Gość: studencina za 10
IP: *.devs.futuro.pl
21.02.05, 19:05
i co teraz? Dziekan i profesorowie sa za pomowionym i skompromitowanym przez
jakas dziennikarke, doktorem. Teraz gazeta pewnie dalej bedzie pluc w twarz
czlowiekowi. Nawet jesli facet pil, to dziennikarka nie ma prawa o tym pisac.
Kiedys trzeba bedzie przygotowac liste osob zniszczonych przez wspanialych
dziennikarzy Gazety Wyborczej.