Gość: Preslaw
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.03.05, 15:56
Prokurator nie potwierdza zeznań Czyżewskiego.
"Pierwsze słyszę, aby we Wrocławiu istniała jakaś »willa Barańskiego«" - tak
rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu Jerzy Skorupka
skomentował informacje przekazane przez Andrzeja Czyżewskiego.
Również policja nie potwierdza tych rewelacji.
Czyżewski zeznawał w czwartek i w piątek w Hamburgu, w obecności niemieckiego
prokuratora, a obraz i dźwięk były przekazywane do Krakowa, skąd pytania
mogli mu zadawać dwaj prokuratorzy z zespołu śledczego ds. mafii paliwowej
oraz posłowie z sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Według samego
Czyżewskiego, na przesłuchaniu mówił on, że we Wrocławiu istniała "willa
Barańskiego", w której mieli się spotykać m.in. przestępcy powiązani z mafią
paliwową oraz nieżyjący już Jeremiasz Barański, zwany "Baraniną".
W rozmowie z PAP Skorupka nie potwierdził żadnej z informacji podanych przez
Czyżewskiego, które miały dotyczyć Wrocławia czy Dolnego Śląska. Rzecznik
przyznał, że na terenie Dolnego Śląska było prowadzonych wiele spraw
dotyczących nieprawidłowości przy obrocie paliwem, ale w żadną z nich nie był
zamieszany Barański.
"Od 2002 r. w okręgu apelacji wrocławskiej prowadzonych było kilkadziesiąt
śledztw dotyczących oszustw w obrocie paliwowym. Większość tych śledztw
zakończyła się skierowaniem do sądów aktów oskarżenia. I z tych spraw
większość zakończona została wyrokami skazującymi" - powiedział Skorupka.
Dodał, że w samej Prokuraturze Apelacyjnej prowadzonych było kilka śledztw, z
których najważniejsze dotyczy oszustw dokonywanych przez spółkę Wrostar, a
głównym oskarżonym był Andrzej K., z którym na ławie oskarżonych zasiądzie 19
osób. Pierwsza rozprawa przeciwko K. i pozostałym oskarżonym powinna
rozpocząć się w najbliższą środę. Sprawa dotycząca oszustw Wrostar
kilkakrotnie spadała już z wokandy z różnych powodów.
Skorupka nie potwierdził również informacji, jakoby mafijne struktury na
Dolnym Śląsku czy w samym Wrocławiu były organizowane przez byłych
funkcjonariuszy Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI). Przyznał natomiast, że
oskarżony Andrzej K. podczas przesłuchania w prokuraturze powiedział, że jest
b. pracownikiem WSI.
Także rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu Ryszard
Zaremba po konsultacji z centralnym Biurem śledczym powiedział PAP,
że "policja pierwsze słyszy o jakiejś »willi Barańskiego«".
Czyżewski to były polski prokurator. Do Niemiec wyemigrował w latach 80., po
internowaniu za działalność w "Solidarności". Otrzymał tam obywatelstwo i
współpracował z niemieckimi koncernami paliwowymi. Był także przedstawicielem
jednaj ze spółek paliwowych - Dansztof z Bogatyni.
Dzięki temu poznał działalność mafii paliwowej w Polsce, ale jego
informacjami na ten temat - jak zeznawał - nie był nikt zainteresowany. Nie
może przyjechać do Polski, ponieważ jest ścigany listem gończym. Prokuratura
w Zielonej Górze chce go oskarżyć o nadużycia gospodarcze w związku z
prowadzonym śledztwem dotyczącym branży paliwowej.