innych przypadkach są same trudności i nie ma kto interweniować.
      • Gość: Łoś Re: jak to się dzieje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:46
        To jasne, brak nadzoru nad policją - oni sami sobie laurki wystawiają, a
        polityków sprawa nie interesuje, ważne, że kwity ze statystyk się zgadzają.
    • Gość: Artur W. Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.de.ibm.com 15.11.04, 12:52
      Przecież gdyby policja chciała, to dotarcie do złodziei zajęłoby dokładnie tyle
      samo czasu co pokrzywdzonym, ale ich działania zwylke ograniczają się do
      generowania makulatury. Państwo powinno wywiązywać się ze swoich obowiązków, za
      które przecież bierze niemałą kase z naszych podatków. A jeśli nie jest w
      stanie, to powinno przynajmniej zagwarantować ludziom konstytucyjne prawo do
      samosądu !
    • Gość: ja Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.range81-155.btcentralplus.com 15.11.04, 12:56
      Ja pamietam taka historie - jak okradli samochod mojego kolegi . PO paru
      minutach złodziej został złapany wraz z fantami , na szybie znaleziono jego
      odciski palców i a w samochodzie nóż z jego odciskami (dokładnie kawałek noża ,
      a drugi kawałek u niego w kieszeni ) który posłużył do włamania . Po
      przesłuchaniu kolega spytał sie policjantów co się teraz stanie ze złodziejem i
      usłyszał odpowiedź , że on już poszedł do domu . Dacie wiarę złodziej szybciej
      opuścił posterunek niż poszkodowany . Moim zdaniem policja jest od tego by
      chronić nas przed złodziejami za co płacimy peniądze , a jeżeli tego nie
      potrafi to nic dziwnego że ludzie biorą sprawy w swoje ręce . Uważam iz policja
      powinna teraz zwrócić pieniądze , które zapłacił w podatkach bo wykonał jej
      robotę .
    • undercover_brother Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s 15.11.04, 13:08
      Nie jest najistotniejszym dla sprawy to, czy dany wzmacniacz jest, czy tez nie, jedynym w Polsce. Twoja wypowiedz pozostawie wiec bez dodatkowego komentarza.
    • wielki_czarownik Chwila moment!! 15.11.04, 13:21
      Panu Markowi grozi 5 lat. Jak go skażą na cokolwiek to stanie się dla policji i wymiaru sprawiedliwości bandziorem. A wtedy hulaj dusza piekła nie ma. Wiadomo, że u nas prawo godzi w uczciwych a nie w bandytów. Tak więc Pan Marek jako bandzior pójdzie w recydywę i dopiero "Parówie" przysunie. I to zupełnie bezkarnie! A na dźwięk jego nazwiska policjanci powiedzą pobitemu "Parówie", że niestety skończyła się benzyna do radiowozu i oni nic nie mogą w chwili obecnej.
      Tak więc nie jest źle!
    • Gość: mmmMiś Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.prz.rzeszow.pl 15.11.04, 13:23
      Policja potrafi. Mialem niedawno wypadek samochodowy, ledwo wyszedłem z życiem,
      mnie chłopcy potraktowali alkomatem, a gnojka ktory go spowodował - chociaż
      uciekł z miejsca wypadku - a po co sobie trud zadawać!
      Dlatego muzyka popieram, mam nadzieje że nic mu się za to nie stanie. I że
      starczy mu siły aby od gliniarzy wyciągnąć konsekwencje za podejście do sprawy.
    • Gość: Pecik DO KOŃCA POPIERAM PANA MARKA !!!!!!! IP: *.mnet.pl / 80.244.143.* 15.11.04, 13:44
      Musimy wziąć sprawy w swoje ręce bo chołota i złodzieje mają gdzieś naszą
      policję i robią co im się podoba, gdyż wiedzą że nawet jak (przypadkiem) wpadną
      i tak wyjdą na wolność. A jak to u nas w polsce ludowej bywa w dupę dostanie
      niewinny !!! - poje..y kraj i tyle !!!
      • Gość: WUJO ZLIKWIDOWAĆ POLICJĘ!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 13:50
        Szkoda p. Marka, że mu idioci dobrą robotę sknocili, ale czego sie można
        spodziewać po tych debilach w mundurkach. Żal dupę ściska, że ta żenada trwa i
        trwa, i końca jej nie widać.

        Mnie kiedyś wezewali na komisariat przy ulicy Widok w sprawie napadu
        rabunkowego na bar sałatkowy TUKAN przy Kredytowej (swego czasu znana sprawa).

        Miałem być świadkiem, choć nie miałem pojęcia, o co chodzi. Oczywiście
        poszedłem, ale za pierwszym razem niczego się nie dowiedziałem, bo nie
        było "oficera prowadzącego", a żaden inny "oficer" nie mógł mi nic powiedzieć,
        bo to "tajemnica śledztwa".

        Dopiero za drugą wizytą sprawa się wyjaśniła. "Oficer prowadząca" (kobitka to
        była), jak mnie tylko zobaczyła, od razu machnęła ręką i powiedziała, że to
        pomyłka. Trochę sie zajeżyłem i zażądałem wyjaśnień. Nie chciała mówić, ale co
        nie co udało mi się od niej wyciągnąć. I wtedy włosy stanęły mi dęba - pojąłem,
        w jaki sposób prowadzone są u nas śledztwa.

        Okazało się, że na świadka zostałem WYLOSOWANY PRZEZ KOMPUTER. Jak bonie
        dydy!!! Przez komputer! Otóż istnieje jakiś centralny komputer, z centralna
        bazą danych na całą Warszawę i tam są ładowane dane tych wszystkich spisywanych
        na ulicach "nieszczęśników".

        Gdy zostanie popełnione jakieś przestępstwo, np. napad na bar sałatkowy TUKAN,
        wystarczy wyciagnąć z tej bazy nazwiska osób, które spełniają zadane kryterium,
        np. byli w okolicach ulicy Kredytowej w czasie nieco poprzedzającycm napad i
        nieco później - czyli np. MNIE; no i paru innych też.

        A kiedy okaże się wszyscy oni nie mieli z napadem nic wspólnego, ogłasza się
        koniec śledztwa i umorzenie sprawy "z uwagi na niewykrycie sprawców". I po
        krzyku.

    • Gość: Y. Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: 213.134.132.* 15.11.04, 13:55
      Akurat to kim jest ekspert muzyczny w tym artykule jest najmniej ważne, to raz.
      Dwa, jak Ci się wydaje, że jak ktoś gra w znanym zespole to już jest ekspertem
      i niewiadomo jak dobrym muzykiem, to jesteś niepoważny. Przykład: Voo Voo
      kontra Big Cyc. Kolesie z Big Cyca to mierni muzycy, a z Voo Voo wybitni. Ale
      to Ci z BC są o wiele bardziej znani.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka