Dodaj do ulubionych

żałuję, że studiowałam/em ten kierunek...

21.07.07, 09:24
piszcie jakie kierunki, z perspektywy absolwenta, odradzacie.
Myślę, że to będzie najwartościowsza pomoc dla ludzi, którzy pytają: Co
studiować a czego pod żadnym pozorem nie studiować? bo często odpowiadają im
ludzie, którzy kierują się stereotypami a o ocenianym kierunku nie mają
pojęcia.
Obserwuj wątek
    • Gość: Moniś Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 09:36
      tak napisze za 3 lub 5 lat 95% absolwentów pedagogiki, ogólnej i specjlanej
    • Gość: Moniś Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 09:36
      i 95% polonistów
      • vivian.darkbloom a skąd wiesz? 21.07.07, 09:57
        a Ty rozumiem, studiowałaś te kierunki? Naprawdę, chodzi mi w tym wątku o
        wypowiedzi absolwentów.
        Wyboru studiów można żałować z wielu powodów - także dlatego, ze są nudne, więc
        w tym temacie nie chodzi mi o to, żeby wskazać tylko kierunki po których nie ma
        pracy.
        • Gość: Moniś Re: a skąd wiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 10:19
          ja studiuję pracę socjalną na APS-ie i polecam:) od kilku lat pod względem
          bezrobocia przoduje pedagogika
          • Gość: blue Re: moje zdanie ... IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.07, 10:37
            to wypowiadaj się precyzyjniej co do kierunku, bo określenie "pedagogika" (z
            czego powinna zdawać sobie sprawę studentka tego kierunku), jest bardzo szerokie.
            Ja studiuję ped. resocjalizacyjną i na brak pracy nie narzekam.

            Po drugie, nawet student obleganych kierunków typu zarządzanie i inne
            ekonomiczne, jak jest dobry i umie się "sprzedać" to prace znajdzie (znam trochę
            takich przypadków, także w mojej rodzinie).
            Także uważam że takie wątki i tak nie mają sensu.
            • Gość: blue Re: moje zdanie ... IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.07, 10:43
              aha, i co do pracy po pracy socjalnej..
              Ostatnio koleżanka znalazła sobie prace właśnie w tym kierunku, bez znajomości,
              będąc jedynie po studium policealnym..
              Denerwuje mnie ciągłe biadolenie że nie ma pracy. Wiem jaka jest większość
              studentów pedagogiki (przynajmniej u mnie na uczelni) i mogłabym nawet rzec że
              nie jest winien temu bezrobociu jedynie rynek pracy, ale i niezaradności
              niektórych ludzi.
    • Gość: Histeryk Historia IP: 80.48.227.* 21.07.07, 12:44
      shit. jak mnie ktos pyta co bede po tym robic, mowie ze nie wiem bo co mam
      mowic. przeciez wiem, ze pracodawcow nie interesuje przebieg wojny
      trzydziestoletniej ani sytuacja w chinach za rzadow mao tse tunga. ciekawa, ale
      jalowa wiedza. absolwentow duzo, miejsc pracy malo. takie cos lepiej poczytac do
      poduszki niz robic z tego dyplom.
      • Gość: <> Re: Historia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 13:09
        to trzeba bylo o tym myslec wczesniej.
        • Gość: Histeryk Pomysl IP: 80.48.227.* 21.07.07, 13:22
          zanim cos napiszesz
          • Gość: <> Re: Pomysl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 13:38
            facet ,trzeba bylo myslec jakie sie studia wybiera albo robic zaczac studiowac
            innego w miedzy czasie a nie wylewac potem łzy na forum ,ze nic nie umiesz i
            nie wiesz gdzie pracować.Czy to czasy socjalizmu ,ze panstwo ci wskaze gdzie
            bedziesz pracowac?
            • Gość: Histeryk To co jest w polsce jak nie socjalizm? IP: 80.48.227.* 21.07.07, 15:42
              Oczywiscie ze jest socjalizm. Poza tym gdzie te lzy wylewam? Piszesz jak swir z
              polibudy ktory gardzi humanistami. Niby dlaczego mialem studiowac cos innego
              jesli mnie wlasnie to interesuje? Ale ofert pracy nie ma i to troche dolujace
              konczyc studia dla samego papierka i zajmowac sie czyms innym. Polska to taki
              zascianek, miernoty zajmuja cieple posadki w szkolach, na uczelniach. Ja bede
              zmuszony otworzyc swoj biznes, czyli cos, co mnie wcale nie kreci :/
              • Gość: forzaragazzi Re: To co jest w polsce jak nie socjalizm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 19:34
                Ja tez studiuje historie ale zdaje sobie sprawe ze z praca moze byc w tym
                zawodzie krucho dlatego zaczynam od tego roku 2 kierunek - na dodatek scisły: w
                kompletnie odnmiennej dziedzinie ale ktory takze mnie interesuje. Nie wylewam
                łez na darmo ze nie ma pracy itp bo kazdy jest panem swojego losu i tylko od
                Ciebie zalezy kim zostaniesz.
              • Gość: <> Re: To co jest w polsce jak nie socjalizm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 23:41
                nie studiuje na polibudzie ,chyba wybierajac kierunek zdawales sobie sprawe ,ze
                moze byc ciezko? to juz nie te czasy ,że klasy byly pelne dzieci ,jak za
                naszych czasow ,wiec chyba musiales myslec co bedziesz robic po 5 latach ,jaki
                miec plan awaryjny ,nikt ci nie kaze rezygnowac z pasji ,tylko moze trzeba
                zastanowić się a co jesli mi sie nie powiedzie?poza tym wlasny biznes wcakle
                nie jest zlym wyjsciem ,nie mowiac juz o tym ,ze pieniadze wieksze niz w szkole
                czy na uczelni.
                • Gość: aga Re: To co jest w polsce jak nie socjalizm? IP: *.autocom.pl 22.07.07, 14:15
                  a co studujesz <>? bo polonistyki to na pewno nie...
                  • Gość: <> Re: To co jest w polsce jak nie socjalizm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 14:33
                    Gość portalu: aga napisał(a):

                    > a co studujesz <>? bo polonistyki to na pewno nie...

                    sugerujesz ,ze popelniam jakieś straszliwe błedy czy też..? bo przyznam ,że
                    nie rozumiem co usilujesz swoim jednozdaniowym ,żałosnym zdankiem powiedziec?
                    moze rozwiń swoja wypowiedz AGA i wtedy podyskutujemy .
                    Polonistyki nie studiuje ,ponieważ nie zamierzam być nauczycielką ,a ty
                    studiujesz? "nauczycielko" LOL
                    • Gość: em Re: To co jest w polsce jak nie socjalizm? IP: 80.54.146.* 29.07.07, 23:49
                      a slyszalas o wielozdaniowym zdanku?
      • rama24 Re: Historia 21.07.07, 19:45
        A jaka masz specjalnosc?Ja sie wybieram na archiwalna.Jesli jestes po
        nauczycielskiej,to sie nie dziwie.Ludzie koncza spec.naucz.,pedagogike-a tu
        dzieci az tak nie przybywa.Potem chce isc,na podyplom.-historia sztuki.A taka
        politologia,ile osob to konczy....mase.
        • arizona_siareczka Re: Historia 21.07.07, 19:50
          To w tych archiwach jest taka cudowna praca?
          • rama24 Re: Historia 22.07.07, 10:13
            arizona_siareczka napisała:

            > To w tych archiwach jest taka cudowna praca?
            Czy cudowna-nie wiem?Mam nadzieje,ze jakas bedzie.Sa arch.zakladowe,panstwowe
            (gdzies trzeba przechowywac dane pracownikow-na poczet przyszlej emerytury,gdy
            dany zaklad jest zamykany).Wszystkim sie wydaje,ze jak sie uczyli minimum 12
            lat w szkole,wszystko o tym miejscu wiedziec powinny.Przynajmniej u mnie na
            spec.naucz.wiele osob sie pcha.W moim przypadku,nigdy nie bylam w arch.Ale
            arch.to nie sklep,szkola-gdzie kazdy moze wejsc.
            • Gość: elka Re: Historia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 13:00
              moja mam miala znajomych z archiwum w firmie ,mowila ,ze wszyscy ci ludzie po
              jakims czasie robią się tacy żółci ..:Dnic dziwnego caly czas siedzi sie w
              polmorku ,wsrod kurzu brrrrr
              • rama24 Re: Historia 22.07.07, 20:26
                Dodac do tego chorobotworcze grzyby.........Ale i tak sa chetni!!!!!!!!!!Oprocz
                nauczycielskiej jest jeszcze spoleczno-ekonomiczna(praca chyba w urz.).Byla
                ogolno-historyczna,z braku chetnych zlik.jak sama nazwa wskazuje-o wszystkim i
                niczym.
        • mistrz_ip Re: Historia 23.07.07, 13:01
          hmmm...podyplomowa historia sztuki??tylko po co? tak dla jaj i elitarnosci?
          • rama24 Re: Historia 23.07.07, 20:30
            mistrz_ip napisała:

            > hmmm...podyplomowa historia sztuki??tylko po co? tak dla jaj i elitarnosci?
            Czemu sie tak dziwisz?Nie wszyscy moga byc na kilku kierunkach jednoczesnie-
            wiec podyplomowe.Jak pis.spec.archiwalna-na hist.Taki obraz moze byc tez badany
            przez historyka(zrodlo hist.)i w muzeum przez hist.sztuki.Historia i historia
            sztuki maja wiele wspolnego......
            • mistrz_ip Re: Historia 24.07.07, 17:51
              rama24 napisała:

              Historia i historia
              > sztuki maja wiele wspolnego......

              no maja,tyle ze czesto historia wlazi historii sztuki w kompetencje i historycy roszcza sobie pretensje do znawcow zabytkow/sztuki
              u mnie na uniwerku na historii jest specjalizacja konserwatorstwo- czyli historia sztuki w pigulce- dla mnie to bezsensu bo ani rzetelnym historykiem po tym nie jestes, ani historykiem sztuki tym bardziej.
              • rama24 Re: Historia 25.07.07, 19:47
                W sumie masz racje.Sa tez podyplomowe dla nauczycieli-historia.My sie uczymy 5
                lat,a taki ma nowy papierek,fakultet w 1,5.Dla absolwentow kierunkow
                humanistycznych.Tak,to samo mozna powiedziec o podyp.hist.sztuki.A nawet ktos
                ma jedna spec. i robi,,kurs''nauczycielski.Ja sie zastanawiam
                ilu,,takich''pedagogow mnie uczylo.
                • mistrz_ip Re: Historia 25.07.07, 20:49
                  jest taki zarcik- czym sie rozni pedagog od pedofila?
                  odp- pedofil naprawde kocha dzieci ;-)
                  pozdrowienia
                  • rama24 Re: Historia 26.07.07, 07:56
                    mistrz_ip napisała:

                    > jest taki zarcik- czym sie rozni pedagog od pedofila?
                    > odp- pedofil naprawde kocha dzieci ;-)
                    > pozdrowienia
                    Hehe swietny!Tez pozdrawiam!
    • Gość: absolwentka Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 14:40
      filozofia.kulturoznawstwo. jezeli chodzi o ten kierunk sam w sobie super, ale
      radze jeszcze w miedzu czasie skonczyc cos innego lub nauczyc sie jez.
      obcych.pozdrawiam.
      • Gość: mach_2 Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: 77.223.201.* 21.07.07, 14:49
        Tak naprawdę to na niemal każdy kierunek można znaleźć jakieś "ale". Teraz
        poszukiwani są inżynierowie o bardzo konkretnych umiejętnościach i osoby ze
        znajomością języków. Jak ktoś zna więcej niż ang., potrafi obslugiwać komputer
        i - jeszcze lepiej - ma jakieś doświadczenie, powinien sobie poradzić. Często
        wymaga się bowiem wyższego wyksztalcenia i znajomości języka (języków), a jaki
        kto kierunek skończyl, jest nieistotne (jeśli znam chćby rosyjski, a pracodawca
        poszukuje takiej osoby, to raczej wszystko mu jedno, czy skończylem
        rusycystykę, czy historię, a języka nauczylem się w domu).
        Inna sprawa to to, że czasem ma się ograniczony wybór (nie każdego stać na
        studia w Warszawie czy Krakowie). Wówczas zaczyna dzialać zasada: jak się nie,
        co się lubi, to się lubi, co się ma.
        • Gość: Dugo Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.07, 15:18
          Ochrona środowiska. Co prawda na 2. sem zrezygnowałem z OŚ, jak zoabczyłem co za
          tandetny kierunek o wszystkim i niczym i jacy ludzie tam sie dostali
          (oczywiście nie wszyscy, ale to wiadomo) ale współczuje szukania pracy po tym i
          w ogóle pracy w tym zawodzie, trzeba jednak lubić to.
          • Gość: Magda Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 15:52
            zdecydownaie po pracy socjalnej będzie praca, natomiast bezrobocie grozi
            wiekszości osób po humanistycnzych studiach (oprócz prawa)
            • Gość: forzaragazzi Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 19:37
              Oproczx prawa? A jak nie zrobisz aplikacji to co z tego bedziesz miał? Jeszce
              jkais czas temu dostawało sie jkaies 8 procent osob - ostnio jest z tym lepiej
              ale i tak nierozowo...
              • Gość: ja Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 19:53
                co ? prędzej przyjma Cie do pracy w jakimś urzedzie albo firmie niż po administracji czy politologii...
    • Gość: Ola Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 16:18
      Kierunki humanistyczne są ciekawe, ale nie dają perspektyw. Polibuda to jest
      to! Ja jestem na prawie, jesli nie dostanę sie na aplikacje to idę na zaoczną
      ekonomię jeszcze i właśnie o ludzi z takim wykształceniem chodzi w biznesie.
      • Gość: henia Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.07, 22:19
        Co wy z tymi polibudami?
        Teraz zapotrzebowanie jest, bo przez ostatnie lata mało chętnych było na
        kierunki techniczne.
        Teraz mnóstwo osób na to idzie, nie wspominając o wielkim bum na technika.
        Za kilka lat będzie znów aż nadto tych fachowców.
        Podobne zapotrzebowanie było kiedyś na ekonomistów itp, i jak rynek obecnie
        wygląda? Perspektywy pracy raczej marne.
        Najlepiej wybierać to w czym czujemy sie mocni, a nie to co modne.
        • Gość: olek Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.icpnet.pl 22.07.07, 02:13
          Kto Ci kobieto takich bzdur do tej pustej głowy nawkładał ?
          Dla przykładu zapotrzebowanie na finansistów jest bardzo duże.
          Również za kilka lat NIE będzie "nadto fachowców", bo klęska urodzaju w
          gospodarce rynkowej nie występuje. Nie każdy absolwent politechniki to zresztą
          fachowiec.
          Ludzie nie idą na kierunki techniczne "bo są modne", tylko z czystego
          pragmatyzmu - po nich po prostu łatwiej o pracę. Modne są pedagogiki, socjologie
          i inne politologie. A co czeka przeciętniaków po takich studiach wiadomo.
      • Gość: Ana Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.chello.pl 21.07.07, 23:36
        Ha ha, polibuda dla mnie jest do kitu. Taki germanista, romanista lub anglista
        też nie ma problemu ze znalezieniem pracy. Do tego jak zna drugi lub trzeci
        język, to jest git. Moja pani od szwedzkiego, po MISHu (typowo humanistyczny),
        świetnie mówi po rosyjsku, angielsku i szwedzku i problemów ze znalezieniem
        pracy nigdy nie miała. Zarabia b. dobrze i bezrobocie jej nie grozi. Humanista
        humaniście nie równy, jak się człowiek zakręci, to i po kierunku human.
        znajdzie świetną pracę.
    • bitch.with.a.brain Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... 22.07.07, 02:26
      mnie trochę rozczarowała polonistyka,ale to ze względu na fatalną organizację i
      warunki.
      • justyn.augustyn Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... 22.07.07, 11:46
        Ale warunki i organizacja to chyba zasługa uczelni, nie kierunku?
        • bitch.with.a.brain Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... 22.07.07, 16:17
          no nie do końca, bo np na psychologii na UW jest porządek i dobra organizacja.
          Są po prostu wydziały fatalnie zarządzane, nic nie wiadomo.Np nikt nie wpadnie
          na to,że jak wykład jest dla całego roku (jakieś 120 osób) to trzeba
          zarezerwowac salę,a nie starać się upchnąć nas w sali na 50 osób,szczególnie
          jeśli wykład jest obowiązkowy.I jeszcze przychodzi ktoś i się głupio tłumaczy,ze
          sale to trzeba by rok wcześniej zamawiać.To rok wczesniej nie wiedzą ile będzie
          osób na 3 roku?
          Takie warunki bardzo utrudniają studiowanie.
          • vivian.darkbloom chyba jednak uczelnia a nie kierunek 22.07.07, 18:56
            może to wina dziekana, szefostwa instytutu i innych tego typu osób etc.? Trudno
            mi uwierzyć, że wszystkie polonistyki w kraju są takie.
            • bitch.with.a.brain Re: chyba jednak uczelnia a nie kierunek 22.07.07, 22:17
              nei wiem jakie są inne bo studiuje na UW
              • Gość: absolwentka slaw. Re: chyba jednak uczelnia a nie kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 14:49
                slawistyka na UMCS-ie, szczególnie profil białorutenistyczno-rusycystyczno-
                bohemistyczny.
                • Gość: lusy Re: chyba jednak uczelnia a nie kierunek IP: *.lei3.cable.ntl.com 23.07.07, 16:49
                  siędzę i wyję ze śmiechu...skoro uczelnie otwierają i utrzymują pewne
                  akredytowane kierunki tzn.że jakieś zapotrzebowanie jest..jak nie w Polsce to za
                  jej granicami.
                  Ja kończę tę błachą i śmieszną wg Was pedagogikę na UMK- specjalizaja ksztłcenie
                  ustawiczne...i z tego co wiem jest kilka ofert pracy po tej specjalizacji..a po
                  o-w i innych nie wiem...

                  do doradców zawodowych (miłam praktykę) przychodzą ludzie,którzy mają po kilka
                  fakultetów i znają po kilka języków a pracy nie ma, bo są np.wolni, zbyt
                  drobnostkowi, ...

                  myślę że dziś wiele zależy od kompetencji "miękkich"

                  kreatywności,asertywności,umięjteności komunikacyjnych itp.itd
                  • vivian.darkbloom właśnie nie! 23.07.07, 18:08
                    problem w tym, że tak nie jest - ilość miejsc na poszczególnych kierunkach nie
                    odpowiada ani popytowi na absolwentów wśród pracodawców ani tka do końca
                    popytowi wśród absolwentów szkół średnich - tu mam na myśli kierunki, które są
                    klasycznymi "rezerwowymi".
                    • Gość: lusy Re: właśnie nie! IP: *.lei3.cable.ntl.com 23.07.07, 20:24
                      więc wg Ciebie na jakiej zasadzie przyznawane są akredytacje...kadra? tradycja?
                      czy rynek ??
                      • vivian.darkbloom akredytacja 23.07.07, 21:40
                        akredytacja świadczy o jakości kształcenia. A jakość kształcenia może być dobra
                        także na kierunku gdzie przyjmuje się więcej ludzi niż potem znajdzie pracę w
                        zawodzie.
      • Gość: dede Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: 83.19.254.* 25.07.07, 17:20
        a czy organizacją zajęc nie zajmuje sie dana uczelnia/wydzial jak i nie zapewnia warunkow. to chyba nie zalezy od kierunku
    • Gość: b Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: 213.134.181.* 24.07.07, 09:38
      wybrane na chybił-trafił i z "wolnych miejsc"

      warto walczyć o wymarzony kierunek, choćby na innej uczelni - byle studiować to co cię pasjonuje!
    • Gość: :) Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.5.161.177.acn.gr 25.07.07, 09:03
      na pewno studia humanistyczne sa "piekniejsze" od scislych ale tez zdecyowanie
      trudniej po nich z praca... kto ma zdecydowanie wieksze zdolnosci do kier
      humanistycznych nie postepuje madrze "pchajac sie" na polibude. kto ma jednak
      porownywalne predyspozycje- wybor jest prosty
      • Gość: Dugo Re: żałuję, że studiowałam/em ten kierunek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 20:19
        > na pewno studia humanistyczne sa "piekniejsze" od scislych ale tez zdecyowanie
        > trudniej po nich z praca... kto ma zdecydowanie wieksze zdolnosci do kier
        > humanistycznych nie postepuje madrze "pchajac sie" na polibude. kto ma jednak
        > porownywalne predyspozycje- wybor jest prosty

        A widzisz zależy co dla kogo piękne, ja np. ani na polibudzie ani na
        uniwersytecie nie widze nic co by mi pasowało, co zrobić jestem skoncentrowany
        na jednej dziedzinie i nie wyobrażam sobie nic innego, ani humanistycznego ani
        technicznego. Mam znajomych co zdawali historie i chcieli iść na pedagogike ew.
        historie a za rok będą się bronić na wydziale fizyki, bo były wolne miejsca i
        zapałali miłością do tego kierunku (i nie powiem bo widać po nich że studia im
        służą). A ja nie dostałem sie na wybrany kierunek na początku i jeden semestr na
        jednym, drugi semestr na drugim kierunku i gdybym sie nie dostał potem to
        szybciej zrobiłbym kurs spawacza niz studiował byle co. Studia są po to żeby
        interesowały i była po nich jakaś przyszłość ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka