Dodaj do ulubionych

RUMUNI I POLACY DOBRZE PRACUJĄ U BAŁERA

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 20:06
Co chwile na forum pojawia się informacja, że ktoś wypił kieliszek czegoś i
natychmiast należy takiego człowieka wyrzucić z pracy. Tak bronimy prawa i
może słusznie. Ale, dlaczego nikt nie stanie w obronie miejsc pracy w Polsce.
Partyjni towarzysze Rokity, Suchockiej, Belki i Kuronia krzyczą głośno:
Polaku! Za granicą jest twoje miejsce pracy. Wyjedź tam pracować. Nikt z
kolegów forumowiczów nie sprzciwia się temu - Taki nowy rodzaj Polaka. Gdyby
to usłyszał Niemiec, Belg, Amerykanin, czy Francuz to natychmiast by się
postawili.
Obserwuj wątek
    • Gość: kind-fuck Re: RUMUNI I POLACY DOBRZE PRACUJĄ U BAŁERA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 21:00
      Bo ludzie na forum to zakompleksieni studenci. Dla nich praca za granicą to jak
      bycie w niebie. Żałosne, ale to prawda.
    • Gość: tom Re: RUMUNI I POLACY DOBRZE PRACUJĄ U BAŁERA IP: *.kom / *.kom-net.pl 28.01.05, 21:59
      tutaj uciekłeś tchórzu. A możety nie umiesz czytać i nie wiesz co się do cibie
      pisze?
      • Gość: Ditran Tchórz odpowida kanali IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 23:03
        Magazynierze z Biedronki, który stoi murem za swoim pracodawcom. Znów mówisz,
        że nie odpowidziałem na jakieś pytania pewnie twojej korporacji. Mam pomysł
        przyjdź do inspekcji pracy - tam dostaniesz wszystkie wskazówki.
        • Gość: tom Re: Tchórz odpowida kanali IP: *.kom / *.kom-net.pl 28.01.05, 23:54
          nerwy ci puszczają, nie pisałem nic o pytaniach, ale sam wiesz że o co chodzi.
          Wijesz się tym samym pokazujesz na ile jesteś wiarygodny. Wymyślanie faktów to
          twoja specjalność (w biedronce też nie pracuje).
          • Gość: Anu Pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:48
            Tom, proponuję pozostawić Ditrana swojemu losowi.
            Niech pisze co chce i niech odpisują wyłącznie ludzie podzielający te poglądy.
            Nie ma sensu się w to mieszać, to nic nie daje.
            A polemika z człowiekiem, który za argument uważa wulgaryzm ma zerową wartość.
            Pozdrawiam
            • Gość: ANUNU Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:52
              Rozumiem twoją politykę - przepuścić zmasowany atak na człowieka,
              doprorwdzić go do furii, a potem mu powiedzieć, że z furiatami się
              nie rozmawia.

              Nieźle, stosujesz metody UBeckie.
              • Gość: Anu Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:08
                Jak się nie umie panować nad sobą - też trzeba ponieść konsekwencje.
                Jeżeli masz ochotę być obrzucany obelgami - proszę bardzo, widocznie nie do
                Ciebie skierowano propozycję.
                • Gość: EWka Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:20
                  Przyszło Ci do głowy, żeby zastanowić się nad podawanymi argumentami?
                  Można z nimi polemizować ale trzeba mieć wiedzę na ten temat.
                  Nie da się zamiast wiedzy zastosować obelg, bo nie każdy sobie pozwoli na taki
                  styl. Anu ma rację, trzeba ucinać próby zamiany argumentów na wyzwiska. I nie
                  widzę związku tej wypowiedzi z metodami UB.
                  To podejrzenie ma taki sens jak zapytanie Ciebie: skąd ta znajomość metod UB?
                  • Gość: ANUNU Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:33
                    UB zabiło mi tatę.
                • Gość: ANUNU Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:36
                  Ciekawe czy ty byś nękana przez "życzliwych" i zdebilałe
                  społeczeństwo, również zachowywała spokój.

                  Ditran ma przynajmniej to, czego wam brakuje: duszę.
                  • Gość: Anu Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:21
                    Sądzę, że nie jest sztuką wejść na forum, pleść co tam do głowy przyjdzie a
                    później mieć żal do świata, że "nękają".
                    Żyję w tym samym społeczeństwie co Ditran. Nie oceniam je jako zdebilałe ani
                    jako nękające mnie.
                    Uważam, że problemem tego społeczeństwa jest odsuwanie od siebie
                    odpowiedzialności za swój los. "Ktoś" ma zapewnić pracę, "ktoś" ma wymyślić
                    skąd wziąć pieniądze na moje zarobki a ja ocenię dobrze czy źle wymyślił i czy
                    wystarczająco płaci. Czy ktoś rozsądny podejmie się takiej roli? Byli tacy,
                    którzy się podjęli tego zadania ale zbankrutowali. Zatem co teraz?
                    Uważam, że każdy z nas może kierować swoim losem. Ale w tym celu należy dokonać
                    wysiłku i liczyć się z konsekwencjami swoich decyzji. Myśleć kategoriami: jak
                    nauczę się czegoś - czy będzie to umiejętność poszukiwana na rynku? W tym
                    postępowaniu oczywiście jest możliwość popełnienia błędu, ale każdy z nas może
                    korygować swoje postępowanie i szukać następnych cennych umiejętności. NIKT i
                    NIC nie jest gwarancją, że do końca naszych dni będziemy mieć dobrze płatną i
                    pewną pracę. Możemy liczyć TYLKO na siebie. A kto tego nie rozumie pogrąża się
                    w poczuciu żalu do świata i krzywdy, spadając w dół, z którego z czasem coraz
                    trudniej wyjść.
                    I jeszcze pozwolę sobie nie zgodzić się - otóż nie wiem czy Ditran ma duszę,
                    jedyne co da się zauważyć to fakt, że ma pretensję do wszystkich. Nie sądzę aby
                    to było tożsame.
                    • Gość: ANUNU Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:30
                      Ja się zgadzam z tym, że Ditran kieruje się wyłącznie emocjami,
                      ale przynajmniej mówi głośno to, co powinno być powiedziane.

                      Reszta chowa główkę w piasek i udaje, że ma szczęśliwe życie
                      w swoim własnym domku, udaną rodzinę i dzieci. Aha, no i trzy
                      paciorki w niedzielę plus taca.

                      A wcale nie jest tak dobrze. Jest tak, jak pisze Ditran.

                      Co prawda recepty podane przez Ditrana są dziecinne i nierealne,
                      jednak zamiast je krytykować, przedstaw lepsze. Na razie
                      wsiadałaś na niego i koncentrujesz się na tym - czekam
                      na twoje pomysły uratowania naszego społeczeństwa.
                      • Gość: Anu Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:48
                        Ja nie mam recepty dla wszystkich.
                        Mam receptę dla siebie. Można skorzystać - o ile tylko ktoś chce.
                        Uprzedzam, że wymaga pracy, myślenia i na dodatek nie gwarantuje 100%
                        skuteczności. Mi daje wystarczającą pewność, dlatego tak postępuję.
                        I jeszcze tylko dodam, że bardzo podejrzliwie się przyglądam każdemu, kto
                        twierdzi, że ma receptę na zbawienie świata.
                        • Gość: ANUNU Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:25
                          Skoro Twoja recepta "wymaga pracy, myślenia" - to niestety
                          nie jest oferta dla Polaków - wymyśl coś innego.

                          Mnie się zdaje, że Polaków lepiej przekonają argumenty
                          Ditrana - czyli jasny, czytelny, prosty komunikat.
                      • Gość: tom Re: Pomysł Anu IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 16:46
                        jeśli chcesz krytykować moje poczynania z ditranem, to odpowiedz może Ty za
                        niego z postu "już 250 pozwów ...." Odwagi
                        • Gość: Anu Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:13
                          Tom, być może coś się zakręciło, zatem dla jasności jeszcze raz: zgadzam się z
                          Twoimi poglądami i proponuję pozostawić Ditrana swojemu losowi.
                          Niech pisze co chce i niech odpisują mu wyłącznie ludzie podzielający te
                          poglądy.
                          Nie ma sensu się w to mieszać, to nic nie daje.
                          A polemika z człowiekiem, który za argument uważa wulgaryzm nikomu nic nie da.
                          Róbmy swoje...
                          Pozdrawiam
                          • Gość: tom Re: Pomysł Anu IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 18:06
                            przepraszam, pisałem do ANUNU
                        • Gość: ANUNU Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 22:10
                          Nie jestem ditranem, więc nie będę za niego odpowiadała,
                          musisz opanować negatywne emocje i sam to zrobić.
                          • Gość: tom Re: Pomysł Anu IP: *.kom / *.kom-net.pl 30.01.05, 00:37
                            ja znam rozwiązania, ale zauważyłem, że ditran ani jego obrońcy nie znają
                            odpowiedzi a raczej boją sie przyznać do wiedzy bo wtedy stracili by na
                            wiarygodności dla sympatyków. Jak chcesz bronić jego racji to mu pomóż i
                            odpowiedz za niego. Niestety znając życie wszyscy "znawcy" albo uciekają, albo
                            rzucą mięsem, albo zmienią temat.
                            • Gość: ANUNU Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 00:41
                              Nie rozumiem, czemu chcesz polemizować z Ditranem,
                              zamiast spróbować go zrozumieć i zaakceptować.

                              Podkreślam: Ditran dla mnie jest o wiele uczciwszym
                              człowiekiem, niż 97% tego społeczeńśtwa, mimo swych
                              dziecinnych recept, wykazuje ogromne zrozumienie
                              dla zasad, które kręcą naszą brudną rzeczywistością.
                              • Gość: tom Re: Pomysł Anu IP: *.kom / *.kom-net.pl 30.01.05, 00:49
                                mam zrozumieć, że dla ditrana nie jest nic złego, że pijany kierowca MPK może
                                zabić mnie lub kogoś z rodziny. Wybacz ale tego nie mogę zaakceptować jak wiele
                                innych pomysłów. Dlatego chciałem żeby dokładnie określił swój pogląd na pewne
                                sprawy. Jak napisałem wcześniej, dla niego nie ma nic złego w tym, że ktoś
                                pijany przychodzi do pracy. Na inne pytania nie odpowiedział.
                                • Gość: ANUNU Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 01:25
                                  Daj spokój, chłopak jest, jaki jest - i takim go kochajmy.
                                • Gość: Ditran ROZUMOWANIE KAPITALISTY TOMCIA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.05, 01:30
                                  Słuchajcie facet mi zadaje ptanie: czy pracownik może pić alkohol? Ja mam na
                                  myśli stróża, który pilnuje budowy 24 godziny na dobę i ma imieniny. Piszę, że
                                  koleś mógłby sobie golnąć. Tomcio mnie wyzywa od czerwonych faszytów i mówi, że
                                  to łamanie praworządności. Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze przyjdzie jak
                                  tacy ludzie jak on dojdą do władzy. Według rozumowania tego głupka - należy
                                  karać babcię, która nie może spać a znajoma lekarka przepisała jej bez recepty
                                  relanium - w myśl prawa, które układali tacy ludzie jak tomcio. Ta baba dziś
                                  trafi za kratki, bo posiada narkotyki. Strzeżcie się takich ludzi. Ten facet
                                  daje świadectwo zła.
                                  • Gość: tom Re: ROZUMOWANIE KAPITALISTY TOMCIA IP: *.kom / *.kom-net.pl 30.01.05, 01:35
                                    widzę pierwsze objawy paniki. A może to skutek relanium?
                                    • Gość: Ditran Tak to skutek relanium - tchórzu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.05, 01:41
                                      Typowa postać kapo z Oświęcimia - ataki, ale nic o sobie. Zwykła kanalia i
                                      tchórz. Polaczek, krytykujący PRL i epokę Gierka. Pewnie starzy należeli do PZPR
                                      • Gość: tom Re: Tak to skutek relanium - tchórzu IP: *.kom / *.kom-net.pl 30.01.05, 01:53
                                        jakie ataki, ja zadałem proste pytania a ty nie chcesz się upokorzyć i uciekasz
                                        lub piszesz nie na temat o strużach na budowie (ja pytałem o kierowcę MPK,
                                        motorniczego lub osobę której praca wpływa na bezpieczeństwo innych osób). Każdy
                                        kto to czyta to widzi kto kogo atakuje a kto chcę odpowiedzi na proste pytania
                                        od "wszewiedzącego". Nigdzie nie znajdziesz moich wypowiedzi na temat PRL (ale
                                        co tam). Tak się składa, ze PZPR starzy nie należeli. I co teraz napiszesz, że
                                        jestem agentem CIA?
                                        • Gość: Ditran Nieprawda - nie pytałeś o kierowcę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.05, 01:55
                                          To napisałeś później. Ale to nieważne. Kierowca nie powinien pić. Ale nie
                                          wierzę, że ty nigdy w pracy nie piłeś.
                                          • Gość: tom Re: Nieprawda - nie pytałeś o kierowcę IP: *.kom / *.kom-net.pl 30.01.05, 02:08
                                            to w końcu prawda, czy nie?
                                            Piłem i jeśli by mnie ktoś na tym przyłapał i poniósłbym jakieś konsekwencje to
                                            miałbym pretensje wyłącznie do siebie. Zaznaczam, że nigdy nie jechałem na
                                            drugim gazie samochodem, w sytuacjach gdy piłem nie zagrażałem zdrowiu lub życiu
                                            żadnej osobie. Cierpała tylko moja wydajność w pracy (musiałem potem doganiać
                                            stracony czas)
                              • Gość: cobol Re: Pomysł Anu IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.05, 01:47
                                chcialbym zauwazyc, ze ANUNU nie ma racji, piszac, ze Dymitr wyraza sie
                                konkretnie, jasno i jego argumenty sa klarowne.Nie cytuje, ale cos w tym sensie.
                                1 - nie wyraza sie konkretnie, gdyz jego wypowiedzi nie sa precyzyjne, a sa
                                jedynie demagogia- a i to komplement, gdyz zero w tym wszystkim retoryki

                                2 - jasno takze nie. Dymitr nie jest obiektywny; za duzo emocji, za duzo
                                wulgaryzmu,ergo jest tendencyjny.Apropos synonimu " jasno", czy tez jego sensu
                                sam w sobie jest relatywny/co dla jednych jasne, dla innych nie.
                                3- On nie podaje argumentow.Jego wypowiedzi musialaby obalac np jakas teze, a
                                tego nie czynia.
                                Dymitr popelnia kardynalny blad ( ok napewno nie uczestniczyl w zajeciach z
                                logiki- )tzn nie uzywa krytyki dialektycznie, nie probuje, a moze nie
                                potrafi,dlatego jego posty nie sa zadna krytyka.Aby krytykowac , trzeba miec
                                argumenty i starac sie przynajmniej wykazac minimum obiektywizmu.
                                Dymitr brzmi tak definitywnie w swoich jakze panoptykalnych wypowiedziach, ze
                                nie potrafie ich sensownie analizowac.
                                ZGADZAM SIE Z NATOMIAST ANU- my sami jestesmy odpowiedzialni za nasz los.Nie ma
                                sensu czynic odpowiedzialnym KOGOS albo ICH.Podoba mi sie jej post, jest
                                racjonalny.Lapidarny i tak przekonywujacy.Przeciez optymizm, pozytywny punkt
                                widzenia, wiara w nasze ego, to juz sukces.Potrzebne jest troche szczescia, ale
                                kto nie szuka ( czyli pesymisci, czy notoryczni sceptycy ), ten nie bedzie mial
                                nawet na nie szans.
                                • Gość: Ditran świetna ocena - zgadzam się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.05, 01:53
                                • Gość: Anu Re: Pomysł Anu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 20:38
                                  Dzięki.
                                  Da się zauważyć, że reguły Ditrana są pełne wyjątków.
                                  Nie wolno pić w pracy - chyba, że jest się stróżem.
                                  Nie wolno kraść - chyba, że ma się za małą pensę.
                                  A przychodzić do pracy punktualnie to trzeba tylko wtedy gdy pracodawca kupi
                                  rower.
                                  Wg mnie reguła z takimi wyjątkami jest warta tyle samo co lojalność wobec
                                  przyjacół z wyjątkami.
          • Gość: DITran A kto głupku powidział, że ja jestem wiarygodny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.05, 01:22
            He He
            • Gość: tom Re: A kto głupku powidział, że ja jestem wiarygod IP: *.kom / *.kom-net.pl 30.01.05, 01:28
              skoro tak sądzisz to nie zaśmiecaj forum bzdurami. Już nawet o muzyce nikt nie
              chce z tobą rozmawiać.
    • Gość: Hanka Pytanie osobiste do Ditrana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:24
      Ditran, czy jest coś na tym świecie co Ci się podoba?
      • Gość: tom Re: Pytanie osobiste do Ditrana IP: *.kom / *.kom-net.pl 31.01.05, 22:39
        nie zaczynaj od tak trudnych pytań
        • Gość: xxx Re: Pytanie osobiste do Ditrana IP: *.visp.energis.pl 31.01.05, 22:45
          dajcie chłopakowi spokój - podtrzymuję swoje opinie na jego temat, które
          pisałem w wątku "już 250 pozwów..." ditran to dzieciak, któremu wydaje się, że
          jest bardzo oryginalny. takie potrzeba oryginalności przechodzi po 20 roku
          życia (tak jak pryszcze). dajcie mu popisać, nie polemizujcie z nim - nawet
          jeśli wszystkich wokół obraża, niech przez chwilę poczuje się kimś ważnym.
          • Gość: Anu Re: Pytanie osobiste do Ditrana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:47
            A nie sądzisz, że jakby znalazł coś takiego pozytywnego to byłoby Mu łatwiej?
            • Gość: xxx Re: Pytanie osobiste do Ditrana IP: *.visp.energis.pl 31.01.05, 22:54
              jemu nie jest trudno. on po prostu jest szczęśliwy, gdy swoimi poglądami
              wywyołuje dyskusje, czuje się wtedy kimś ważnym. szkoda tylko, że za bardzo
              jest wulgarny i że nie potrafi dyskutować bez obrażania innych osób. uważam, że
              z osobą, która wskazuje na łamanie praw pracowniczych można dyskotować (np. o
              piciu alkoholu w miejsdcu pracy). ale gdy dzieciak, korzystając z anonimowości,
              nazywa wszystkich pracodowców świniami, należy go po prostu ignorować.
              • Gość: Anu Re: Pytanie osobiste do Ditrana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:58
                Tak naprawdę to zgadzam się, już ze trzy dni temu proponowałam ignorować
                wypowiedzi Ditrana...
                Tlko ta myśl o chwili radości dla nieszczęśnika tak mnie poraziła...
              • Gość: Ditran Bo pracodawcy to świenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 22:07
                Gdyby tak nie było, tobym tak nie pisał. A może słyszałeś coś o biedronce i
                obozach pracy w Polsce. Tak tacy ludzie jak ty z pewnością takie tematy
                ignorują, dlatego w tym kraju jest jak jest. Syf, bida i korupcja
            • Gość: Ditran Żaden ze mnie nieszczęśnik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 22:08
              Tylko idealista
        • Gość: Ditran KOCHAM TEN ŚWIAT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 22:05
          Za lata 70-te, które są moim dzieciństwem. Poznałem mnóstwo świetnych ludzi
          sztuki i wspaniałą muzykę rockową. Choć dziś muzyka i sztuka są jeszcze
          piękniejsze lecz bardziej zradykalizowane. Kocham cały ten okres i nie chodzi
          tu o rządy Gierka, ale w tedy wogóle na świecie żyło się lepiej. Żałuję tylko,
          że w latach dzieci kwiatów nie mieszkałem w San Francisco i nie poznałem Janis
          Joplin.
          • Gość: Anu Re: KOCHAM TEN ŚWIAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 21:51
            To spróbuj robić coś co kochasz. Będziesz szczęśliwy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka