Dodaj do ulubionych

BIEDNA ROSJA

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.05, 09:03
Zachód przymknął i nadal przymyka oko na Stalinowską i teraz Putinowską
politykę poniewaz boi się Rosji. Polska ma swoje zdanie i nie przytakuje
Rosji ponieważ Polska pokonała Rosję dwa razy i jako jedyny kraj na świecie
podbił Moskwę. Dlatego Polska nie boi się rosjan.
Nikt na świecie nie śmie pokazywac się pod sztandarami sfastyki i hitlera,
natomiast w Rosji z portretami Stalina i śierpami mogą się pokazywać najwyżsi
rangą politycy.
Nikt w historii Rosji nie zadał jej takiego policzka i znieważenia jak
Polska. To dlatego nas tak nie lubią.
Obserwuj wątek
    • Gość: kotbehemot Wałęsa- mistrz pointy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:09
      To co wczoraj powiedział nasz były prezydent, przyprawilo mnie o atak smiechu :"Ja Putina rozumiem. Też bym robił to samo, gdybym stał na czele państwa, które sie zwija":))
      • bad_news Re: Wałęsa- mistrz pointy! 10.05.05, 10:53
        "Zwija" to się mózg Wałęsy -w przyśpieszonym tempie.
        • Gość: cwirruss Re: Wałęsa- mistrz pointy! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.05, 13:46
          widze towarzyszu,ze macie szalone kompleksy
    • Gość: Mroczny Łowca Kolejny zakompleksiony polski przygłup ... IP: *.crowley.pl 10.05.05, 13:06
      Jasne Polska milion razy pokonala Rosję jest BOGIEM, CHRSTUSEM SWIATA I CENTRUM
      WSZECHŚWIATA - BUHAHAHAHA
      • Gość: _ Re: Kolejny zakompleksiony polski przygłup ... IP: *.VERIZONE.COM.PL / 217.97.171.* 10.05.05, 13:11
        Ty Mroczny chyba wąchałeś klej gdzies w plenerze w trakcie lekcji historii.
        Nikt Ci nie mówił, że niszczy tkankę mózgową?
        • bracia_zbrojek Z kim tu dowcipkowac?. 10.05.05, 13:28
          Mroczny sobie ironizuje, kto go tu krytykuje niech się stuknie w łeb jesli go
          ma.
    • map4 Re: BIEDNA ROSJA 10.05.05, 15:15
      Gość portalu: erni napisał(a):

      > Zachód przymknął i nadal przymyka oko na Stalinowską i teraz Putinowską
      > politykę poniewaz boi się Rosji.

      I słusznie.
      W dzisiejszym świecie rzadzi ten, kto ma surowce. Jeśli USA nie podbije terenów
      z wystarczającą dla ich gospodarki ilością strategicznych surowców, to za 100
      lat państwo to się zawali.
      Rosji tego typu problemy nie grożą.

      > Polska ma swoje zdanie i nie przytakuje
      > Rosji ponieważ Polska pokonała Rosję dwa razy i jako jedyny kraj na świecie
      > podbił Moskwę. Dlatego Polska nie boi się rosjan.

      W 1939 też dumni byliśmy z siły i potęgi naszej armii. Też twierdziliśmy, że
      "armia nasza jest zwycięska". Nawet sojuszników mieliśmy tych samych. I co z
      tego naszego zadufania wyszło ?
      "Westerplatte broni się jeszcze..." i
      "Szarża ułanów z szablami na czołgi..."

      A potem nocą, kiedy wszyscy spali, myk na Węgry i szabelki zwróć.

      Podobnie i dzisiaj - armię mamy wspaniałą. Tyle, że o własnych siłach nawet
      głupiej kompanii nie potrafimy przetransportować do Iraku. Sojusze wojskowe też
      mamy podobne. I podobną ufność w gotowość naszych sojuszników do przelewania
      własnej krwi za Gdańsk. Jeśli nie potrafisz wyciągnąć nauczki z historii, to
      zostanie ona powtórzona.

      > Nikt na świecie nie śmie pokazywac się pod sztandarami sfastyki i hitlera,
      > natomiast w Rosji z portretami Stalina i śierpami mogą się pokazywać najwyżsi
      > rangą politycy.

      Z jednego prostego powodu. Prawo napisali zwycięzcy. Gdyby to Hitler & Co.
      wygrali, nikt dzisiaj nie śmiałby pokazywać się pod np. "Stars and Stripes",
      orzełkiem z koroną i tak dalej.

      > Nikt w historii Rosji nie zadał jej takiego policzka i znieważenia jak
      > Polska. To dlatego nas tak nie lubią.

      Znam paru Rosjan, a jeden z nich - po dobrej wódce - wyjaśnił mi, w czym zacz.
      Wyobraź sobie, że po pokoju lata ci mucha i brzęczy. Niby nic, a denerwuje. Z
      kolei wstać i jej ganiać też Ci się nie chce, bo i sprawa zmęczenia niegodna.
      Nie to, że nas Rosjanie nie lubią. Oni po prostu nie rozumieją naszego
      nieustannego brzęczenia, choć po ichniejsze surowce cały czas bez obrzydzenia
      sięgamy - tak samo jak ta mucha, co to się gównu oprzeć nie może.

      Widzisz, oni po prostu nie rozumieją tej naszej rosyjskiej schizofrenii.
      • Gość: Timino Re: BIEDNA ROSJA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.05, 15:38
        "Widzisz, oni po prostu nie rozumieją tej naszej rosyjskiej schizofrenii."
        Oni nic nie rozumieja. Poczytaj Kapuscinskiego, jak opisuje starą baboczkę, w
        jakiejs zapadłej wsi na Uralu bodaj, która głoduje i chodzi w szmatach ale
        idzie na demontracje "Kuryli Nie Oddamy". To naród, który nigdy nie zaznał ani
        wolnosci, ani demokracji. Naród chory: homo sovieticus. Ich zadaniem
        jest "wyzwalanie i zbawianie swiata". Jakies tam narody, bałtyckie, polski,
        czeski, a co to w ogóle jest. Chodzą z gołymi dupami ale wciaz mocarze.
      • Gość: Jazzek Re: BIEDNA ROSJA IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 10.05.05, 16:21
        > W 1939 też dumni byliśmy z siły i potęgi naszej armii. Też twierdziliśmy, że
        > "armia nasza jest zwycięska". Nawet sojuszników mieliśmy tych samych. I co z
        > tego naszego zadufania wyszło ?

        Było "nie oddamy ani guzika". Zadufanie jest złe, to fakt. Wtedy była epidemia
        zadufania. Chyba od Czechów się zaczęło. Był Chamberlain, zadufany głupek.
        Polska. Francja. Stalin wreszcie! Wszystkich pokarało...

        > A potem nocą, kiedy wszyscy spali, myk na Węgry i szabelki zwróć.

        Do Rumunii, jeśli chodzi o ścisłość. I w zasadzie dopiero po inwazji rosyjskiej.

        > Podobnie i dzisiaj - armię mamy wspaniałą.

        Ktoś tak mówi? Serio?

        >I podobną ufność w gotowość naszych sojuszników do przelewania
        >własnej krwi za Gdańsk. Jeśli nie potrafisz wyciągnąć nauczki z historii, to
        >zostanie ona powtórzona.

        A to cholery te Ruskie. Gdańsk chcą nam zabierać?

        > Wyobraź sobie, że po pokoju lata ci mucha i brzęczy. Niby nic, a denerwuje. Z
        > kolei wstać i jej ganiać też Ci się nie chce, bo i sprawa zmęczenia niegodna.
        > Nie to, że nas Rosjanie nie lubią. Oni po prostu nie rozumieją naszego
        > nieustannego brzęczenia, choć po ichniejsze surowce cały czas bez obrzydzenia
        > sięgamy - tak samo jak ta mucha, co to się gównu oprzeć nie może.

        Ważne że my swoje brzęczenie rozumiemy. Dlaczego mamy się niby przejmować
        opiniami Rosjan o naszym brzęczeniu? Będziemy brzęczeć dalej. Może nawet w
        końcu się dobrzęczymy. Nie dostrzegłeś, po jakim czasie prawda potrafi wyjść na
        wierzch? Oto mija 90 lat od masakry Ormian, a nie została zapomniana. I my
        będziemy pamiętać.

        > Widzisz, oni po prostu nie rozumieją tej naszej rosyjskiej schizofrenii.

        Fobii chyba, nie schizofrenii. Schizofrenia, czyli rozdwojenie jaźni, byłaby,
        gdybyśmy ich kochali z jednej, a nienawidzili z drugiej strony. Miłości do
        Rosji jakoś u nas nie widzę.

        • map4 Re: BIEDNA ROSJA 10.05.05, 18:38
          Gość portalu: Jazzek napisał(a):

          > > A potem nocą, kiedy wszyscy spali, myk na Węgry i szabelki zwróć.
          >
          > Do Rumunii, jeśli chodzi o ścisłość. I w zasadzie dopiero po inwazji rosyjskiej
          > .

          Racja, do Rumunii. Gdyby nie Rosjanie jednak, to oczywiście, wzorem Hitlera,
          bronilibyśmy się do ostatniego naboju, nieprawdaż ?

          > > Podobnie i dzisiaj - armię mamy wspaniałą.
          >
          > Ktoś tak mówi? Serio?

          Serio, serio.

          A mówią to ci debile, którzy wysyłają szwejów na prężenie muskułów w Iraku w
          rozklejających się butach.

          > >I podobną ufność w gotowość naszych sojuszników do przelewania
          > >własnej krwi za Gdańsk. Jeśli nie potrafisz wyciągnąć nauczki z historii,
          > to
          > >zostanie ona powtórzona.
          >
          > A to cholery te Ruskie. Gdańsk chcą nam zabierać?

          Nie nazwałem wroga po imieniu, to niekoniecznie muszą być Rosjanie. Po jakiego
          grzyba im takie połaczenie burdelu z kurnikiem ? Jedna mała, brudna bombka
          wystarczy i sami się w panice pozabijamy.

          > Ważne że my swoje brzęczenie rozumiemy.

          Zadaj sobie jeszcze pytanie, czy kogoś poza nami to w ogóle obchodzi.

          Uprawiasz zdecydowanie polskocentryczny model świata. Analogia do problemu z
          modelem geocentrycznym jest zadziwiająca.

          > Dlaczego mamy się niby przejmować
          > opiniami Rosjan o naszym brzęczeniu? Będziemy brzęczeć dalej. Może nawet w
          > końcu się dobrzęczymy. Nie dostrzegłeś, po jakim czasie prawda potrafi wyjść
          > na wierzch?

          Z kilku prostych powodów: ich armia w przeciwieństwie do naszej jest naprawdę
          zwycięska, mogą nas uszatkami nakryć, mają nieograniczone zasoby ludzkie i
          materiałowe a także - mają wodza, który doskonale wie, jak podbić sąsiednie
          państwo bez jednego wystrzału.

          A poza tym - kurica nie ptica, polsza nie zagranica.

          > Oto mija 90 lat od masakry Ormian, a nie została zapomniana. I my
          > będziemy pamiętać.

          "Nie można iść naprzód z głową odwróconą wstecz"
          Powiedział kiedyś dziś już klasyk. No, kto ?

          Wyobraź sobie sytuację, w której wchodzisz do sklepu, a sprzedawca Ci od progu
          zaczyna zajeżdżać tekstami typu: oż ty kacapie jeden, ty morderco, gwałcicielu
          małych narodów, słoma ci z butów wyłazi, podludziu, ochlaju, itp, itd...

          Kupowałbyś u takiego ?

          A potem się Polacy dziwią, że Rosjanie a to mięsko na granicy przyblokują, a to
          jogurciki, a to najazdami polskie firmy w Rosji gnębią, a to Łukaszenkę o parę
          pokazowych procesów przeciwko polskiej mniejszości poproszą...

          Wtedy podnosi się niemile zaskoczony pomroczny jazgot aż po brukselskie niebo.
          "Weźcie coś i z tymi Ruskami zróbcie!" Najpierw bowiem namieszamy sobie sami w
          tej naszej małej piaskownicy, a potem lecimy ze skargą do mamusi "bo mnie ten
          głupi rusek znowu popchnął"

          Jak myślisz - jak oceniają taką postawę nasi brukselscy partnerzy ?

          > > Widzisz, oni po prostu nie rozumieją tej naszej rosyjskiej schizofrenii.
          >
          > Fobii chyba, nie schizofrenii. Schizofrenia, czyli rozdwojenie jaźni, byłaby,
          > gdybyśmy ich kochali z jednej, a nienawidzili z drugiej strony. Miłości do
          > Rosji jakoś u nas nie widzę.

          Schizofrenii. Jeśli już tak ich nie lubimy, to srajmy na ich gaz i ropę a rudę
          żelaza obłóżmy 1000 % cłami zaporowymi. Zakręćmy rury Jamała ! Nie dawajmy
          zarobić na nas kacapom. Zmarzniem, ale z godnością. W walce o słuszną sprawę.
          Wypnijmy się na nich, tych zapitych miłośników dyktatury.
          Pokażmy im, gdzie raki zimują. A jak się będą stawiać - to mobilizacja i inwazja
          na Okręg Kaliningradzki. Przyłączym wreszcie Królewiec do macierzy.

          Widzisz - takie podejście do Rosjan na pewno im się nie podoba, bo i dlaczego
          powinno. Prosty człowiek i jego głupota, gdzieś w zapadłej dziurze koło Świdnicy
          to jedno, a oficjalna polityka rządu RP to drugie. Kiedy słyszę chór wujów
          (przestawcie literki, hehe) z opozycji nawołujących do bojkotu Rosji to
          zastanawiam się, czy oni tak sami z siebie, czy też może są już po solidnej
          dawce szaleju wymieszanego z grzybkami ... Rząd wcale nie jest lepszy, bo
          robienie polityki wschodniej pod dyktando opracowań tych ultraprawicowych
          rusożerców ze "Instytutu Studiów Wschodnich" to gorzej niż zbrodnia, to błąd.

          To nasze brzęczenie uchodzi nam do tej pory z jednego powodu na sucho. Rosjanom
          nie chce się podnieść z fotela i zrobić z nami porządku. Więc lepiej z tym
          brzęczeniem nie przesadzajmy, bo jak się już w końcu Rosjanie kiedyś w sobie
          zbiorą, to biada nam. Ile lecą do nas ich rakiety ? Osiem minut ?
          Na doręczenie aktu oficjalnego wypowiedzenia wojny wystarczy.

          Co my możemy zrobić w osiem minut ?
          Porwać ambasadora, odmówić ze dwie zdrowaśki i pobiec do szafy po lornetkę, żeby
          poobserwować sobie ostatnią fazę lotu ich rakiet. Hmmm. Niewiele tego.
          • Gość: Jazzek Re: BIEDNA ROSJA IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 11.05.05, 11:02
            map4 napisał:

            > > Ważne że my swoje brzęczenie rozumiemy.
            >
            > Zadaj sobie jeszcze pytanie, czy kogoś poza nami to w ogóle obchodzi.
            >
            > Uprawiasz zdecydowanie polskocentryczny model świata. Analogia do problemu z
            > modelem geocentrycznym jest zadziwiająca.

            Jakoś tak się składa, że jestem Polakiem i nie potrafię myśleć w sposób ruso-
            czy germanocentryczny. Owszem, mogę starać się rozumieć racje innych nacji. Ale
            przyjmować ich nie będę, bo kim wtenczas pozostanę. Obywatelem świata, bez
            korzeni, bez tradycji? Dziękuję.

            Rozumiejąc innych, sam też oczekuję zrozumienia. Chyba nie dziwne. Niestety, ze
            strony Rosji widzę w dużej mierze imperialne zadufanie. Sądzę, że zadufanie to
            przyniesie jej w efekcie więcej strat niż pożytku, ale to już nie moja ani
            Polski sprawa.

            >Z kilku prostych powodów: ich armia w przeciwieństwie do naszej jest naprawdę
            >zwycięska, mogą nas uszatkami nakryć, mają nieograniczone zasoby ludzkie i
            >materiałowe a także - mają wodza, który doskonale wie, jak podbić sąsiednie
            >państwo bez jednego wystrzału.

            Które ostatnio podbił? Baszkirię i Tatarstan? Sugerujesz zatem, że Rosja
            prowadzi politykę agresji i aneksji. Ja nie mam aż tak złego o niej zdania ja
            Ty. Sądzisz, że mamy wobec nadmiaru ich uszatek rezygnować z własnego zdania?
            To może od razu się do nich przyłączyć.

            >A poza tym - kurica nie ptica, polsza nie zagranica.

            Nie rozumiem.

            >Wyobraź sobie sytuację, w której wchodzisz do sklepu, a sprzedawca Ci od progu
            >zaczyna zajeżdżać tekstami typu: oż ty kacapie jeden, ty morderco, gwałcicielu
            >małych narodów, słoma ci z butów wyłazi, podludziu, ochlaju, itp, itd...

            Ale to my kupujemy u mordercy i gwałciciela małych narodów. Sam zresztą wiesz,
            że gospodarka idzie swoją drogą, a kwestie historyczne i moralne swoją. Możemy
            kupować nawet u mordercy i gwałciciela, tak jak cały świat kupuje u Chińczyków,
            gwałcicieli małych narodów. Ale ciekawe, że właśnie gwałciciele małych narodów
            starają się łączyć historię z gospodarką. Zgwałciłem was, powiada, a teraz wam
            kurek zakręcę. Bardzo miłe! A jeszcze map4 radzi - milcz.

            >To nasze brzęczenie uchodzi nam do tej pory z jednego powodu na sucho. Rosjanom
            >nie chce się podnieść z fotela i zrobić z nami porządku. Więc lepiej z tym
            >brzęczeniem nie przesadzajmy, bo jak się już w końcu Rosjanie kiedyś w sobie
            >zbiorą, to biada nam. Ile lecą do nas ich rakiety ? Osiem minut ?

            Map4, przerażasz mnie. Musiałeś się zbytnio naczytać tych prawicowych
            rusożerców. Myślisz, że Rosjanie mają na naszym punkcie aż takie kompleksy,
            żeby wysyłać na nas rakiety???

            Pozdrawiam
            Jazzek
      • Gość: Jazzek Re: BIEDNA ROSJA IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 11.05.05, 10:29
        I jeszcze jedno:

        >Jeśli nie potrafisz wyciągnąć nauczki z historii, to
        >zostanie ona powtórzona.

        Historia uczy nas już od pięciu wieków, że po Rosji nie możemy spodziewać się
        nic dobrego. Nie tylko Polskę zresztą historia tak uczy. A przeczytaj "Manifest
        Demokratyczny" Giedroycia - próbuje wyjaśnić dlaczego.

        Nic dziwnego, że fobia rosyjska w Polsce istnieje. Ba! Przy tej postawie Rosji
        będzie istnieć jeszcze bardzo długo.
      • Gość: boa Re: BIEDNA ROSJA IP: 80.51.231.* 11.05.05, 10:32
        W świecie globalizacji i wolnego rynku ten rządzi kto ma pieniądze. Surowce
        kupi sobie choćby na innym kontynencie. Japonia, Szwajcaria nie mają surowców i
        co, "zwijają się"? Kiedyś mówiło sie że jak Anglia straci kolonie to przestanie
        istnieć. I co? Rusz głowa kolego.
    • Gość: Alojz Re: z tym podbijaniem Moskwy to Erni musisz uważać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.05, 15:32
      Napoleon Bonaparte też ją podbił tylko, że potem wylądował na Św. Helenie.
    • cancro Re: BIEDNA ROSJA 10.05.05, 18:53
      Gość portalu: erni napisał(a):

      > Zachód przymknął i nadal przymyka oko na Stalinowską i teraz Putinowską
      > politykę poniewaz boi się Rosji.

      Czy kiedykolwiek było inaczej?


      > Polska ma swoje zdanie i nie przytakuje
      > Rosji ponieważ Polska pokonała Rosję dwa razy i jako jedyny kraj na świecie
      > podbił Moskwę. Dlatego Polska nie boi się rosjan.

      Ja zaś się dziwię, że nie boisz się wypisywać takich bredni. Wszak nasz
      pobrzękujący szabelką kraik, Wołodia Putin może zdmuchnąć jednym pierdnięciem.
      Zawsze powtarzałem, że rozmawia się z silnymi, zaś do słabych się przemawia.
      Skąd wobec tego to zaskoczenie naszych "elyt" politycznych?


      > Nikt w historii Rosji nie zadał jej takiego policzka i znieważenia jak
      > Polska. To dlatego nas tak nie lubią.

      Widzę, że czerpiesz z tego faktu "dziką satysfakcje" - masz takie prawo.
      To taki sposób myślenia o naszym największym sąsiedzie determinuje politykę
      naszych "elyt". Czy wiecie już dlaczego tak, a nie inaczej Putin potraktował
      nasz kraj? Erni właśnie odpowiedział.
      • Gość: erni Re: BIEDNA ROSJA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.05.05, 08:46
        >Ja zaś się dziwię, że nie boisz się wypisywać takich bredni. Wszak nasz
        >pobrzękujący szabelką kraik, Wołodia Putin może zdmuchnąć jednym pierdnięciem.
        >Zawsze powtarzałem, że rozmawia się z silnymi, zaś do słabych się przemawia.
        >Skąd wobec tego to zaskoczenie naszych "elyt" politycznych?

        A czy mozesz nam przypomniec takie fakty historyczne? Bo jesli dobrze pamietam
        to w 1918 to Polska zdmuchnęła ruskich. NIe pamietam zeby w jakiejkolwiek
        wojnie polsko-rosyjskiej ruscy nas zdmuchnęli. Ale moze nam przypomniesz. NA
        rozbiory sie nie powoluj bo tam nie bylo wojny a kraj sam byl w rozsypce. I na
        powstania tez sie nie powoluj.
        • map4 Re: BIEDNA ROSJA 11.05.05, 11:09
          Gość portalu: erni napisał(a):

          > A czy mozesz nam przypomniec takie fakty historyczne? Bo jesli dobrze pamietam
          > to w 1918 to Polska zdmuchnęła ruskich.

          No to zdecydowanie źle pamiętasz. Rosjanie najechali, Polacy z najwyższym trudem
          i z pomocą cudu (sami to przyznają) Rosjan od swojej stolicy odrzucili.
          Obie strony się wykrwawiły, więc zawarto pokój. Obiektywnie rzecz ujmując:
          remis. Po prostu - kolejna w historii nieudana inwazja.

          > NIe pamietam zeby w jakiejkolwiek
          > wojnie polsko-rosyjskiej ruscy nas zdmuchnęli. Ale moze nam przypomniesz. NA
          > rozbiory sie nie powoluj bo tam nie bylo wojny a kraj sam byl w rozsypce. I na
          > powstania tez sie nie powoluj.

          A teraz to nasz kraj w rozsypce niby nie jest ?
          Połóż rękę na sercu i powiedz - podobnie jak w 1939 - że i teraz to my jesteśmy
          "silni, zwarci i gotowi".

          Pokonanie przeciwnika bez wypowiadania mu wojny jest najwyżej przez Sun Tzu
          cenionym rodzajem zwycięstwa. Dlaczego mam jednak wrażenie, że Cię ten argument
          nie przekona ?

          Może z innej beczki. Piszesz o dawnej przeszłości ekstrapolując jej (a
          udowodniłem Ci to już wyżej) zmanipulowany przebieg na projekcję przyszłości.
          Dziwne.

          Na razie sytuacja wygląda następująco: wojska rosyjskie znajdują się już od
          kilku dobrych lat na najlepszym z możliwych poligonów - na prawdziwej wojnie w
          Czeczenii. Jedyne jako tako w walce otrzaskane oddziały wojsk polskich znajdują
          się w Iraku, gdzie odcięte są od zaopatrzenia i znajdują się beznadziejnie
          daleko od zaplecza, gdzie bajecznie łatwo da się je otoczyć i zniszczyć. O ile
          policyjną służbę patrolową do powstrzymania frontalnej szarży kilku kompanii
          piechoty zmechanizowanej w ogóle da się porównać... czego tak do końca pewien
          nie jestem ...

          Poprzednie zmiany kontyngentu naszych najeźdźców wróciły co prawda mniej lub
          bardziej w komplecie do kraju, ale na miejscu zostawiły jedyny nowoczesny,
          darowany nam przez wielkiego brata sprzęt. Nasza logistyka leży w rękach
          amerykanów a flanki mamy beznadziejnie odkryte. Armia Rosji po przegrupowaniu w
          przeciągu kilku dni pojawić się może u naszych granic. No, szanowny panie
          strategu ? Ile jedzie pociąg z Groznego do Brzegu nad Bugiem ? Ilu naszych
          partyzantów czeka na niego w lasach pod Mińskiem ? Zakładając nawet, że w jakiś
          cudowny (hej, w końcu niedawno jeszcze mieliśmy papieża-polaka) sposób uda nam
          się ściągnąć nasz korpus ekspedycyjny z powrotem do kraju, to sama podróż morzem
          zajmie chłopakom dwa tygodnie. W dwa tygodnie Rosjanie startując z bazy w
          Kaliningradzie są w stanie przetoczyć się swoimi tankami po Polsce tam i z
          powrotem, robiąc sobie postoje na popas i dla zabawy we wszystkich większych
          miastach Polski. A skrobanki są przecież u nas zabronione. Nawet na weekend
          podawania sobie rąk i wspólnego chlania piwa w blasku fleszy aparatów
          fotograficznych z Niemcami na mostach na Odrze spokojnie pozwolić sobie mogą.
          Mają czas.

          Przeciwstawić im możemy ok. 40 tyś jako tako wyszkolonych żołnierzy, którzy
          - kiedy są trzeźwi - odróżniają kolbę od lufy kałasznikowa. Reszta to
          sfrustrowani mieszkańcy koszar, odliczający każdy dzień do końca tego
          przymusowego okresu internowania, którzy w życiu ostrą amunicją nie strzelali,
          wściekli na pomyje serwowane im codziennie w kantynach, szlifujący swe
          umiejętności żołnierskie służbą patrolową pod magazynami pełnymi kałachów i
          amunicji pamiętających wojnę koreańską. Do tego nowoczesna technika bojowa: parę
          SU 22, kilka MiGów 29, parę sprawdzonych w Afganistanie Mi24, trochę artylerii,
          dużo dobrych (bo rosyjskich) czołgów, które jednak bez osłony z powietrza są jak
          kaczki na strzelnicy i radary zbudowane na lampach - oto nasza armia. Marynarka
          wojenna się nie liczy, bo co może kilka opancerzonych kutrów rybackich, kiedy
          zajmie się im macierzyste porty ? Najwyżej ustrzelą ruskim parę słupów
          granicznych. A potem - cieśniny duńskie i "strategiczny odwrót" do Firth of
          Forth. Akurat ten manewr przećwiczyliśmy już w przeszłości. Tyle, że śmiem
          wątpić, czy i tym razem Anglicy nam jakis niszczyciel pożyczą... Oczywiście mamy
          też okręt flagowy naszej dumnej floty - Niszczyciel rakietowy "Warszawa" - który
          jest tak nowoczesny, że nawet Rosjanie zaczęli wycofywać okręty tego typu ze
          swojej floty już dobre 20 lat temu...
          Do tego całe trzy konwencjonalne okręty podwodne, które zanurzają się w płytkim
          jak głębokie jezioro Bałtyku, z atrapami zamiast torped (w MW RP zakończono już
          proces optymalizjacji kosztów) oraz z wymontowanymi i dawno już na lewo
          opchniętymi co droższymi częściami zamiennymi, ale za to z powiększonymi
          ładowniami na przemycaną wódę i fajki.

          Czy mam porównać arsenały atomowe obydwu państw, czy też jest już wystarczająco
          śmiesznie ?

          A może porównamy jeszcze zasoby surowcowe ?

          Wiem ! Porównajmy siły naszych ordynariatów polowych !
          Nasz Bóg jest przecież lepszy od ichniejszego Boga !
          Naszych kapelanów jest więcej, mają wyższe stopnie, więcej orderów i wyższe pensje.
          Zwyciężymy ruskich miłością !
          Bóg z nami !

          A teraz - na koniec - krótka analiza sytuacji społecznej w obu państwach:
          Rosjanie w większości kochają Putina i ufają mu. Taka jest prawda.
          Jaką miłością i jakim zaufaniem darzą Polacy swoją władzę i swoich polityków ?

          Czy przynajmniej zaczęło ci coś pod kopułką świtać, dlaczego Putin się nam w
          żywe oczy śmieje ? Dlaczego robi to bezkarnie ?

          Wiem, co zaraz powiesz: teraz mamy sojuszników !
          W 1939 też mieliśmy. Tych samych nawet. Niestety - u nas nie ma ropy. Na
          wyzwolenie a'la Irak nie mamy zatem co liczyć.
    • Gość: erni Piłsudski zdmuchnął ZSRR IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.05.05, 11:21
      Reasumując fakty są takie:
      Rosja nie potrafi sobie dać rady nawet z malutką Czeczenią, Finlandią itd.
      Armia czerwona , czyli kilkanmaście krajów (równierz armia Polska wsrod nich)
      zwyciężyły faszystowskie niemcy okupiając to 20 milionami zabitych po stronie
      ZSRR.
      W 1918 roku Polska dopiero co odzyskala niepodleglosc po 123 latach niewoli.
      Armia polska istniala zaledwie kilka miesiecy. Armia czerwona byla 10 krotnie
      sielniejsza i liczebniejsza od Polskiej. Pilsudski zdmuchnąl rosjan.

      W calej historii europy, Rosja nie poknonala Polski w regularnej wojnie ani
      razu. A Polska Rosję - tak. Takie sa fakty
      • Gość: Oktoberfest Re: Piłsudski zdmuchnął ZSRR IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 11.05.05, 12:13
        Ale oni do dzisiaj nie mogą tego przeboleć:

        "Polska to pokraczny bękart"- rosyjska prasa o Polsce.
        "Pokracznym bękartem, który swoje istnienie zawdzięcza szczodrości Stalina i
        żołnierzom ZSRR" nie zaś "tchórzom z Armii Andersa" kraj, który
        należałoby "zredukować do prowincji"- tak pisze o Polsce wpływowa rosyjska
        gazeta "Nowaja Politica"
        _______________________

        Fragmenty artykułu, który ukazał się w rosyjskiej prasie w związku z wizytą w
        Moskwie Aleksandra Kwaśniewskiego... Cytaty pochodzą z gazety "Nowaja Politica"
        i są urywkami artykułu autorstwa rosyjskiego dziennikarza Dmitrija Jewstafiewa:
        - "(...)Polska wyrażąjąc się prostym językiem w stosunkach międzynarodowych
        zawsze grała rolę chuligana. Chuligana na niezbyt pewnych nogach, który padał
        przy pierwszym ciosie w szczękę"

        -"(...)zas Wieńczysław Mołotow wypowie słynne zdanie o końcu "pokracznego"
        bękarta traktatu wersalskiego. Nawiasem mówiąc, ciekawe, że w ówczesnej Europie
        zgodzono się z tą oceną : rzeczywiście Państwo Polskie było pokraczne i
        rzeczywiście rozsypało się po pierwszym wstrząsie(...)"

        -"(...) Zauważmy na marginesie, że ta polska armia, ktorej Józef Stalin dał
        prawo jako pierwszej wkroczyć do oczyszczonej z Niemców Warszawy, składała się
        w jednej trzeciej jeśli nie w połowie z obywateli ZSRR, z których wielu nie
        było Polakami"

        -"(...) a słynną Armię Andersa, która tchórzliwie uciekła z ZSRR do Iranu
        zatrzymali we Włoszech w pierwszej potyczce nie kto inny a Własowcy(...)

        -"(...)twórcą współczesnego państwa polskiego jest nie kto inny a Józef Stalin,
        który osobiście bez drgnienia ręki wykreślił jego garnice włączając w nie czy
        to ze szczodrobliwości czy jako rekompensatę za wrzesień '39 terytoria mające z
        nim słaby związek historyczny. Dzisiejsza Polska jest w dużej mierze tworem
        sztucznym czyli wykorzystując terminologie Mołotowa- pokracznym bękartem(...)

        -(...) Nie twierdzę, że musimy dążyć do kolejnego rozbioru Polski wespół z
        którymś z europejskich mocarstw, ale zupełnie możliwe jest jej zredukowanie
        roli Warszawy w Europie do jej rzeczywistej skali. Skali etnograficznej
        prowincji Europy"
        autorem tekstu jest Wojciech Wybranowski



        • Gość: ziutek Wszyscy mogą nam skoczyć IP: 194.204.171.* 11.05.05, 13:11
          My produkujemy najsmaczniejszą kiełbasę na świecie. Niestety nie udało się
          opanować prztwórstwa ziemniaków, ale nasi naukowcy usilnie pracują nad
          technologią masowej produkcji czipsów i frytek. Wara od pępka świata i
          chrystusa narodów! Nie będzie ruski pluł nam w twarz!
          • Gość: erni Re: Wszyscy mogą nam skoczyć IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.05.05, 13:22
            Zgadzam się. Wystarczy że Rosja jest pępkiem świata. Więcej pępków nie potrzeba.
          • map4 Re: Wszyscy mogą nam skoczyć 11.05.05, 17:49
            Gość portalu: ziutek napisał(a):

            > My produkujemy najsmaczniejszą kiełbasę na świecie. Niestety nie udało się
            > opanować prztwórstwa ziemniaków,

            Cooooo ????????????????????

            A wykręcanie 75% już po pierwszej destylacji to niby nic ??????????

            Jak śmiesz obrażać naszych bimbrowników !!!!!!!!!!!!!
            • Gość: alojz Re: To dzięki bitwie pod Grnwaldem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.05, 20:09
              1:4:10!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka