Dodaj do ulubionych

czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia?

IP: *.kom / *.kom-net.pl 12.02.05, 23:29
czy to naprawdę boli jak sie ruszy mózgiem i nie będzie wlec lewym pasem 40-50
kmh? czy to po prostu trzeba być ciotą by tak jeździć? :)
wydaje mi się, że to wyznawcy prlowskiej zasady "czy się stoi czy się leży
tyle samo się nalezy" - czyli jacyś wstrętni urzędasy najniższego szczebla,
tudzież wspaniały kwiat polskiego społeczeństwa, który odbębnia na odwal 8
godzin roboty, wraca do domu, kapcie, piwko, meczyk w tv, albo jakiś durny
serial i spać - a cykl taki powtarza od lat na okrągło dzień w dzień, bo na
nic innego nie są w stanie wpaść....
Obserwuj wątek
    • the_sound_of_silence Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 13.02.05, 00:31
      moim zdaniem i masz rację, i jej nie masz.
      lewy pas - tak, jak najbardziej. nie jestem jakoś specjalnie za przestrzeganiem
      przepisów tylko raczej za rozsądną jazdą; prędkość niestety potrzebna, choć
      niebezpieczna (coś czuje że zaraz się ktoś na mnie rzuci z pazurami za takie
      stweirdzenie)
      ale ogólnie, to nawet te "cioty", jak to mówisz, lepiej żeby już jeździły te 40-
      50 niż dwa razy tyle, ale lądowały na pierwszym napotkanym drzewie.
      każdy ma swoje tempo, najlepiej jeśli jest ono na miarę możliwości kierowcy.

      pozdrawiam
      • Gość: hypermegawypasdriv Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.02.05, 18:44
        no, ja chciałem tylko wskazać, że prawy pas służy tym, którzy się nie śpieszą,
        lub sie rozglądają itd itp. nie-ciota korzysta z prawego nie tylko przy
        skrecaniu w prawo :)
        • Gość: Lazik Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.comarch.pl 24.02.05, 11:00
          Macie wszyscy racje - jest tylko jeden problem, przez środek naszego pięknego
          miasta prowadzą drogi wojewódzkie, którymi jeżdzą ogromne tiry, kopcące,
          zasłaniające cały widok i robiące goromne koleiny w drogach. Szkoda mi dlatego
          tej częscie strachliwych kobitek w swoich Seciento czy Fiatach Panda, które sie
          po prostu boją jezdzic prawymi pasami. Na lewym jest pewniej. Mowcie co chcecie,
          ale w 70% to wina ludzi którzy zarządzaja transportem w tym dziwnym kraju.
          • Gość: ktos Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 19:27
            > Macie wszyscy racje - jest tylko jeden problem, przez środek naszego pięknego
            > miasta prowadzą drogi wojewódzkie, którymi jeżdzą ogromne tiry, kopcące,
            > zasłaniające cały widok i robiące goromne koleiny w drogach.

            Chyba chodzi Ci o drogi krajowe.
      • Gość: masz racje Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 10:33
        mieszkałem 2 lata we wrocławiu i to co dało się zauważyc i nie ukrywam że było
        wk...jace to studentki i babcie w maluchach rysujące felgi o krawężnik, fakt
        faktem że skręcały w lewo ale niestety dopiero po paru kilometrach
      • Gość: Virus Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.wroclaw.mm.pl 25.02.05, 23:23
        A moim zdanie to ty jestes ciota jak bym cie spotkal na trasie to bym ci dal w
        ryj padalcu, to takie cioty jak ty robia tyle wypadkow ma cwaniak mocne auto i
        mysli ze jest kistrzem kierownicy a przepisy to przepisy i w miescie moz
        ejechac 50 - 60 lewym pasem i kij ci do tego
    • Gość: Poliszynel Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 00:52
      Za mało w życiu widziałeś i jeżdziłeś po Świecie skoro piszesz takie rzeczy.
      Prawdę mówiąc zalatuje to trochę syndromem kierowcy małego samochodu z małego
      miasteczka, który może się teraz porozbijać służbową Astrą Kombi po wrocławiu.
      Jest dużo innych, bardziej słusznych zarzutów, które mogłbyś mieć do
      tych "ciot co jeżdżą po ulicach Wrocławia".
      • Gość: driver Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 01:04
        ja powiem tylko tyle, ze oprocz tego ze slimacza sie prawym pasem, to to jest
        pikus. slimacza sie tak na obu pasach, to juz przegiecie, ale jest wiele innych
        powodow za ktore bym takich chetnie zlikwidowal. otoz wrzucanie kiedunkowskazu
        na ostatnia chwile - tak! to mnie najbardziej irytuje. jedzie, jedzie, nagle w
        hamulec na maxa i przypomina sobie ze kierunek mial dac. a gdyby tak odwrotnie?
        najpierw kieruneczek, wtedy ja juz widze ze ziom skrecac bedzie, to sobie
        zmienie pas, albo ladnie zwolnie za nim. wsio w odwrotniej kolejnosci by taki
        zrobl i byloby juz bezpieczniej. bo ja to sobie jeszcze wyhamuje, ale trafie na
        takiego samego z tylu, ze nie mysli i co? wprasuje mi sie w bagaznik! a juz jak
        jezdza srodkiem jezdni gdzie sa 2 pasy w jednym kierunku i wrecz 'odbijaja sie'
        od jednej do drugiej strony nie mogac sie zdecydowac jak beda jechac. grrrrr...
        zamordowac takich.
      • tomek854 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 13.02.05, 02:58
        Zwróć uwagę, kto to pisze: HYPERDRIVER. Nawet nie driver, jak ten drugi, nawet
        nie SUPERDRIVER tylko od razu Hyper :-)

        Ja mysle, ze ciota to jest ten, kto potrzebuje powiekszac sobie penisa takim
        nickiem :-)

        A po za tym w miescie i tak nie wolno ostatno0 szybciej niz 50, wiec co za
        róznica czy sie jedzie prawym czy lewym >:)
        • Gość: xXx Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.magma-net.pl 13.02.05, 09:53
          "Cioty" jadą wolno bo zawsze może wtargnąć na ulicę jakiś zbłąkany piesek,
          którego właściciel nie dopilnował a później będzie robić karczemne awantury
          wyzywając ich od śmieci i bezmózgowców.
        • Gość: gt Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 10:39
          > Zwróć uwagę, kto to pisze: HYPERDRIVER. Nawet nie driver, jak ten drugi, nawet
          > nie SUPERDRIVER tylko od razu Hyper :-)
          >
          > Ja mysle, ze ciota to jest ten, kto potrzebuje powiekszac sobie penisa takim
          > nickiem :-)

          hehe :-D , dobre, Panie Orys :)

          > A po za tym w miescie i tak nie wolno ostatno0 szybciej niz 50, wiec co za
          > róznica czy sie jedzie prawym czy lewym >:)

          tez prawda. dziwne, ze np. w Berlinie wszyscy moga jechac rowno - zarowno lewym
          i prawym pasem, ale u nas burak typu Hiperdrajwer chce pokazac ze ma jaja (w
          lodowce chyba;)) i chce pozap...lac.
          • Gość: hypermegadriver Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.02.05, 18:42
            ciekawe czy przypadkiem nick "GT" nie znaczy coś podobnego co cię tak śmieszy:))))

            w berlinie, to kochaniutki, jak jest prawy wolny, to się jedzie prawym, a lewym
            jak się szybciej jedzie, lub jak się ruch zagęsci. więc nie gadaj lepiej jak nie
            wiesz ;) no i nie wspomnę, ze w berlinie, jak sie zapala zielone, to wszyscy w
            rzędzie ruszą "auf einmal" niemal że, bo bieg się wrzuca tuż przed zielonym, a
            nie dopiero szuka lewarka jak już przed nami auto rusza! no i o dupie maryni się
            nie gada, tylko uwaza jak i gdzie jedzie :) wtedynawet wyskakujący piesek nie
            jest straszny :)

            wg ciebie jazda 60-70 kmh to zap***dalanie? po oławskiej na przykład? bo mi się
            wydaje, ze 80 % pojazdów we wrocku leci mniej więcej koło 80 kmh.....
            • Gość: gt Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 21:21
              > w berlinie, to kochaniutki, jak jest prawy wolny, to się jedzie prawym, a
              lewym
              > jak się szybciej jedzie, lub jak się ruch zagęsci. więc nie gadaj lepiej jak
              ni
              > e
              > wiesz ;)

              haha, chyba na ostach za czasow DDR-ow

              > no i nie wspomnę, ze w berlinie, jak sie zapala zielone, to wszyscy w
              > rzędzie ruszą "auf einmal" niemal że, bo bieg się wrzuca tuż przed zielonym, a
              > nie dopiero szuka lewarka jak już przed nami auto rusza! no i o dupie maryni
              si
              > ę
              > nie gada, tylko uwaza jak i gdzie jedzie :) wtedynawet wyskakujący piesek nie
              > jest straszny :)

              Zgadza sie.

              > wg ciebie jazda 60-70 kmh to zap***dalanie? po oławskiej na przykład? bo mi
              się
              > wydaje, ze 80 % pojazdów we wrocku leci mniej więcej koło 80 kmh.....

              Tak.
        • Gość: hypermegadriver Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.02.05, 18:58
          ja sobie powiększać penisa nie potrzebuję, bo jestem akurat płci odmiennej. tak
          tak, czasem kobietki też niexle jeżdzą, przede wszystkim zawodowo - i się im po
          prostu czasem śpieszy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zatem - WRONG ANSWER !!! :)))))

          ciekawa jestem jak byś ty jechał, jak by ci np. dziecko w przedszkolu złąmało
          rękę i było na pogotowiu...

          a hyperdriver to właśńie ktoś taki, kto nie tylko o sobie na ulicy myśli, ale
          takze o innych kierowcach i się stara im pomagać !!!
          superdriver - to już stara się choć nie przeszkadzać innym :)
          a driver - to włąśńie taki zwykły driver, który myśli o dupie maryni w trakcie
          jazdy i co mu żona/mąz na obiad zrobi.... załosne - jak jakiś czas temu jeden
          taki wyjeżdzal na 1 maja z św mikołaja w legnicką i zaraz się droga na most
          dąbrowskiego i na legnicką rozwidla, a stoją tak barierki. i ten kierowca
          (DW...) się tak namyślał o kolacji pewnie że się nei mógł zdecydować gdzie chce
          jechać i robił zygzaka, ostatecznie wpadając na te barierki :)))) ale polewałam
          z niego :)))) a dodam, ze pewnei nie przypadkiem, jechał skodzinką felicją :)))

          tomek 854, a wiesz, ze nie wolno mówić brzydkich wyrazów, bić żonę, złowrżyć
          innym, i wiele innych rzeczy nie wolno, któe zapewne robisz nadmiar często???? :)

          a akurat można jeździć szybciej niż 50 kmh, na legnickiej dla przykłądu, i
          własśńie tam często spotykam problem cioty jadącej lewym pasem 40 kmh :)
          • Gość: kklement Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 19:02
            Twórca psychoanalizy Zygmunt Freud przytaczał szereg przykładów, które miały
            dowodzić, że kobiety zazdroszczą mężczyznom penisa. Jego zdaniem, już
            kilkuletnie dziewczynki dostrzegają wyższość organu męskiego nad żeńskim.
            Chodziło tu głównie o różnicę w rozmiarze łechtaczki w porównaniu z penisem.
            Freud twierdził, że u kobiety "nieukojona tęsknota za posiadaniem członka może
            znaleźć zaspokojenie, jeśli uda się jej miłość do organu uzupełnić miłością do
            jego nosiciela". W ten sposób kobieta może przezwyciężyć zazdrość o penisa.
            Jeśli szczęśliwie się zakocha, jest uratowana. Natomiast chłopcy owładnięci
            myślą o tym, że posiadają "coś więcej" od dziewczynek popadają w chroniczny lęk
            przed utratą penisa. Ten tzw. kompleks kastracji próbują przezwyciężyć krańcowym
            "męskocentryzmem", czyli przecenianiem tego anatomicznego atrybutu męskości. I
            tak podbrzusze mężczyzny staje się obiektem kultu oraz wzmożonej ochrony.

            W 1981 r. przeprowadzono badania dotyczące kobiecej zazdrości o członek w 20
            różnych kulturach. Przeanalizowano dokładnie treść snów seksualnych u 1084
            mężczyzn i 902 kobiet. Okazało się, że im wyższa jest pozycja społeczna kobiety
            w danej kulturze, tym mniej ma ona snów ujawniających ów rzekomy kompleks braku
            członka. Okazało się również, że mężczyźni przenoszą na kobiety własne postawy
            wobec penisa.
          • tomek854 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 13.02.05, 19:34
            > ja sobie powiększać penisa nie potrzebuję, bo jestem akurat płci odmiennej. tak
            > tak, czasem kobietki też niexle jeżdzą, przede wszystkim zawodowo - i się im po
            > prostu czasem śpieszy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zatem - WRONG ANSWER !!! :)))))

            HM. ja tam nie bede mowic czy dobrze jezdze. Na pewno są lepsi, ale gorsi też
            się zdarzają. Co ciekawe, z moich obserwacji jako autostopowicza, zauważam, że
            im kto się uważa za lepszego kierowcę, tym większym burakiem jest na drodze.
            Mój wujek, wielokrotny mistrz Polski w rajdach i wyścigach np. mówi o sobie "No,
            troszkę chyba umiem jeździć?" :) Ja ocenę siebie zostawię raczej innym niż
            sobie, ale bynajmniej to nie będą świetni hyperdriverzy czy inni :) i na razie
            wystarczy, że płacą mi za jeżdzenie samochodem. Nie ma też nigdy problemu z
            pożyczeniem samochodu od znajomych - a więc chyba mi ufają? :)

            90 % polskich kierowców uważa się za należacych do grupy 10% najlepszych
            kierowców jak dowodzą jakieś tam badania OBOPu czy innego CBOSu :)

            Co do jeżdżenia zawodowo - ja w firmie miałem świetny przykład: trasę W-W -
            Sczecin zrobiłem w równe 5h, fiatem Uno z towarem, i jeszcze z 3
            autostopowiczami po drodze :) kolega, który jest takim idiotą, że ja mu
            oświadczyłem, ze nie chcę z nim jeździć, swoim własnym Audi robi tą trasę w
            4h50'... A ja ani nei wyprzedzam na 3, ani nie trąbię, ani nie lecę przez wioskę
            szybciej niż 80-90 jak on ma w zwyczaju... Czyli da się :-) I nawet nie wyzywam
            wolniej jadących - mają prawo :)

            > ciekawa jestem jak byś ty jechał, jak by ci np. dziecko w przedszkolu złąmało
            > rękę i było na pogotowiu...

            Gdyby już było na pogotowiu to bym nei przesadzał - w końcu już tam jest i
            narażać czyjeś zycie dla 5 minut, które go nie zbawią nie warto.

            Co innego kiedyś, gdy wiozłem dziewczynkę z zapaleniem wyrostka robaczkowego do
            szpitala :) Wtedy osiągnąłem 5 km więcej niż katalogowa prędkośc maksymalna
            mojego wówczas 13-letniego pojazdu :) Ale to było na krajówce...

            A co do jazdy po mieście. Jeżeli prawym pasem legnickiej jadą 60 a ja jadę 70,
            czyli tyle, ile tam wolno, to nie będę zjeżdżał na prawo i schamowywał do 60
            żeby przepuścić kogoś, kto chce jechać 120. Ja jadę z maksymalną prędkością
            dozwoloną a jak ktoś chce sobie łamać przepisy, to niech kombinuje :)
            Oczywiście, zgodnie z KD jeżeli tylko jest możliwe, jadę możliwie prawym pasem,
            co świetnie sprawdza się np. podczas przejazdy przez leszno, gdzie, Tiry walą
            środkowym a Hyperdriverzy lewym trąbiąc na siebie i mrugając a prawy jest prawie
            pusty :)

            > a hyperdriver to właśńie ktoś taki, kto nie tylko o sobie na ulicy myśli, ale
            > takze o innych kierowcach i się stara im pomagać !!!

            Ach, doprawdy wielką radością napawa mnie fakt, że mamy we wrocławiu oprócz
            buraków w skodach i dziadków w kapeluszach także tak wspaniałych kierowców jak
            Ty, których umiejętności i niesamowite skupienie podczas jazdy pozwalają nie
            tylko na bezpieczne przekraczania tzw. dozwolonej prędkości ale jeszcze myślenie
            za innych i przewidywanie dosłownie wszystkiego. Od razu czuję się bezpieczniej :)

            > tomek 854, a wiesz, ze nie wolno mówić brzydkich wyrazów, bić żonę, złowrżyć
            > innym, i wiele innych rzeczy nie wolno, któe zapewne robisz nadmiar często????

            Hmm. Ja nie mam żony, ale może Ciebie mąz bije, że Ci tak przyszło do głowy? Bo
            ja nie widzę związku... Hmmm. Chyba że chodzi Ci o to, że powiedziałem "penis".
            Ale skoro to dla Ciebie jest brzydki wyraz to raczej skłonny byłbym myśleć że
            Twój kompleks nadal jest związany z tym narządem :P

            > a akurat można jeździć szybciej niż 50 kmh, na legnickiej dla przykłądu, i
            > własśńie tam często spotykam problem cioty jadącej lewym pasem 40 kmh :)

            Niestety nie każdy ma świetne umiejętności albo super samochody. I biorąc pod
            uwagę, ze zaraz ze świateł dogoni mnie wataha super i wypasdriverów grzejących
            stówę i uniemożliwiajcych mi skręt w lewo nawet ja mający troche doświadczenia (
            a może właśnie dlatego) kiedy jadę czymś, co nie ma zrywu porsche (jak duży fiat
            np. czy ciężko załadowany dostawczak) wolę zmienić pas na lewy zawczasu niż
            usiłować to zrobić dopiero na skrzyżowaniu. Tymbardziej rozumiem takie
            zachowanie u początkujących, jeszcze nieco przestraszonych kierowców.

            Przez zawczasu rozumiem jednak "trochę wcześniej niż normalnie", i "trochę" nie
            oznacza zmiany pasa na lewy przy placu czerwonym,. jeżeli chcemy skręcić w
            Bajana :)
            • Gość: naczelny ssak Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 20:19
              > czyli tyle, ile tam wolno, to nie będę zjeżdżał na prawo i schamowywał do 60

              coooo do 60?? o ku..aaaa
            • Gość: hyperfullwypasdriv Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.02.05, 20:22
              mi też znajomi pożyczają auta :) i wcale nie jednorazowo, jakby ktoś chciał coś
              dodać :)

              a pozwolę sobie zauważyć, że nic nie napisałam o sobie jak ja jeźdźę, ani czy
              jestem dobrym kierowcą, ani czy przekraczam dozwoloną prędkość itp.
              może prowokującą sytuację ujrzałam jadąc tramwajem po legnickiej, gdzie za
              jakimś ambitnym tico na lewym pasie wlókł się sznur pojazdów???

              90 % kierowców uważa się za tych najlepszych? właśnie, najgorsze, ze takze ci,
              któzy się wloką tym lewym pasem, bo się boją jeżdić szybciej niż 40 kmh ;)a
              poniewaz nie używają lusterek w trakcie jazdy (no, moze oprócz cofania) to
              pewnie nawet nie wiedzą, ze komuś blokują drogę :)

              znalazł się ten "porządny" co jak sam pisze, nie jeżdzi przez wioskę więcej niż
              80-90 :)))))))))) cóż za dulszczyzna :)))))))))))))))))))))))))))) niezły
              jesteś, tomek 854

              kiedyś też uważałam, że nie można się swojemu dziecku poświęcać.. do momentu,
              kiedy je urodziłam :)

              jadąc 70 lewym pasem, gdy na prawym jada 60, to jest rzecz najbardziej
              prawidłowa i nie do krytyki, ale jadac 50, gdy na prawej też ktoś 50, lub
              szybciej potok aut sunie, a przed nimi nikogo - droga pusta - to już chyba
              podpada, nie tylko kierowcom, ale także pod paragraf - "tamowanie ruchu jest
              wykroczeniem, nawet gdy tamujący jedzie z maxmalną dozwoloną predkością" - kto
              nie wierzy niech zajrzy w KD :)

              co wyienianych rzeczy, których robić nie wolno - nic do ciebie nie miałam w tej
              materii, to była luźna uwaga, ze robiy wiele rzeczy, któych nie wolno (np.
              rzucać niedpałków na ulicę) a jednak w kólko je robimy. jednak afera jest wtedy
              gdy ktoś się oburza, ze jadę w miescie 68 kmh :)

              co do całej reszty to już kultura jazdy się kłania - i nie jest niekulturalny
              ten, kto przekracza dozwoloną predkosc, ale ten, kto na nie wpuszcza chcącego
              skręcić na nasz pas (vide mosty pokoju, warszawski). akurat tu miałan na myśli,
              ze ja zawsze wpuszczam kogoś, jeśli ten wykazuje zainteresowanie sytuacją na
              drodze i nie gada przez komóre trzymaną w ręce podczas jazdy po rondzie czy
              zawracania, zwraca uwagę na drogę, a nie staje na skrzyzowaniu i zaczyna szukać
              cukierkó w schowku....

              i jak napisałeś - na 1 maja ustawia się na lewym, jedzie 45 kmh, bo ma zamiar
              skręcić w ostatni grosz. pewnie nei jedzie za szybko, by przypadkiem nie ominąć
              tego wybranego skrzyżowania :))))) a tak sie włąśńie owe cioty zachowują! i o
              tym był cały raban.



              • tomek854 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 14.02.05, 01:07
                > a pozwolę sobie zauważyć, że nic nie napisałam o sobie jak ja jeźdźę, ani czy
                > jestem dobrym kierowcą, ani czy przekraczam dozwoloną prędkość itp.
                > może prowokującą sytuację ujrzałam jadąc tramwajem po legnickiej, gdzie za
                > jakimś ambitnym tico na lewym pasie wlókł się sznur pojazdów???

                Owszem napisałaś, że jesteś kobietą, i kobiety też się zdarzają dobrze jeżdżące
                - sugeruje to, że o Ciebie chodziło :)
                (btw: nei mam nic do kobiet, żeby jeździły gorzej czy lepiej, choć z moich
                obserwacji wynika, że jeżdżą inaczej).

                > znalazł się ten "porządny" co jak sam pisze, nie jeżdzi przez wioskę więcej niż
                > 80-90 :)))))))))) cóż za dulszczyzna :)))))))))))))))))))))))))))) niezły
                > jesteś, tomek 854

                Pisałaś o szybkim jeżdżeniu zawodowym. Mając być na godzine w punkcie A zdarza
                się, że trzeba łamać przepisy. jednak nie napisałem "zawsze 80-90" tylko "nie
                więcej niż". Bo są wioski i wioski - jeżeli wioska to 3 domy 50 m od ulicy, to
                jadę _w takiej sytuacji, jak mnie czas goni_ 80-90. Jeżeli wioska jest w rodzaju
                Osieku przed Zieloną górą NIE POJADĘ WIĘCEJ NIŻ 60 choćby się waliło i paliło.
                Po za tym o ile jazda 80-90 przez wioskę, nawet najbardziej luźną jest rażącym
                łamaniem przepisów, do których zmusiła mnie dana sytuacja, to jazda 130 przez
                wróblowice, jak miałem okazję przejechać się z pewnym panem na stopa jest
                jaskrawym przykładem głupoty. I o to mi chodziło. I skąd dulszczyzna? Czy ja
                gdzieś pisałem, ze jestem przepisowym kierowcą?

                > kiedyś też uważałam, że nie można się swojemu dziecku poświęcać.. do momentu,
                > kiedy je urodziłam :)

                Jak w nerwach będziesz jechała do dziecka, które bezpiecznie leży już w szpitalu
                i rozwalisz się (jeżeli nie kogoś) po drodze, to akurat takie poświęcenie mu się
                nie przyda. Jak będziesz jechała spokojnie, to popłacze 5 minut dłużej za mamą.
                Owszem, lepiej by było żeby nie płakało, ale jak się rozwalisz po drodze, albo
                nawet będziesz miała mała stłuczkę, na pewno płakać będzie dłużej.
                Co innego, gdybyś miała to dziecko w samochodzie i jego zdrowie czy życie od
                tego zależało - to inna sprawa. Ja sam wiozłem z narażeniem życia (bo tak chyba
                można nazwać jazdę 150 po szosie pełnej Tirów) obce dziecko.

                > jadąc 70 lewym pasem, gdy na prawym jada 60, to jest rzecz najbardziej
                > prawidłowa i nie do krytyki, ale jadac 50, gdy na prawej też ktoś 50, lub
                > szybciej potok aut sunie, a przed nimi nikogo - droga pusta - to już chyba
                > podpada, nie tylko kierowcom, ale także pod paragraf - "tamowanie ruchu jest
                > wykroczeniem, nawet gdy tamujący jedzie z maxmalną dozwoloną predkością" - kto
                > nie wierzy niech zajrzy w KD :)

                No tu się zgadzamy :-) Ale z jednym ale nie ma pragagrafu na tamowanie lewego
                pasa przez jadącego z maksymalną prędkością ( za to jest na przekraczanie
                prędkości maksymalnej). Jeżeli ktoś jedzie z maxymalną prędkością po pustej
                drodze lewym pasem to nie spełnia zasady jazdy po prawej stronie jezdni. I
                jeżeli, to stąd możemy na neigo krzyczeć :)

                > co wyienianych rzeczy, których robić nie wolno - nic do ciebie nie miałam w
                tej - hm. Pisałaś bezpośrednio do mnie po nicku. NIe dziw się, że można to
                odczytać jako do mnie :)

                > co do całej reszty to już kultura jazdy się kłania - i nie jest niekulturalny
                > ten, kto przekracza dozwoloną predkosc, ale ten, kto na nie wpuszcza chcącego
                Owszem. Ten kto nei wpuszcza to cham i burak. A ten kto przekracza prędkość to
                popełniający wykroczenie :D

                Co do cukierkowców, komórkowców i jeszcze mamuś smarkających noski dzieciakom
                siedzącym w foteliku za nimi (nie do Ciebie piję, ale jest to jeden z gatunków
                zawalidrogów) zgadzam się :)

                Widzę więc, że raczej się zgadzamy :)

                Pzdr
              • Gość: dzikadzika Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.05, 13:30
                "jadąc 70 lewym pasem, gdy na prawym jada 60, to jest rzecz najbardziej
                prawidłowa i nie do krytyki, ale jadac 50, gdy na prawej też ktoś 50, lub
                szybciej potok aut sunie, a przed nimi nikogo - droga pusta - to już chyba
                podpada, nie tylko kierowcom, ale także pod paragraf"

                znaczy ta rzecz najbardziej prawidlowa jest, kiedy jedzie (ta rzecz) prawym
                pasem?
                MOZESZ TO PO POLSKU NAPISAC?

                Przypomne tez, ze maksymalna predkosc dozwolona zostala wyznaczona na podstawie
                danych, dotyczacych przezywania osob potraconych przez samochod, ktory jechal z
                okreslona szybkoscia. Nie ma czegos takiego, jak predkosc niedozwolona, ale
                jeszcze dobra. 60 juz jest niedobra dla ewentualnej ofiary wypadku. NIKT nie
                moze sobie pozwolic na przekroczenie maksymalnej predkosci, nie ma ulic,
                ktorymi MOZNA jechac szybciej. Chcialabys, zeby twoje dziecko bylo potracone,
                bo 'na tej ulicy przeciez mozna jechac szybciej'???
          • Gość: półczłowiekpółlew Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 20:14
            Niektórzy krytykujący chyba wyobrażają sobie ciebie jako pirata drogowego jeżdżącego minimum setką po mieście. Popieram twoje zdanie. Nie mówimy tu o jeździe z przekroczeniem przepisów. Po prostu chodzi o to by MYŚLEĆ za kierownicą. I tylko tyle.
          • Gość: ktos Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 20:29
            > ciekawa jestem jak byś ty jechał, jak by ci np. dziecko w przedszkolu złąmało
            > rękę i było na pogotowiu...

            Nie wiem na pewno, bo mnie takie coś nie spotkało. Emocje mogą różnie wpływać
            na zachowanie człowieka.
            Ale uważam, że nawet takie wydarzenie nie uzasadnia brawurowej jazdy, która
            może się skończyć dużo większym nieszczęściem. W mieście jest 50 km/h (poza
            nielicznymi wyjątkami) właśnie dlatego, że prawie zawsze istnieje możliwość, że
            pieszy (np. dziecko) wtargnie na jezdnię, jakiś inny kierowca w sposób
            nieostrożny włączy się do ruchu, itp.
      • Gość: hypermegadriver Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.02.05, 18:46
        też mi się czasem wydaje, ze wrocek jest "małomiasteczkowy"
        a astrę kombi bym chciał miec :) wtedy bym sobie wygodnie pomykał :)

        co do zarzutów - akurat tego dnia wyjątkowo trafiałem często na takowych
        "lewusów" :) innych zarzutów są też setki :)
    • Gość: ktos Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 10:46
      A wiesz, że 50 km/h to maksymalna dozwolona prędkość na terenie zabudowanym,
      czy zaomniałeś już o tym?
      • Gość: hypermegafullwypas Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.02.05, 18:35
        ja? wiem :) a teraz ty powiedz: a wiesz, ze prawdopodobnie nigdy nie zdarzyło ci
        sie jechać zgodnie z przepisami (poza egzaminem na prawko ;) ?????
        • Gość: ciotka Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 18:56
          ale tobie nie tyle się zdarza, ale notorycznie popełniasz wykroczenia, w tym
          problem - hypersupermagwypasdriverzezwroclawia
    • Gość: półczłowiekpółlew Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 19:43
      Co to za argument,że 50 km/h na godzinę na obu pasach to maksimum? . Jak są dwa pasy wolne to zdaje mi się,że należy popylać prawym pasem nieprawdaż? Po za tym są ulice gdzie jest np.dozwolona prędkość 70 km/h ,a cioty i tak "robią swoje",bo np. na najbliższym skrzyżowaniu za parę minut będą skręcać w lewo :)i ciągną się przyklejone niemal do szyby przedniej. Inna sprawa to ruszanie na zielonym, zawsze mam wrażenie ,że niektórzy to mają czas:), nie trzeba jechać do Berlina ,żeby zobaczyć jak się tam rusza (i nikt też się jakoś nie toczy lewym pasem).Niech się cioty wybiorą do Warszawy lub Poznania.
      • Gość: ktos Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 20:43
        Jak są dwa
        > pasy wolne to zdaje mi się,że należy popylać prawym pasem nieprawdaż? Po za ty
        > m są ulice gdzie jest np.dozwolona prędkość 70 km/h ,a cioty i tak "robią
        swoje
        > ",bo np. na najbliższym skrzyżowaniu za parę minut będą skręcać w lewo :)i
        ciąg
        > ną się przyklejone niemal do szyby przedniej.

        Problem polega jednak na tym, że owe "cioty" muszą zjechać na lewy pas z dużym
        wyprzedzeniem, ponieważ potem nie mogłyby na niego wjechać "dzięki" pędzącym 80-
        90 km/h "superkierowcom". Np. jak skręcam w lewo na Hallera, to zajumuję lewy
        pas przynajmniej o 1 skrzyżowanie wcześniej, bo potem miałbym do wyboru:
        - stanąć na prawym pasie (blokując go zupełnie) i czekajć aż wszyscy na lewym
        przejadą (chyba kierowcy za mną nie byliby zachwyceni),
        - rozpędzić się co najmniej do 80 - 90 km/h (rażące złamanie przepisów), żeby
        płynnie zmienić pas.
        Wybieram więc wcześniejsze zajęcie lewego pasa. A kto chce łamać przepisy, musi
        mnie wyprzedzać z prawej. Trudno.
        Myślę, że gdyby wszyscy jeździli przepisowo, to owe "cioty" nie trzymałyby się
        tak lewych pasów, wiedząc że zawsze mogą się nań dostać. Inna sprawa, że
        wówczas "cioty" nie wyróżniałyby się specjalnie prędkością na drodze.
        • Gość: hyperdriver Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.02.05, 20:55
          czemu ludzie mają prawo korzystać i rozwijać postęp w komunikacji i transporcie?
          czemu korzystamy z internetu, samolotów, czemu nawet najtańsze i najsłabsze
          autko wyciąga obecnie minimum 150 kmh, ma przywoite hamulce i zawieszenie, które
          jest ciągle ulepszane itp.

          a czemuż stanowi problem dla wielu ludzi by się podszkolić w obsłudze pojazdu,
          by sprawniej i płynniej korzystać z ich homologowanych osiągów, zezwalanych
          przez prawo????? video już mają, wiedzą jakie guziki kiedy wcisnąć, nawet
          komórki też prawie każdy ma w domu przynajmneij jedna.... generalnie szkodzi
          zdrowiu wszytsko, i telewizja, i papierosy (heheheh) i wódka... ale kij,
          wszystkie koszmary na świecie są spowodowane przez kierowców, którzy jeżdza w
          mieście 70ka :)))))))))))))))

          cioty zawsze mają wytłumaczenie na to ze są ciotami i nimi pozostana.... szkoda....
          • tomek854 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 14.02.05, 01:17
            Tak :) Ty , superwypas kierowca jezdzisz pewnie sluzbowa stukonna bryka z
            kratka, to mozesz sobei korzystac z osiagow.

            Pojezdzil zaladowana po sufit 15-letnia furgonetka albo duzym fiatem na gaz, czy
            np. maluchem, ktorych wcale nei malo jeszcze we wrocku sie turla. Zobaczysz o
            czym mowi ktos. 3 lata skrecalem w lewo z hallera duzym fiatem na gaz :)
            Naprawde, inaczej sie nie da, jak zmienic pas po minieciu poprzedniego
            skrzyzowania :)
            Oczywiscie, gdyby wszyscy jezdzili tam przepisowe 50 albo zdroworozsadkowe 70
            nie bylo by problemu :)
            • Gość: hipermarketdriver Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 14.02.05, 19:48
              ups :)
              chciałabym mieć wypaśną furkę :D
              ale mam BASIC fiacik punto :) z odkurzaczem pod maską, a nie silnikiem :) aż 60
              KM wyciąga, jak z górki sie turla :)

              ja nei siedzę na lewym pasie jak mam zamiar za duży kawałek skręcać (no, chyba,
              zę gęsto na drodze), jadę prawym, a gdy się zbliżam powiedzmy do lewoskrętu, to
              po prostu wpierw PATRZĘ W LUSTERKO, potem WŁĄCZAM KIERUNKOWSKAZ, dalej znów
              PATRZE W LUSTERKO (a często odwracam głowę) POWOLI ZBLIZAJAC SIĘ do krawędzi
              pasa i jeśli jest spora luka, to się w nią poprostu wsuwam i tyle. jeśli akurat
              się zdarzy "wyścig" na lewym pasie, to mnie nie boli jak się zatzymam nawet, by
              przeczekać i dopiero wjechać na lewy pas - rzadko, bo rzadko, ale się i to trafia.
              i też jeździłam gruchotem bez siły, a takze często widzę takowe słabeuszaki jak
              malec, czy old-polonezik i wcale ich kierowcy nei powodują najmniejszych
              sytuacji, w któych mozna by się na nich złościć! po porstu korzystają z
              lusterek, trzymają sie prawej krawędzi jezdni i wcale nie mają większych
              problemów z właczaniem się do ruchu, czy zmianą pasa, bo po prostu UWAŻAJĄ na to
              co się dzieje dookoła :) I TAK TRZYMAĆ !!!!!!!! :)
              • tomek854 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 14.02.05, 22:34
                Chetnie zamieniłbym dużego fiata na twoje kiepskie punto... Szkoda, że już go
                nei mam :)

                A nie sądzisz, ze powodujesz dyskusje "co to za ciota, co nie potrafiła zmienić
                pasu zawczasu, tylko teraz blokuje prawy i czeka na zmiłowanie aż ktoś sierotę
                puści?"

                Ja wolę przez 300 metrów zmusić kogoś do jazdy lewym pasem 60 zamiast 80 niż
                zmusić cały prawy pas do zatrzymania się, bo nie mam jak zmienić pasa...
          • Gość: tom Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.05, 13:43
            no, a najgorsze sa te cioty, co musza sie podbudowac szybka jazda samochodem i
            jada setka po hallera, jak tylko wylacza swiatla...

            Kiedys jednego dupnalem na parkingu carrefour, prawie sie poplakal, jak
            zapytalem, czy chcial mnie zabic. A siegal mi gdzies do sutka, twardziel tylko
            w metalowej obudowie, lol.
        • Gość: półczłowiekpółlew Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 00:13
          OK. Masz rację,tam np. robię dokładnie tak samo :). Ale mówię o wielu innych sytuacjach gdzie naprawdę jazda lewym pasem stwarza wręcz zagrożenie -np.na dłuższych nie kolizyjnych odcinkach Legnickiej,Krzywoustego,Karkonoskiej.Pewnie byłeś świadkiem co się zaczyna wtedy dziać, wyprzedzanie jeden po drugim z prawej strony itd. To znaczy ,że wszyscy myślą i robią źle,a jeden ma rację (to ten z prędkością 40 km/h na tym pasie?).Tylko o to chodzi,by to zagrożenie niektórym uzmysłowić.
          • Gość: doniu Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.05, 13:45
            po co wyprzedzac? spieszysz sie na m jak milosc, na sranie, na brandzling?
    • Gość: Poliszynel Re: Doświadczenie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 19:44
      Czytając te posty wiemy już co by bylo:)... gdyby każdy z 200tyś wrocławskich
      kierowców napisał ile razy i jak ktoś go na drodze dzisiaj wych..ł, to wyszłoby
      nam, że po Wrocławiu jeżdzi 4 miliony autek. Z tramwajami, policją i autobusami
      pewno z 5 spokojnie.

      P.S.Nikt za grosz samokrytyki.
    • Gość: jeżozwierz Kolo powinieneś zacząć się leczyć! IP: *.os.kn.pl 13.02.05, 20:01
      Twoje zacietrzewienie jest już patologiczne. Właśnie przez takich psychopatów
      jak ty jazda po polskich drogach jest bardziej niebezpieczna niż niejeden sport
      ekstemalny. Wyluzuj troche! Dużo już było takich przekonanych o swoich super
      umiejętnościach "hyperdriverów", po których ostały sie tylko przydrożne krzyże.
      • Gość: hyperwypasdriver Re: Kolo powinieneś zacząć się leczyć! IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.02.05, 20:32
        wiesz, kwestia co kto rozumie przez pojęcie "hyperdriver" :) widzę, ze większosc
        z was nie to co ja :)))))

        i wogóle jak możesz pisać o mnie, ze jestem jakąs psychopatką na drogach i przez
        mnei jest niebezpiecznie???? ani słowa nie padło o tym, jak ja jeżdzę!! tylko
        dlatego, że napisałam, zę jakieś cioty tamują ruch, to znaczy że ja zaraz nie
        widomo co za kółkiem wyprawiam???

        co za baran :)))))
        • tomek854 Re: Kolo powinieneś zacząć się leczyć! 14.02.05, 01:22
          jestem akurat płci odmiennej. tak
          tak, czasem kobietki też niexle jeżdzą, przede wszystkim zawodowo - i się im po
          prostu czasem śpieszy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zatem - WRONG ANSWER !!! :)))))

          Hmmm
          Stad mozna wywnioskowac, ze jezdzisz dobrze ( a przynajmniej tak Ci sie wydaje)
          i nierzadko szybko. Z tego, ze wiele osob obrazasz i traktujesz z gory, mozna
          wywnioskowac, ze jestes rodzajem buraka, ktory uwaza sie za lepsza od innych :)

          Przekladajac takei zachowanie na zachowanie na drodze, nietrudno wyciagnac takie
          wnioski. Oczywiscie, moga byc bledne, ale tylko swoje wypowiedzi mozesz winic,
          ze jestes postrzegana akurat tak a nie inaczej :)
    • Gość: mondi dla blondi Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.05, 20:20
      Czemu? Bo maja prawo jazdy i chcą.
      Kwestia JAK jest ważna a to każdy widzi.
      Za utrudnianie ruchu też są mandaty.
      A jak ktoś chce poszaleć to zapraszam w każdą niedzielę pod "wysyp" (wzgórze
      Andersa) tam bezpiecznie można pościgać się...
      A trochę wyrozumiałości nie zaszkodzi, bo czy zawsze byłeś
      superhipermegakierowcą?
      Ja nie i nie jestem do dziś.
      Respect!
      • Gość: hyper driver Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.02.05, 20:42
        wiesz, chyba zawse byłam jak to ująłes "superhiperkierowcą" :) w rozumieniu
        "dobrym kierowcą". miałam mądrego ojca, który mnie uczył zasad poruszania sie
        autkami nim do pedałów sięgałam :) i dlatego od pierwszej samodzielnej jazdy
        zawsze odpowiednio wcześńiej sygnalizowałam zamiar skrętu, wpuszczałam do ruchu,
        trzymałam się mozliwie blisko prawej krawędzi jezdni ( nie tylko na
        dwupasmówkach), a dopóki porządnie, "na wyczucie", nie opanowałam umiejętnosci
        kierownia pojazdem (biegi, pedały, przełaczniki itp) to sie nei zapuszczałam na
        drogi, zwłaszcza o dużym natężeniu ruchu, tylko ćwiczyłam na podwórku,
        parkingach lub na bocznych drogach :) i tak kazdy powinien! skoro już tych latek
        minimum 17 wytrzymał bez prawka, to go nie zbawi jeszcze kilkanaście dni na
        treningu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Poliszynel Re: Wiesz hyper driver? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 21:06
          Wiesz co? Nie wiem ile masz lat, ale z tego co piszesz daję Ci tak... góra 19.
          I wiesz dlaczego? Dlatego, że jako istny Fanatyk Samochodowy (tu mógłbym
          wstawić opis Twojej kariery + jeszcze starty w małych rajdach) i do tego
          perfekcjonista nie mogłem po prostu znieść tego co widziałem na drodze i
          najchętniej to bym wszystkich nauczał. Ukojenie przychodzi z czasem =
          doświadczeniem. Życie, również na drodze uczy pokory mój drogi. Parafrazując,
          za dużo jeżdziłem już furą po najróżniejszych krajach świata, żeby mnie
          wyprowadziło z równowagi jakieś Seicento jadące 50 lewym pasem czy inne takie
          bzdety. To jest mały pikuś:)

          P.S.Nie bądż taki hyper.
          • tomek854 Re: Wiesz hyper driver? 14.02.05, 01:33
            Może mieć więcej lat. Może mieć duża córkę...

            Ja myślę że porównywalną ilość co za kółkiem, przejechałem jako autostopowicz. I
            mogę powiedzieć, że neiktórzy dłuuuugo nei dorastają. A co do tego:
            > doświadczeniem. Życie, również na drodze uczy pokory mój drogi. Parafrazując,
            > za dużo jeżdziłem już furą po najróżniejszych krajach świata, żeby mnie
            > wyprowadziło z równowagi jakieś Seicento jadące 50 lewym pasem czy inne takie
            > bzdety. To jest mały pikuś:)

            Święte słowa!
            I mogę podpisać się oboma rękami, chociaż przejechałem pewnie niewiele w
            stosunku do Ciebie :)

            Pozdrawiam
    • Gość: hyperdriversuper Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 14.02.05, 20:01
      zauwazyłam, że jako "cioty" z obcymi numerami we wrocku, autka różnej maści, z
      numerami z okolic kotliny kłodzkiej (ddz, dkl, dza...). trzymają się lewego
      pasa, jak by mieli przepaść po prawej :)))))))

      najgorsze maniery mają też ludziki z bolesławca i całej opolszczyzny - jesli się
      zapuszczam w ich tereny, to uwaga zawsze na maxa - ale na szczęście we wrocku
      się rzadko pojawiają.

      nie mam nic do zarzucenia warszawiakom, i tym z lubuskiego :) no i niemiaszki
      też są ok, a jesli już jakiś "daje ciała" to jest to polak w autku z tamtejszymi
      numerami (pewnie po sprowadzeniu) ;)
      • tomek854 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 14.02.05, 22:38
        O, to uwielbiam :-)

        A więc kiedy jeżdżę samochodem swoim (DW) to jestem hyperdriver. Jak jeżdżę
        samochodem znajomych na warszawskich blachach to jestem ciota.

        A jak jeżdżę skodą ojca, to pewnie tylko na działkę albo do sklepu z
        kapeluszami, i to niezdarnie, tak? :D

        Wole nie myśleć kim bym był, jakym jechał skodą na blachach z Bolesławca albo
        Kłodzka :)
        • Gość: hmfwd Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 14.02.05, 22:49
          no, to tylko było moje spostrzeżenie, jeżdzę dużo i te obserwacje po prostu
          stały się niechlubną regułą. sama mam auto na obcych blachach :) dzieki bogu z
          zadnego rejonu z wymienionych ;)
          • tomek854 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 15.02.05, 01:46
            ech...
        • milosz_furman parę słów 27.02.05, 14:38
          tak czytając wasze posty tutejsze dochodzę do wniosku,że poziom wypowiedzi i
          zacietrzewienia jest wprost proporcjonalny do zachowania na drodze..:)) Owszem
          zdarza mi się śpieszyć zdarzało czasem pędzić jak idiota narażając siebie i
          innych użytkowników drogi,ale jak tu już zostało napisane jazda i obrazki,
          których się człowiek naogląda w Polsce uczą pokory..
          Jasne nie jest łatwo jeździć ani we Wrocławiu,ani w Warszawce..zważywszy na
          kiepski poziom kształcenia i jakość infrastruktury drogowej i to są argumenty a
          nie model samochodu...czy numery na tablicy rejestracyjnej:-)))

          Pozdrawiam

          Pozdrawiam
      • nevra Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 15.02.05, 11:14
        Też klnę na wrocławskie drogowe ofiary losu, ale pod nosem i słyszą mnie
        najwyżej ci, co siedzą obok. Njgorzej w Polsce jeżdżą w Sieradzu i ci z
        Sieradza. Bywam w różnych miastach, ale takiej katastrofy jezdnej, jak tam, to
        nie ma nigdzie. Nad tym miesteczkiem najchętniej bym przelatywała, ale
        niestety, nie da się. Oprócz dwupasmowej przelotówki, po której jeżdżą też L-
        ki, czasem po kilkanaście na raz, mają tam jedno rondo. Spróbuj, jadąc od Łodzi
        do Wrocka, przejechać tamtędy bezpiecznie. Ale najpierw to sobie stań z boczku
        i popatrz, ze ZGROZĄ, co tam się wyprawia.
        • tomek854 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 15.02.05, 12:51
          No wlasnie.

          Jakiego wy ludzie macie pecha.
          Ja bymam czesto w klodzku, jezdzilo sie tez przez sieradz i jakos normalnie jest
          - ilosc kretynow w normie...

          Ech...
          • Gość: hyperdriver Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 15.02.05, 16:34
            no widzisz!!!!!!!
            jesteś lucky luke po prostu, omijają cię takie przypadki, więc nie wiesz nawet o
            co nam chodzi :)))))

            a, i ja pisałam, że ci ludzie z kotliny kłodzkiej, to jeżdza jak parówki po
            WROCŁAWIU, u siebie są całkie w porzo :) bolesławce i południowa częsc
            opolskiego to u siebie jeżdzą beznadziejnie głupawo :)
            • tomek854 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 19.02.05, 00:46
              No i zobacz. A ja widziałem o wiele więcej kretynów z Wrocławia jeżdżących jak
              kretyni po wrocławiu niż kretynów z Kłodzka jeżdżących jak kretyni we wrocławiu.
              Co więcej, jak sama mówisz kretyni z Kłodzka po Kłodzku jeżdżą całkiem wporzo a
              natomiast Kretyni z Wrocławia po kłodzku jeździć nie umieją ( z niżej podpisanym
              na dole, co o mały włos tej jesieni z pierwszym śniegiem do strumyczka w
              międzygórzu się nie wturlał ;p )

              Więc według moich obliczeń wynika, że we wrocławiu jest stanowczo więcej
              kretynów :-) i to nie tylko dlatego, ze to większe miasto, ale i proporcjonalnie
              :) Więc do dupy sa takie stwierdzenia autorytatywne "ci stamtąd to debile, a my
              jesteśmy super ( albo hiper ;p ))
              • Gość: hyperhyper Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.02.05, 11:17
                nie,no ja nie stywierdzm,ze ktoś z kłodzka, czy też z legnicy to debil :)
                najwyżej ze jeżdza jak cioty. we wrocławiu zwłaszcza, bo moze wynika to z tego,
                ze w kłodzku 2-pasmówek jak na lekarstwo (chyba jakieś 1200m) i moze oni po
                prostu lubią lewym pasem jeżdzić :) taki rarytasik :)))) oczywiscie w lusterka
                nie patrzą, wiec nei zdają sobie sprawy, ze jadą np. jako pierwsi :)) albo
                raczej się ślimaczą :)

                co nie zmienia postaci....
              • Gość: esem Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.nhs.uk 20.02.05, 21:12
                tak sobie przegladam to forum i gdyby nie Twoje posty zalamalbym sie juz
                calkiem, poziom intelektu postujacych jest delikatnie ujmujac pozostawiajacy
                wiele do zyczenia, poziom kultury analogiczny. Jezdze troche po zachodniej
                stronie granicy i konkluzja jest jedna: w Polsce mozna jezdzic, najlepiej
                taksowka, po polnocy. Tutaj kazdy jezdzi z intencja zeby dojechac, i nie ma
                znaczenia czym aktualnie sie przemieszcza... Ferrari na srodkowym pasie tez sie
                zdarza. Jesli ktos jedzie lewym (prawym) pasem to znaczy, ze ma taka potrzebe,
                prawdopodobnie bedzie skrecac, jesli musi zrobic to wczesniej, niech tak zrobi,
                lepsze to niz w ostatniej chwili zajezdzac komus droge... Masz sie czuc pewnie i
                to jest wazne. Problem w tym, ze w Polandziku wielu kolegow jedzie 'na
                profesora' tzn. skoro jest 50, to tyle macie jechac... Czysta zlosliwosc, tak
                bardzo obca ludziom tutaj... A coz, damy z kompleksem faceta jakie sa - mozna
                przeczytac, no coments. Na zakonczenie - budujace jest, ze sa kierowcy z Twoim
                podejsciem. 'Ciekawe' byly tez posty na forum o fotoradarach. Tutaj sa srednio
                co 800 metrow, ograniczenie jest do 48 km/h i... jakos ludzie jezdza. I nie
                pruja sie z tego powodu.....
                • tomek854 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 21.02.05, 00:07
                  Hm, to do mnie piszesz? Aż się podbudowałem, jezeli tak :D
    • Gość: jasio a nie umiesz wyprzedzać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 16:51
      depnij i wyprzedź -banalne .
      w mieście możesz wyprzedzać także z prawej mańki.
    • Gość: janko Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 17:42
      bo jest ograniczenie do 50km/h
    • i.r Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 18.02.05, 22:00
      HM... mam do dyspozycji dwa auta - niezla fure meza i swoje cienkocienko,
      ktorym pyrpyr do pracy. Jak jade wielka bryka to mnie lekko trafia, bo co
      niektorzy zakompleksieni udaja, ze nie widza, ze chce np zmienic pas -
      zaznaczam, ze nie przekraczam dozwolonej predkosci, czesto jezdze z dzieckiem i
      ogolnie jestem odpowiedzialna osoba :). Kiedys jednak mialam czelnosc
      wyprzedzic jadacego 40 dziadka - nie zrobilam tego w sposob ekstremelny i
      wiecie co? Gonil mnie! Wiec sie zatrzymalam, wysiadam, dziadek w furii ale jak
      zobaczyl, ze kobieta to malo ze skory nie wylazl mowiac mi, co by mi zrobil,
      gdybym byla facetem :))Nie jestem, wyprzedzilam go jadac 60 :)
      Natomiast jak jade cienkoszem to jest dopiero ekstrema. Trzeba juz skrzyzowanie
      wczesniej przygotowac sie do skretu, bo inaczej nikt nie wpusci. Staram sie
      jezdzic jak najblizej prawego kraweznika, ale czasem wieklosc dziur na to nie
      pozwala. Ostatnio wracalam cienkoszem z bielan - prawy pas jest zryty przez
      tiry, pelen dziur i jazda nim jest zabojcza. Lewy natomiast jest calkiem
      przyzwoity. Oczywiscie jechalam lewym, niby dlaczego mam gubic po drodze kola?
      I oczywiscie jakis furiat z tylu oslepial mnie swiatlami, w koncu wyprzedzil z
      prawej, zajechal mi droge i po hamulcach za kare. Dobrze, ze nie jechalam z
      dzieckiem :(.
      pozdrawiam wszystkich rozsadnych kierowcow
      • Gość: kolowr Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.02.05, 00:05
        i właśnie w takich warunkach należało by zjechać na chwilę na prawy, przepuścić
        auto i sobie znów wrócić na lewy. było by po sprawie.

        a co do prawego pasa, ze niby taki zryty - ja jakoś jeżdzę z reguły prawym pasem
        tam właśnie, a jakieś dziury to się da ominąć bez problemu i niczyjej łaski :)

        nota bene, i o dziwo, tam prawym pasem jedzie się z reguły szybciej w szczycie,
        gdy kolejki aut, gdzieś do wysokości stacji bp po lewej stronie, dopiero potem
        przeskakuję na lewy, bo sie sytuacja zmienia.
        • Gość: kitch Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 02:23
          Proste ruchy.
          1. Wyprzedzic takiego (niestety, prawym pasem, lamiac pare przepisow).
          2. Wrocic na lewy pas.
          3. Zwolnic do 20 km/h (dwudziestu kilometrow na godzine)
          4. Odczekac az sie skubancowi znudzi i zjedzie.
          5. Pojechac dalej z poczuciem dobrze spelnionego skur..synstwa.

          Niestety, instrukcja nie dziala na ciezarowki.
          Bawiac sie kiedys z takim jednym w lewostronna ciuciubabke doprowadzilem do zatrzymania sie
          pojazdow, zarowno mojego jak i rzeczonego ciezarowego. Twardy byl, nie zjechal. Odczekal az rusze i
          dalej jechal lewym... Szacuneczek i respect.
          • tomek854 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 21.02.05, 00:09
            Nie, to jest instrukcja jak pokazać że jest się debilem :)
    • Gość: minidriver ;) Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.02.05, 12:49
      ...stąd już bliska droga do Choroby wściekłych kierowców. Ale nie martw się, w
      USA już można się na to leczyć...

      WIĘCEJ TOLERACJI!!!!!!!!!! I spokoju ducha.
      Pozdrawiam :-)
    • Gość: ciocia krysia Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.05, 14:04
      jezdze lewym pasem,bo prawy jest blisko chodnika gdzie chodzą babcie z pieskami
      i w każdej chwili moga wejsc pod rozpedzona maszyne!po 2 jezda tam wielki tiry
      co by mogly mnie rozjechac ! na prawym sa tez takie dziury i kaluze ,ze woda mi
      sie wlewa do mojej barchety jak dachu nie rozloze, po czecie jestem fanką olka
      pierwszego i uwazam ze prawy pas jest dla fanek ojca dyrektora z radyja m.
      pewnie to ty mnie probowalas zepchnac na filar wiaduktu na mikołajowie i
      jeszcze bym jak lejdi diana skonczyala ! po4 jak jade wolno to za wczasu widze
      zielone ktorego nie widze jak podjade blizej , bo jestem dalekowidzem a poza
      tym beret mi zaslania
      • Gość: wojciechu Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.devs.futuro.pl 21.02.05, 15:35
        A ja mam Mercedesa E klase z alu fejgami 18 cali i jezdze sobie lewym pasem
        powoli gdyz prawy nieraz jest dziurawy jak cholera. I grzeje mnie, ze jedzie za
        mna jakis krawaciarz wali mi długimi po bagazniku w swoim super firmowym autku
        z Dumlami na drzwiach. Hhahaha. to sa dopiero cioty!!!
        WojciechuRulez
        Pozdro
    • Gość: w Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 16:22
      widzisz koleś 40-50 km/h w mieście to sie nazywa rozsądek i wyobraźnia. Widać ty
      jesteś z tych co gaz do dechy i po 100 m na kolejnym skrzyżowaniu ostro
      hamujesz. Zastanów sie co piszesz
      • Gość: anja Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.provider.pl / *.provider.pl 21.02.05, 18:02
        trochę więcej sympatii dla innych. i.r - jak to nikt cię nie wpusci na inny
        pas, że musisz ustawiać się do skrętu skrzyżowanie wcześniej? Ja nie spotkałam
        się z tym, żeby mnie ktoś nie wpuscił na pas. Jak robisz to w ostatniej chwili,
        to wcale się nie dziwię. A tak ogólnie uważam, że kierowcy we Wrocku raczej
        mili, a tacy co nie potrafią jeżdzić wszędzie się trafiają. A "cioty" muszą być
        żeby była równowaga...co by było, gdyby wszyscy pomykali 80 km po mieście:-)
        pozdr
    • Gość: Bartek Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 10:51
      Całkowita racja, wiadomo nikt nie jeździ perfekcyjnie, ale przeciez można się jakoś starać. Nie rozumiem ludzi którzy śmigają lewym pasem z niebotyczną prędkością 40km/h. Wydaję mi się że niektórzy boją się o swoje zleasingowane "cacka". Odrębnym tematem jest z kolei używanie kierunkowskazów (tzw. migaczy dla niezorientowanych) odpowiednio wczęśniej przed zmiana kierunku jazdy, a nie w trakcie lub nawet po, bo to tez się zdarza. Przecież jeździłoby się o wiele pewnej gdybym nie musiał za bardzo sie stresować, szczególnie teraz jak jest ślisko, czy kolesiowi nie przyjdzie do głowy nagle skręcić. A już chyba najbardziej cwaniacko jeźdżą taxi drivers:)... szkoda gadać.
    • Gość: wro25 Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.05, 21:58
      ja tak jeżdżę, więcej mało gdzie można!

      wskazówka na 50km/h tak ładnie leży na poziomo,
      a na prawym pasie to zawieszenie można urwać

      a stąd macham łapą do powypadkowych golfiarzy!
      156 TwinSpark
    • Gość: gazel Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 09:56
      A czy te 50km/h to nie jest czasem max. prędkość w mieście??????????
      Jeżeli tego nie wiesz, to ile dałeś za prawko?
      • Gość: beckett Nie ile - komu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.05, 17:55
        Nie ile, tylko KOMU. Spieszy sie taka glupia pinda tipsy sobie zrobic i musi
        przekraczac dopuszczalna predkosc w miescie, bo to baaardzo wazne. Nic to, ze
        przezywalnosc przy zderzeniu z autem, jadacym 50km/h jest o wiele mniejsza, niz
        przy predkosci wiekszej o 10 km/h - ONA ustala reguly, bo JEJ sie spieszy. A
        CIOTY jezdza rozsadnie po ulicach miasta, przeciez po lewym mozna nawet setka
        jechac, nie? Znaczy sa takie ulice, ze mozna. Buhahahah, zalosne
        • Gość: gość Re: Nie ile - komu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 19:16
          Wychodzi z nas polska mentalność.Ja jestem naj a cała reszta to idioci.A może
          odrobinę zrozumienia dla innych ,mniej zazdrości i oszołomstwa.Każdy może mieć
          gorszy dzień.Pozwólmy na to.
          • Gość: driverka Re: Nie ile - komu IP: *.kom / *.kom-net.pl 25.02.05, 21:09
            właśnie, mniej zazdrosci i oszołomstwa..... tak mi się wydaje robią ci, co
            zazdroszcza innym, zę mają nowe bryki albo lepsze :)))) to jest żałosne. i nie
            dość ze takie ciotunie blokują niepotrzebnie i bezmyślnie przejazd tym co się im
            śpieszy dla przykłądu, to w 98 % nie wiedzą jak się zacować kiedy jedzie
            uprzywilejowany pojazd - blokują przejazd kompletnie, panikując co robić, boze,
            bo karetka jedzie. a jak już jedzie strażacki, taki duży i czerwony, to wogóle
            mają mokro i śmierdząco w gaciach!!!!!!!!!
            • tomek854 Re: Nie ile - komu 25.02.05, 21:20
              Akurat w 98%? A nie w 96.2 albo w 99%? Moze robilas jakies badania? Podziel sie dokladnymi wynikami.

              Z moich obserwacji wynika, ze im kto lepszy cwaniak jest na drodze, tym bardziej sie dziwi jak znajdzie sie w obliczu czegos co go zaskakuje. I nie sa to obeerwacje z innego smaochodu tylko z tego - pare lat autostopem robi swoje :)
              • Gość: driverka Re: Nie ile - komu IP: *.kom / *.kom-net.pl 25.02.05, 21:32
                no, ty masz swoje obserwacje, a ja mam swoje :)

                a co do autosptopu - to wg moich obserwacji, zabiera hików ten, kto szuka
                towarzystwa w drodze, czyli zaraz o coci kloci gada, patrzy sie wszędzie tylko
                nie na drogę itd itp itd :))) i grają włąśńie cffaniakó, zwłaszcza jka jakieś
                młode i łądne dziewczyny weżmie, a potem mu autko dziwnie na drzewie ląduje ;)
                • tomek854 Re: Nie ile - komu 26.02.05, 14:47
                  No to znowu świadczy świetnie o Twoich obserwacjach bo ja akurat autostopem żadnego wypadku nie miałem :D

                  Ale owszem, duża jest grupa biorących autostpowiczów hyperdriverów, którzy biorą i cały czas gadaja jacy to oni swietni kierowcy a reszta to cioty - i to jest jedyna grupa, z ktorych chce sie jak najszybciej wysiasc, bo robia na drodze takie kretynizmy ze wlos sie jezy :)
        • Gość: driverka Re: Nie ile - komu IP: *.kom / *.kom-net.pl 25.02.05, 21:12
          pinda to ty jestes :) czuć z daleka :)
          tak, 50 kmh to jest czasem predkosc świetna, zwłaszcza kiedy na dwóch pasach
          jadą cioty 40 kmh, i za nic nie pozwlają jechać 50 kmh! nawet tam, gdzie jest np
          70 kmh dozwolone !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Pewnie CIOTA jeżdżę wolno więc jestem Ciota według tego osła IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 25.02.05, 21:42
      Po pierwsze lewy pas jest ZAWSZE w lepszym stanie niż pas prawy dlatego nikt
      sobie nie zawraca głowy przepisem nakazującym jazdę jak najbliżej prawego
      krańca jezdni.
      Mniej tu dziur itd podwozie mniej cierpi - to powód główny i wisi mi ,że tobie
      się spieszy zwłaszcza ,że większość porusza się tym tempem zgodnie z przepisami.
      Dla bezpieczeństwa innych taka szybkość jest najlepsza a jeśli czujesz sie taki
      mocny to wyjedz gdzieś w góry , rozpędz sie ile wlezie i wykonaj aborcje na
      sobie pikując w przepaść - Polska tylko na tym zyska
      • Gość: driverka Re: jeżdżę wolno więc jestem Ciota według tego o IP: *.kom / *.kom-net.pl 25.02.05, 21:48
        zawsze??? to chyba u ciebie na wsi :)

        weżmy sobie grabiszyńską dla przykładu. czesciowo nowa nawierzchnia - oba pasy
        znakomicie gładkie. stara nawierzchnia - prawy pas całkeim całkiem, a lewy za to
        przedzielony koleinami z szynami tramwajowymi, które niektórych przyprawiają o
        białą goraczkę - nie mnej jednak dziarsko się niego trzymają z pedałem
        zablokowanym na 40 kmh.

        a wiekszosc kierowców we wrocławiu się jednak śpieszy :)
        • tomek854 Re: jeżdżę wolno więc jestem Ciota według tego o 26.02.05, 14:48
          > zawsze??? to chyba u ciebie na wsi :)

          To ładnie świadczy o Twoim poziomie dyskusji.

          A Grabiszyńska jadąc lewym pasem trzeba jechać wolno własnie z uwagi na te beznadziejne torowiska :D
          • Gość: driverka Re: jeżdżę wolno więc jestem Ciota według tego o IP: *.kom / *.kom-net.pl 27.02.05, 12:12
            hmmm.. no pomyślałam sobie, ze skoro tamten pan ma wiecznie zniszczone prawe
            brzegi drogi, to pewnie ze wsi jest, bo w miastach nie jest to ZAWSZE regułą, a
            wręcz we wrocławiu zjawiskiem znikającym ostatnio :)

            co do tych torów - trzeba po prostu uważać i tyle, jak komuś brakuje uiejętności
            uwazania na drodze i panowania nad nim, to niech siedzi w domu i ogląda tv, albo
            z tramwajami niech się przeprosi :)

            generalną zasadą jest, aby opanować do perfekcji to co się robi.
            Ja nie skaczę ze skoczni jak małysz i nawet nie próbuję, bo tego nie umię! tak
            samo nie muruję tynków, nie bawię się w chirurga, nie uprawiam gimnastyki
            akrobatycznej...
            i nie każdy umie , czy też ma predyspozycje do bycia kierowcą. :) proste.
            • tomek854 Re: jeżdżę wolno więc jestem Ciota według tego o 27.02.05, 13:22
              generalną zasadą jest, aby opanować do perfekcji to co się robi.
              > Ja nie skaczę ze skoczni jak małysz i nawet nie próbuję, bo tego nie umię! tak
              > samo nie muruję tynków, nie bawię się w chirurga, nie uprawiam gimnastyki
              > akrobatycznej...

              Jak dobrze że kierowcą jesteś perfekcyjnym :D ROTFL :D
              • Gość: driverka Re: jeżdżę wolno więc jestem Ciota według tego o IP: *.kom / *.kom-net.pl 27.02.05, 18:58
                heh... chciałabym być perfekcyjną kierownicą.... ale jestem na dobrej drodze !!!
                (sic!)

                nie ma nic, czego nie można by poprawić :)
    • Gość: Ewa Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 26.02.05, 12:47
      A ile wynosi predkosc dopuszczalna na terenie zabudowanym?? Bo ja nie wiem..
      jak szybko moge sie wlec przez Wrocek??? :-)
    • callafior Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? 26.02.05, 15:43
      panie "hiperkierowco" jesteście niedoszkoleni, bo w mieście tzn. na terenie
      zabudowanym wolno poruszać się z prędkością 50km/h. Lewy pas służy między innymi
      do wyprzedzania, w tym przypadku pojazdów jadących np. 30km/h (np. jakiś
      ciągnik, L-ka z beztalentnym kursantem). Jeżeli natomiast ktoś chce przekraczać
      dozwoloną prędkość nie ma prawa wymagać, że inni użytkownicy będą mu to
      ułatwiali. "Cioty" to właśnie ci, którzy łamią przepisy.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • tomek854 Hyperdriver 27.02.05, 00:43
      Poniższy filmik przedstawia hyperdrivera jako żywego, w trakcie wyprzedzania cioty jadącej 50, choć gwoli sprawiedliwości przyznać trzeba że ciota jechała prawym pasem :)
      • tomek854 no tak, nei dałem linka :) 27.02.05, 00:43
        www.funiaste.net/jaworny/2005/luty/16/polonez.mpeg
    • Gość: crazyrabbit Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 16:51
      Poloneziak rulezzzzz... Wielu takich debili na drogach spotykam niestety, a
      jeżdżę dużo i zawodowo. Jestem przerażona poziomem niektórych wypowiedzi, a już
      superhipermotherfuckerdriver przoduje. Wolałabym Cię na drodze nie spotkać.
      Dzięki Bogu tacy jak Tomek i jemu podobni też się trafiają.
      Jakiś czas temu powiedziałam moim znajomym , że jak stwierdzę kiedyś , że
      jestem dobrym kierowcą , to mają zabrać mi prawo jazdy , bo w tym momencie będę
      stanowić zagrożenie dla siebie i innych. Jeszcze mi nie zabrali , ufff... ;)
      PZDR

      • Gość: superhipermotherfu Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.kom / *.kom-net.pl 02.03.05, 18:24
        crazy rabbit, a co cię ugryzło? co ty masz do moich wypowiedzi, ze nei
        chciałabyś mnie na drodze spotkać??? bo napisałam, ze jak ktoś blokuje lewy pas
        to jest ciotą??????? dziwne.... bo nic więcej nie padło, zwłąszcza o tym, zebym
        ja łamała nagminnie przepisy, albo robiła inne głupstwa na drodze.....
        pisałam ewentualnie o głupich zachowaniach niektórych kierowców.

        cóż, niektórzy lubią coś napisac, szkoda tylko zę nie wiedzą za bardzo o czym
        pisać....
        • Gość: crazyrabbit Re: czemu cioty jeżdzą po ulicach wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 16:32
          Bo nerwowa jesteś , mało tolerancyjna a ja takich kierowców nie cierpię.
          Poczytaj sobie spokojnie i ze zrozumieniem swoje posty i zrób analizę. Much
          kissów!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka