Gość: bonczek
IP: *.pl
10.09.01, 22:36
Ano byłem, jak obiecałem!
Po raz pierwszy jednak od lat wielu premiere musiałem wystac w kolejce
jaka się utworzyła przed wejściem do warszawskiego Relaxu.Film
planowano o 17 więc 16,40 byłem na miejscu i ku przerażeniu memu
stwierdziłęm, iż przed wejściem dla Vipów- stoi kilkudziesięcioosobowa
kolejka.
Lecz w porównaniu do sklepowych ta miała nieco inny charakter bowiem
staczami owej kolejki prócz mojej skromnej osoby były osoby z pierwszych
stron gazet i z magicznego okienka TV (niestety).
Na dzień dobry omało nie wywróciłem Bajora a w samej kolejce
towarzyszyły mi tuż za mna inne persony - odtwórcy drugoplanowych ról w
zapowiadanej premierze.W wejsciu do kina oczywiście stacje tv i
kamerzyści w oczekiwaniu na główne postacie a także hostessy czy jak tam
się zwą.
Wszyscy w gajerku a co rzadko się zdarza i mnie dane było po raz
pierwszy włożyć koszule i krawat /fuj/.
Seans zaczął się w miarę punktualnie bo o17.15 od prologu mówionego
przez niesmiertelną w formie i wyrazie Ewę Sałacka.
Sztampa zagościła jednak i tym razem na scenie bowiem najpierw zostali
wymienieni sponsorzy a nastepnie zaproszono główne postacie filmu na
scene.Byli wszyscy główni..Deląg,Bajor,Pieczka,Trela i pięknej maści
panienki suche jak wietnamski bambus po bombardowaniu pestycydami.
Każda z osób została , a jakże nagrodzona brawami i nie czekajšc dłużej
rozpoczął sie seans.
Ta i tu jest problem.Myśłałem długo jak opisać to co dane mi było
obejrzeć przez niemała 3 godziny i doszedłem do jakże zaskakującego
wnisku choc może mało oryginalnego.
Kfowadis jest jak kisiel - smaczny ale najeśc nim sie nie da.
Treść znacie a jak nie to poznacie.Linda...Boguś Linda ..on tam grał
wyobraźcie sobie i chyba po raz pierwszy obyło sie bez jego tradycyjnego
i staropolskiego "kurwa".Grał dobrze a mimo to nie byłem w stanie zdusić
w sobie wrażenia iż cały czas z oczu jego emanuje ten swoisty i
niepowtarzalny sarkazm nadający rolii lekko pastiszowy posmak.
Co do ról pozostałych ...to chyba tak naprawde film był dla Treli bo to
on własnie w moim prostackim mniemaniu mógł rzucić na kolana tym jak
grał w kfowadis tak w scenach zbiorowych jak i indywidualnych oraz
zbliżeniach , których to Kawalerowicz nam w filmie tym nie szczędzi
(niestety). Drugą postacią w mojej ocenie zasługująca na uwagę był
niewątpliwie Bajor grający postac Nerona...to prawie wymarzona rola dla
jego fizjonomi i duszy artysty.
Miał możliwośc w filmie popisac się swoim głosem przypominającym
sejsmograf podczas pomiaru a także nadwyraz sponatnicznymi ruchami ,
które chyba w założeniu przypominac mialy ekspresje czy nerwowśc.Dobra
rola Majchrzaka (- to chyba najlepszy artysta tego pokolenia w mojej
opinii bo w przeciwieństwie do pozostałych w życiu prywatnym i
publicznym nie robi z siebie pajaca).Tygelinus..bo tak brzmiała postac w
rolę której sie wcielił to ciężka rola niczym rzecznika rzšdu niejakiego
Lufta.Więc trzeba umiec grać.Był jeszcze Pieczka, ale przy jego twarzy
role apostoła przychodzi grać nieco lżej niż innym, szczególnie gdy jest
sie obdarzonym takim głosem i brodą.
I warte wspomnienia może być jeszcze coś co określam incydentem a
mianowicie rolę Ursusa , którš odtwarzał chyba Kubacki, ponoc
sportowiec..Oj w tym przypadku zdeydowanie przydałby się dubbing ,
zawodnik ten mówł dialogi bezuczuciowo niczym przy czytaniu menu w barze
mlecznym.
Pytanie ...może nawet retoryczne czy iśc warto ?
Myślę ,że tak i nie dlatego ,że Papa w watykanie film oglądał a każdy
słup oklejony reklamami jest jak kibel na centralnym graffiti ale
dlatego ,że to polski , film w który włożono /nie wiem czemu tak dużo/
kilkanaście milionów dolarów, grajš znani aktorzy, jest w urodzie pań
słowiański aż do bólu a co za tym idzie oczywiście nie niesie za soba
scen typu "fuj".
To nic ,że panienki cherlawe, to nic że Rzym z dykty która po prostu
widac, to nic że Linda gra wybitna postac co samo w sobie się kłóci
...po prostu trzeba iśc bo jak się nie pójdzie to będa nas męczyc
reklamami az film się zwróci.
Film to kobiecy bo na ich twarzach zagoszczą łzy wzruszenia a nam
panowie w takiej chwili nie pozostanie nic innego jak przerywajšc
ziewanie przytulic nasze wybranki w tym momencie....
i to na tyle
wasz bąk bydęcy...i nie spać mi w kinie!!!!!!
--