Dodaj do ulubionych

Warszawa nie chce oddac, co nasze

IP: 10.40.65.54, 10.1.10.* 14.03.01, 16:06
W najnowszym numerze ”Nowego Panstwa” (11/277) w artykule ”Muzea w stanie
oblezenia” skrytykowano gazetowa akcje ”Oddajcie, co nasze”, czyli starania
dolnoslazakow o zwrot zabytkow wywiezionych po wojnie z Wroclawia do Warszawy.
W ”Nowym Panstwie” czytamy m.in.:

”- Takie dzialania, naglosnione przez gazety, sa - moim zdaniem [wypowiedz
Ferdynanda Ruszczyca, dyrektora warszawskiego Muzeum Narodowego - red.] -
wynikiem potrzeby pewnych politykow, aby w danym regionie zaistniec. Na pisane
do mnie listy podpisane: My, Pomorzanie, zadamy... albo: My, SLazacy, domahamy
sie.... oczywiscie bez konkretnych podpiso, mozna tylko odpowiedziec: My,
Mazowszanie, mowimy, ze niczego nie oddamy!”

i dalej:

”- To dobrze, ze cenne zabytki mozna zobaczyc w jednym miejscu, na przyklad w
stolicy - twierdzi Malgorzata Krasna [konserwator WROCLAWSKIEGO Muzeum
Narodowego - red.]. - To nie tylko promocja - w tym wypadku SLaska i Pomorza.
To takze ulatwienie dla historykow sztuki. Gdyby te dziela byly rozproszone po
kilkunastu muzeach, trzeba by bylo niezle sie najezdzic, zeby je wszystkie
zobaczyc.”

a na koniec:

”- Nie ogolocimy galerii na kilka miesiecy z najlepszuych obrazow Chelmonskiego
tylko po to, zeby jakies prowincjonalne muzeum moglo zorganizowac wystawe. My
nie jestesmy skladnica muzealna, z ktorej wedli potrzeby wyciaga sie dziela
sztuki [wypowiedz dyr. Ruszczyca]”

To byl artykul w ”Nowym Panstwie”, ukazal sie jeszcze podobny w tonie artykul
w ”Gazecie Stolecznej” - wyglada na to, ze warszawscy muzealnicy szykuja
akcje ”Nie oddamy nic, co wasze”. Co o tym sadzicie? Jak sie bronic? Jak
odzyskac wroclawskie zabytki?
Obserwuj wątek
    • Gość: wędzonka Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 14.03.01, 16:44
      Dzieki tej akcji stolica jest skompromitowana. Oficjalnie, bo nieofcjalnie
      dawno nie jest w dobrym tonie.
      Niestety Jan Nowak Jezioranski to jednostka wyjatkowa, natomiast pozostala
      wiekszosc warszawian (choc nie wszyscy) to niestety szowinisci (spojrzcie na
      ich posty!). Bronia sie w sposob arogancki, to naturalne. Przyjmuja teraz
      agresywna postawe bo sa zapedzeni w kozi rog - fakty po prostu raza w oczy:
      kraj jest okradany przez stolice.
      Dziwi mnie tylko ze w swej bucie nie docieralo do nich ze ktos im to w koncu
      odwaznie wyrzuci prosto w twarz.

      Nalezy spokojnie i systematycznie naglasniac te sprawe, mozliwie szczegolowo,
      tak by ludzie przypomnieli sobie ze oprocz codziennych spraw jest jeszcze
      wlasna tozsamosc, godnosc. Przez lata probowano nas wytresowac, trzeba wiec na
      powrot sobie uswiadomic ze karmienie Warszawy nie jest w naszym interesie.

      Stolica po prostu dowiodla ze nie jest juz wiecej godna nas reprezentowac.
      • Gość: nocoment Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.01, 19:46
        Gość portalu: wędzonka napisał(a):

        &#62 Dzieki tej akcji stolica jest skompromitowana. Oficjalnie, bo nieofcjalnie
        &#62 dawno nie jest w dobrym tonie.
        &#62 Niestety Jan Nowak Jezioranski to jednostka wyjatkowa, natomiast pozostala
        &#62 wiekszosc warszawian (choc nie wszyscy) to niestety szowinisci (spojrzcie na
        &#62 ich posty!). Bronia sie w sposob arogancki, to naturalne. Przyjmuja teraz
        &#62 agresywna postawe bo sa zapedzeni w kozi rog - fakty po prostu raza w oczy:
        &#62 kraj jest okradany przez stolice.
        &#62 Dziwi mnie tylko ze w swej bucie nie docieralo do nich ze ktos im to w koncu
        &#62 odwaznie wyrzuci prosto w twarz.
        &#62
        &#62 Nalezy spokojnie i systematycznie naglasniac te sprawe, mozliwie szczegolowo,
        &#62 tak by ludzie przypomnieli sobie ze oprocz codziennych spraw jest jeszcze
        &#62 wlasna tozsamosc, godnosc. Przez lata probowano nas wytresowac, trzeba wiec na
        &#62 powrot sobie uswiadomic ze karmienie Warszawy nie jest w naszym interesie.
        &#62
        &#62 Stolica po prostu dowiodla ze nie jest juz wiecej godna nas reprezentowac.

        To co mówisz o okradaniu państwa przez Warszawę nie jest poparte żadnymi faktami.
        A wiesz czemu? Bo jest zupełnie odwrotnie: Warszawa z podatków płaconych przez
        jej mieszkańców dostaje 8,5% - reszta idzie na inne rejony Polski (m.in. na Dolny
        Śląsk). Poza tym: jeśli ktokolwiek was okrada, to jest to RZĄD a nie WARSZAWA.
        Jedno nie równa się drugiemu. Pozdrawiam Wrocław

        NO COMMENT

        • Gość: BreslY Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze/do Eli IP: *.chem.uni.wroc.pl 28.05.01, 13:59
          Gość portalu: nocoment napisał(a):
          (...)
          &#62 A wiesz czemu? Bo jest zupełnie odwrotnie: Warszawa z podatków płaconych przez
          &#62 jej mieszkańców dostaje 8,5% - reszta idzie na inne rejony Polski (m.in. na Dol
          &#62 ny
          &#62 Śląsk).
          (...)

          A ja, Elu, czytam to powyzsze i NIC JUZ NIE NAPISZE.
          Pozdrawiam cie. Zimno sie u nas zrobilo.
          YBr.
          &#62 NO COMMENT
          &#62

          • Gość: Ela Re: do BreslY IP: *.ilot.edu.pl 28.05.01, 15:55
            No tak. Mnie się wydaje, że my się nigdy nie porozumiemy. Pozdrawiam. Kiedy
            bedziesz w Warszawie?
            • Gość: BreslY Re: do BreslY IP: *.chem.uni.wroc.pl 28.05.01, 16:06
              Gość portalu: Ela napisał(a):

              &#62 No tak. Mnie się wydaje, że my się nigdy nie porozumiemy. Pozdrawiam. Kiedy
              &#62 bedziesz w Warszawie?
              My - to znaczy kto? Ja sie z toba bez trudu porozumiewam. W W-wie bede kiedy tylko dostapie pewnej
              laski ze strony pewnego naszego sojusznika z NATO, ktorego ambasade mam chec i potrzebe
              odwiedzic. Oby jak jak najszybciej.
              Pogoda typu "smutno, grustno, praszczaj Nina".

              • Gość: Ela Re: do BreslY IP: *.ilot.edu.pl 29.05.01, 07:44
                Miałam na mysli nasze miasta w uogólnieniu. Na niektóre tematy juz mi się nawet
                nie chce czytać, bo wiem , co kto napisze. Wyjezdzasz gdzieś w świat? A dokad?
                Prywatnie, czy słuzbowo. U nas trochę posłoneczniało, ale wieje okropnie. W
                niedzielę, w najbardziej prestizowym empiku, tam gdzie na ogół podejmuje sie
                osoby zasłuzone, niejaka Sewioło i Sebastian (ci z BB) udawali artystów.
                Dowiedziałam się z Wyborczej. Świat się wali. Na szczęście przyszli tylko
                nieletni. Pozdrawiam
                • Gość: BreslY do Eli/Rano IP: *.chem.uni.wroc.pl 29.05.01, 09:14
                  Hej Elu,
                  Okropnie wczesnie zaczynasz prace:-(
                  I owszem, wyruszam w swiat. Jak bede w W-wie to sie mozemy skontaktowac.
                  Leje okropnie, a w Gazecie-Komputer o tym ze SLD chce zdemonopolizowac telekomunikacje i
                  upowszechnic dostep do internetu. I mi sie ma humor poprawic? Oj, przypomina sie ten zydowski
                  dowcip o krawcu, kliencie i spodniach...
                  • Gość: Ela Re: do BreslY IP: *.ilot.edu.pl 29.05.01, 10:29
                    Zaczynam między 6 i 8.30. Latem chodze rano a zima później, bo nie ma się do
                    czego spieszyć. Komputera jeszcze nie czytałam. Kawału żydowskiego nie znam.
                    Spotkac się możemy, jak bedziesz u nas.
          • Gość: Ela Re: do BreslY IP: *.ilot.edu.pl 28.05.01, 15:57
            U nas też zimno i bedzie jeszcze gorzej. Dziś lało od rana i znów zaczyna.
            Pozdrawiam
            • Gość: BreslY Re: do BreslY/Krawiec IP: *.chem.uni.wroc.pl 29.05.01, 10:37
              Klient: Czy pan wie ze Panu Bogu zrobienie calego swiata zajelo szesc dni? Nieba, ziemi, gwiazd,
              morz i tak dalej?! A pan potrzebowales szesc tygodni na zrobieni mi jednej pary spodni!!!
              Krawiec: To prawda, ale popatrz pan na te spodnie i na ten swiat...
              • Gość: Ela Re: do BreslY/Krawiec IP: *.ilot.edu.pl 29.05.01, 11:34
                Cha, cha, dobre.
      • Gość: bonczek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.dhl.com 29.05.01, 15:16
        Mieszkam w Warszawie choć sercem i urodzeniem Wrocławianin ze mnie z czego
        jestem dumny i co na każdym kroku podkreślam.Nie widzę tylko powodu by
        roztrząsać gdzie kto ile płaci kto co ma i po co ?
        tak naprawde cieszę sie widząc Wrocław jakim jest i oglądając go pośrednio w
        muzeach warszawskich/
        Po co nam znowu tak bardzo polskie swary i kłótnie?
        Po co podziały?
        Znowu sami sobie szkodzimy a intersu tak naprawde nikt w tym nie ma.
        • Gość: Ela Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.ilot.edu.pl 30.05.01, 10:42
          Ano właśnie, też tak uwazam, po co nam Jugosławia w mini wymiarze.
    • Gość: Witek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 10.1.125.37, 10.1.10.* 14.03.01, 19:16
      Nie sraj, redaktor, do wlasnego gniazdka. Ja tam dobrze wiem, z jakiej gazetki
      jestes redaktorem, i czemu nie powinienes plwac na Stoleczna. Przyjrzyj sie
      wlasnemu IP.....
      • Gość: wędzonka Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 14.03.01, 20:26
        Co Witus, prawda jednak zakolila w oczka :))
        • Gość: Witek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.gazeta.pl 14.03.01, 23:29
          Jakze tu nie kochac Wedzonki. Jest wszedzie. Dlatego kocham, zebow nie ostrze (jestem wegeta,
          wedzonka tchnie padlina). Co ty, stara. Mysle o Breslau tak samo czesto jak o Magnitogorsku.
          • Gość: wędzonka Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 14.03.01, 23:45
            No coz Witus, dla mnie jestes wlasnie stamtad, po prostu ze wschodu :))
          • Gość: Witek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.gazeta.pl 14.03.01, 23:47
            Wchod geograficznie. Jasne. Intelektualnie niekoniecznie. Pogadamy tomorrow. I tak love wedzonka.
      • Gość: stopper Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.chem.uni.wroc.pl 15.03.01, 10:37
        Oj, Witku, Witku... Od razu widac, zes Warszawiak.
        Gdy moi rodzice przyjechali w 1947 do Wroclawia, co najmniej raz w tygodniu,
        obowiazkowo, wszyscy odgruzowywali Wroclaw. Cegly ladowano na wagony i wio...
        do Warszawy.
        W tym samym czasie wyciagano szyny tramwajowe, rozdzielnie i wagony i wio... do
        Warszawy.
        Takoz i elementy stalowe, wyposazenie fabryk.
        No i oczywiscie zabytki. Panowie muzealnicy z Warszawy pakowali skarby sztuki
        slaskiej i wio... do Warszawy.
        W tym samym czasie grasowaly bandy szabrownikow (Mazowsze przede wszystkim) i
        wywozily wszyzstko, co sie tylko dalo. Wio... do Warszawy
        Caly narod budowal swoja stolice - i nic wiecej.
        Mialo to niejaki polityczny podtekst, bo wtedy nikt nie wierzyl, ze Ziemie
        Odzyskane sa odzyskane na dlugo.
        Ale teraz my, Wroclawianie, uwazamy Wroclaw za NASZE miasto.
        A nasze pretensje do Warszawy sa chyba jakos uzasadnione.
        Tymczasem pan Ruszczyc z Muzeum Narodowego kaze nam przyjezdzac do Warszawy
        ogladac NASZE zabytki.
        W Warszawie sa one wyrwane z kontekstu, a czesto po prostu leza w magazynach,
        niedostepne dla publicznosci. Z ignorancji, lenistwa i bylejakosci sa czesto
        zle opisane (przyklad pawezy strazy W-wia - horror dla srednio poduczonego
        historyka).
        Dziwisz sie wiec, Witku, ze niewarszawiacy maja do Was pretensje. Pogadaj ze
        Slazakami (Dolnymi i Gornymi), z Wielkopolanami, Opolaninami... Wszyscy
        uwazaja, ze im blizej wschodniej granicy, tym gorzej.
        Warszawa uwaza sie za pepek Polski, a jest tylko stolica Polski. Tam maja swoje
        siedziby Sejm, Senat, rzad... Ale to nie znaczy, ze jestescie lepsi czy
        wazniejsi od innych.
        I to nie znaczy, ze warszawskie muzea sa najwazniejsze i ze musza miec
        najwieksze i najcenniejsze zbiory.
        I tyle.

        • Gość: Widok 9 Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 195.117.228.* 15.03.01, 12:12
          A moi rodzice codziennie po 2-3 godziny odgruzowywali Warszawę. Po pracy
          oczywiście. A te cegły (których niewiele dobrych było) szły na odbudowę lub do
          piwnic ;)). Warszawę to odbudowywała cała Polska (Warszawiacy też).Po za tym to
          spytaj (z całym szacunkiem): czy cała Polska nie przygotowywała Światowego
          Zjazdu Młodzieży?
          A może Wrocław był odbudowany z wielkiej płyty? Bo jeżeli nie to może jednak
          jakieś cegły zostały? Więc zanim tak gorąco i uczciwie zaczniesz powielać
          przegrzane epitety to się zastanów czy masz rację. Czasami mam wrażenie, że
          naprawdę od groma narodu cierpi na chorobę prowincjonalizmu. A kto zabrania
          stworzyć porządne muzea we Wrocławiu, z doskonałym zabezpieczeniem. Niestety
          tak się składa, że w Muzeum w Warszawie jedynie zabytki "wypożyczone" przez
          kacyków można uznać za kradzież. Ale zaraz odpiszesz, że te kacyki to
          Warszawiacy , więc uprzedzę i napiszę: może też i z Wrocławia czyli Kresów?
          (bez obrazy) A poza tym te zabytki faktycznie nie należą do Warszawy, ani do
          Wrocławia ale do Polski. Więc wyjdź przed swoje mniemanie o nas jako
          złodziejach i pomyśl. To nic nie kosztuje.
          • Gość: Witek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 10.1.125.37, 10.1.10.* 15.03.01, 12:30
            Nie jestem warszawskim autochtonem, tylko chlopcem z ziem mocno odzyskanych.
            Dlatego obiektywnie: syndrom prowincjonalizmu w dyskusjach takich jak ta
            mierzi. Rzecz w koncu idzie o cegly czy o dziela sztuki? O to ze Warszawa
            pepkiem swiata a Wroclaw pachwina? Lub na odwrot? Muzeum Narodowe to Muzeum
            Narodowe i kwita. Gdzie ma pojechac Anglik, ktory chce zobaczyc kawalek naszej
            historii? Do Wroclawia bedzie mu ciezko, chyba ze Anglik wybral sie do nas
            przez Niemcy. Z drugiej strony - jasne, ogolocmy stoleczne sale wystawowe, bo
            tej zasranej Warszawce juz wystarczy tego dobrego. A turystom pokazujmy tylko
            to, na co stolecznosc zasluguje: sejm, palac Kwacha i grob nieznanego
            zolnierza. Amen.
            • Gość: wędzonka Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 15.03.01, 13:52
              Zabawne, mowisz o jakims syndromie prowincjonalizmu, a popadasz w syndrom
              centralizmu. Sam sobie odpowiedziales po co jest stolica.

              Natomiast Dolny Slask byl wlasnoscia wielu narodow i dla jego specyficznej
              spuscizny Warszawa to miejsce egzotyczne. Tam zatraca sie cala odrebnosc tej
              spuscizny, bedaca duma i celem jej tworcow. Jest elementarnym brakiem
              poszanowania i duzym nietaktem wystawianie owocow tysiacletniej pracy
              Dolnoslazakow w tak obcym im otoczeniu. Polski wklad w te ziemie wcale nie jest
              najwiekszy. Za to pretensje do owocow pracy i tworczosci jej mieszkancow -
              owszem!

              Szybko podam Ci prosty przyklad straty jaka poniosl Dolny Slask przez
              warszawskie pojmowanie stolecznosci, pozwol ze zacytuje:
              "Gdzie ma pojechac Anglik, ktory chce zobaczyc kawalek naszej historii? Do
              Wroclawia bedzie mu ciezko, chyba ze Anglik wybral sie do nas przez Niemcy."

              Jak widzisz nawet Ty sam zatraciles swiadomosc tego ze, jesli idzie o slaska
              kulture, zawsze warto przyjechac tu bardziej niz do Warszawy. Nie wierzysz? To
              porownaj Zamek Ksiaz z Zamkiem Krolewskim! :))

              Tobie i Anglikowi wydaje sie teraz ze jest na odwrot, a dlaczego? Tylko dlatego
              ze jakis tam cwaniak napisal gdzies kiedys farba na szyldzie "Muzeum Narodowe".

              Mysle ze Anglicy zasluzyli na lepsze traktowanie. Nikt nie powinien byc
              oszukiwany, tak jak nikt nie powinien byc okradany, tym bardziej pod
              pretekstem "narodowego" interesu.
              • Gość: Jurek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 62.8.145.* 15.03.01, 15:27
                Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                [...]
                &#62 Jak widzisz nawet Ty sam zatraciles swiadomosc tego ze, jesli idzie o slaska
                &#62 kulture, zawsze warto przyjechac tu bardziej niz do Warszawy. Nie wierzysz? To
                &#62 porownaj Zamek Ksiaz z Zamkiem Krolewskim! :))

                Kurde, uwazaj Wedzonka, co piszesz. Jak sie ci z Warszawy porownaja te zamki, to jeszcze Zamek Ksiaz
                zechca wziac do siebie, bo niby lepiel bylby tam zabezpieczony :)
                Jurek
                • Gość: wędzonka Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 15.03.01, 16:55
                  Spokojnie...
                  Juz dawno by wzieli, ale okazal sie dobrze zabezpieczony przed nimi :))
          • Gość: redaktor Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.wroc.gazeta.pl 15.03.01, 13:03
            Pragnę przypomnieć Panu z Warszawy, że obowiązuje nas nie tylko 10 przykazań, ale także
            konwencja haska, która mówi, że w przypadku działań wojennych zabytki nie mogą być traktowane
            jako łup. Nie należy ich niszczyć i wywozić. W przypadku Śląska warszawscy muzealnicy dopuścili się
            bardzo poważnych nadużyć. Jest taki kościoł na ŚLąsku, który przetrwał wojnę, szabrowników i
            Rozjan, ale nie dał rady obronić się przed profesorem z Warszawy. Wywiozł trzy z pięciu obrazów
            okalających ambonę. A z pentaptyku zrobił tryptyk. Proboszcz, który stracił już zdrowie w walce o
            odzyskanie tych dzieł sztuki chce wywiesic kartke: Tu była Warszawa. Nie wiem, czy Pan wie, że
            rzeźby, które stoją w parku wilanowskm to rzeźby Siegwitza ze ślaskiej Brzeziny. Albo inny kwiatek.
            Wyposażenie katedry Wojska Polskiego pochodzi z kościoła Łaski w Kamiennej Górze (Dolny Śląsk).
            Zostało wydarte z nieuszkodzonej świątyni w 1954 roku i to w wyjątkowo barbarzyński sposób.
            Ponieważ osobom, które przeprowadzały tę operację nie chciało się nawet przywieźć drewna na
            skrzynie, zbili je z zabytkowych, osiemnastowiecznych ławek. Rozumiem, że Pan to aprobuje w imię
            walki z prowincjonalizmem. Na temat wrocławskiej cegły w Warszawie nie mam nawet siły
            dyskutować. Ale chcę przypomnieć, że we Wrocławiu rozbierano (sic!) budynki, które przetrwały
            oblężenie Festung Breslau po to, aby stolica miała materiał do budowy. Bylismy wtedy największą
            cegielnią w Polsce. Wiele cennych architektonicznie obiektów przestało wówczas istnieć. Wywozono
            dosłownie wszystko. Mieszkańcy Wrocławia chodzili na piechotę, bo tramwaje powędrowały do
            stolicy. Rozbierano całe fabryki. Wystarczał kwit z warszawską pieczątką. Może czas juz zakończyć
            wojnę. Nie jesteśmy kolonią.
            • Gość: Widok 9 Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 195.117.228.* 15.03.01, 13:17
              Dziękuję za zilustrowanie powojennych losów dzieł sztuki na Śląsku. Nadal
              jadnak pozostaje kwestia czy to co ma wrócić do poprzednich właścicieli
              (Niemców bo przecież te dzieła zostały przewiezione z terenów b. Rzeszy) będzie
              na dzień dzisiejszy dobrze chronione? Czy są miejsca ekspozycyjne we Wrocławiu,
              które zagwarantują dziełom sztuki bezpieczeństwo. A jeszcze zadam pytanie tak z
              innej strony. Z pod Breslau (1939) startowały samoloty na bombardowanie m.in.
              Warszawy, ale czy ktoś żąda z tego powodu od obywateli Wrocławia
              zadośćuczynienia szkód. :)) Zatem tytuł wątku powinien brzmieć nie że Warszawa
              nie chce oddać (co nasze?) ale stwórzmy warunki do powrotu zabytków na ich
              poprzednie miejsce. Lepiej brzmi i jest bardziej wiarygodne.
              • Gość: Witek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 10.1.125.37, 10.1.10.* 15.03.01, 13:33
                Pelna zgoda.„Mieszkańcy Wrocławia chodzili na piechotę, bo tramwaje powędrowały
                do stolicy. Rozbierano całe fabryki. Wystarczał kwit z warszawską pieczątką.
                Może czas juz zakończyć wojnę. Nie jesteśmy kolonią”. Ech. Smiech. Niby
                merytorycznie, a z kompleksem. Ja chce rozmawiac, a Redaktor na to, ze mi z
                geby smierdzi. Lepiej bylo zostawic to gruzowisko, jakim byla Warszawa po
                powstaniu, stolice urzadzic w jakim prapastowskim grodzie, a wszystkim gwoli
                szacunku dla miasta Wroclaw rozdawc hulajnogi ze spoldzielni pracy Jednosc.
              • Gość: redaktor Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.wroc.gazeta.pl 15.03.01, 14:39
                Pan podpisujący się ?Widok 9? chyba mnie nie zrozumiał. Dzieła sztuki związane są z miejscem, a nie
                z narodowościa, chyba że mają specyficzne uregulowania prawne (casus Ossolineum, będącym
                darem dla narodu). To rozumieją także Niemcy. Kilka tygodni temu wróciła do Wrocławia XVI-wieczna
                książka z wrocawskich zbiorów. Oddała ją mieszkanka Frankfurtu nad Menen przeczytawszy w
                niemieckiej gazecie, że staramy się pościągać rozproszone po wojnie dzieła sztuki. Rozumiem, że dla
                Pana Wrocław to wciąż Breslau. Tak się składa, że od ponad pół wieku to miasto nalezy do Polski i
                na razie nic nie wskazuje, że będzie inaczej. Oczywiście, że mamy odpowiednią przestrzeń
                ekspozycyjną. Oprócz istniejących juz muzeów we wrocławskim Zamku Kólewskim powstaje bardzo
                nowoczesne muzeum. Te prawie 30 tysięcy sląskich dzieł sztuki, które od lat zamknięte są w
                magazynach warszaskiego Muzeum Narodowego mogloby wreszcie ujrzeć światło dzienne.
                Doprawdy nikt nie rozumie, dlaczego dzieła śląskich pejzażystów mają leżeć w warszawskich
                skrzyniach. Nie wspomnę już o tym, że znajdują sie tam tez nagrobne epitafia wrocławskich
                mieszczan. Jeśli usłyszę, że nagrobek wrocławskiego mieszczanina to ogólnopolskie dobro, które
                musi znajdować się w stolicy to uznam, że rzeczywiście nigdy się nie dogadamy. Nie posądzam Pana
                o złą wolę. Myślę, że po prostu nigdy nie badał Pan tego tematu i podszedł do tego emocjonalnie.
                Zapraszam więc do Wrocławia. I serdecznie pozdrawiam.
                • Gość: Widok 9 Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 195.117.228.* 15.03.01, 15:50
                  Dzięki za zaproszenie. Wrocław to dla mnie Wrocław a nie Breslau. Natomiast w
                  Pańskich wcześniejszych wypowiedziach odczytałem (i chyba słusznie) porównanie
                  Warszawskiego Muzeum (a raczej Muzeum Narodowego w Warszawie) do zaborcy, który
                  ukradł i oddać nie chce. Pewnie przyjdzie czas, że zabytki powrócą do miejsc, z
                  których zostały zabrane. Natomiast pozostaje problem zabezpieczenia zabytków.
                  Pamięta Pan niedawną kradzież w Muzeum Poznańskim? Czy Pańskim zdaniem w
                  kościele, o którym Pan pisał jest bezpieczne miejsce? Jeżeli tak - to obiema
                  rękoma podpiszę się po Pańskim tekstem o zwrocie śląskich dzieł sztuki.
                  Pozostanie jednak jeszcze jedna rzecz, co wystawiać w Muzeum Narodowym
                  (nieważne gdzie). Czy dzieła z okolic muzeum? Przecież to nie muzeum okręgowe!
                  Czy nie lepiej aby dzieła sztuki NARODOWEJ znalazły swoje miejsce w godnej
                  siedzibie? Problem jest jednak znacznie poważniejszy niż tylko powrót na swoje
                  miejsce. Dlatego poza krzykiem o zwrocie należy się zastanowić nad dorobkiem
                  NARODOWYM. Chciałbym jednak mimo wszystko wiedzieć, gdzie są dzieła sztuki Z
                  Muzeum Narodowego w Warszawie, które zaginęły po 1939 roku? Czy Pan wie?
                  • Gość: Jurek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 62.8.145.* 15.03.01, 18:28
                    Gość portalu: Widok 9 napisał(a):

                    [...]
                    &#62 Natomiast pozostaje problem zabezpieczenia zabytków.
                    &#62 Pamięta Pan niedawną kradzież w Muzeum Poznańskim? Czy Pańskim zdaniem w
                    &#62 kościele, o którym Pan pisał jest bezpieczne miejsce? Jeżeli tak - to obiema
                    &#62 rękoma podpiszę się po Pańskim tekstem o zwrocie śląskich dzieł sztuki.
                    &#62 Pozostanie jednak jeszcze jedna rzecz, co wystawiać w Muzeum Narodowym (nieważne gdzie).
                    &#62 Czy dzieła z okolic muzeum? Przecież to nie muzeum okręgowe!

                    No to odwroce pytanie. Co wystawiac w muzeach okregowych?

                    &#62 Czy nie lepiej aby dzieła sztuki NARODOWEJ znalazły swoje miejsce w godnej
                    &#62 siedzibie? Problem jest jednak znacznie poważniejszy niż tylko powrót na swoje
                    &#62 miejsce.

                    Pan (pani?) redaktor pisala o nagrobkach wroclawskich mieszczan. Sa to wedlug Pana dziela sztuki
                    narodowej?

                    &#62 Dlatego poza krzykiem o zwrocie należy się zastanowić nad dorobkiem
                    &#62 NARODOWYM. Chciałbym jednak mimo wszystko wiedzieć, gdzie są dzieła sztuki Z
                    &#62 Muzeum Narodowego w Warszawie, które zaginęły po 1939 roku? Czy Pan wie?

                    No nie, coz to za argument w tym kontekscie. Czy mam to odczytac w ten sposob, ze jesli Wroclawianie
                    odnajda dziela sztuki z Muzeum Narodowego zaginione w 1939 roku, to wtedy moze laskawie Warszawa
                    zastanowi sie nad zwrotem tego, co zostalo zabrane z Wroclawia?
                    Jurek
                    • Gość: Widok 9 Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 195.117.228.* 16.03.01, 10:31
                      Gość portalu: Jurek napisał(a):

                      &#62 Gość portalu: Widok 9 napisał(a):
                      &#62
                      &#62 [...]
                      &#62 &#62 Natomiast pozostaje problem zabezpieczenia zabytków.
                      &#62 &#62 Pamięta Pan niedawną kradzież w Muzeum Poznańskim? Czy Pańskim zdaniem w
                      &#62 &#62 kościele, o którym Pan pisał jest bezpieczne miejsce? Jeżeli tak - to obie
                      &#62 ma
                      &#62 &#62 rękoma podpiszę się po Pańskim tekstem o zwrocie śląskich dzieł sztuki.
                      &#62 &#62 Pozostanie jednak jeszcze jedna rzecz, co wystawiać w Muzeum Narodowym (ni
                      &#62 eważne gdzie).
                      &#62 &#62 Czy dzieła z okolic muzeum? Przecież to nie muzeum okręgowe!
                      &#62
                      &#62 No to odwroce pytanie. Co wystawiac w muzeach okregowych?
                      No właśnie czy w muzeach okręgowych wystawiać bezcenne często dzieła sztuki,
                      których zabezpieczenie będzie droższe niż wartość całego muzeum?
                      &#62
                      &#62 &#62 Czy nie lepiej aby dzieła sztuki NARODOWEJ znalazły swoje miejsce w godnej
                      &#62
                      &#62 &#62 siedzibie? Problem jest jednak znacznie poważniejszy niż tylko powrót na s
                      &#62 woje
                      &#62 &#62 miejsce.
                      &#62
                      &#62 Pan (pani?) redaktor pisala o nagrobkach wroclawskich mieszczan. Sa to wedlug
                      &#62 Pana dziela sztuki
                      &#62 narodowej?
                      Chodzi zapewne o portrety trumienne, które są ewenementem na skalę światową?
                      Myślę, że są. Jeżeli nawiązać do logiki tej wypowiedzi, to może lepiej będzie je
                      pochować tam gdzie ich miejsce, czyli grobowcach.
                      &#62
                      &#62 &#62 Dlatego poza krzykiem o zwrocie należy się zastanowić nad dorobkiem
                      &#62 &#62 NARODOWYM. Chciałbym jednak mimo wszystko wiedzieć, gdzie są dzieła sztuki
                      &#62 Z
                      &#62 &#62 Muzeum Narodowego w Warszawie, które zaginęły po 1939 roku? Czy Pan wie?
                      &#62
                      &#62 No nie, coz to za argument w tym kontekscie. Czy mam to odczytac w ten sposob,
                      &#62 ze jesli Wroclawianie
                      &#62 odnajda dziela sztuki z Muzeum Narodowego zaginione w 1939 roku, to wtedy moze
                      &#62 laskawie Warszawa
                      &#62 zastanowi sie nad zwrotem tego, co zostalo zabrane z Wroclawia?
                      Nie, źle Pan zrozumiał. Pytanie było czysto retoryczne i dotyczyło uzupełnienia
                      strat jakie poniosło Muzeum Narodowe w l.39-44. Proszę jednak nie zapominać, że
                      na terenie Śląska i innych ziem "odzyskanych" wiele dzieł sztuki ma pochodzenie
                      lub było własnością czysto niemiecką. Ale nie chodzi mi o wyrównanie strat, ale
                      do kogo tak naprawdę te dzieła mają wrócić: do miejsc skąd zostały zabrane na
                      terenie np. Śląska, czy do byłych właścicieli Na pewno Niemców żyjących gdzieś za
                      Łabą. To drugie rozwiązanie jest też logiczne. Prawdą?
                      &#62 Jurek

                      • Gość: Jurek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 62.8.145.* 16.03.01, 16:44
                        Gość portalu: Widok 9 napisał(a):

                        [...]
                        &#62 &#62 Pan (pani?) redaktor pisala o nagrobkach wroclawskich mieszczan. Sa to we
                        &#62 dlug
                        &#62 &#62 Pana dziela sztuki
                        &#62 &#62 narodowej?
                        &#62 Chodzi zapewne o portrety trumienne, które są ewenementem na skalę światową?
                        &#62 Myślę, że są.

                        Mysli Pan, ze sa to dziela sztuki narodowej. A jakiego narodu, jesli mozna spytac?

                        &#62 Nie, źle Pan zrozumiał. Pytanie było czysto retoryczne i dotyczyło uzupełnienia
                        &#62
                        &#62 strat jakie poniosło Muzeum Narodowe w l.39-44. Proszę jednak nie zapominać, że
                        &#62
                        &#62 na terenie Śląska i innych ziem "odzyskanych" wiele dzieł sztuki ma pochodzenie
                        &#62
                        &#62 lub było własnością czysto niemiecką.

                        No wlasnie. Dziela niemieckie, a Pan argumentuje, ze ich wlasciwym miejscem jest Muzeum Narodowe.
                        Potrafie zrozumiec, ze w latach powojennych traktowano Dolny Slask jak ziemie zdobyczne, skad mozna sobie bylo
                        bez skrupulow wyrownac wojenne straty polskich muzeow. Ale teraz?

                        &#62 Ale nie chodzi mi o wyrównanie strat, ale
                        &#62
                        &#62 do kogo tak naprawdę te dzieła mają wrócić: do miejsc skąd zostały zabrane na
                        &#62 terenie np. Śląska, czy do byłych właścicieli Na pewno Niemców żyjących gdzieś
                        &#62 za
                        &#62 Łabą. To drugie rozwiązanie jest też logiczne. Prawdą?

                        I znowu (wiem, ze to nieladnie) odpowiem pytaniem na pytanie. A komu wolalby je Pan oddac? Wedlug Panskiej logiki
                        pewnie Niemcom, bo maja lepiej zabezpieczone muzea ;-)
                        Jurek
                  • Gość: stopper Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.chem.uni.wroc.pl 16.03.01, 08:05
                    No nie, Widok! Zaczynasz gonic w pietke!
                    Niby tylko Warszawa moze prawidlowo zabezpieczyc skarby kultury narodowej?
                    Skad taka nieufnosc do niewarszawskich muzeow?
                    Oj, oj. Wylazi z Ciebie Warszawiak! (Ze niby tylko w W-wie wszystko jest jak
                    nalezy, a inni sa jak pijane dzieci we mgle).
                    Troche to niepowazne.
                    • Gość: Widok 9 Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 195.117.228.* 16.03.01, 10:17
                      Gość portalu: stopper napisał(a):

                      &#62 No nie, Widok! Zaczynasz gonic w pietke!
                      &#62 Niby tylko Warszawa moze prawidlowo zabezpieczyc skarby kultury narodowej?
                      &#62 Skad taka nieufnosc do niewarszawskich muzeow?
                      Podałem przykład tylko kradzieży w Muzeum Poznańskim. Ale ile było kradzieży w
                      kościołach i zbiorach prywatnych potrafi określić policja (i to też w
                      przybliżeniu). Poza tym, czy rozproszone dzieła sztuki będą licznie oglądane
                      przez turystów (bo to oni zostawiają pieniądze w muzeach). Pomyśl spokojnie,
                      jeżeli udowodnisz, że np. we Wrocławiu jest w dniu dzisiejszym!! bezpieczne
                      muzeum, do którego mogą trafić najciekawsze dzieła sztuki z terenu np. Śląska, to
                      w połowie mnie przekonasz. Pozostaje jednak (zgodnie z logiką wyrażoną wcześniej)
                      pytanie: czy właściciele zechcą przekazania swoich dzieł do depozytu np.
                      Wrocławskiego. Logicznie rzecz biorąc mogą nie zechcieć. Czyli nadal pozostanie
                      nierozwiązania kwestia dobrej ekspozycji dzieł sztuki.
                      &#62 Oj, oj. Wylazi z Ciebie Warszawiak! (Ze niby tylko w W-wie wszystko jest jak
                      &#62 nalezy, a inni sa jak pijane dzieci we mgle).
                      Osobiście nie czuję się obrażony ani nie uważam, że inni są be. W muzeum w d'Arcy
                      i Luwrze są dzieła sztuki o dużo większej wartości niż wszystkie dzieła w Polsce
                      (tak myślę) i nie słyszałem o kłótniach nt. na czyjej ścianie mają wisieć. Moim
                      zdaniem umieli znależć rozwiązanie i na takich wzorach należy się oprzeć a nie na
                      chciejstwach.
                      &#62 Troche to niepowazne.

                      • Gość: wędzonka Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 16.03.01, 10:38
                        Nie bedzie dobrze, Widok, gdy zlodzieja twojego radia samochodowego zaczna
                        nazywac jego wlascicielem. A problem wlasnosci wywiezionych stad dziel sztuki
                        rozni sie jedynie skala. Prosze wiec bys zastanowil sie raczej nad
                        rozwiazaniami prawnymi pozwalajacymi przeniesc wlasnosc dolnoslaskich dziel
                        sztuki na dolnoslaskie muzea. Dopiero wtedy mozemy bez emocji rozmawiac o
                        wlasnosci, i zastanawiac sie nad tym kto komu i co moze przekazywac depozyt.
                        • Gość: Widok 9 Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 195.117.228.* 16.03.01, 11:12
                          O rany, ale się narobilo. Wrócić dolnośląskie (inne też)dzieła sztuki mogą i
                          (nawet się zgodzę,) powinny. Tylko dlaczego od razu złodziej. Przecież Warszawa
                          to też Polska. Jak wyjadą do Hamburga do barona von schlaffmyca (byłego
                          właściciela) to jego też określimy złodziejem, czy jak? Kwestie nadal nie
                          rozwiązane;
                          1.umiejętnośc wystawiania i pełnego bezpieczeństwa dzieł sztuki
                          2.kto jest prawnym właścicielem dzieł ("ściana" czy potomek von schlaffmyca?)
                          3.dlaczego winna jest Warszawa w tym sporze? Tak samo jest w Paryżu, Londynie
                          itp.
                          Ja mam też pytanie czy dzieła np. Chopina winne być grane w Warszawie, Paryżu,
                          Zelazowej Woli , czy wszędzie gdzie są doskonałe sałe koncertowe? ;)
                          • Gość: wędzonka Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 16.03.01, 14:32
                            Gość portalu: Widok 9 napisał(a):

                            &#62 1.umiejętnośc wystawiania i pełnego bezpieczeństwa dzieł sztuki

                            Jak już Stopper trafnie zauwazył, bezpieczenstwo nie zalezy od geografii tylko od
                            rodzaju zabezpieczen. Ostatni przyklad banku dowodzi ze w centrum Warszawy moze
                            byc rownie bezpiecznie jak w centrum Groznego. Mysle wiec ze budowane we
                            Wroclawiu nowoczesne muzeum rozwieje ten watek dyskusji.



                            &#62 2.kto jest prawnym właścicielem dzieł ("ściana" czy potomek von schlaffmyca?)

                            Dolny Slask i inne regiony maja prawo szczycic sie dorobkiem swych mieszkancow.
                            Jest on ich dziedzictwem, tam jest jego naturalne miejsce, naturalny kontekst (to
                            najlepsza "sala koncertowa" dla tych eksponatow, a propos analogii do muzyki
                            Chopina) i, co rownie wazne, powinien przyczyniac sie do dalszego wzbogacania
                            swojego regionu.


                            &#62 3.dlaczego winna jest Warszawa w tym sporze? Tak samo jest w Paryżu, Londynie
                            &#62 itp.

                            Jesli chcesz powiedziec "Inni kradna u siebie to i Warszawa moze" to raczej nie
                            jestesmy partnerami do dyskusji.
                            • Gość: Widok 9 Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 195.117.228.* 16.03.01, 15:10
                              Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                              &#62 Gość portalu: Widok 9 napisał(a):
                              &#62
                              &#62 &#62 1.umiejętnośc wystawiania i pełnego bezpieczeństwa dzieł sztuki
                              &#62
                              &#62 Jak już Stopper trafnie zauwazył, bezpieczenstwo nie zalezy od geografii tylko
                              &#62 od
                              &#62 rodzaju zabezpieczen. Ostatni przyklad banku dowodzi ze w centrum Warszawy moze
                              &#62
                              &#62 byc rownie bezpiecznie jak w centrum Groznego. Mysle wiec ze budowane we
                              &#62 Wroclawiu nowoczesne muzeum rozwieje ten watek dyskusji.
                              Jak zbuduje - będziesz miał rację
                              &#62
                              &#62
                              &#62
                              &#62 &#62 2.kto jest prawnym właścicielem dzieł ("ściana" czy potomek von schlaffmyc
                              &#62 a?)
                              &#62
                              &#62 Dolny Slask i inne regiony maja prawo szczycic sie dorobkiem swych mieszkancow.
                              &#62
                              &#62 Jest on ich dziedzictwem, tam jest jego naturalne miejsce, naturalny kontekst (
                              &#62 to
                              &#62 najlepsza "sala koncertowa" dla tych eksponatow, a propos analogii do muzyki
                              &#62 Chopina) i, co rownie wazne, powinien przyczyniac sie do dalszego wzbogacania
                              &#62 swojego regionu.
                              ? trudno zrozumieć!
                              A co do dorobku swych mieszkańców to dorobek ten w 95% należy do tych, którzy
                              wyjechali do Niemiec. Nawet w skeczu Laskowika i Smolenia pada taki tekst :
                              " A Pan skąd,
                              Nu jak to, toć z Wroclawia"
                              &#62 &#62
                              &#62 &#62 3.dlaczego winna jest Warszawa w tym sporze? Tak samo jest w Paryżu, Londy
                              &#62 nie
                              &#62 &#62 itp.
                              &#62
                              &#62 Jesli chcesz powiedziec "Inni kradna u siebie to i Warszawa moze" to raczej nie
                              &#62
                              &#62 jestesmy partnerami do dyskusji.
                              Pełna racja - nie jesteśmy partnerami w tej dyskusji. Jeżeli ktoś wini miasto do
                              którego czuje animozje to jego priv. Tylko zapytaj Rosjan ile wywieźli z
                              Wrocławia w drodze do domu. Ale ty nie spytasz ,a oni i tak oleją takie pytanie.

                              Było miło- auf wiedersein
                              • Gość: wędzonka Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 16.03.01, 15:35
                                Widok, zanim sie pozegnamy, pozwol ze policze srebra...
                              • Gość: Jurek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 62.8.145.* 16.03.01, 16:25
                                Gość portalu: Widok 9 napisał(a):

                                [...]
                                &#62 ? trudno zrozumieć!
                                &#62 A co do dorobku swych mieszkańców to dorobek ten w 95% należy do tych, którzy
                                &#62 wyjechali do Niemiec. Nawet w skeczu Laskowika i Smolenia pada taki tekst :
                                &#62 " A Pan skąd,
                                &#62 Nu jak to, toć z Wroclawia"

                                Nie rozumiem, co to ma do rzeczy. Zamiast cieszyc sie, ze Wroclawianie nie czuja sie juz tymczasowo w swoim
                                miescie, ale coraz bardziej czuja sie zwiazani z jego historia (ta niemiecka tez), urzadzasz sobie jakies kpiny. A coz to
                                - w Warszawie mieszkaja tylko Warszawiacy z dziada pradziada?

                                [...]
                                &#62 Było miło- auf wiedersein

                                Jesli zegnajac sie chciales znowu kpiaco nawiazac do niemieckiej przeszlosci Wroclawia, to mogles chociaz postarac
                                sie i napisac to poprawnie: "Auf Wiedersehen".
                                Zawsze dziwilem sie, kiedy slyszalem o arogancji Warszawiakow, wsrod moich znajomych z Warszawy nie
                                spotykalem sie z czyms takim. Twoje teksty o tym jak to tylko w Warszawie muzeum moze byc porzydnie
                                zabezpieczone daly mi jednak troche do myslenia.
                                Pozdrawiam
                                Jurek


                              • Gość: Jurek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 62.8.145.* 16.03.01, 16:26
                                Gość portalu: Widok 9 napisał(a):

                                [...]
                                &#62 ? trudno zrozumieć!
                                &#62 A co do dorobku swych mieszkańców to dorobek ten w 95% należy do tych, którzy
                                &#62 wyjechali do Niemiec. Nawet w skeczu Laskowika i Smolenia pada taki tekst :
                                &#62 " A Pan skąd,
                                &#62 Nu jak to, toć z Wroclawia"

                                Nie rozumiem, co to ma do rzeczy. Zamiast cieszyc sie, ze Wroclawianie nie czuja sie juz tymczasowo w swoim
                                miescie, ale coraz bardziej czuja sie zwiazani z jego historia (ta niemiecka tez), urzadzasz sobie jakies kpiny. A coz to
                                - w Warszawie mieszkaja tylko Warszawiacy z dziada pradziada?

                                [...]
                                &#62 Było miło- auf wiedersein

                                Jesli zegnajac sie chciales znowu kpiaco nawiazac do niemieckiej przeszlosci Wroclawia, to mogles chociaz postarac
                                sie i napisac to poprawnie: "Auf Wiedersehen".
                                Zawsze dziwilem sie, kiedy slyszalem o arogancji Warszawiakow, wsrod moich znajomych z Warszawy nie
                                spotykalem sie z czyms takim. Twoje teksty o tym jak to tylko w Warszawie muzeum moze byc porzydnie
                                zabezpieczone daly mi jednak troche do myslenia.
                                Pozdrawiam
                                Jurek


            • Gość: Zygmunt Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.01, 19:35

              &#62 Wyposażenie katedry Wojska Polskiego pochodzi z kościoła Łaski w Kamiennej Górz
              &#62 e (Dolny Śląsk).
              &#62 Zostało wydarte z nieuszkodzonej świątyni w 1954 roku i to w wyjątkowo barbarzy
              &#62 ński sposób.
              &#62 Ponieważ osobom, które przeprowadzały tę operację nie chciało się nawet przywie
              &#62 źć drewna na
              &#62 skrzynie, zbili je z zabytkowych, osiemnastowiecznych ławek.


              Wyposazenie Katedry Polowej w Warszawie pochodzi nie tylko z Kamiennej Góry,
              także z Jeleniej. Redaktorze, panskie informacje o tych zabytkach i powojennym
              rabunku sa dla mnie bezcenne - sam zajmuje sie od kilku lat ustaleniem losow
              jeleniogorskich zabytkow bedacych w posiadaniu Katedry Polowej. Licze na kontakt
              w tej sprawie, takze z innymi osobami ktore maja jakiekolwiek informacje na ten
              temat.
    • Gość: troll Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: unknown, 217.30.129.* 16.03.01, 15:28
      W którejś z wypowiedzi było, że nie można do tego tematu podchodzić
      emocjonalnie. A niby jak? Też uważam, że do Wrocławia powinny wrócić zrabowane
      zabytki. Warszawa jest dumna, pyszna i uważa, że wszystko się jej należy - bo
      stolica. A guzik. Odbudowaliśmy ją, i Polacy i Warszawianie. Kiedyś jednak musi
      się skończyć to "odbudowywanie"!
      Pamiętacie coś takiego jak "fundusz odbudowy stolicy"? W szkole co miesiąc
      trzeba było przynosić określoną kwotę, a kto nie miał - to ocena z zachowania
      nieodpowiednia, a rodzice byli wzywani do szkoły. O ile pamiętam trwało to
      długo. Gorliwi nauczyciele pilnowali tych wpłat.
      Wrocław traktowany był po macoszemu, bo nikt nie wierzył, że Polska potrafi go
      utrzymać w swoich granicach. Minęło wiele lat. Urośli już kolejni polscy
      Wrocławianie i pora im pokazać dziedzictwo kulturowe Dolnego Śląska. Ziemie te
      przechodziły z rąk do rąk, ale należy uszanować cały ten dorobek wielu pokoleń
      zarówno Niemców jak i Polaków.
      Mówicie coś o zabezpieczeniach muzeów. Czy Warszawa ma na to patent? Czy to
      znaczy, że MY dajemy pieniądze na zabezpieczenia warszawskich muzeów, a innych
      nie? Pytam dlaczego? Sądzę, że Warszawa chce mieć monopol na wszystko. M.in. na
      zabytki, na lotniko (jeszcze nie tak dawno trała wojna o to nasze we
      Wrocławiu)....... Pozdrawiam Was wszystkich.
    • Gość: kiszonka Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.wroc.gazeta.pl 16.03.01, 16:46
      I bardzo dobrze robi. Bo co jest nasze?
      • Gość: wędzonka Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 16.03.01, 17:27
        Nie zajmuj sie tym kiszonka, ogladaj spokojnie Polsat a my tu sami zalatwimy
        sprawe.
    • Gość: Piotr Ciekawy link dotyczący akcji GD IP: 156.24.231.* 17.04.01, 21:14
      Przez przypadek, buszując po internecie wpadłem na
      jakąś prywatną stronę gromadzącą materiały o
      akcji "Oddajcie co nasze".
      Są tam artykuły prasowe, nawet jakieś tajne
      sprawozdanie (!) i podobno lista wywiezionych dzieł
      sztuki, ale do niej samej nie udało mi się doczekać :(
      Oto link:

      http://www.naszezabytki.hg.pl

      Ładuje się koszmarnie długo, ale to raczej wina
      serwera bo grafika jest dość uboga.
    • Gość: Piotr Zamach na forum ! Akcja ratunkowa. IP: 156.24.231.* 23.05.01, 22:07
      Ten wątek również nie powinien odejść w niepamięć, przynajmniej dopóki pewne
      sprawy pozostają nie załatwione.
    • Gość: Krzysiek Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.01, 19:53
      Wszystkim wrocławianom pragne przypomniec, ze byl kiedys taki pan, jak prof.
      Dagobert Frey. Moze kiedy dowiedza sie o jego dzialalnosci, zdobeda sie choc na
      odrobine szacunku dla instytucji Muzeum Narodowego w Warszawie i ofiarnej
      sluzby prof. Lorenza. Tak sie sklada, ze prof. Dagobert Frey - ceniony historyk
      sztuki z Wroclawia utrzymywal przed wojna bardzo bliskie kontakty naukowe i
      kolezenskie z polskimi, zwlaszcza stolecznymi muzealnikami. Po wkroczeniu
      niemieckich wojsk do Warszawy natychmiast, dysponujac, rzecz jasna,
      szczegolowymi danymi, rozpoczal wraz z innymi wroclawskimi historykami sztuki
      systematyczna i selektywna akcje wywozu, rabunku i niszczenia naszych
      narodowych zbiorow. Wkrotce w Muzeum Narodowym zostal ulokowany oddzial
      Wehrmachtu. Jakie byly tego skutki, chyba nie musze chyba mowic.
      Niestety, historia tak sie potoczyla, ze dziela zniszczenia w MNW hitlerowcy
      dokonali wroclawskimi rekami.
      • Gość: hrabia Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.dtvk.tpnet.pl 27.05.01, 22:29
        E, tam. I tak wszystko, co nasze Polsce oddamy.
        • Gość: Ela Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.ilot.edu.pl 28.05.01, 13:15
          Gość portalu: hrabia napisał(a):

          &#62 E, tam. I tak wszystko, co nasze Polsce oddamy.

          W niej tylko zycie, więc idziem żyć
          • Gość: hrabia Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.01, 15:11
            Gość portalu: Ela napisał(a):

            &#62 Gość portalu: hrabia napisał(a):
            &#62
            &#62 &#62 E, tam. I tak wszystko, co nasze Polsce oddamy.
            &#62
            &#62 W niej tylko zycie, więc idziem żyć



            ...dam Ojczyźnie ogromny bukiet,
            niech Ojczyzna o mnie wie...

            • Gość: Ela Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.ilot.edu.pl 29.05.01, 07:36
              Gość portalu: hrabia napisał(a):

              &#62
              &#62 ...dam Ojczyźnie ogromny bukiet,
              &#62 niech Ojczyzna o mnie wie...

              Kocham Cię, kochanie moje
              • Gość: hrabia Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.01, 08:01
                W dzień deszczowy i ponury....
                • Gość: Ela Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.ilot.edu.pl 29.05.01, 10:24
                  Zawsze niech bedzie słonce
                  • Gość: hrabia Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.01, 10:38
                    Gdybym był bogaty....
                    • Gość: Widok 9 Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 195.117.228.* 29.05.01, 11:10
                      Bój to jest .... (czy jakoś tak ;))
                      • Gość: Ela Re: do Widok9 IP: *.ilot.edu.pl 29.05.01, 11:36
                        Cos w tym rodzaju :)))
                    • Gość: Ela Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.ilot.edu.pl 29.05.01, 11:31
                      ...a ja spiewam, by miec buty,
                      a ja śpiewam, a ja spiewam,
                      a ja spiewam dla pieniędzy
                      • Gość: Widok 9 Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: 195.117.228.* 29.05.01, 11:38
                        Każdy swoje, ciche ma marzenia
                        więc marzeń tych spełnienia
                        życzenia składam Wam...
                        • Gość: Ela Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.ilot.edu.pl 29.05.01, 11:46
                          Każdy ma cos drogiego,
                          Coś dla serca miłego.....
                          • Gość: hrabia Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.01, 11:48
                            Posadzili bacę...
                            • Gość: Widok 9 Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze, do hrabiego IP: 195.117.228.* 29.05.01, 12:37
                              Czy "jedna baba
                              drugiej babie...
                              będzie tu pasować?
                              • Gość: hen Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze, do hrabiego IP: 156.17.85.* 29.05.01, 13:03
                                Wszystko co nasze, Warszwie oddamy
                                Ją tylko kochać, być wiernym jak pies
                                Larum juz grają, w Warszawie czekają
                                Rozkaz wydany, cegły trza wieźć
                                Ramię pręż, mury krusz
                                Kościoł też, w Warszawie będzie niech
                                Na jej zew, w bój czy trud
                                Rusza wraz, wrocławski korny lud
                                Wrocławski korny lud

                                Czuwaj! :-) (-: :-) (-:

                                PS: Miała baba koguta...
                                • Gość: hrabia Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze, do hrabiego IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.01, 13:09
                                  Bo pomiędzy bogobojnym ludem...
                                  • Gość: Ela Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze, do hrabiego IP: *.ilot.edu.pl 29.05.01, 13:21
                                    Gość portalu: hrabia napisał(a):

                                    &#62 Bo pomiędzy bogobojnym ludem...

                                    ...a niech cholera to pokręci
                                    zawsze sie znajdzie jakis student
                                    ech, studenci, ech, studenci......


                            • Gość: Ela Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.ilot.edu.pl 29.05.01, 13:16
                              Ta daj pan spokój, ta ja si na tym znam!
                              • Gość: hrabia Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.01, 10:03
                                ... a Ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz...
                                • Gość: BreslY Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.chem.uni.wroc.pl 01.06.01, 10:11
                                  ...Kto dowiedziec zechce sie, kogo przymknie dzis SB..
                                  Nie potrzeba dlugo czekac!
                                  Ruski ketchup, ruski ketchup, ruski ketch-uuup

                                  • Gość: Ela Re: Warszawa nie chce oddac, co nasze IP: *.ilot.edu.pl 04.06.01, 13:37
                                    ...trzynastego ktoś wali do drzwi
    • Gość: BreslY Inne spojrzenie na antagonizmy miedzymaistowe IP: *.chem.uni.wroc.pl 29.05.01, 15:14
      Patrzcie: http://mleczko.onet.pl/rysunki_spis.html?KAT=108

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka