Dodaj do ulubionych

TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA???

21.05.02, 17:22
Przeglądam prasę i napotykam pretensje oraz skargi na nowego dyrektora
Operetki wrocławskiej W.Kościelniaka i włos mi sie jeży jak czytam o tym ,że
młody dyrektor [zdaniem zbulewrsowanych wrocławian] pragnie przeprowadzic
rewolucje i to kosztem wrocławskiej kultury...
i gdzie tu rozum , jak narazie to do operetki chodzą ludzie gdzie średnia wieku
wynosi 65 , młodzi nawet tam nie zaglądaja , bo po co mają oglądac 40 latki
grające nastolatki, oraz nudne spektakle nie porywające w żaden sposób widza, -
nuda nuda nuda!
Gdy dowiedziałam sie , że W.Kościelniak obejmie władze w Operetce bardzo sie
ucieszyłam , że w końcu odpowiedni człowiek sie zajmie tą 'zapaśćą' kulturalną
ze w końcu bedą musicale na skale krajową i interesujące dla wszystkich młodych
jak i starszych ludzi...
Popieram zmanę nazwy z Operetki na Teatr Muzyczny, popieram tez wszelkie zmiany
nawet te rewolucyjne przeprowadzone w przyszłości przez Kościalniaka.

Zapraszam do dyskusji na ten temat i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: magician Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.02, 22:33


      Jak na mój gust to Pan Koscielniak narazie nic nie robi a już widać że będzie
      wspaniale:)
      Ale tak naprawdę - Kościelniak musi się liczyć z protestami starszych widzów
      operetki i musi znaleźć jakieś porozumienie między nowoczesną transoperą (dla
      młodych) i "Zemstą nietoperzea" dla straszych. Ale nie znaczy to że poziom
      artystyczny tych drugich ma być wzglednie żaden jak było niestety do tej pory...

      trzymam kciuki za nasz (bo nasz) Teatr Muzyczny ! ! !

      Marta
    • Gość: anielka Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 14:18
      Niech sie nazywa jak chce byle poziom się zmienił, na co daje nadzieje osoba
      nowego dyrektora. Niestety nie ma ten człowiek łatwego startu.
      W chwili, kiedy w operetce w końcu zaczyna sie coś dziać dobrego, ktos znowu
      mąci!
      Rostecki jest skończony, doprowadził teatr do ruiny finansowej i prestizowej.
      Broniący go pracownicy teatru boja sie nowego-to ludzki, wytłumaczalny odruch,
      ale dlaczego broni go wojewoda??? Przeciez Rostecki naruszył ustawę o finansach
      publicznych i złamał dyscyplinę bodżetową. Za to leci każdy dyrektor, bez
      względu na opcję. A jak wyjasnić fakt, ze wyjazdy zagraniczne operetki była
      rozliczane w tak tajemniczy sposób? Rostecki zamienił Teatr Muzyczny w swój
      prywatny folwark a gdy to wyszło na jaw znalazł rzecznika w wojewodzie. Nie
      rozumiem postawy wojewody. Nie daj Boże powrotu Rosteckiego!!! Znowu wywali w
      błoto, moje-podatnika- pieniadze, a ja mam ważniejsze wydatki, niż finansowanie
      instytucji prowadzonej przez nieudacznika.
    • Gość: Jarosz Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.vogel.pl 23.05.02, 15:15
      Chciałem nieśmiało zauważyć, że sprawę Kościelniak-Rostecki już swego czasu
      przerabialiśmy na Forum, m.in. tu:
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=72&wid=1482258&aid=1482258&layout=2

      Nie chcę się powtarzać...

      Pozdrawiam :-)))
      • Gość: magician Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.02, 16:13
        Gość portalu: Jarosz napisał(a):

        > Chciałem nieśmiało zauważyć, że sprawę Kościelniak-Rostecki już swego czasu
        > przerabialiśmy na Forum, m.in. tu:
        > www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=72&wid=1482258&aid=1482258&layout=


        Jaroszu czy Ty zawsze pamiętasz WSZYSTKIE wątki??? Podziwiam Cie :)))

        M.
        • Gość: Jarosz Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.vogel.pl 23.05.02, 16:21
          Nie pamiętam - od tego jest wyszukiwarka :-)))
          • konrad.imiela Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? 23.05.02, 21:38
            Kochani Państwo!

            Moim zdaniem problem jest poważny, ale niepoważnie rozwiązywany... Chodzi o
            instytucję kulturalną mającą wyprodukować przedstawienie - tymczasem panowie z
            róznych stron polityki wybrali sobie akurat to miejsce na ring. Rostecki jest
            skompromitowany - sprawa oczywista. Operetkowicze są zdesperowani i przerażeni -
            to jest powazny problem i jakoś go trzeba rozwiązać. Wyobraziłem sobie
            Operetkę funkcjonującą jak nasz Teatr Pantomimy. Może to jest pomysł?! W swoim
            budynku, bez sceny, za to doskonale radząc sobie podczas wystepów dla swojej
            publiczności na różnych gościnnych scenach na świecie. No bo stylistycznie
            sprawa jest przebrzmiała - nie ma o czym mówić. Ale ma swoich widzów.

            Mając dość dobrą orientację w gronie ludzi będących filarami polskich
            teatralnych scen muzycznych wiem, że mają oni do Wojtka Kościelniaka potężne
            zaufanie artystyczne i chęć pracy z nim. Byłaby więc szansa na ściągnięcie
            tutaj całej czołówki wykonawców z Romy, Buffo, Gdyni czy Chorzowa. Wciąż jest
            taka szansa! Ale po akcjach naszego wojewody myslę, że coraz więcej ludzi
            zastanawia się, czy warto zaczynać pracę w miejscu, które z dnia na dzień może
            zostać rozwiązane, zmienione, zamknięte przez nasze władze...

            Uff... No nic, idę w poniedziałek na casting do OPERY ZA TRZY GROSZE wierząc,
            że to tylko chwilowe kłopoty. Bo inaczej znów stara zasada się sprawdzi i
            wszyscy wylądujemy w Warszawie... Niestety... No i bilety będą droższe.
            • Gość: tomasz j Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 02:06
              Ja mam pytanie do pan Imieli.
              Prosiłbym o wytłumaczenie mi terminu "operetkowicze". Ja jestem solistą tego
              Teatru i mam rozumieć że Pan i Pańscy koledzy nazywają aktorów i śpiewaków
              Teatru Muzycznego- Operetki Wrocławskiej wlaśnie tak? Jeśli tak, to
              żeczywiście kulura wrocławska leży w gruzach.
              I jeszcze jedno. Ten tak skompromitowany w Waszych oczach teatr, w
              dzisiejszym kształcie,nie jednokrotnie miał troche więcej publiczności niż
              inne teatry tego miasta i opinie które tu wyczytałem, rozumiem że są opinią
              garstki ludzi którym Kościelniak kojarzy sie z NOWYM. A jesli to NOWE ma
              wyglądać jak n.p. Hair w Hali Ludowej, to ja jestem pełen obaw.
              Dodam tylko że nie jestem 40-sto latkiem który udaje amanta i Pan
              Kościelniak nie przestraszyl mnie tym że chce mnie jak i wszystkich wyslać na
              tzw. drzewo. Pracę znajdę wszędzie, tylko szkoda mi tak dobrego teatru dla
              dyrektora który niestety nie ma pojęcia o prowadzeniu teatru muzycznego.
              Tomasz Janczak
              • Gość: MICHAL PANIE TOMASZU JANCZAK IP: *.skane.se 24.05.02, 06:24
                Ogladalem wiele spektakli w Operetce Wroclawkiej.Prosze mi wierzyc poziom
                produkcji Operetki jest doprawdy zenujacy.
                Ciekawi mnie w ktorym to Teatrze Muzycznym w kraju znajdzie Pan sobie prace?
                Poznan ?Ten ledwo dogorywa.Teatr Muzyczny w Lodzi?Tam wladze przymierzaja
                sie do zamkniecia Teatru .Moze Lublin , ale i tam cicho-glucho.
                Pozostale Teatry Muzyczne w Polsce wystawiaja atrakcyjny repertuar musicalowy.
                • Gość: tomasz j Re: PANIE TOMASZU JANCZAK IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 09:39
                  Panie Michale
                  Z pańskiej wypowiedzi wynika że mało jest Pan zoriętowany w sytuacji polskich
                  teatrów muzycznych. Mimo tak silnej propagandy pogardy tej "starej ramoty"daje
                  sobie świetnie radę, a oto przyklad: Warszawa-Teatr Muzyczny Roma- został
                  zdominowany za sprawą Kempczyńskiego przez musikal, a operetki i tak grane są
                  z OGROMNYM POWODZENIEM w Sali Kongresowej, ktora to sala praktycznie do tego
                  rodzaju spektakli sie nie nadaje.
                  Zresztą o czym tu rozmawiać. Jeśli dla Pana poziom naszej gry jest
                  żenujący? Trudno,nie będę się specjalnie dla Pana na scenie rozbierał do naga,
                  bo rozumiem że to jest dla Pana wykładnikien świetnego poziomu spektaklu
                  (patrz Hair). Na szczęście mamy dla kogo grać tu we Wrocławiu, w Polsce jak i
                  za granicą.
                  Pozdrawiam. Tomasz J.
              • Gość: belfer Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.02, 15:05
                Panie Janczak!
                Na litość Boską! Albo niech Pan nic nie pisze, albo niech Pan sięgnie do
                słownika ortograficznego! Nie uchodzi, żeby człowiek z tytułem magistra sztuki
                takie błędy robił.
                • Gość: tomasz j Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 00:00
                  Panie belfer
                  Żeczywiście, trafił mi się błąd, ale to wynika tylko z tego że tak mnie
                  poruszyło to co tu się wypisuje i z tego pośpiechu nie zwróciłem na to uwagi.
                  Pan jest zawsze nieomylny? Jeśli tak do gratuluje!
                  Swoją drogą, żeczywiście, typowa reakcja belfra:pokazać swoją wyższość.
                  Pozdrawiam, Janczak.
                  • Gość: MOTYL BŁĄD IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.02, 01:09
                    Człowieku, rzeczywiście a nie żeczywiście! I to nie nierwy, ale Pańska
                    nieumiejętność, niech się Pan tego nie wstydzi. Operetka była przez wiele lat
                    grajdołkiem, w którym taplało się wielu mało zdolnych ludzi na cieplutkich
                    posadkach, a dyrektor Rostecki to kanalijka znana z wielu przekrętów
                    finansowych, jak również z kradzenia ludziom pomysłów i kopania pod innymi
                    dołków. Może Kościelniak nie ma pojęcia o prowadzeniu teatru (od tego znajdzie
                    sobie ludzi), ale ma pojęcie o robieniu spektakli muzycznych, w których Pana
                    koledzy nie będą mieli zbyt wielu szans. Patrz: niejaki aktor Kowalski nawet
                    nie zakwalifikował się do startu w finale PPA któregoś roku. Wokalnie i
                    aktorsko jesteście mniej niż przeciętni. Może znajdą się w końcu po castingu
                    jakieś pięknie śpiewające kobiety, bo te w Operetce ani piękne, ani śpiewające
                    interesująco nie były. Już nie mówiąc nic o tym, że nawet nie było na kim okaz
                    przysłowiowego zawiesić! (o facetach tu mówię). Wrocław potrzebuje Teatru
                    Muzycznego, oryginalnych talentów wygrzebanych przypadkiem i ciekawych
                    przedstawień. A Hair trzeba było oglądać w Gdyni, a nie w tym konglomeracie
                    wstydu, jakim jest Hala. Bo Wrocław nawet nie ma gdzie pokazać takiego
                    przedsięwzięcia. Ogłaszam koniec nudy w Operetce i mam nadzieję, ze
                    przynajmniej jedna znana mi z pięknego głosu i charyzmy dziewczyna zjawi się w
                    Operze za Trzy grosze. Panie Wojtku, powodzenia! Wszyscy trzymamy kciuki!
                  • Gość: MICHAL Panie Tomaszu IP: *.skane.se 25.05.02, 05:19
                    Troszeczke sie zagalopowalismy w krytyce.Jest w zespole Operetki grupa ludzi
                    utalentowanych.Pana pamietam z udanego wystepu w kilku spektaklach .
                    Przyzna Pan jednak , ze Teatr dysponujac reprezentacyjna siedziba w centrum
                    miasta powinien reprezentowac odpowiedni poziom.
                    Co do klasycznych operetek to ich miejsce jest raczej na scenie Opery
                    dysponujacej zespolem autentycznie utalentowanych spiewakow.
                    Tak dzieje sie w Teatrach Operowych Bytomia , Lodzi i nawet Teatru Wielkiego
                    w Warszawie, gdzie wystawiono ostatnio "Wesola wdowke ".
                    Pisze Pan o nagusach prezentujacych sie w "Hair",nie jest to wymysl
                    Koscielniaka , ale autora libretta.
                    Rozumiem , ze wielu artysom Operetki oraz bliskim im osobom zalezy na tym,
                    aby Koscielniakowi podwinela sie noga.Jednakze teatromani maja nadzieje,
                    ze we Wroclawiu stworziny zostanie atrakcyjny Teatr Muzyczny.
                    Zapewne i Pan oraz p.Szeptycka oraz p.Kowalski oraz jeszcze wielu innych
                    solistow Operetki znajdziecie na scenie Teatru Muzycznego.
                    Pozdrawiam.
                  • Gość: belfer Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.02, 16:24
                    a fe!
                    Panie Tomaszu, czepia sie Pan Imieli za to, że przypina łatki wszystkim z
                    Operetki i sam Pan się czepia nauczycieli i okropnie Pan uogólnia. Ale jeżeli
                    nie lubi Pan jak się zwraca Panu uwagę to serdecznie przepraszam.
                    A teraz kilka słów do "Antyfana": Człowieku! Temat tego forum to :"Wrocławska
                    kultura" KULTURA! Z takimi tekstami to idź pisać do forum o "Barze" albo o
                    BIG B.
    • szpiro TOMASZ JANCZAK 25.05.02, 08:10
      Ogladalem Pana w operetce "Victoria i jej huzar".W duecie z Dorota Worozynska
      swietnie spiewaliscie,tanczyli i stepowali.
      Pamietam tez Pana z "Ksiezniczki czardasz", gdzie mial Pan rownie udany wystep.
      Pozdrawiam.
      • Gość: magician Re OPEreTKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.02, 22:35

        A mnie tak naprawdę to nie zależy czy dyrektorem będzie Pan Kościelniak (choć
        bardzo mu kibicuję) czy jakiś inny równie wspaniały reżyser i czy w spektajlu
        zagra Pan Janczak (choć on strasznie nerwowy..), Kowalski, Malinowski czy jaiś
        inny. Spektal ma być dobry i w Operetce musi się zacząć coś dziać bo inaczej
        umrze śmiercią naturalną... ja chcę porządnych spektakli i nie zależy mi na
        nazwiskach!!! Dlatego Panie Janczak nikt nie chce zwalaniać Pana z pracy, ale
        taka reakcja agresywno-obronna świadczy chyba trochę o tym, że boi się Pan utraty
        pracy nie ze względów politycznych...jak większość pewnie operetkowych aktorów.

        P.S
        Konrad Imiela miał chyba na myśli widownię mowiąc "operetkowicze"...tak myślę.

        Marta
    • Gość: antyfan Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 00:21
      Tomaszu J.
      Znam cie posrednio.Jestes bufon.i masz dzwonek w komorce ze swoim watpliwej
      urody glosem.A w ogole,pilnuj swojej baby,co sie puszcza na prawo i lewo.
      Prace znajdziesz,bo tenor zawsze znajdzie(nawet taki kiepski ja ty),moze
      dlatego,ze wyzszy niz normalny tenor.W ogole-przerazil mnie twoj poziom nie
      tylko ortograficzny,jetes jeszcze glupszy niz myslalem,widac zreszta,ze boisz
      sie zwolnienia,a twoje koleznanki po fachu powinny bac sie jeszce bardziej,bo
      szkaradztwa straszne i wyja jak zarzynane psy.Konrad,pozdrawiam,lubie cie
      • Gość: tomasz j Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 20:28
        antyfanie.
        Nie chce mi się z tobą gadać, bo chyba sie tu przez pomyłkę znalazłeś.
        Na szczęście swoją Żonę znam dobrze i nie martwią mnie takie bzdury jakie
        wypisujesz.
        • Gość: anielka Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 13:26
          my tu gadu-gadu, a Rostecki powiedział,że wraca do pracy brrrrrrrrrrrrr
          mam nadzieję, że mu prezydent nie pozwoli i Teatr Muzyczny w końcu zacznie
          normalną pracę. współczuję ludziom, którzy muszą pracować w takiej atmosferze.
          MOTYL: nie zgadzam się z tobą, że w operetce byli sami nieudacznicy i
          beznadziejny poziom.pracowali też tam ludzie zdolni i pojawiło sie kilka
          ciekawych spektakli z całkiem dobrymi recenzjami, choć nie zmienia to faktu, że
          ogólny poziom był słabiutki. Koscielniak to również szansa dla tego zespołu, bo
          mam nadzieję, że ci, którzy są rzeczywiscie cos warci przetrwają i pokaża swoje
          możliwości.... ale , czy przetrwa rosierdzony pan Janczak...?
          szpiro: coś ci sie pomyliło! Janczak nie stepuje i nie występował w duecie z
          Worożbicką. myliszo z kimś innym
        • Gość: Antyfan Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.imx.pl / 192.168.1.* 31.05.02, 14:23
          Gość portalu: tomasz j napisał(a):

          > antyfanie.
          > Nie chce mi się z tobą gadać, bo chyba sie tu przez pomyłkę znalazłeś.

          Tomaszu J.
          Nie przez pomylke,bo zdzwilbys sie jak blisko czasem jestesmy.Wiec cos mam
          wspolnego z kultura,wyobraz sobie.

          > Na szczęście swoją Żonę znam dobrze i nie martwią mnie takie bzdury jakie
          > wypisujesz.

          Ja tez ja znam dobrze.Nawet bardzo dobrze.Buahahahahaha
          • Gość: Chrome Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 22:25
            w końcu cos sie zaczęło dziac pod rządami Kościelniaka, w końcu bedzie pożądna
            operetka z pożądna "Operą za trzy grosze'' z pożądna obsadą...
            :-)
            • Gość: Marta Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 23:48
              Mysle, ze ta dyskusja przypomina nieco rozwazania o wyzszosci Swiat Bozego
              Narodzenia nad Wielkanoca. Jesli ktos lubi operetki - prosze bardzo. Musicale -
              czemu nie. Kwestia gustu. Rzecz w tym, ze anachronizm operetki wynika z faktu,
              iz stanowi ona juz pewien zamkniety rozdzial w historii. Co nie znaczy, ze nie
              ma prawa istniec.
              Problem lezy w tym -jak powinna byc prezentowana. Prosze sie wybrac np. do
              Wiednia, albo taniej i szybciej - na jeden z filmow obecnie pokazywanych w
              ramach festiwalu Wratislavia Cantans, aby posluchac i obejrzec- wreszcie -
              swietnych wykonawcow.
              Wracajac do tematu - sadze, ze poziom artystyczny zespolu naszej Operetki (
              daruje sobie juz cytowanie pelnej nazwy) nie zapewnia takich doznan.
              Owszem - bywaja lepsze tytuly, lepsze obsady ale - umowmy sie - wyzej pewnego
              poziomu zespol nie podskoczy. Czasem porazka tytulu wynika z jakis tandetnych
              realizacji. I moze tu tkwi rowniez problem?
              Nie mialabym nic przeciwko temu by istnialy operetki w tym teatrze. Tylko
              zrobione z przyslowiowym "jajem". Wtedy bym i nawet poszla, choc do milosnikow
              tego gatunku sie nie zaliczam.

              A sprawa nazwy jest tu wtorna. Pewnie lepiej by byla krotsza i bardziej
              pojemna - Teatr Muzyczny. A co w niej bedzie sie zawierac, czas pokaze.
              Dla mnie wazne jest - JAKIE TO BEDZIE. I oby dyrektorskie karuzele sie juz
              zakonczyly, bo nie tylko osmieszaja nasze wladze, ktore wplataly sie w
              proceduralno-paragrafowe potyczki, ale przede wszystkim szkodza samemu Teatrowi
              i, zapewne, ludziom tam (poki co) pracujacym.
              • Gość: Anka Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 23:20
                Temat brzmi troche jak referendum.
                Tyle, ze glosow forumowiczow nikt pod uwage nie wezmie, a i sama ilosc
                wskazuje, ze tak w gruncie rzeczy ten temat nas niewiele obchodzi:
                jakies prywatne wycieczki pod adresem p. Janczaka, jakies opowiastki o
                przewalkach poprzedniej dyrekcji.A co my niby o tym na pewno wiemy? Litosci!!

                "Chlopcy z miasta" chcieli przewietrzyc zakurzona Operetke i zrobili to.
                I w jednym mieli racje. Poziom tego Teatru byl bardzo przecietny.
                Bylam tam kilka razy i ledwo do konca wytrzymywalam.
                Najgorsze bylo to, ze idac z przyjezdna rodzina, nie wypadalo mi sie urwac.
                Zapewniam - doznania po "dziele" pt. "Kiedy kota nie ma" nie przypominaly
                katharsis. A alkoholowy Lazuka w jednej z Rewii??? Doprawdy - zenujace.
                Z pewnoscia poczekam na cos interesujacego. A to - mysle, zapewni jedynie
                Koscielniak.









                • Gość: BOBIK Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 23:30


                  .A co my niby o tym na pewno wiemy? Litosci!!

                  Zgadzam sie z Toba. Podniecamy sie jakimis tekscikami prasowymi, potem robimy z
                  tego szum. Bez sensu.
                  A "Kota" tez widzialem. FUJJJJJJJJJJJJJ. Tandeta. Chcialem dziewczynie zrobic
                  frajde. Zelzyla mnie potem tak, ze malo przez tego Kota nie doszlo do rozpadu
                  zwiazku :))))))
                  Ale powaznie.
                  Spokojnie w naszym miescie moze sobie istniec taki Teatr jak ten. Z ogolnym
                  haslem: Dla kazdego cos milego. Tylko zeby to bylo, do cholery ciezkiej, DOBRE!!
                  A czy tam bedzie na stolku X, Y czy Z - malo mnie obchodzi.
                  • Gość: Anka Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 23:35
                    Gość portalu: BOBIK napisał(a):

                    > > A czy tam bedzie na stolku X, Y czy Z - malo mnie obchodzi.

                    Cos BOBIK mieszasz. Nie jest wszystko jedno KTO. Popatrz na Teatr Wspolczesny, na
                    Teatr Polski. Dopiero jak sie wymienila dyrekcja zaczelo sie cos dziac porzadnego.
                    W Muzycznym sa teraz szanse na jakis artystyczny ferment.

                    • Gość: BOBIK Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 23:44
                      Gość portalu: Anka napisał(a):

                      > Gość portalu: BOBIK napisał(a):
                      >

                      Pisalem, ze malo mnie to obchodzi. Jasne, ze wazne jest kto to bedzie. Chcialem
                      tylko powiedziec, ze nie podniecam sie tymi personalkami.
                      Jesli sie uda nowemu stworzyc dobra scene - OK.
                      A dobra scena to dla mnie ( w przypadku Muzycznego)
                      1. atrakcyjny repertuar
                      2. pare dobrych nazwisk
                      3. ogolny poziom zespolu wysoki
                      4. fajne granie
                      5. interesujace inscenizacje.

                      A skoro juz mowimy - Muzyczny czy Operetka. Niech bedzie Muzyczny bo nie wyklucza
                      przeciez operetek ( o ile nowy zechce je umieszczac).
                      AMEN
                      B.



                      • Gość: Chrome Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 20:37
                        jak mozecie mówić ze was nie obchodzi? ok jak nie zacznie nikogo to obchodzic
                        to nikt nic nie bedzie wiedział a przeciez nie o to chodzi, trzeba wszyskich
                        prowokowac do wypowiedzi i to własnie jest czynione na tym forum.
                        pzdr. wszystkich mniej lub wiecej zainteresowanych
                        • Gość: Bacha Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 23:06
                          Czytaliscie w dzisiejszej gazecie tekst dotyczacy Teatru?
                          Zenujace sa te podrygi dyr. R..
                        • Gość: magician Re: TEATR MUZYCZNY CZY OPERETKA??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.06.02, 19:56
                          Gość portalu: Chrome napisał(a):

                          > jak mozecie mówić ze was nie obchodzi? ok jak nie zacznie nikogo to obchodzic
                          > to nikt nic nie bedzie wiedział a przeciez nie o to chodzi.

                          Chrome to nie tak! Chodzi o to, że np. mnie nie obchodzi KTO będzie szefem
                          (dyrektorem) Operetki (Teatru Muzycznego), ale ma być dyrektorem DOBRYM!
                          Obchodzi nas JAKI będzie ten Teatr, ale czy to będzie Kościelniak czy ktoś inny
                          to nieważne. Teatr ma zacząć być NA POZIOMIE!!! A kto to zrobi - TO nas nie
                          obchodzi!
                          Oczywiście dobrze że to właśnie KOścielniak :)

                          marta

                          • Gość: Bacha Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 00:19

                            Wiecie, ze z satysfakacja przeczytalam glosy o Skrzypku w "wykonaniu" naszej
                            dzielnej Opery!! Satysfakcja, bo okazuje sie, ze ten wyszydzany Teatr Muzyczny
                            ma wreszcie cos lepszego!!Tzn ma to od lat tylko jakos nasi dobrodzieje z
                            MIASTA tego nie widza. I na Michnikowej wypociny beda szli a na Pilsudskiego to
                            nie zajrza...ech
                            • Gość: MICHAL Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.skane.se 18.06.02, 03:01
                              Gość portalu: Bacha napisał(a):

                              >
                              > Wiecie, ze z satysfakacja przeczytalam glosy o Skrzypku w "wykonaniu" naszej
                              > dzielnej Opery!! Satysfakcja, bo okazuje sie, ze ten wyszydzany Teatr Muzyczny
                              > ma wreszcie cos lepszego!!Tzn ma to od lat tylko jakos nasi dobrodzieje z
                              > MIASTA tego nie widza. I na Michnikowej wypociny beda szli a na Pilsudskiego to
                              >
                              > nie zajrza...ech


                              Ogladalem spektakl Skrzypka w Operetce.Biedny , ubogi spektakl.
                              Podobal sie publicznosci,´gdyz Skrzypek nawet tak niemilosiernie
                              zubozony musi robic wrazenie.
                              Wspanialy byl Skrzypek wystawiony kilka lat temu w Teatrze Wielkim
                              w Wawie.
                              Skrzypka w Hali nie mialem okazji ogladac.Obawiam sie jednak, a ogladalem
                              Hair w Hali, ze ogrom przestrzeni sprawia, ze spektakle w Hali Ludowej
                              gubia sie.
                              Marek Rostecki,precz.

                              • walkiria.ochudzka Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! 29.06.02, 00:30
                                Obawiam się, że niestety Rostecki wróci. koscielniak i tak już biedny stanie
                                się posmiewiskiem miasta a Rostecki wypieprzy tych co podpisywali listy
                                przeciwko niemu.
                                • Gość: magician Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.02, 21:06
                                  walkiria.ochudzka napisał(a):

                                  > Obawiam się, że niestety Rostecki wróci. koscielniak i tak już biedny stanie
                                  > się posmiewiskiem miasta a Rostecki wypieprzy tych co podpisywali listy
                                  > przeciwko niemu.

                                  Wypluj te słowa!!! :/

                                  Moim zdaniem Kościelniak odejdzie ze wzgledu na atmosfere w jakiej musi
                                  pracować i z normalnego kandydata na dyrektora Operetki zrobili z niego oszusta i
                                  zamachowca na posadę Pana Rosteckiego.
                                  Jesy mi wstyd jako że mieszkam we Wrocławiu i muszę na to patrzeć...choć jestem
                                  ZA Kościelniakiem to nic nie mogę zrobić !!!

                                  marta

                                  • kinga!!! Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! 01.07.02, 20:12
                                    nie wzne kto rządzi ważne by ten Teatr sie utrzymywał i miał porządny repretuar
                                    a nie taką paranaoje jak teraz nam proponuje Operetka...
                                • Gość: Bacha Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 01:11
                                  Zdaje sie, ze cos mi ostatnio umknęło. Czyzby jakieś są świeze wieści w sprawie
                                  dwuwładzy w Operecie? Może ktoś jest dobrze poinformowany i napisze co nowego w
                                  trawie piszczy czyli na linii MR-WK no i paru Panów w tzw. WAAADZACH.
                                  B.
                                  • Gość: zuza Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 12:44
                                    Gość portalu: Bacha napisał(a):

                                    > Zdaje sie, ze cos mi ostatnio umknęło. Czyzby jakieś są świeze wieści w
                                    sprawie
                                    >
                                    > dwuwładzy w Operecie? Może ktoś jest dobrze poinformowany i napisze co
                                    nowego w
                                    >
                                    > trawie piszczy czyli na linii MR-WK no i paru Panów w tzw. WAAADZACH.
                                    > B.

                                    -------------------------------------------------------------------------------
                                    Wszelkie znaki na Niebie i Ziemi mówią że Pan Kościelniak pójdzie sobie precz!
                                    Rozwalił już jeden Teatr przy Iparcie, może tego nie zdąży!!!!!
                                    Z.
                                    • Gość: Jarosz Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.vogel.pl 22.07.02, 13:09
                                      Nie uprawiaj demagogii, Zuzo, bo Teatr nr 12 (przy Imparcie właśnie) to
                                      Kościelniak akurat stworzył, a nie rozwalił. Rozwalił ktoś inny. Jeśli
                                      przypadkiem nie wiesz, kto jest winny zniknięciu "dwunastki" z wrocławskiego
                                      życia kulturalnego, to sobie poszukaj w archiwum, ale nie wypisuj głupot na
                                      zasadzie "jedna pani drugiej pani" - i tak wiadomo, że za wszystko odpowiadają
                                      Żydzi, cykliści i masoni ;-)))
                                      • Gość: zuza Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 14:40
                                        Obawiam się Jaroszu że głupoty to jednak ty wipisujesz.
                                        Kościelniak był odpowiedzialny za założenie tego Teatru jak również za jego
                                        PLAJTĘ! I każdy w tej branży o tym doskonale wie. A z "Archiwów Wrocławskich"
                                        wszystkiego sie nie dowiesz, zapewniam cię.
                                        W Operetce, zaczyna pan Kościelniak, podobnie destruktywne działania i tylko
                                        wypada mieć nadzieję że nie zdązy, czego mu z całego serca życzę bo szkoda mi
                                        mojego miasta, które moze zostać bez kolejnej instytucji kulturalnej.
                                        Z.
                                        • Gość: Jarosz Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.vogel.pl 22.07.02, 15:29
                                          I bardzo dobrze, że zaczyna podejmować, bo ten teatr to niereformowalny
                                          skansen. Jest tylko jedna droga, by to zmienić. I nie mam na myśli Rosteckiego,
                                          którego miejsce jest przed prokuratorem, a nie w dyrektorskim gabinecie.

                                          Poza tym słowami "każdy w tej branży" demaskujesz swoje intencje. Napisz, Zuzo,
                                          po prostu, że chcesz w Muzycznym zachować albo zdobyć ciepłą posadkę, a nie
                                          uderzaj w patetyczne rejtanowskie dzwony.

                                          Pozdrowienia

                                          PS Mnie osobiście nie zależy, kto będzie w Muzycznym rządził, mimo że
                                          sympatyzuję z Kościelniakiem. Nie musi to być jednak on. Jedyny warunek
                                          stawiany dyrektorowi jest taki, by robił dobry teatr. I tylko tyle. Rostecki
                                          już wystarczająco pokazał, na co go stać, a Kościelniakowi na razie nie daje
                                          się cienia szansy. Jeszcze nawet nie dał jednej premiery (tej odziedziczonej po
                                          Rosteckim chały nie biorę pod uwagę), a już większośc jest przeciwko niemu.
                                          • Gość: Marcin Rostecki i Staszewski IP: *.szczecin.telan.pl 22.07.02, 15:34
                                            Ciekawy jestem co ich laczy prywatnie.Dyr Rostecki i lier. baletu
                                            oraz choreograf Staszewski.Podobno sa para.
                                          • Gość: zuza Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 17:06
                                            Nic nie chcę od Teatru Muzycznego we Wrocławiu oprócz dobrego i zróżnicowanego
                                            repertuaru. I wszystko mi jedno czy dyrektorem będzie Rostecki czy nie, byle
                                            nie Kościelniak bo jest DYLETANTEM!!
                                            A różnica między twoimi opiniami a moimi jest taka, że ja wiem o czym mówię a
                                            ty nie bardzo. Po pierwsze skąd wiesz że Rostecki powinien stanąć przed
                                            prokuratorem? Bo przeczytałeś w lokalnej gazecie, która prowadziła(z
                                            inspiracji władz miasta) nagonkę na niego? Otóż, wszystkie te ogromne zarzuty
                                            to stek kłamstw i pomówień.Ja wiem bo miałam okazję nieoficjalnie raport
                                            pokontrolny przeczytać.
                                            Z.

                                            P.S
                                            A w branży jestem, ale nie w teatrze.
                                            • Gość: Jarosz Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.vogel.pl 22.07.02, 18:06
                                              Oki - masz rację, wiadomości na temat konfliktu w Operetce czerpię głównie z
                                              mediów. Ale jakoś nie wierzę w teorie spiskowe. Nagle się wszystkie (!) media
                                              zmówiły przeciw Rosteckiemu? Wszystkie jak jeden mąż i jedna żona (a różne
                                              opcje polityczne reprezentują i za inną kasę działają) łżą, by zaszkodzić
                                              Rosteckiemu, a wspierają Kościelniaka? Mocno naciągane.

                                              I dlaczegóż to Kościelniak jest według Ciebie dyletantem? Bo ma zamiar wreszcie
                                              stworzyć na Piłsudskiego teatr z prawdziwego zdarzenia? Powyrzucać
                                              halabardników? Pościągać z repertuaru większość chał z dziedzictwa po Rosteckim?

                                              Moim zdaniem do oglądania w Muzycznym nadaje się tylko "Skrzypek na dachu", a
                                              to trochę mało. Nie wspominam już o tym, że minęło ponad 10 lat od jego
                                              premiery. Reszta - za przeproszeniem - repertuaru to może i wydarzenia na miarę
                                              tak hołubionego przez pana R. byłego enerdówka, ale nie mają miejsca w
                                              nowoczesnym teatrze. Operetki? Czemu nie, byle z klasą, a nie "na odwal się" i
                                              zawsze tak samo. A ten niewydarzony kicz pt. "Kiedy kota nie ma"? Albo
                                              wedlowskie przeboje Łazuki? Jedna wielka klapa. Nawet samograja "Sztukmistrza z
                                              Lublina" powtórzyć na poziomie po Teatrze Współczesnym nie umieli.

                                              Jeśli tak ma dalej wyglądać Teatr Muzyczny we Wrocławiu, to beze mnie na
                                              widowni.
                                              • Gość: zuza Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 01:47
                                                Ok. Odpowiem ci na pytanie dlaczego Kościelniak jest DYLETENTEM? Ano dlatego:
                                                Pytał się i to oficjalnie, czy do prób operetki jest potrzebny kierownik
                                                muzyczny(tzn: dyrygent)??!!! To jest tylko pierwszy z brzegu przyklad. Jak
                                                chcesz mogę jeszcze kilka przytoczyć. Chociaż juz to mnie osobiście wystarczy-
                                                dyrektor Teatru Muzycznego nie mający pojęcia jak teatr muzyczny funkcjonuje.
                                                Pozdrawiam Z.
                                                • Gość: Jarosz Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.vogel.pl 23.07.02, 12:14
                                                  Jeśli było tak, jak piszesz, to Twoja opinia jest usprawiedliwiona i masz do
                                                  niej pełne prawo. Ja jednak mimo to dałbym Kościelniakowi szansę sprawdzenia
                                                  się w roli dyrektora. W końcu każdy kiedyś zaczynał, a początki są
                                                  najtrudniejsze.

                                                  Że się posłużę przykładem z nieco innego teatru - dano w Warszawie poprowadzić
                                                  Rozmaitości młodemu i zdolnemu Grzegorzowi Jarzynie, w chwili przejęcia
                                                  dyrekcji praktycznie żółtodziobowi i autorowi zaledwie trzech (wtedy)
                                                  przedstawień. Niby szaleństwo, a jednak to Rozmaitości, mimo nie
                                                  najłatwiejszego repertuaru, są teraz jednym z najbardziej obleganych przez
                                                  publiczność teatrów w Polsce, hołubionym przez krytykę i jeżdżącym na występy
                                                  po całej Europie z festiwalem w Awinionie na czele. Powiesz, że to się nie
                                                  przekłada na sytuację w Operetce? Ano się nie przekłada, bo to zupełnie
                                                  odmienny rodzaj teatru, ale niedoświadczonemu Jarzynie też ktoś kiedyś dał
                                                  szansę i ma obecnie efekty. Kościelniak to wprawdzie nie Jarzyna, niemniej a
                                                  nuż się sprawdzi? Jako reżyser pokazał już, na co go stać - widziałem pięć jego
                                                  przedstawień (w tym jedno telewizyjne, a dwa okolicznościowe i jednorazowo
                                                  pokazane) i mimo drobnych uwag byłem z nich zadowolony. Zarządzania zaś można
                                                  się nauczyć.

                                                  Pozdrawiam :-)))
                                                  • Gość: zuza Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 17:55
                                                    Jestem też tego zdania że trzeba dawać ludziom szanse, ale nie w przypadku tak
                                                    dużego teatru. Teatr "Jarzyny" jest teatrem dramatycznym tzn. jest tam o wiele
                                                    mniej ludzi i działów którymi trzeba kierować i koordynować, bez doświadczenia
                                                    ani rusz!
                                                    Według mnie Kościelniak, skoro jest dobrm reżyserem, niech się po prostu tym
                                                    zajmuje co umie robić najlepiej.
                                                    Skoro niema pojęcia o teatrze muzycznym- a nie ma!- Niech się go uczy na
                                                    nizszym stanowisku, np jako zastępca dyr. artystycznego, zresztą taka jest
                                                    normalna i logiczna droga kariery zawodowej na całym Świecie, tylko unas
                                                    zawsze wszystko załatwia się po tzw. protekcji- niestety!
                                                    Pozdrawiam.
                                                    Z.

                                                  • Gość: Fan Każda zmiana będzie lepsza. IP: 213.76.140.* 23.07.02, 20:05
                                                    Poziom Operetki jest tak niski , że każda zmiana będzie zmianą na
                                                    lepsze.Koscielniak prezentuje teatr autorski i tylko coś takiego ma szanse
                                                    przetrwania.Zwłaszcza , że po wejściu Polski do Europy ekonomia sama zlikwiduje
                                                    takie przestarzałe instytucje etatowych zespołów.Castingi to nie fanaberia to
                                                    konieczność. Cała Polska to robi tylko Wrocław się broni.Pozdrawiam.
                                                  • johann3 Re: Każda zmiana będzie lepsza. 24.07.02, 08:33

                                                    Jednak nikt nie przyglada sie dokonaniom p. Kościelniaka, takim jak klapa
                                                    musicalu "Hair", niejasne kulisy działalności Teatru K-2, czy nieco wcześniej
                                                    zadymki ze sceną impresaryjną w Imparcie. Może to właśnie talent ww pana w
                                                    kierunku doprowadzania czegokolwiek do upadku jest w tej chwili najbardziej
                                                    potrzebny tuzom naszego miasta? Zastanawiająca jest tylko krótkowroczność
                                                    zarówno obecnego PO Operetki i osób, które go na to stanowisko wywindowały, też
                                                    jak wiadomo w okolicznościach rodem z filmów Barei. Pozdrawiam.
                                                  • Gość: mila Re: Każda zmiana będzie lepsza. IP: 213.195.187.* 24.07.02, 09:09
                                                    johann3 napisał:

                                                    >
                                                    > Jednak nikt nie przyglada sie dokonaniom p. Kościelniaka, takim jak klapa
                                                    > musicalu "Hair",

                                                    Nie rozumiem o jakiej klapie musicalu Hair mówisz. Hair jeżeli tylko jest grany
                                                    nie dosć ze świetnie sie sprzedaje, to jest jeszcze rewelacyjnie odbierany. To
                                                    że nie jest grany tak często jak byśmy sobie tego życzyli, nie jest kwestią
                                                    klapy. Za tym stoją tzw. inne postacie, które mają mniej talentu niz Wojciech
                                                    Koscielniak. Zazdrosć jest jednak poteżnym uczuciem...

                                                  • Gość: zuza Re: Każda zmiana będzie lepsza. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 09:54
                                                    Koeżanko mila, Hair w świecie jest odbierany dobrze , ale tu we Wrocławiu w
                                                    reż. Kościelniaka odniłósł wielką KLAPĘ! ponieważ po prostu nie było widzów.
                                                    Mimo ogromnej reklamy, z zaplanowanych czterech spektakli, odbył sie tylko
                                                    jeden i to z połową widowni.
                                                    Z.
                                                  • Gość: Jarosz Re: Każda zmiana będzie lepsza. IP: *.vogel.pl 24.07.02, 13:17
                                                    "Hair" Kościelniaka poniósł we Wrocławiu klapę, fakt, ale nie dlatego, że jest
                                                    złym spektaklem, tylko dlatego, że wybrano fatalne miejsce jego pokazu. Ten
                                                    spektakl się po prostu pogubił w olbrzymiej Hali Ludowej, notabene koszmarnym
                                                    miejscu na prezentacje przedstawień. Pół biedy z operowymi superprodukcjami,
                                                    które w założeniu są komponowane dla tej konkretnej przestrzeni - co innego zaś
                                                    z adaptowaniem przywiezionych inscenizacji. Gdyby na "Hair" wynajęto salę
                                                    Teatru Polskiego albo Operetki, teatr byłby pełny na wszystkich czterech
                                                    zaplanowanych spektaklach, a i komfort oglądania i słuchania byłby
                                                    nieporównywalny. Zamierzam się zresztą wybrać do Gdyni, aby zobaczyć ten
                                                    musical w takich warunkach, w jakich powstawał.

                                                    Pozdrawiam :-)))
                                                  • Gość: Jarosz Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.vogel.pl 24.07.02, 13:07
                                                    Właściwie doszliśmy w naszej dyskusji do miejsca, w którym się zgadzamy. Tak
                                                    naprawdę zależy mi właśnie na tym, by Kościelniak był we Wrocławiu reżyserem.
                                                    Nie musi być koniecznie dyrektorem, choć to by mu niewątpliwie ułatwiło
                                                    reżyserowanie, dało komfort pracy. Ułatwiło oczywiście w tym sensie, że nie
                                                    musiałby się użerać z szefem, który by mu się wtrącał do wszystkiego - bo
                                                    papierkowej, administracyjnej roboty by mu zdecydowanie przybyło, a to
                                                    ewidentne utrudnienie.

                                                    Rzeczywiście - Kościelniak rzucony został na głęboką wodę; o wiele głębszą niż
                                                    w przypadku Jarzyny, którego początki dyrektorowania również wiążą się z
                                                    konfliktami i awanturami, i to na ogólnopolską skalę. Ale może rozwiązaniem
                                                    byłby Kościelniak tylko jako dyrektor artystyczny? Może zatrudnić
                                                    doświadczonego menedżera jako dyrektora naczelnego? Taki układ często się
                                                    sprawdza, zwłaszcza w teatrach dramatycznych.

                                                    Pozdrawiam :-)))
                                                  • johann3 Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! 24.07.02, 19:01

                                                    nie mam nic do p. Kościelniaka, uważam jednak, że jest podstawiony właśnie po
                                                    to by miasto jego rękoma zlikwidowało poniekąd sympatyczną instytucję, szkoda,
                                                    bo pracuje tam jakieś 250 osób
                                                  • Gość: Tomi Re: TEATR MUZYCZNY GÓRĄ!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 22:42
                                                    johann3 napisał:

                                                    >
                                                    > nie mam nic do p. Kościelniaka, uważam jednak, że jest podstawiony właśnie
                                                    po
                                                    > to by miasto jego rękoma zlikwidowało poniekąd sympatyczną instytucję,
                                                    szkoda,
                                                    > bo pracuje tam jakieś 250 osób
                                                    -------------------------------------------------------------------------------
                                                    To święta PRAWDA!!!!
                                                  • Gość: MICHAL 250 OSOB IP: *.pl 26.07.02, 17:40
                                                    Napisal ktos , ze w Muzycznym pracuje 250 osob.Rozumiem juz skad ten notoryczny
                                                    kryzys Teatru.Rozgonic te 250 .Stworzyc Teatr impresaryjny.Pieniadze nalezy
                                                    przeznaczyc nas realizacjer spektakli, a nie na wyplacanie glodowych pensyjek.
                                                  • Gość: Tomi Re: 250 OSOB IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 03:15
                                                    Gość portalu: MICHAL napisał(a):

                                                    > Napisal ktos , ze w Muzycznym pracuje 250 osob.Rozumiem juz skad ten
                                                    notoryczny
                                                    > kryzys Teatru.Rozgonic te 250 .Stworzyc Teatr impresaryjny.Pieniadze nalezy
                                                    > przeznaczyc nas realizacjer spektakli, a nie na wyplacanie glodowych
                                                    pensyjek.
                                                    -------------------------------------------------------------------------------
                                                    Oczywiście! i najlepiej sami amatorzy z ulicy, bo oni graja za 15zł! to jest
                                                    dewiza Kościelniaka.
                                                    SUPER!
                                                    T.
                                                  • Gość: magician Re: Teatr Muzyczny był fajny.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.02, 14:09

                                                    takie postawy przedstawiają na tym wątku Ci którzy chcą zmiany Kościelniaka.
                                                    Wiecie co? Nie wiem - może macie rację, może Kościelniak się nie nadaje i może
                                                    faktycznie jest takim amatorem, że aż nie wie że na próby przychodzi dyrygent
                                                    (rozumiem że ten kto to powiedział jest dyrygentem, albo conajmniej
                                                    wyreżyserował conajmniej 5 musicali z czego 2 były ogromnymi sukcesami). Może
                                                    on się nie sprawdzi na tym stanowisku zgoda, ale Rostecki musiał odejśc!!!
                                                    Powinniśmy się cieszyć że nareszcie jakieś zmiany nadchodzą, a nie że Pan
                                                    Rostecki będzie oficjalnie w mediach mówił, że to absurd oskarżać go o brak
                                                    współpracy z innymi reżyserami bo przecież Pan Bielunas 15 lat pracował nad
                                                    spektaklem w Operetce, a Pan Szurmiej robił "SZtukmistrza..." w 1981 roku!!!
                                                    Mnie to już nawet nie śmieszy...

                                                    A Jarosz podał wspaniały przykład Grzegorza JArzyny. Jemu też zaufano choiaż
                                                    był młody i bez doświadczeń dyrektorskich. I proszę!

                                                    mag.
                                                  • Gość: Qna Re: Teatr Muzyczny był fajny.... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.02, 22:01
                                                    Gość portalu: magician napisał(a):

                                                    >
                                                    > takie postawy przedstawiają na tym wątku Ci którzy chcą zmiany
                                                    Kościelniaka.
                                                    > Wiecie co? Nie wiem - może macie rację, może Kościelniak się nie nadaje i
                                                    może
                                                    > faktycznie jest takim amatorem, że aż nie wie że na próby przychodzi
                                                    dyrygent
                                                    > (rozumiem że ten kto to powiedział jest dyrygentem, albo conajmniej
                                                    > wyreżyserował conajmniej 5 musicali z czego 2 były ogromnymi sukcesami).
                                                    Może
                                                    > on się nie sprawdzi na tym stanowisku zgoda, ale Rostecki musiał odejśc!!!
                                                    > Powinniśmy się cieszyć że nareszcie jakieś zmiany nadchodzą, a nie że Pan
                                                    > Rostecki będzie oficjalnie w mediach mówił, że to absurd oskarżać go o brak
                                                    > współpracy z innymi reżyserami bo przecież Pan Bielunas 15 lat pracował nad
                                                    > spektaklem w Operetce, a Pan Szurmiej robił "SZtukmistrza..." w 1981 roku!!!
                                                    > Mnie to już nawet nie śmieszy...
                                                    >
                                                    > A Jarosz podał wspaniały przykład Grzegorza JArzyny. Jemu też zaufano
                                                    choiaż
                                                    > był młody i bez doświadczeń dyrektorskich. I proszę!
                                                    >
                                                    > mag.
                                                    Ja bym się tylko chciała nieśmiało spytac. A to dlaczego Rostecki musi odejść?
                                                    Bo te argumenty które przez ciebie zostaly przedstawione mnie osobiście jednak
                                                    smieszą i to mocno! Pierwszy leprzy przykład: "Sztukmistrza" Szurmiej
                                                    wyreżyserował nie w 1981 tylko w 1999-tym roku, także twoje informacje są
                                                    delikatnie mówiąc zabawne!
                                                    Q.
                                                  • Gość: Jarosz Re: Teatr Muzyczny był fajny.... IP: *.vogel.pl 30.07.02, 10:53
                                                    Gość portalu: Qna napisał(a):

                                                    > Pierwszy leprzy przykład: "Sztukmistrza" Szurmiej
                                                    > wyreżyserował nie w 1981 tylko w 1999-tym roku, także twoje informacje są
                                                    > delikatnie mówiąc zabawne!

                                                    W żadnym 1999. Premiera wersji w Operetce była 30 maja 1998 r. Inna sprawa, że
                                                    był to już co najmniej piąty "Sztukmistrz" Szurmieja. Prapremiera była 12
                                                    grudnia 1986 r. w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu (później z tego, co wiem,
                                                    był jeszcze Lublin 1992; Kalisz 1993; Warszawa 1994 i teraz Rzeszów, 2002).

                                                    Pogratulować różnorodności pomysłów repertuarowych.

                                                    PS Dzień dobry Zuza.
                                                  • Gość: Melpomen Re: 250 OSOB IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.07.02, 19:10
                                                    I za te 15 zł (zakładając, że tyle im płacą, w co wątpię) są lepsi i
                                                    wiarygodniejsi niż wy - tfu tfu - zawodowcy od siedmiu boleści, wyceniani dużo
                                                    drożej. A wiesz dlaczego, Tomaszu J.? Bo im się chce zaistnieć na scenie, a nie
                                                    tylko stwarzać pozory, by zachować etacik. Może oni są gorsi technicznie, ale
                                                    równoważy, a nawet przewyższa to ich pasja, entuzjazm i zaangażowanie. Oni, gdy
                                                    się sprawdzą, mogą porobić kariery. Wam to nie grozi. Pokazywaliście to przez
                                                    ostatnie lata.
                                                  • Gość: Tomi Re: 250 OSOB IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.02, 02:14
                                                    Gość portalu: Melpomen napisał(a):

                                                    > I za te 15 zł (zakładając, że tyle im płacą, w co wątpię) są lepsi i
                                                    > wiarygodniejsi niż wy - tfu tfu - zawodowcy od siedmiu boleści, wyceniani
                                                    dużo
                                                    > drożej. A wiesz dlaczego, Tomaszu J.? Bo im się chce zaistnieć na scenie, a
                                                    nie
                                                    >
                                                    > tylko stwarzać pozory, by zachować etacik. Może oni są gorsi technicznie,
                                                    ale
                                                    > równoważy, a nawet przewyższa to ich pasja, entuzjazm i zaangażowanie. Oni,
                                                    gdy
                                                    >
                                                    > się sprawdzą, mogą porobić kariery. Wam to nie grozi. Pokazywaliście to
                                                    przez
                                                    > ostatnie lata.
                                                    -------------------------------------------------------------------------------
                                                    To fajne co piszesz, ale trochę naiwne, Melpomenie, ale ja nie jestem Tomaszem
                                                    J. Ja nawet nie jestem Tomaszem.
                                                    T.
                                                  • johann3 Re: 250 OSOB 30.07.02, 07:57

                                                    dobrym rozwiązaniem jest rozstrzeliwanie lub zagazowywanie, w ten sposób można
                                                    uzdrowić sytuację w Służbie Zdrowia, szkolnictwie, szkolnictwie wyższym, w
                                                    taksówkach miejskich, itd., czemu nagle teraz wszyscy tacy mądrzy, znawcy
                                                    wiedzą, że Teatr działał tak latami, nie przeszkadzało, miłego dokopywania
                                                    leżącemu
                                                  • Gość: magician Re: stara wiara... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.02, 12:05

                                                    dzisiaj przeczytałam w GW krótki artykuł właśnie na temat MR i WK.
                                                    I zauważyłam pewną rzecz - wszysyc mówią o tym że Teatr Muzyczny musi być
                                                    najelpszy wspaniały i że Kościelniak sobie nie da rady i w ogóle że jest
                                                    amatorem (że "Kombinat" był jego porażką artystyczną ;-). Nikt natomiast nie
                                                    wyobraża sobie zwolnienia Kościelniaka I ZMIANY DYREKTORA NA INNEGO niż Pan
                                                    Rostecki. Gdzie tu dobro teatru a gdzie "przyjacielska pomoc i współpraca"?

                                                    P.S
                                                    niech Bóg broni inne teatry od takiego dyrektora który zajmuje się samymi
                                                    wznowienia spektakli... ;)

                                                    mag
                                                  • Gość: Zuza Re: stara wiara... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 14:41
                                                    Jakie "same wznowienia"? Ludzie co wy wygadujecie!
                                                    A "Chicago", "Ptasznik", "Bogo-Jogo", "Kiedy kota nie ma", "Zemsta Nietoperza"?
                                                    To ostatnie dwa sezony, to nazywasz wznowieniami? Gratuluje wiedzy.
                                                    Te wypowiedzi są coraz bardziej żenujące.
                                                    Z.
                                                  • Gość: magician Re: stara wiara... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.02, 15:31

                                                    > A "Chicago", "Ptasznik", "Bogo-Jogo", "Kiedy kota nie ma", "Zemsta
                                                    Nietoperza"?

                                                    faktycznie lepiej jakby te dwa sezony zamiast wymienionych wyżej spektakli
                                                    opierały się na samych wznowieniach...

                                                    Bobopik: wyraźnie napisano o "Kombinacie".. być może pomyłka, nie wiem.


                                                    Te wypowiedzi są coraz bardziej żenujące.

                                                    bravo ;P
                                                    marta
                                                  • Gość: Bobik Re: stara wiara... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 19:49
                                                    Gość portalu: magician napisał(a):

                                                    Bobopik: wyraźnie napisano o "Kombinacie".. być może pomyłka, nie wiem.
                                                    >
                                                    Wiem i moze to dla odmiany pomylka w wypowiedziach "szacownego" gremium
                                                    zebranego a Klubie, ktore moze cos przeinaczylo, a gazeta tylko zapisala owe
                                                    zlote slowa.

                                                    A z innej beczki choc ciagle w temacie: dzien pozniej drobnym drukiem ukazala
                                                    sie informacja o prawie milionowej dotacji dla Teatru na dlugi i premiere.
                                                    Wladze stawiaja wiec na nowego i chyba zadne beltanie nawet najbardziej siwych
                                                    glow nie pomoze w przywroceniu starego dyr.

                                                    pozdrawiam
                                                    B.
                                                  • Gość: Zuza Re: stara wiara... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 21:30
                                                    Skoro milion dotacji wystarczy na długi i premierę( sama premiera pochłonie
                                                    pół miliona) ? No to jak to sie ma do długu Operetki opiewającego na półtora
                                                    miliona w/g pana Huswkowskiego? Ciekawe!
                                                    Z.
                                                  • Gość: Bobikpozdr Re: stara wiara... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.02, 00:07
                                                    Gość portalu: magician napisał(a):

                                                    >
                                                    > dzisiaj przeczytałam w GW krótki artykuł właśnie na temat MR i WK.
                                                    > I zauważyłam pewną rzecz - wszysyc mówią o tym że Teatr Muzyczny musi być
                                                    > najelpszy wspaniały i że Kościelniak sobie nie da rady i w ogóle że jest
                                                    > amatorem (że "Kombinat" był jego porażką artystyczną ;-). Nikt natomiast nie
                                                    > wyobraża sobie zwolnienia Kościelniaka I ZMIANY DYREKTORA NA INNEGO niż Pan
                                                    > Rostecki. Gdzie tu dobro teatru a gdzie "przyjacielska pomoc i współpraca"?
                                                    >
                                                    Wiesz, jak sie zbiera tylko jedna opcja, to trudno, zeby byly inne wypowiedzi.
                                                    A z tym Kombinatem to chyba redakcyjna pomylka? Moze chodzi o Teatr12 i tamta
                                                    premiere w Imparcie? Zreszta - niewazne. Wyciagnie sie kazda bron, zeby
                                                    wyruszyc do walki. Czepiaja sie faceta, bo zechcialo mu sie zabeltac w tym
                                                    bagienku. A o co ludzie walcza? Proste - o status quo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka