Kręte ścieżki prawa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 20:03
Szczyt absurdu... A potem niektórzy się dziwią, że FOZZ ciągnie się latami,
Ungier senior wyjdzie bez szwanku z afery z Juventurem, Ungier junior mając
0,7 promila i powodując wypadek, w dodtaku w recydywie - nie zrobił nic złego...

Jeszcze moment, a znów zaczną wsadzać do więzień dziennikarzy, "spekulantów"
(pamiętacie tego gościa, który w latach '80 "spekulował" bułkami [!!!] z
piekarni w Lublinie?), itp. bo w ten sposób łatwo sobie poprawić statystyki, a
nie trzeba się wysilać ani narażać.
    • wielki_czarownik Oto sprawiedliwość po polsku 27.12.04, 20:37
      Cóż - szkoda gadać. A potem będzie zdziwienie jak ludzie się wnerwią i na ulice wyjdą. Będzie wtedy płacz ale to już będzie za późno.
      Polacy są spokojni ale do czasu. Nowa Solidarność jest tu potrzebna.
    • Gość: ? Re: Kręte ścieżki prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 21:42
      Żadnego z nas tam nie było. A że policjant był (lub nie) świadkiem to nie
      znaczy wiele. Tym bardziej, że występował jako zainteresowany, jeżeli pobili
      mu żonę to mógł ja zabrać na medycynę sądową, nie wiedział że tak trzeba?
      A może było odwrotnie i gdyby nie postanowienie sądu to mielibyśmy artykuł, o
      pokrzywdzonym, niesłusznie skazanym sąsiedzie policjanta, który został
      niesłusznie pomówiony przez jego żone.
      Ucz się ucz czarowniku,może kiedyś Ty bedziesz sądził w todze a nie na forum.
      • wielki_czarownik W życiu 27.12.04, 21:51
        Ja od razu po studiach wyjeżdżam z tego kraju.
        • Gość: za granica Re: W życiu IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 27.12.04, 23:38
          rozumiem, ze w innych krajach sedziowie sa jasnowidzami, a prawo tak dobre i
          przestrzegane, ze wszyscy sie zgadzaja z wyrokami, ida grzecznie do wiezienia w
          atmosferze wzajemnego zrozumienia i nikomu nie sa potrzebne jakies sady
          apelacyjne czy najwyzsze ;-)))
        • Gość: złość-pogrążony w protestuję ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 09:56
          Wielki_Czarowniku, nie wyjeżdżaj z kraju !!! Będzie nam wszystkim brakować Twej mądrości, celnych komentarzy, ognistych polemik i jakże mądrych sentencji doklejanych do każdego Twego posta. Protestuję preciwko Twemu wyjazdowi ! Zastnów się jeszcze... a propos: kiedy planujesz wyjazd ?
      • nemonick Re: Kręte ścieżki prawa 28.12.04, 00:50
        Gość portalu: ? napisał(a):


        > mu żonę to mógł ja zabrać na medycynę sądową, nie wiedział że tak trzeba?

        albo mi sie wydaje albo w artykule jest napisane ze " i dolaczylam obdukje lekarska" a moze to nie to samo ???
        Pozdrawiam
        • Gość: ? Re: Kręte ścieżki prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 20:33
          Jeżeli robił to ,,zwykły,, lekarz to róznica zasadnicza, zreszta mógł połozyć
          żone na 7 dni do szpita i przestepstwo ścigane by było z mocy prawa, coś dziwny
          ten policjant i sprawa troche dymana
    • anwb Kręte ścieżki prawa 28.12.04, 00:41
      To kolejny dowod na to, ze glownymi przestepcami w Polsce to prawnicy i ich
      bezczelne bandyckie korporacje (tak samo jak notariuszy). Blokuja jakiekolwiek
      zmiany. Trzymaja stanowiska wylacznie dla swoich juz zidiocialych krewnych.
      Nalezy szybko uznac je za organizacje przestepcze i rozwiazac. Nie narzekajmny
      na prawo. Jest tak samo udziwnione jak na calym swiecie ale to jego wykonawcy
      (czyli tzw. prawnicy) sa winni!
    • Gość: minus - Re: Kręte ścieżki prawa IP: *.netcologne.de 28.12.04, 10:48
      wychodzi na to, ze sam sobie winny, jakby ja zaciukali to byla by sprawa, a tak
      nie przypadku swiadek niepewny, a w ogole to co sie urodzil?
    • Gość: złość i bardzo dobrze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 09:53
      komentujący negatywnie wyrok sądu zakładają że policjant i jego żona mówili prawdę. A co jeśli kłamali? Czy policjant zawsze mówi prawdę ? A "jedzie mi tu czołg" ? Śmieszy mnie takie komentowanie sprawy sądowej jak się akt nie widziało i nie słyszało uzasadnienia wyroku :-) Dlaczego Prokuratura w takim razie nie zaskarżała tego uniewinnienia skoro policjant wraz z żoną byli tacy prawdomówni? Rozumiem, że jeżeli druga strona tego procesu - oskarżeni, w razie przegranej, pożaliliby się do gazety na policjanta, który kłamał, to dostałoby się policjantowi i jego żonie a nie sądowi na forum i od dziennikarzy?
      Wiem skąd się biorą takie komentarze, to nasze polskie: "sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" siedzi w nas głęboko.
      • wielki_czarownik Jedno "ale" 29.12.04, 10:54
        Cytat z artykułu:
        " Dwa miesiące od zajścia zgłosili swojego świadka - kolegę ich syna, który podobno przypadkiem obserwował zdarzenie z ulicy (...)"

        Uważasz, że taki świadek jest wiarygodny?
        • Gość: Dudek Re: Jedno "ale" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 12:26
          "Swiadków na to znajdę wszędzie, nie brak swiadków na tym swiecie" - to z kabaretu Dudek (30 lat temu)
          • Gość: ciotka leworucji Re: Jedno "ale" IP: *.wroclaw.mm.pl 29.12.04, 14:20
            Przed kabaretem 'Dudek' powiedział to niejaki Fredro, Aleksnder hrabia zresztą...
        • Gość: złosć drugie "ale" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 13:54
          a nie pomyslales ze facet mogl np. nie chciec byc swiadkiem i dopiero pozniej
          go przekonali ze jednak powinien przyjsc do sadu? Wiesz co bylo w sprawie?
          Widziales akta sprawy, byles na ogloszeniu wyroku ? Mało to sytuacji w których
          ludzie nie chca być świadkami w sądzie, na policji , w urzędzie skarbowym ?
          Wiesz jak to naprawde bylo ? Ja nie mam pojecia ,a zycie pisze rozne
          scenariusze. Bawisz sie w komentowanie sprawy ktorej nie znasz, a relacja
          prasowa z procesu ktory odbyl sie "kiedys tam" jest dotknieta pewną
          jednostronnoscią relacji "bohaterów" artykułu. Zamiast czytać o procesach w
          prasie wybierz się kiedyś jako publiczność na jakiś "glosniejszy" proces ( taki
          na ktory chodza dziennikarze) , popatrz , posłuchaj , porównaj z tym co
          przeczytasz pozniej w gazecie. I daj na luz, bo widze, że troche brakuje Ci ,
          drogi przedmowco, dystansu do rzeczywistości. Causa finita cura locuta. Sprawa
          sądowa zamknięta , trudno, mieli szanse na udowodnienie swojej wersji i jej nie
          udowodnili. To co teraz, mamy płakać, bo czują się pokrzywdzeni ? Swiat nie
          jest idealny i system tez nie jest idealny. Life is brutal. Zawsze w procesie
          sadowym ktos przegra i ktos wygra, jak w zyciu. Podniecanie sie dywagacjami
          uwazam za troche smieszne. A co do policjanta oskarżonego o fałszywe zeznania -
          niech walczy o swoje, niech sie broni, ma do tego prawo. Niech przedstawia
          sensowne dowody. Przeciez tak naprade nie wiemy co dzieje sie w jego sprawie.
          Znamy tylko relacje prasowa, a ta , jak to czesto bywa, jest skromna, nie moze
          przeciez zawierac akt calego postepowania. Jak go skażą to niech się odwołuje.
          I takie są reguły gry a nie wzywanie ludzi do rewolucji jest moim zdaniem
          smieszne.
          • Gość: złość Re: drugie "ale" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 13:58
            > I takie są reguły gry a nie wzywanie ludzi do rewolucji jest moim zdaniem
            > smieszne.

            I takie sa reguly gry a WZYWANIE ludzi do rewolucji jest moim zdaniem smieszne.
            Tak mialo być ;-) Cóż pogoda taka że pisanie nie wychodzi :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja