p2008
18.02.08, 13:50
Dlaczego, gdy siedzę w gabinecie lakarskim, włazi tam (zwykle za pozwoleniem lekarza) jakiś facet w garniturze i z lisim uśmiechem podsuwa lekarzowi jakieś materiały reklamowe firm farmaceutycznych?
Dlaczego, gdy siedzę w gabinecie lekarskim, włazi tam bez pukania pani z rejestracji i wnosi stertę papierów?
Dlaczego, gdy rozmawiam z lekarzem w gabinecie, ten nagle zrywa się i chwyta za piszczący telefon komórkowy?
Lekarze narzekają na złe warunki pracy, na zbyt niskie zarobki...
Takie zachowania nie mają nic wspólnego z forsą. Można nie mieć mamony, ale być grzecznym.