Dodaj do ulubionych

SOCJOLOGIA

IP: *.dawid.uni.wroc.pl 26.04.05, 16:09
Przeczytałam ciekawy wątek o pedagogice.. I tak myślę, że może by rozpocząć
podobny o socjologii? Czy naprawde aż tak wam tam sie podoba Drodzy Studenci?
Czy lubicie, gdy profesor spóźnia sie trzy godziny na egzamin? Czy lubicie
mieć egzaminy w niedziele [piszę o studentach studiów dziennych]lub w Boże
Ciało? A co myslicie o oddawaniu indeksów do 28 lutego? Ilu z was zmieciło
się w terminie?
I może ktoś ośmieli sie na jakies refleksje na temat Szacownej Dyrekcji?
Przeciez "każdy głupi ma swój rozum", zatem...
Obserwuj wątek
    • Gość: mila Re: SOCJOLOGIA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.05, 23:06
      Nie marudz refleksyjna bo nie jest tak zle. Do wladz nic nie mam choc tajemnica
      poliszynela jest ze panuje u nas "symonia i nepotyzm". I przeciez magister nie
      moze wpisywac ocen z egzaminu...(kto jest zorientowany ten wie). Mysle ze idzie
      na dobre na socjologii..wladze sie moga zmienic, i tak juz nasz kierunek jest
      reformowany i ta reforma idzie w dobrym kierunku:) Co do indeksow to "niepisane"
      prawo jest zueplnie inne i oddawac mozna o wiele dluzej. To ze Ojciec dyrektor
      sie spoznia 3 godziny na wyklad czy egzamin jest norma i mysle, ze wielu wlasnie
      to bedze pamietac:) A zmienilabym tylko jedno - poblazliwosc dziekana. Wywalic
      ludzi z warunkami przeciaganymi w nieskonczonosc. Studia to nie pomoc
      spoleczna!! Pozdrawiam
      • Gość: chris Re: SOCJOLOGIA IP: *.dawid.uni.wroc.pl 16.05.05, 14:40
        szkoda, że jako socjolog uważasz za normę "symonie i nepotyzm".. To chyba sie
        mija z celem, bez sensu jest zupełnie to co piszesz. Chore. Bo jak przy takim
        podejściu mozna potem dostrzegać korupcję, wszechobecne znajomości, wszelkie
        układy i układziki. I jak z nimi walczyć? Oto jest polska mentalność!!
        Może u tzw. szarego człowieka jest do wybaczenia, ale.. u sojologa??
        Żeby dostrzec drzazgę w oku bliźniego, trzeba najpierw zauważyć belke we
        własnym ..
        • Gość: jaka Re: SOCJOLOGIA IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 17.05.05, 08:10
          Szkoda, że jako pedagog uważasz za normalne zatrudnianie w Instytucie
          Pedagogiki osób niekompetentnych. Szkoda, że później mamy takich pedagogów.
          Poza tym, aby pracować w przedszkolu trzeba być absolwenetm pedagogiki
          wczesnoszkolnej, ale aby prowadzić seminaria magisterskie na pedagogice nie
          trzeba nawet znać polskiego. Proponuję zatrudnić jakiegoś inżyniera od
          ogrodnictwa lub zootechniki!!!!
          • Gość: chris Re: SOCJOLOGIA IP: *.dawid.uni.wroc.pl 23.05.05, 14:20
            Szkoda, że nie zauważasz, że nie uważam tego za normalne. Nie jestem panem
            wszechświata, by decydować, kogo zatrudnia się w Instytucie Pedagogiki. Szkoda,
            że jako człowiek, czy pedagog, czy socjolog, czy ktokolwiek inny - pałasz taką
            złością i negatywnym stosunkiem do świata. To niezdrowe.
            Pozdrawiam
    • Gość: maja Re: SOCJOLOGIA IP: *.provider.pl 06.05.05, 17:36
      Jestem na pierwszym roku i jak na razie mam tylko doświadczenia z profesorem S
      spóźniającym się na wykład około 50 minut:/
      A tak a propos...jakie macie doświadczenia z egzaminu z WDSu(pamięta ktoś
      może? ;)),chodzi mi o pytania i stosunek profesora do zdającego.
      • Gość: jaka Re: SOCJOLOGIA IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 06.05.05, 18:36
        Uważajcie! Ten post założył jakiś "złośliwy" pedagog, aby pokazać, że na
        pedagogice nie jest najgorzej. Cóż matury już trwają i jakiś nabór by się
        przydał?
      • Gość: agaWroc Re: SOCJOLOGIA IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.05, 13:25
        Jesli chodzi o zaoczne to moge ci tylko zasugerowac uczeszczanie na wyklady
        poniewaz moze znalezc sie pytanie calkiem luzne a zwiazane tylko z jakas
        czescia wykladu Ojca Prowadzacego :-)
      • Gość: szmaja z tym spoznianiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 09:15
        naprawde nie da sie nic zrobic? pytam, bo przeciez to zupelny brak szacunku dla
        studenta - chodzi mi tu szczegolnie o studenta, ktory nie moze (chocby ze
        wzgledu na prace, inne zajecia) podporzadkowac calego dnia zajeciom.
        jesli wyklad ma sie skonczyc o 15, a z winy wykladowcy przedluza sie do 16 np.,
        to chyba nie byloby dziwne, gdyby w jego polowie wiekszosc studentow opuscila sale?
        pytam, dziwie sie, bo studiuje na uczelni ekonomicznej, gdzie jakby norma jest,
        ze ludzie poza studiami maja prace, zobowiazania i w zasadzie ciagle gdzies
        pedza, i w sumie, jak tak popatrzec, to niewielu wykladowcow spoznia sie jakos
        czesto, a juz na pewno nie ma to wymiaru tylu minut - zreszta nie czeka sie
        dluzej, niz to konieczne.
        studenci socjologii, naprawde sie na to godzicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka