Dodaj do ulubionych

Mam łasicę na strychu!

30.06.02, 01:27
Uaaaa, przed chwilą najadłam się strachu: coś straszliwie kwiczało na strychu.
Brzmiało jak ptak. Weszliśmy z mężem (z duszą na ramieniu), otwieramy drzwi -
umilkło. Zapaliliśmy światło, czekamy... nic. nagle - szmer. Jakby drapanie.
Staliśmy w ciszy. Nagle z góry (z takiego daszku) łeb wystawiła śliczna mordka.
Ja krzyknęłam i schowała się. Podejrzewam, że to była łasica.
No właśnie - i co dalej? Słyszałam, że lubią zakładać na strychach gniazda. A
czemu tak kwiczała? Kiedyś znajdowaliśmy już na strychu jakieś odchody, ale
myślałam, że to kocie, bo były podobne do kocich (a wydawało mi się, nie wiem
czemu, że łasica robi bobki). Wtedy to też mogła być łasica...
Boję się, że będzie hałasowała w nocy (strych jest dokładnie nad sypialnią).
Jak ją przepędzić? Mieliście takie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: x-men Re: Mam łasicę na strychu! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 02:10
      A czemu chcesz przepędzać???
      Może ma małe - stąd te kwilenia.
      Zobaczcie delikatnie w dzień.

      Żeby nie zrobić im krzywdy pójdźcie może do weterynarza.
      Oczywiście można uderzyć do schroniska - mają takie specjalne klatki (dają za
      kaucją) - moglibyście wywieźć gdzieś do lasu, ale jak ma małe to odpada.


      Ja bym dążył do symbiozy. Przecież taki "domownik" może przynieść naprawdę dużo
      radośći. Podobno są mądre.

      Pozdrawiam i lepiej dowiedzcie się jak ją odżywiać a nie jak ją wyrzucić :)

      x-men
      • je_leszcz Jaki ma ogon? 30.06.02, 05:02
        Jesli dlugi i w odpowiednim kolorze, to moze przydalby Ci sie kolnierz do
        futra?
    • Gość: vic Re: Mam łasicę na strychu! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 09:10
      Isis postaraj sie ją oswoić.Kiedy już bedziesz mogła wziąć ją na ręce ,zamów
      portret u dobrego malarza ( na pewno znasz jakiegoś).Wyobrazasz sobie co będą
      ludzie mówili jak za kilkaset lat poparzą na ten portret?;-))))
      • Gość: AW Re: Mam łasicę na strychu! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 09:30
        Uśmiech Giocondy

        Francesco del Gioconde, rozparłszy się hardo
        Na fotelu rzeźbionym w liście i trytony,
        Patrzył z dezaprobatą, jak mistrz Leonardo
        Pracuje nad portretem jego młodej żony.
        Upał był nie z tej ziemi; wiatr usnął wśród bluszczu,
        Służba spała pokotem w pobliskiej winnicy,
        Policzki Mony Lizy świeciły od tłuszczu,
        A nogi dla ochłody trzymała w miednicy.
        Leonardo ospale paćkał farbą płótno,
        Zaś mąż modelki głosem starego kocura
        Mruczał: - Proszę cię Liza, nie gap się tak smutno,
        Bo to nie portret będzie, lecz karykatura!
        Tu, aby ją rozśmieszyć, zrobił parę figli,
        Opowiedział jej sprośną bajkę o królewnie,
        Połechtał ją po nodze, mówiąc: - A gli, gli, gli!
        Tu znów spojrzał na żonę, a ta jak nie ziewnie!
        A malarza porwała taka pasja pieska
        I poczuł w sobie tyle rozpaczliwej mocy,
        Że bardzo nietaktownie krzyknął do Franceska:
        - Ona ziewa! Pan pewnie spać jej nie dał w nocy!
        Co usłyszawszy, Liza wspomniała łożnicę
        I małżonka swego majestat monarszy,
        Zwłaszcza kiedy koszulę włoży i szlafmycę,
        I to że o dwadzieścia lat jest od niej starszy,
        I jak sapie i stęka, nim nareszcie uśnie,
        I tak ją rozśmieszyło to wszystko okrutnie,
        Że na jej twarz wypłynął tajemniczy uśmiech...
        ...i ten uśmiech na wieki pozostał na płótnie!!!

        • isis! Re: Mam łasicę na strychu! 30.06.02, 12:48
          Gość portalu: AW napisał(a):

          > Uśmiech Giocondy

          Świetne! Czyje to? Waligórski? Chyba ją oswoję, a może zapoznam z szynszylem?
          • Gość: AW Re: Mam łasicę na strychu! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 18:44
            isis! napisał(a):


            >
            > > Uśmiech Giocondy
            >
            > Świetne! Czyje to? Waligórski? Chyba ją oswoję, a może zapoznam z szynszylem?

            Oczywiście,że Andrzej Waligórski
    • mastat Re: Mam łasicę na strychu! 30.06.02, 09:32
      Oswoić łasice i portretować sie:)
      • Gość: Maybach Re: Mam łasicę na strychu! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.02, 13:45
        A czy to czasem nie jest kuna domowa? Ja mam u siebie na stryszku pod garażem 3
        sztuki - wszystkie śliczne i w nocy, gdy wszyscy śpią, ładnie bawią się przed
        garażem. Osobiście bardzo cieszę się z takich lokatorek - na każde święta i
        sporadycznie bez okazji dostają ode mnie po kilka surowych jajek.
        Z tego , co wiem, to tam, gdzie są kuny nie ma szczurów i innych gryzoni.
        Cierpią tylko okoliczne kurniki i gołębniki. Ale to mi nie przeszkadza :))
    • Gość: Kociątko Re: Mam łasicę na strychu! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.02, 15:18
      łasicy nie wypędzać tylko przyjać pod dach.o ile to rzeczywiście łasica. i
      dzięki niej nie będziesz miała gołębi w pobliżu. ani szczurów - same korzyści ;)
      • isis! Re: Mam łasicę na strychu! 30.06.02, 15:40
        Gość portalu: Kociątko napisał(a):

        > łasicy nie wypędzać tylko przyjać pod dach.

        A mąż chciał do niej z wiatrówki... :(
        • Gość: vic Re: Mam łasicę na strychu! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 16:35
          isis! napisał(a):

          > A mąż chciał do niej z wiatrówki... :(

          To tylko przemawia za tym , że to może być norka i miała być prezentem
          urodzinowym ;-(.
          Jak w tym dowcipie o Lwowie.
          Chcecie Lwów , to sobie nałapcie.:-))
          • arvena Re: Mam łasicę na strychu! 30.06.02, 21:57
            isis- męża wiatrówką a łąsicę oswoić:)
            • isis! Re: Mam łasicę na strychu! 30.06.02, 22:14
              arvena napisał(a):

              > isis- męża wiatrówką a łąsicę oswoić:)

              Hehe :)
              Ale to jednak nie łasica. Kuna. Domowa chyba. Łasica jest mała, a toto większe
              było i mordkę taką śliczną miało... A na męża mam haka - i kuny i łasice są pod
              ochroną!
              • Gość: vic Re: Mam łasicę na strychu! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 22:59
                isis! napisał(a):

                A na męża mam haka - i kuny i łasice są pod ochroną!

                Isis to ty masz męza zbója , że chcesz z nin na hak?Są inne bardziej humanitarne
                sposoby.
                • Gość: Kociątko Re: Mam łasicę na strychu! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.02, 18:13
                  Gość portalu: vic napisał(a):
                  > Isis to ty masz męza zbója , że chcesz z nin na hak?Są inne bardziej humanitarn
                  > e sposoby.
                  może to nie zbój a janosik - też na haku skońcyzł ;)
    • isis! Re: Mam KUNĘ na strychu! 03.07.02, 09:42
      isis! napisał(a):

      > coś straszliwie kwiczało na strychu.

      Dziś w nocy kuna dała o sobie znać - wprawdzie nie kwiczała, ale tupała, drapała,
      jakby przesuwała przedmioty. Wiedziałam, że to ona, ale jakoś strasznie się
      zrobiło...
      Najbardziej się boję, że przegryzie kable i sfajczymy się...
      Poradźcie, co z nią zrobić (oprócz oswajania)!!!
      • nelka Re: Mam KUNĘ na strychu! 03.07.02, 09:53
        isis! napisał(a):

        > Dziś w nocy kuna dała o sobie znać - wprawdzie nie kwiczała, ale tupała, drapał
        > a, jakby przesuwała przedmioty. Wiedziałam, że to ona, ale jakoś strasznie się
        > zrobiło... Najbardziej się boję, że przegryzie kable i sfajczymy się...
        > Poradźcie, co z nią zrobić (oprócz oswajania)!!!

        Oswoić to się chyba nie da, takie zwierzątka to dzikuski, ale tez są pozyteczne,
        nie będziesz miała myszy na strychu, a co do kabli to lepiej sprawdzić czy w
        ogóle jakieś tam są i co ew. może przegryźć.
        • isis! Re: Mam KUNĘ na strychu! 03.07.02, 10:00
          nelka napisał(a):

          > Oswoić to się chyba nie da, takie zwierzątka to dzikuski,

          Wiem, i nie mam zamiaru oswajać, ale takie właśnie rady powtarzały się
          najczęściej. Są fajne, z humorem, ale ja naprawdę mam problem :)

          > co do kabli to lepiej sprawdzić czy w
          > ogóle jakieś tam są i co ew. może przegryźć.

          Właśnie w tym sęk, że są - przewody idą od wyłącznika światła po ścianie i wyżej
          po takim daszku, na którym właśnie ujrzałam kunę...
          • rezurekcja Re: Mam KUNĘ na strychu! 03.07.02, 10:17
            isis! napisał(a):

            > Wiem, i nie mam zamiaru oswajać, ale takie właśnie rady powtarzały się najczęściej.

            No to trzeba kune wyploszyc.

            > Są fajne, z humorem, ale ja naprawdę mam problem :)

            Spytaj w Zoo, jak sie przymierzyc do tego problemu. Oni sa zyczliwi, leczyli nam kiedys chomiki, a 20 lat temu sam
            p. Gucwinski udzielal pomocy naszemu pieskowi, choc nie jest naszym znajomym.

            > Właśnie w tym sęk, że są - przewody idą od wyłącznika światła po ścianie i wyżej
            > po takim daszku, na którym właśnie ujrzałam kunę...

            Ja bym spytala jakiegos elektryka, jak zabezpieczyc przewody przed ewentualnym przegryzieniem.
            Moze czyms smierdzacym opryskac?
          • nelka Re: Mam KUNĘ na strychu! 03.07.02, 11:37
            Słyszałam, że kuny są w stanie przegryźć przewody samochodowe, a skoro tak to i
            elektryczne. Tak, że masz problem.
            • Gość: hrabiaa Re: Mam KUNĘ na strychu! IP: *.eu.org 04.07.02, 18:36
              Burżuje mają łasice, klasa robotnicza ma jeno myszy i szczury. Na pohubel
              łasicom burżuazyjnym !!!
              • morfea Re: Mam KUNĘ na strychu! 12.10.02, 23:53
                jestem po d wrażeniem tego wątku i głebokich wypowiedzi! hołd przedmówcom! a
                swoją drogą co z tą łasicą?????
                • Gość: Platformers Re: Dotyczy programu! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.02, 23:58
                  Dziękujeny za zwrócenie uwagi na ten istotny brak w naszym programie.
                  Wyciągniemy konkretne wnioski i podejmiemy odpowiednie decyzje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka