Dodaj do ulubionych

Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskich

IP: *.wroclaw.mm.pl 29.03.05, 20:40
Ale ci kierowcy wspaniali. Ciekawe czy slyszeli o komunikacji miejskiej. Ale
nie, oni musza jechac kazdy sam w swoim samochodzie. Brawo !!!
hie hie, dobrze wam tak !!
Obserwuj wątek
    • Gość: maca Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.05, 21:09
      no pewnie, dostawcy wezmą 100 skrzynek chlebów i wsiadą do tramwaju, mleczarze
      zarzucą na plecy 1000 kartonów mleka i do autobusu - gratuluje sunna dowcipu a
      jak to miałobyć serio to naprawdę współczuje
    • Gość: maca Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.05, 21:09
      no pewnie, dostawcy wezmą 100 skrzynek chlebów i wsiadą do tramwaju, mleczarze
      zarzucą na plecy 1000 kartonów mleka i do autobusu - gratuluje sunna dowcipu a
      jak to miałobyć serio to naprawdę współczuje
      • Gość: koloko Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 21:36
        Gość portalu: maca napisał(a):

        > no pewnie, dostawcy wezmą 100 skrzynek chlebów i wsiadą do tramwaju, mleczarze
        > zarzucą na plecy 1000 kartonów mleka i do autobusu - gratuluje sunna dowcipu a
        > jak to miałobyć serio to naprawdę współczuje


        Ale pracownik weźmie teczke w ręke i pojedzie komunikacją...
    • Gość: maca Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.05, 21:09
      no pewnie, dostawcy wezmą 100 skrzynek chlebów i wsiadą do tramwaju, mleczarze
      zarzucą na plecy 1000 kartonów mleka i do autobusu - gratuluje sunna dowcipu a
      jak to miałobyć serio to naprawdę współczuje
    • Gość: Wacław Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.do.pl / *.generacja.pl 29.03.05, 21:21
      Maca - Nikt tu nie mówi o dostawcach towarów, tylko o kierowcach dojeżdżających
      swoimi autkami do pracy.Ja też mam samochód, lecz patrząc na zakorkowane ulice
      wolę jeździć tramwajem, niż denerwować się stojąc w korkach.
      • Gość: qris Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.05, 22:21
        no pewnie jak mam dojechać 30 km zza wrocławia do pracy w rejonie archimedesu i
        nie mam dojazdu PKP ani autobusowego to na pewno pojadę komunikacją miejską ;/
        • Gość: Fakir Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.05, 22:50
          > no pewnie jak mam dojechać 30 km zza wrocławia do pracy w rejonie archimedesu i
          >
          > nie mam dojazdu PKP ani autobusowego to na pewno pojadę komunikacją miejską ;
          Spora czesc kierowców dojezdza do pasujacej im stacji i dalej PKP, SKM, KM itp.
          w zaleznosci w której to czesci naszego dziwnego kraju
    • rw.wro petycja do rur! 29.03.05, 23:12
      "Czy oni muszą naprawiać wszystko naraz? - pytał nas wczoraj zdenerwowany Leon
      Lisiecki, który swoją astrą utknął wczoraj na Podwalu." - wypowiedź z artykułu,
      mój komentarz:
      kochane rury, bądźcie tak miłe i nie pękajcie na tych skrzyżowaniach, gdzie w
      promieniu 5km prowadzone są jakieś prace, bo pan z opla nie lubi, jak musi
      jeździć dodatkowymi objazdami.
      a co do autkarzy, no cóż, oni by zginęłi, gdyby mieli wsiąść do tramwaju, bo po
      pierwsze nie wiedzieliby, gdzie "to" jedzie, a kanary miałyby z nich radochę,
      bo tacy uzależnieni od samochodów, nie wiedzą jaki bilet skasować i za ile.
      • Gość: gam Re: petycja do rur! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.05, 23:56
        Pytanie - czy gościu wiedział że rura pękła - pewnie nie dlatego się burzył.

        Druga sprawa - mając pracę wymagającą przemieszczania się (wielokrotnego) w
        obrębie miasta wraz z takimi duperelami jak sprzet komputerowy, dokumentacja
        (ważąca nie raz po kilkanaście kilogramów - dwa, trzy duże projekty) nie
        wyobrażam sobie poruszania się KZ która nie dość że jeździ jak chce (mam złe
        doświadczenia z nią) to jeszcze jeździ wręcz co tygodnia inaczej.
        Jeżeli ktoś jedzie na 8 godzin do pracy i czterech liter nie rusza przez ten
        czas ze stołka to może KZ jeździć - ja zazwyczaj korzystałem z roweru dopóki
        proza pracy nie zmusiła mnie do korzystania z samochodu.
        Acha - żeby nie było. Kombiaka zostawiam w domu a poruszam się mniejszym ...
        • Gość: Fakir Re: petycja do rur! IP: 195.117.40.* 30.03.05, 17:53
          dopóki
          > proza pracy nie zmusiła mnie do korzystania z samochodu.
          Gdyby tylko tacy sie po miescie poruszali to zjawiska korka znalibysmy z
          literatury:)
    • Gość: sstes Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 23:12
      Ale pan redaktor fajna gafe strzelil!
      Jak mozna Sokolnicza do Braniborskiej dojechac? Troche pod prad, czy ja tam ostatnio pod prad jechalem?
      POZDRAWIAM
    • Gość: irizar Sokolnicza jest JEDNOKIERUNKOWA !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 00:07
      po co redaktor pisze o czymś, na czym się nie zna i jeszcze ludzi w bład
      wprowadza!!!!!!????
      Ulica Sokolnicza jest jednokierunkowa w stronę północy.
    • 2w Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic 30.03.05, 07:06
      Gość portalu: Sunna napisał(a):

      > Ale ci kierowcy wspaniali. Ciekawe czy slyszeli o komunikacji miejskiej.
      > Ale nie, oni musza jechac kazdy sam w swoim samochodzie. Brawo !!!
      Oczywiście.
      Aspekt ekonomiczny:
      Do pracy mam 10 km - musiałbym jechać 2 tramwajami oraz ok. 1 km piechotą. 2 bilety normalne
      kosztowałyby mnie 4 zł, zaś na dystansie 10 km w mieście spalam ok. 1 litra benzyny za 3,5 zł.
      Aspekt czasowy:
      Droga do pracy zajmuje mi obecnie ok. 20 minut. Ile będę jechał (i szedł) z Popowic na skrzyżowanie
      Karkononoskiej z Jeździecką? Godzinę, a może dłużej? Ile czasu zajmie mi powrót, jeśli skończę pracę
      ok. północy? Mam brać taksówkę za 30-40 pln?
      Aspekt komfortowy:
      Wolę wygodnie siedzieć w wolnym od smrodu, klimatyzowanym wnętrzu auta niż tłoczyć się obok
      śmierdzących świeżo skończonym petem palaczy lub innych niedomytych osobników (bo nader często
      to się zdarza). Wolę po drodze posłuchać muzyki niż bluzgów jadącej do szkoły, bezstresowo
      wychowywanej młodzieży.
      Reasumując - jak na razie komunikacja zbiorowa nie oferuje mi ani tańszej, ani krótszej, ani
      wygodniejszej alternatywy.
      • Gość: KKW Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 07:44
        Zgadzam się z tą wypowiedzią, ale powiedzmy sobie szczerze, że większość
        kierowców ma doskonały dojazd (tańszy) komunikacją miejską ale i tak z niej nie
        korzystają. Zgodzę się, iz nie ma nic gorszego jak bezdomny który wsiadł
        właśnie do autobusu lub tramwaju, a w ostatnich latach jest ich naprawdę sporo.
        Niestety komunikacja miejska również doświadcza wrocławskich ulicznych korków i
        wtedy niejednokrotnie trzeba dłłłługo wdychać takiego śmierdziela!!!
      • Gość: Fakir Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.03.05, 07:46
        > Aspekt ekonomiczny:
        > Do pracy mam 10 km - musiałbym jechać 2 tramwajami oraz ok. 1 km piechotą. 2 bi
        > lety normalne
        > kosztowałyby mnie 4 zł,
        w takim wypadku kupuje się bilet imienny - dzienny koszt znacząco spada.
        NAtomiast koszt przejazdu samochodem to nie tylko cena benzyny - radziłbym
        policzyc inne znaczące koszty...

        > Aspekt czasowy:

        jesli nie wpadnie sie w korki które KM ciezko omija (procz odcinków lini
        tramwajowych), to fakt - choc czasowe rozpietosci raczej są mniejsze od
        podanych, W nocy całkiem dobrze funkcjonuje komunikacja autobusowa - centrum
        przesiadkowe na PKS jest z perspektywy czasu dobrym rozwiązaniem (czasowo
        oczywiscie jest dłużej)

        > Aspekt komfortowy:
        jest jak najbardziej ważny, dlatego jak moge to jezdze ....rowerem, komfort o
        niebo wyzszy od samochodu :) (nie licząc deszczowych dni)

        Raeasumując najtańszym i najszybszym środkiem transportu sa dwa kólka
        rowerowe:), Natomiast pilytyka miasta która obecnie praktycznie nie preferuje
        KM, stopniowo bedzie procentowac coraz większym tłokiem na drogach...


        • 2w Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic 30.03.05, 11:25
          Gość portalu: Fakir napisał(a):

          > NAtomiast koszt przejazdu samochodem to nie tylko cena benzyny - radziłbym
          > policzyc inne znaczące koszty...
          Zgadza się. Celowo pominąłem te koszty, gdyż w moim przypadku pokrywa je firma, a w mojej gestii
          leży tylko paliwo.

          > (czasowo oczywiscie jest dłużej)
          W nocy autem wrócę do domu w 10 minut. Komunikacją - może w 2 godziny. O bezpieczeństwie nie
          wspomnę...

          > Raeasumując najtańszym i najszybszym środkiem transportu sa dwa kólka
          > rowerowe:),
          Tak, ale pod warunkiem, że człowiek ma się gdzie odświeżyć po przejechaniu określonego dystansu. Ja
          dla przykładu dość solidnie się pocę na rowerku i siedzenie "saute" przez następne 10 h będzie
          zarówno dla mnie, jak i dla kolegów z pracy niezbyt przyjemne.
          • Gość: Martix Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 12:06
            Taka sytuacja będzie się nieraz powtarzać dopóki nie wybudója łącznika
            Szpitalna-Robotnicza.
            • Gość: mart Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 02:47
              ówarzaż rze penkajonce róry pszestanom penkać po wybódowańu tego łoncznika? bo
              ńe bardzo ćem rozómię.. :)
          • Gość: Fakir Re: Paraliż komunikacyjny na placu Orląt Lwowskic IP: 195.117.40.* 30.03.05, 15:10
            > W nocy autem wrócę do domu w 10 minut. Komunikacją - może w 2 godziny. O bezpie
            > czeństwie nie wspomnę...
            Szczerze mówiac jezdzilem kilkakrotnie nocnym i było spkojniej niz czasami za
            dnia......:) Jednak z reguły jezdze taksówką - nie trzeba byc abstynentem a w
            parę osób jest po prostu taniej:)

            > Tak, ale pod warunkiem, że człowiek ma się gdzie odświeżyć po przejechaniu okre
            > ślonego dystansu.
            Cała ciepla pore jezdze rowerem (ok 5km)- przy srednim tempie chyba nie jestem
            uciązliwy dla otoczenia :)
            aha - wpólczuje 10h siedzenia - mam nadzieje ze nagodziny sa oplacane :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka