Kradzieże

IP: *.wroclaw.mm.pl 03.05.05, 13:18
Mam do was jedno pytanie. Chodzi mi o kradzieże samych rowerów, jak i
przeróżnych ich części. Zdarzyło się wam?
Nie pochodzę z Wrocławia (jak większość osób :P), a wczoraj kupiłem swój
pierwszy rower tutaj. Chciałbym poznać skalę kradzieży w tym mieście. Gdzie
mogę zostawić rower (przypięty, oczywiście), a gdzie tego nie robić?
    • Gość: Mikołaj Re: Kradzieże IP: 213.199.196.* 03.05.05, 15:18
      Zależy od tego, jaki masz rower.
      Jeśli jakikolwiek sportowy inny niż z hipermarketu to nigdzie go nie zostawiaj.

      Jesli masz miejski autobus jak ja, składaka albo 20 letniego Mistrala to
      standardowo: raczej na widoku, choć tak na prawdę "dozór społeczny" nie istnieje
      - nikt nie zwróci uwagi na złodzieja mocującego się z zapięciem twojego roweru.
      Aha, U-Lock, żadnych linek!
      • Gość: DarkStar Re: Kradzieże IP: *.wroclaw.mm.pl 03.05.05, 16:02
        Gość portalu: Mikołaj napisał(a):

        > Aha, U-Lock, żadnych linek!

        Masz na myśli taką klamrę w kształcie litery U z zamkiem? Trochę ciężka jest,
        ale zastanawiałem się właśnie nad czymś takim... o ile mówimy o tym samym.
        • Gość: Mikołaj Re: Kradzieże IP: 213.199.196.* 03.05.05, 16:51
          Tak, właśnie taką klamrę mam na myśli. Linki stalowe można przeciąć w kilku
          podejściach nożycami do kurczaka albo dowolnym sekatorem, bez względu na to co
          Ci mówi sprzedawca.
          • Gość: wyobraźnia Re: Kradzieże IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.05, 17:59
            no i to jest ten problem. Wszędzie dojadę na rowerze szybciej, wygodniej,
            przyjemniej. Tylko gdzie go potem zostawic?
      • Gość: Roman Re: Kradzieże IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 03.05.05, 18:23
        > Aha, U-Lock, żadnych linek!
        Różne są U-Locki. Jeśli masz na myśli adekwatny cenowo do wartości
        Twojego "autobusu", to szkoda tych paru zł. Bo porządne przewyższają go
        wartością.
        • Gość: Mikołaj Re: Kradzieże IP: 213.199.196.* 03.05.05, 19:21
          Adekwatny do CENY autobusu. Bo co do WARTOŚCI, to dla mnie wartość mojego
          autobusu jest nieskończona. Za U-locka zapłaciłem na allegro 59zł (Kryptonite,
          kupiony od rodziny Krajka). A każdy, nawet najtańszy pręt stalowy 12 mm jest
          trudniejszy do przecięcia niż stalowa linka. U-locka swojego próbowałem już
          przeciąć tak w ramach testów - stary brzeszczot do metalu nawet śladu nie
          pozostawił. A starą linkę średnicy. ok. 8-9 mm (i tak zapomniałem kod do szyfru)
          przeciąłem rzeczonymi nożycami do kurczaka za drugim podejściem. Na
          pl.rec.rowery ktoś pisał, że skradziono mu rower przypięty takim właśnie jak mój
          U-lockiem, z zastrzeżeniem jednak, że rower stał w piwnicy i nie wiadomo jak
          długo złodziej tego U-locka ciął.
          • Gość: Roman Re: Kradzieże IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 03.05.05, 21:54
            > dla mnie wartość mojego autobusu jest nieskończona
            Tu grzeszysz przeciwko wolnemu rynkowi. Twoja ocena jest wybitnie subiektywna.
            Raczej należy spytać: za ile mój rower znajdzie nabywcę (należy, mniemam,
            uśrednić między ceną za którą pójdzie na targu, a tą za którą sprzeda go menel,
            który miał szczęście podprowadzić Ci go spod uczelni).
            > Za U-locka zapłaciłem na allegro 59zł
            A ile zapłaciłeś za rower?
            Ja swój stary, rodem od PRL-owskiego Waganta wyceniam na ok. 100 zł, menel
            pewnie miał by szczęście gdyby opchnął go za flaszkę napoju dającego mu odlot
            przez klika(naście) godzin. Więc przypinam go na niezłą (po wyglądzie sądząc)
            linkę i staram się by to było w miejscu gdzie stoi kilka sztuk konkurencyjnie
            wyglądającego towaru.
            Tak na marginesie: dr Kornel Morawiecki, u którego miałem wykład z analizy
            matematycznej na PWr, dojeżdżał do pracy starą, poniemiecką pewnie, kozą i
            przypinał ją na łańcuch z kłódką do znaku drogowego (nie było wtedy ani linek
            ani U-Locków - co za imperialistyczny wymysł, ale złodzieje widać byli) przed
            gmachem Politechniki :-)
            • Gość: Mikołaj Re: Kradzieże IP: 213.199.196.* 03.05.05, 23:24
              > A ile zapłaciłeś za rower?

              Za sam rower 130zł, stał na Niskich Łąkach za 150 wśród sobie podobnych złomów,
              w sumie można było spokojnie stargować do 100, ale jakoś emocje itd. i
              przepłaciłem. Przepłaciłem tym bardziej, że rower ma lekko skrzywioną sztycę
              widelca; w niczym to nie przeszkadza, ale przeoczyłem ten detal przy zakupie!

              Wliczając wszystkie inwestycje typu nowe pedały, nowe opony (stare się
              pokruszyły przy zdejmowaniu), wymiana wianków w łożyskach, nowe lampki itp. to
              całkowity koszt zamknął się w kwocie ok. 200zł. W sumie doinwestowałem w rower
              bo nie lubię nadłamanych pedałów, pożółkłych i popękanych lampek, zapieczonych
              pancerzy itp. Ale w takim stanie w jakim stał na targu dało się dojechać bez
              problemów do domu (na Mały Muchobór).

              > Więc przypinam go na niezłą (po wyglądzie sądząc)
              > linkę

              Pożyczyć Ci te nożyce do kurczaka? Moja linka też wyglądała nieźle. Wiadomo, że
              każde zabezpieczenie jest do sforsowania, ale chodzi o to, żeby złodziej się jak
              najdłużej męczył - no chyba, że ma w rodzinie strażaka, który podprowadzi z
              remizy hydrauliczne nożyce do cięcia karoserii samochodowych.

              > i staram się by to było w miejscu gdzie stoi kilka sztuk konkurencyjnie
              > wyglądającego towaru.

              To okropne! Ale po chwili zastanowienia: słuszna taktyka!

              > Tak na marginesie: dr Kornel Morawiecki, u którego miałem wykład z analizy
              > matematycznej na PWr,

              Mój ojciec też z nim miał. Studiował fizykę, też na PWr, WPPT. Ja też studiuję
              teraz na WPPT, ale informatykę. Trochę żałuje, fizyka była w planach, a teraz
              wydaje mi się ciekawsza niż informatyka. Ale może to na zasadzie, że u sąsiada
              trawa zawsze bardziej zielona.

              Teraz na uczelnie studenci jeżdżą rowerami - cięzko mi ocenić liczebność, ale
              wszystkie stojaki w słoneczny dzień są na ogół zapełnione.
        • Gość: wszystkomozliwe Re: Kradzieże IP: *.server.ntli.net 09.05.05, 14:24
          slyszalem taka opowiastke jak pewnej osobie ukradli...zapiecie do roweru
          • Gość: ojoanna Re: Kradzieże IP: *.iep.ae.wroc.pl 28.06.05, 16:16
            Mi kiedys z zapietego rowera ukradli stopke i blotnik. Dwa dni pozniej w
            dodatku udalo mi sie "odkrasc".
    • Gość: KasiaK Re: Kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:28
      Jesli masz markowy rower nigdy nie trac go z pola widzenia.Ja mam kosmicznie
      cieżki rowerek z plastikowym osprzętem /v-breaki/jakimiś przerzutkami no name i
      dzieki temu moge jeżdzić nim gdzie chce i przypinać gdzie chce.Bardzo mnie kusi
      by kupić coś lepszego ale po prostu sie boje ,że mi go gwizdną.A tak mam go juz
      4 lata i żadnych problemów.Ani z rowerem ani ze złodziejami.Jest to jakieś
      wyjście.
      • Gość: DarkStar Re: Kradzieże IP: *.wroclaw.mm.pl 03.05.05, 20:54
        To ja też mam autobus w takim razie. :D Nawet dosłownie, bo kupiłem go tylko i
        wyłącznie przez to, co ZDiK ostatnio wyprawia. Postanowiłem skorzystać z wiosny
        (a później lata i jesieni) i podziękować MPK za transport. Sprawiłem sobie
        własny. Do pracy mam chyba jakieś 4km, na nogach trasa zajmuje mi ~40min, a
        MPK.. 30min! (20min muszę iśc na _najbliższy_ przystanek (żeby zajechać na
        Legnicką) znajdujący się na pl. Solidarności - koszmar!).

        Rower kupiłem w hipermarkecie. :P Jest tak markowy, jak wino marki wino. Tzn.
        nie wybrałem jednego z najtańszych, ale co to zmienia? Patrzyłem wcześniej na
        rowery w sklepach (m.in. w MAKSie i Decathlonie), ale nie znalazłem nic dla
        siebie. Interesował mnie rower trekkingowy z całą gamą "urządzeń peryferyjnych"
        (błotniki, światła, bagażnik), którym mógłbym dojeżdżać na codzień do pracy, a w
        weekendy organizować sobie małe wycieczki przełajowe. A w tych sklepach same
        "górale" :/ Za dodatki dodatkowa opłata, ehh.

        Jak udało mi się przyjechać z Bielan do domu i nic się nie rozsypało, to chyba
        nie jest tak źle. :P Rejs dziewiczy odbył się przyjemnie i bez problemów.

        A wątek ten założyłem właśnie dlatego, że trapi mnie problem "wyobraźni" -
        wszędzie i po wszystko mógłbym jechać rowerem, ale zaraz mi go ktoś zap***, albo
        zastanę go bez dynama, świateł, manetek czy czegoś tam jeszcze, albo samą ramę z
        jednym kołem i U-Lockiem. :P No i co robić? Przecież takim rowerem nawet do
        Auchan na zakupy mógłbym się wybrać, po zamontowaniu sakw. Ale oczywiście strach
        zostawić na zewnątrz... Czy zagranicą też tak kradną rowery jak u nas? :/
        • Gość: Roman Re: Kradzieże IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 03.05.05, 21:40
          > Czy zagranicą też tak kradną rowery jak u nas?
          To zależy za którą i od tego w jakim stopniu miejscowi uważają się w swej masie
          za bliższych prawdy objawionej ;-)
        • divak2 Re: Kradzieże 08.06.05, 10:10
          Jak są tam nasi to tak jak u nas :)
    • Gość: asgaard Re: Kradzieże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 20:09
      witam
      ja kiedyś straciłem rower pod gmachem D2, nie był jakiś wspaniały ale szlag mnie trafił - rower był przypięty linką do stojaka, a mnie nie było 10 minut... Najgorsze było to, że policja od razu pozbawiła mnie złudzeń w kwestii szans odzyskania roweru. Potem kupiłem sobie rower bez napisów, wygląda na noname, ale jest fajny, myślę, że około 1500 - 2000 jest wart, nie zostawiam go właściwie nigdzie poza moim sklepikiem osiedlowym na parę minut, i w knajpach gdzie go widzę cały czas (Kalogródek, Spiż, Tequilla i ogródki w rynku). Do pracy odważyłem się w tym roku na nim jeździć, zostawiam go na takim podwórku ale nie powiem że jestem całkiem spokojny....
      • Gość: DarkStar Re: Kradzieże IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 05.05.05, 12:46
        Ja zostawiam rower na balkonie biurowca, na drugim piętrze. Kolega mi dzisiaj
        powiedział, że za ładnie wygląda, żeby go zostawiać gdzieś. :/ A to tylko mój
        substytut MPK...
        • sledzik4 Re: Kradzieże 09.05.05, 14:35
          Jakieś dwa tygodnie temu próbowano ukraść mi rower spod sklepu - na Karłowicach.
          Postawiłem go jak zwykle, bez zapięcia. Co sekundę ;-) "zapinałem" oko na nim i
          to uratowało mnie od pewnej straty. Wybiegłem jak błyskawica i pierwsze co
          zrobiłem to złapałem rower. Nie w głowie mi jakoś było, żeby sQrwielowi ....ć.
          Najważniejszy był dla mnie MÓJ ROWER. Czy Wy postąpilibyście tak samo, czy
          skopalibyście mu ... , wezwali policję?

          pzdr - sledzik4
          • Gość: Mikołaj Re: Kradzieże IP: 213.199.196.* 09.05.05, 15:29
            > Czy Wy postąpilibyście tak samo, czy
            > skopalibyście mu ... , wezwali policję?

            Prawdopodobnie tak - nie wiem po co wzywać policję, skoro złodziej uciekł. Jeśli
            szybko bym ochłonął (a nie jestem tego pewien) to wskoczyłbym na rower,
            złodzieja dogonił i potrącił.
            • sledzik4 Re: Kradzieże 09.05.05, 21:02
              Gość portalu: Mikołaj napisał(a):
              nie wiem po co wzywać policję, skoro złodziej uciekł.

              Uciekł, bo mu na to "pozwoliłem". :-(
              Gdybym zachował zimną krew - miałbym obu w rękach.

              pozdrawiam - sledzik4
          • Gość: X11 Re: Kradzieże IP: *.ift.uni.wroc.pl 11.05.05, 15:44
            Trzeba było złapać amatora twoich 2 kółek. Rower by sam nie odjechał :)
    • Gość: kaś Re: Kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 18:24
      mi ukradli dwa w przeciagu dwoch lat. oba z piwnicy
    • martouf Re: Kradzieże 06.06.05, 19:34
      Tylko U-Lock i to dobrej firmy, a jeśli ktoś ma dużo siły to 3-kilowy łańcuch
      New York Chain za 400 zł ;)
      Żadnych linek czy "kiełbas" ("kiełbasa" tylko wygląda, że jest mocna, a naprawdę
      nie ma problemu z jej przecięciem).

      A tak siedząc wymyśliłem sobie zamek na pilota - jak w samochodach:) Naciskasz
      pilot i zamykają się blokady na kołach. Przykładowo widzisz, że odjeżdża
      złodziej na Twoim rowerku, naciskasz pilot, blokują się koła, a on zdziwiony fik
      przez kierownicę :)))
      • Gość: kasika Re: Kradzieże IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.05, 10:11
        A kółeczka do centrowania i szprychy do wymiany.Chciałam założyć taka blokade
        dodatkową na tylne koło,ale pomyślałam,że zanim przywykne do tego że to mam to
        kilka razy wsiądne i po szprychach...:-(
        • Gość: Mikołaj Re: Kradzieże IP: 213.199.196.* 07.06.05, 11:05
          > kilka razy wsiądne i po szprychach...:-(

          Nie. Ruszając z miejsca nie uszkodzisz szprych - nie są aż takie słabe :-)
          Musiałabyś jakimś cudem zamknąć blokadę w czasie jazdy.
          • Gość: kasika Re: Kradzieże IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.05, 12:12
            Wczasie jazdy chyba jednak nie dam rady tego zrobić :-)
            A sam pomysł takiej blokady /jako dodatkowej/ jest całkiem niezły -dość
            dyskretne urządzonko.
            • martouf Re: Kradzieże 07.06.05, 12:33
              Jak by się chciało to można powymyślać różne blokady-niespodzianki.
              Np. złodziej przecinając linkę uruchamia opóźniony (np. o 5 sekund) wbudowany w
              ramę głośny alarm+blokada kół i/lub pedałów:)
              Dla elektronika-amatora w/w urządzonka to nic trudnego :)
              • Gość: Mikołaj Re: Kradzieże IP: 213.199.196.* 07.06.05, 13:05
                > Dla elektronika-amatora w/w urządzonka to nic trudnego :)

                Sam alarm tak, ale blokada to juz nie jest łatwa rzecz.
              • Gość: kasika Re: Kradzieże IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.05, 13:39
                Linki z alarmem widziałam na allegro ,ale cieniutkie były.Sam alarm też można
                kupić wyje z siła 100 decybeli,ale jest brzydki wielki i nieestetyczny,montuje
                się go na kierownicy i jest wielkości dwóch pudełek od papierochów.
                • martouf Re: Kradzieże 07.06.05, 13:58
                  Tak, tak, to wszystko też widziałem, np. Alarm-it (
                  magnumlock.pl/sklep/produkt_info.php?products_id=62 ).
                  Ale złodziej sobie obetnie i zostawi wyjącą linkę tam gdzie stał rower... a sam
                  zwieje zanim dobiegniesz... niezbyt przydatne.
                  Ten wstrząsowy jest niezły ale jak ktoś przypadkiem przewróci Ci rower biorąc
                  swój albo wichura wywróci i zacznie wyć... Wtedy niepotrzebnie będzie Cię alarmować.

                  A wszystko polega na tym żeby przechytrzyć złodzieja, żeby on już myślał, że
                  wszystkie zabezpieczenia pokonał, że może sobie uciekać na rowerze, a tymczasem
                  nagle blokują mu się koła, pedały, włącza alarm... Myślisz, że weźmie taki
                  wyjący rower pod pachę i będzie z nim biegł? (przyjmując, że nie potłukł się za
                  bardzo fikając kozła przez kierownicę...)
    • divak2 Re: Kradzieże 08.06.05, 10:29
      ostatnio kumplowi zaj...li górala kupionego z drugiej ręki za 100 PLN. był przypięty kiełbasą.
    • martouf Re: Kradzieże 08.06.05, 19:11
      Chciałbym kupić U-lock i mam pytanie - jaki kupić żeby być pewnym że zamek w nim
      to nie ten "sławny", który można otworzyć długopisem? A może U-lock z zamkiem
      patentowym? Jakiej firmy najlepiej (Kryptonite)?
      • Gość: Mikołaj Re: Kradzieże IP: *.wroclaw.mm.pl 08.06.05, 20:55
        > Chciałbym kupić U-lock i mam pytanie - jaki kupić żeby być pewnym że zamek w nim
        > to nie ten "sławny", który można otworzyć długopisem? A może U-lock z zamkiem
        > patentowym? Jakiej firmy najlepiej (Kryptonite)?

        U-locków z feralnym zamkiem nie ma w sprzedaży, bo sama firma Kryptonite je
        wycofała, zresztą cała sprawa była lata temu... Były to u-locki z zamkiem na
        klucz cylindryczny - ale uwaga - to nie oznacza, że każdy zamek z kluczem
        cylindrycznym jest do otwarcia długopisem! Dotyczy to tylko tej feralnej partii
        od Kryptonite. Tak czy inaczej, z tego co wiem, to Kryptonite bezpłatnie
        wymienia wadliwe u-locki na u-locki z dobrym zamkiem - o ile opłaca Ci się
        wysyłać u-locka do USA (bo przesyłka we własnym zakresie oczywiście).

        Ja kupiłem U-locka Kryptonite z zamkiem na płaski klucz - duzo nie zapłaciłem
        (coś niecałe 60zł o ile pamiętam), bo model z 2001 roku, więc nie jest "trendy"
        :-) Kupiłem via Allegro od rodziny Krajka (sprzedający "Krajek_Wrocław") -
        bezproblemowa transakcja, także polecam (mieli trzy sztuki, ja kupiłem dwie,
        więc może jeszcze jeden u nich leży :-))
    • hobbitfrodo Re: Kradzieże 22.06.05, 12:00
      Mi skradziono klasycznie: z piwnicy. Policja się niezbyt przejęła, a ponieważ
      zapodziałam papiery od roweru nie przyjęli zgłoszenia.
    • bee22 akcja IDENTYFIKACJA 29.06.05, 17:05
      czy to cos daje? oprocz zajefajnie zoltej nalepki na kierownicy ;-)
      po pierwszej kradziezy, zgloszonej , a jakze, po pismie o umorzeniu
      postepowania, kolejne 2 kolka (a raczej rame) dalam policji do podpisania
      macie jakies doswiadczenia w tej dziedzinie?
Pełna wersja