Dodaj do ulubionych

LePRa do leprozorium!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 20:42
Zupełnie za darmo i nie roszcząc sobie żadnych praw autorskich podrzucam
aktywistom LPR pomysł zmiany nazwy ich partyjki na bardziej odpowiadający
jej charakterowi i składowi osobowemu (zwłaszcza w "gremiach kierowniczych"
chłe, chłe...).
Liga Endemiczna *) Prymitywnych (lub Przaśnych) Rodzin Autarkicznych**)
tworzy właściwszy temu ugrupowaniu akronim LEPRA rozpoznawalny nie tylko w
Polsce.
Pilną potrzebę zmiany nazwy tego ugrupowania uzasadniają według mnie
następujące przesłanki:
1. W Średniowieczu (skąd giertychowrzodaki czerpią pełnymi garściami wzorce
moralne, światopoglądowe, obyczajowe, mentalne etc.) LEPRA (trąd) obok dżumy
budziła największą grozę i odrazę, a skoro przetrwalniki tej zarazy ujawniają
się obecnie i grożą jej rozprzestrzenieniem się i zarażeniem naszej
rzeczywistości (już i tak nie najzdrowszej) przeróżnymi miazmatami należy
szybko te zagrożenia przynajmniej zdiagnozować i znaleźć skuteczne antidotum.
2. Średniowieczne epidemie oprócz ogromnych strat w liczbie ludności
powodowały również wymierne straty materialne i kulturowe, bo często
stosowanym "środkiem dezynfekującym" był ogień - po prostu paliło sie
wszystko na obszarze skażonym by zniszczyć zarazę i zapobiec jej
rozprzestrzenianiu. W tym sensie lepra również niszczyła dobra kultury, z
którymi miała styczność i obecnie również mamy do czynienia z niszczeniem
dóbr kultury przez przetrwalniki LEPRY, które psim swędem zawędrowały aż do
Sejmu Rzeczpospolitej. Żeby zapobiec psuciu państwa "od głowy" należałoby
zastosować najskuteczniejszy środek średniowieczny - absolutną izolację,
wzorem leprozoriów, czyli zamkniętych ośrodków lub obszarów, w których
zarażeni poddani tej kwarantannie dożywali swoich dni "wśród swoich".
3. Ostatnie inicjatywy i inne objawy nadaktywności przedwyborczej tych
indywiduów świadczą o ich nadzwyczajnych upodobaniach do babrania się w
ekskrementach traktowanego jako ich sposób na życie i wręcz panaceum
(niektórzy mówią pacaneum i w tym kontekście wydaje się to określenie
bardziej właściwym) na wszelkie bolączki. Trudno skwitować to hucpiarstwo
inaczej niż zdecydowanym przeciwdziałaniem lub co najmniej podjęciem dyskusji
na temat wizji państwa jaką mogą nam zafundować te szambonury, jeśli
trudności życia codziennego spowodują, że wielu sfrustrowanych, podatnych na
demagogię oraz wskazówki księdza proboszcza nieszczęśników zapewni im
znaczącą reprezentacje parlamentarną.
4. Już w tej chwili wydaje się, że w stosunku do "potencjału intelektualnego"
jakim to ugrupowanie dysponuje jest ono najzwyczajniej w świecie nadmiernie
reprezentowane zarówno w naszym jak i, co gorsza, w europejskim parlamencie,
w którym kompromitują się już nie tylko na własny rachunek, ale również nam
wszystkim chluby nie przynoszą. Skądinąd jest to świadectwo cokolwiek
schizofrenicznej, żeby nie powiedzieć szalbierczej, postawy tego dziadostwa,
które pyszczyło zajadle przeciw Unii, ale lepkie łapki po unijne konfiturki
wyciągnęło jako pierwsze. Jeśli przypadek sprawił, że banda matołów jak małpa
z brzytwą dostała się do Parlamentu Europejskiego by tam uprawiać
destrukcyjne działania (bo przecież nie politykę) torpedujące szanse realnej
współpracy i zgodnej koegzystencji wiekszości państw naszego kontynentu
(jakże rzadkie w naszej historii) to sądzę, że nazwa LEPRA pozwoli wszystkim
właściwie identyfikować i odpowiednio traktować jej "nosicieli".
5. Zmiana nazwy ugrupowania w tym środowisku to żadna nowość i wielokrotnie
już zużyte czy skompromitowane szatki zostawały odrzucane jak kokon, z
którego wyłaniał się bynajmniej nie piękny motyl a kolejna koszmarna
poczwara. Kto dzisiaj pamięta o ZChN, z którego krzyżactwo rozpełzło się po
tzw. scenie politycznej (pożal się Boże) "zasilając" różne PiSie, LPRy czy
RKNy. Propozycja takiej właśnie zmiany nazwy koresponduje moim zdaniem z
buńczucznymi giertyszkowymi zapowiedziami "walki na noże" i może stanowić
probierz ichniej uczciwości i szczerości. Bo jeśli jest mowa o występowaniu z
otwartą przyłbicą (gdy łeb zakuty), to niech spod niej wyjrzy rzeczywiste
faszystowsko-nacjonalistyczna oblicze, równie atrakcyjne jak twarz
trędowatego i podobne atrakcje zwiastujące. Ten jegomość dał już tyle dowodów
swej "uczciwości", "kompetencji" i "chrześcijańskiej miłości bliźniego", że
już nie szokują słowa wypowiedziane na zjeździe LEPRAowskiej młodzieżówki:
"Musimy iść do przodu i ciąć. Niech każdy dzień będzie dla naszych
przeciwników coraz gorszy i niech każdego dnia chcą, żeby było wczoraj.(...)
My musimy spalić za sobą mosty i iść do przodu. Żadnych okopów, żadnych
synekur. Musimy iść do przodu i ciąć, to walka na noże. Inaczej przegramy.
Jeśli się zatrzymamy, to oni nam wszystko odbiorą."
Nie szokują, ale budzą obawy a ja nie chcę prawodawstwa, sądownictwa,
kultury, sztuki i każdej dziedziny życia skażonej jakimiś ideologicznymi
dewiacjami inteligentnych inaczej, którzy przypadkiem dostając w łapska mniej
lub bardziej znaczącą cząstkę władzy, popadają w jakiś rodzaj amoku niszcząc
wszystko naokoło. I żeby tych zniszczeń było jak najmniej to draństwo trzeba
izolować i to szybko, niech się gryzą między sobą i sami się zagryzają.

*) endemia choroba stale występująca w danej okolicy; por. epidemia.
endemiczny biol., med. miejscowy, lokalny, właściwy danemu terenowi.
**) autarkia samowystarczalność gosp. narodu, państwa, grupy państw; polityka
zmierzająca do samowystarczalności gosp.
Etym. - gr. aut(o)- z autós 'sam'; autarchia 'samowładztwo' od
aútarchos 'samowładny', zob. archi-; autarkeia 'samowystarczalność' od
arkéein 'wystarczać'.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka