Zakorkowany Wrocław

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 08:28
Motoryzacyjna powódź

Sobota, 4 czerwca 2005r.

Wrocław zaczyna się dusić w natłoku aut, których jest już w mieście ponad 300
tysięcy

Z roku na rok na ulicach Wrocławia jest coraz więcej samochodów. Niestety,
wraz z rosnącą liczbą pojazdów nie przybywa nowych ulic. Nie ma się co
łudzić, że intensywne inwestycje drogowe zaplanowane na najbliższe dwa lata
radykalnie poprawią sytuację

Kiedy zaczynałem studiować pięć lat temu, na ulicach nie było jeszcze tak
źle. Przestałem jednak jeździć autobusami MPK. Gdy tylko zrobi się ciepło,
jeżdżę rowerem – mówi Łukasz Sak, student informatyki z Uniwersytetu
Wrocławskiego.
Kierowcy narzekają na korki i brak parkingów. Z kolei pasażerowie MPK skarżą
się na zatłoczone autobusy i tramwaje oraz na zbyt małą częstotliwość
kursowania. Inni mieszkańcy pomstują na hałas i spaliny. Tymczasem co miesiąc
przybywa samochodów zarejestrowanych we Wrocławiu liczącym ok. 650 tys.
mieszkańców. Ich liczba zaczęła znowu gwałtownie rosnąć w ubiegłym roku, po
wejściu Polski do Unii Europejskiej. Obecnie na dwóch mieszkańców przypada
przeciętnie jeden samochód. Dodać do tego trzeba jeszcze auta jeżdżące po
Wrocławiu, choć zarejestrowane w innych miastach (np. służbowe). To wskaźnik
zmotoryzowania, jaki występuje w krajach Europy Zachodniej.

Co robią urzędnicy, żeby obronić miasto przed zalewem samochodów w
nadchodzących latach?
Biuro Rozwoju Wrocławia pracuje obecnie nad zmianą studium uwarunkowań i
kierunków rozwoju przestrzennego miasta. – Poprawiamy w studium również
podstawowy układ komunikacyjny i wprowadzamy uzupełnienia do niego.
Priorytetem jest dokończenie zachodniej i północnej części obwodnicy
śródmiejskiej oraz rozbudowa tras wylotowych z miasta – mówi Marek Żabiński,
wicedyrektor BRW.

Do rogatek
Oprócz tego w dokumencie tym będą elementy systemu „park&ride” (ang. parkuj i
jedź). – W rejonie tras wylotowych będziemy lokować parkingi, na których
kierowcy będą mogli zostawić auto i jechać dalej komunikacją miejską. Bilet
parkingowy będzie wówczas upoważniał do przejazdu tramwajem lub autobusem –
dyrektor Żabiński wyjaśnia ideę systemu.
Ale studium to tylko koncepcja, na podstawie której urzędnicy będą
opracowywać szczegółowe plany miejscowe. Wprowadzenie w życie tylko części
zawartych w nim zapisów potrwa 10-15 lat.
Według magistratu, pewne odciążenie ulic może spowodować stworzenie szybkiej
kolejki miejskiej i połączenie jej z siecią tramwajową.
– Mamy trzy koncepcje. Liczymy, że jesienią prezydent miasta zdecyduje, którą
będziemy wdrażać w życie. Teraz prowadzimy rozmowy z koleją i robimy analizy –
mówi Zbigniew Komar, dyrektor departamentu infrastruktury. Dodaje, że bez
względu na to, który model wybiorą włodarze miasta, gmina będzie zabiegać o
dotację z przyszłego budżetu Unii Europejskiej (lata 2007-2013) na realizację
związanych z tym inwestycji.

Będzie trudno
– Szansa na to, że ruch samochodów osobowych zmniejszy się dzięki
zintegrowaniu kolejki miejskiej z siecią połączeń autobusowych i
tramwajowych, jest niewielka – przyznaje dyrektor Komar. – Sukcesem będzie,
jeżeli przez kilka lat, gdy zapewne będzie wzrastać liczba aut, uda się
utrzymać natężenie ruchu ulicznego na obecnym poziomie – ocenia.
Jego zdaniem pozytywne skutki uruchomienia kolejki miejskiej odczuwalne będą
w tych częściach miasta, gdzie dojazd do centrum odbywa się jedną, dwiema
trasami – np. z rejonu Psiego Pola lub z dzielnic zachodnich.
– Gdyby miasto konsekwentnie wprowadzało politykę komunikacyjną, uchwaloną
przez radnych pod koniec lat 90., nie byłoby problemu – ocenia dr Maciej
Kruszyna, adiunkt w zakładzie budowy dróg i lotnisk Instytutu Inżynierii
Lądowej Politechniki Wrocławskiej. – Tymczasem to martwy dokument. Po powodzi
zrobiono całkiem sporo i wydawało się, że problem komunikacji we Wrocławiu
został opanowany. Teraz, gdy znowu zaczął się wzrost gospodarczy i rośnie
liczba aut, nie widać zdecydowanych działań – dodaje.
Bardzo złym zjawiskiem jest np. to, że powstające w ostatnich latach masowo
osiedla na peryferiach nie są połączone z centrum komunikacją miejską. –
Przez to ludzie są skazani na samochód – wytyka dr Kruszyna.

Inne zwyczaje
Dla porównania Kraków, który od wielu lat prowadzi zdecydowaną politykę
komunikacyjną, doczekał się już pozytywnych rezultatów. Obecnie 60 procent
podróży w tym mieście odbywa się tramwajami i autobusami (samochody stanowią
w tej statystyce 40 proc.). Dlatego bez zachęcania mieszkańców do korzystania
z komunikacji miejskiej, ale też z rowerów, miasto nie obroni się przed
zagrożeniami, jakie niesie motoryzacja. •

Jak radzimy sobie z rosnącą liczbą samochodów w mieście?

* Halina Kajdecka, kierowca
Kiepsko. Właśnie stoję na placu Solnym z włączonym silnikiem
i czekam chyba już 10 minut, aż się zwolni jakieś miejsce, żeby zaparkować.
Fatalnie jest też na ulicach. Mnóstwo czasu traci się w korkach. Często muszę
wyjeżdżać dużo wcześniej, żeby na czas dotrzeć na spotkanie.

* Grzegorz Kobylański, rowerzysta
Rok temu zrezygnowałem z samochodu i przerzuciłem się na rower. Z domu do
pracy w centrum mam jakieś 7 kilometrów, a w mieście zawsze przytrafi się
jakiś korek. Rowerem dojazd do pracy zajmuje mi 15 minut mniej niż gdy
korzystałem z auta. No i mam przy okazji trochę ruchu.

* Grzegorz Goleń,
pieszy
Bardzo irytuje mnie to, co się dziej, na ulicach
i chodnikach. Kierowcy parkują gdzie się da. Przez to nie można nawet
normalnie przejść. Ludzie muszą się przeciskać koło ścian budynków. Denerwuje
mnie też, gdy autobus staje w korku. Dlatego, jak mogę, to chodzę na
piechotę. Urzędnicy powinni jednak coś z tym zrobić.

Bartosz Wawryszuk - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
    • preslaw Re: Zakorkowany Wrocław 04.06.05, 09:50
      Zanim władze miasta cokolwiek zrobią, we Wrocławiu samochodów będzie przybywało
      i miasto coraz bardzij będzie się korkować, coraz bardzij śmierdziec spalinami,
      bo coraz więcej będzie sprwadzanych trupów z Zachodeniej Europy. Tempo
      inwestycji drogowych w naszym kraju jest, niestety żałosne. A ludzie chca
      jeździć samochodami i trudno im się dziwić. Pamiętam, że na początku lat 90 -
      tych Wroclaw około 19 - tej pustoszał. Teraz intesywny ruch jest nawet w
      okolicach 23 na glównych ulicach.
      • tram_ktos Re: Zakorkowany Wrocław 04.06.05, 16:24
        Bo tu trzeba podjąć zdecydowane działania, mające na celu rozwój komunikacji
        zbiorowej, a nie mówić, że się chce nowe drogi budować. One i tak nie rozwiążą
        problemu!
    • Gość: kotbehemot ŚWIETNY ARTYKUŁ!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 10:03
      > Dla porównania Kraków, który od wielu lat prowadzi zdecydowaną politykę
      > komunikacyjną, doczekał się już pozytywnych rezultatów. Obecnie 60 procent
      > podróży w tym mieście odbywa się tramwajami i autobusami (samochody stanowią
      > w tej statystyce 40 proc.).

      > – Szansa na to, że ruch samochodów osobowych zmniejszy się dzięki
      > zintegrowaniu kolejki miejskiej z siecią połączeń autobusowych i
      > tramwajowych, jest niewielka – przyznaje dyrektor Komar.

      Komar powinien odejsc!
      Swoją drogą- w Krakowie naprawde nie ma korków, jest wręcz luzno. Pokazuje to ze postawienie na KZ (+budowa najpotrzebniejszych obwodnic) daje zawsze dobry rezultat! A u nas robi sie tylko to drugie, a tramwaje sie wykańcza..

      Swietny artykuł!
      • preslaw Re: Komunikacja we Wrocławiu 04.06.05, 10:22
        Znam kilku ludzi, którzy wcześniej mieszkali w Poznaniu i Krakowie i nie mają
        oni wątpliwości, że to co ich do szłu doprowadza we Wrocławiu to komunikacja. W
        kakowie jakiś czas temu byłem i akurat na potworny korek trafiłem, ale nie
        znaczy to oczywiscie, że sobie nie radzą lepiej niż my.
        • Gość: ! Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.05, 13:00
          O tak, w krakowie nie ma korków :)))))))))))))))


          Red Wawryszczuk zapomniał o jednym "drobnym" fakcie. Z 310 tys pojazdów
          zarejestrowanych we Wrocławiu, dość spory procent jest zarejestrowanych na
          firmy leasingowe i autka owszem jeżdżą...ale w innych dolnośląskich miastach,
          jak np Legnica, Wałbrzych itd oraz po miastach całej Polski. Tak samo jak np
          auta zarejestrowane w Warszawie i leasingowane przez ludzi z całej Polski. To
          samo dotyczy Poznania...

          Temu panu z Politechniki proponuję zabawić się w sponsora KZ we Wrocławiu. Albo
          proponuję kalkulator i policzenie ile kosztowałyby all inwestycje, które
          radykalnie poprawiłyby sytuację we Wrocławiu. Ile rocznych budżetów Wrocławia?

          Ja też stoję często we Wrocławskich korkach, denerwuję się, ale wiem, że
          jeszcze dużo czasu minie, zanim sytuacja się poprawi... Jak nie wiadomo o co
          chodzi, to chodzi o kasę... I tak Wrocław dostał olbrzymie środki na drogi i
          ulice...ale to nadal kropla w morzu potrzeb. Zresztą nie można na raz rozkopać
          i zbudować wszystkie ulice, trasy w tym mieście...
          • Gość: Rafis Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.06.05, 13:03
            najwyraźniej układ komunikacyjny ejst dobry skoro w takim tepie przybywa
            samochodów bo jakby był zły i nie dało sie jeździc to ludzie juz by samochodami
            nie jeździli :)
          • Gość: kotbehemot Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 13:19
            > proponuję kalkulator i policzenie ile kosztowałyby all inwestycje, które
            > radykalnie poprawiłyby sytuację we Wrocławiu. Ile rocznych budżetów Wrocławia?

            nie chodzi tylko o pieniadze, chodzi o priorytety. Zbudowanie szewskiej z dwukierunkowym tramwajem nie byłoby wiele drozsze (o ile wogole by było), po prostu nikomu nie zalezy na KZ. Siec tramwajowa nie jest rozbudowywana (cała kasa idzie na ulice dla samochodów i na autobusy), takt tramwajowy jest ograniczany, od kilku lat nie kupuje sie nowych tramwajów (co inne, o wiele biedniejsze miasta mogą robic). Tym faktom nie da sie zaprzeczyc, po prostu we Wroclawiu nikt nie mysli o KZ perspektywicznie.
            • Gość: Rafis Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.06.05, 13:23
              ja nie wiem co wy widzicie w tych tramwajach? ostatnia wichura pokazała ze ten
              srodek transportu jest zbyt zawodny zeby na niego stawiac.Juz pomijam tez inne
              wydarzenia jak wykolejenie(taki tramwaj stanie na srodku i na kilka godzina
              blokuje cał a linię a zanim uruchomia objazdy.
              Komunikacja autobusowa jest pod tym względem korzystniejsza, tak samo jak
              kolejowa(chociaz tu tez moze pzorywac siec)
              • Gość: jesiotr Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.06.05, 13:31
                Chyba sam nie wiesz o czym mówisz. Tramwaje z wydzielonymi torowiskami są
                przecież najlepszym rozwiązaniem w praktycznie każdym mieście jako pewna uboga
                alternatywa metra. Co do awarii to taka katastrofa jak ostatnia burza za często
                się nie zdarza (ostatnim wydarzeniem które wyłączyło wszystkie tramwaje z ruchu
                była powódź 8 lat temu, wtedy też nie jeździła większość autobusów). Zresztą
                żeby się pozbyć wszelkich wątpliwośći wystarczy raz przejechać się Legnicką w
                stronę miasta - tramwajem i potem autobusem (wspomnę jeszcze że w 30 stopniowym
                upale jazda supernowoczesnymi autobusami volvo z otwieranymi pseudookienkami
                jest koszmarem).
                • Gość: Rafis Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.06.05, 13:36
                  jeden tramwaj staje na linii i reszta tez musi stac, wielokrotnie to
                  przerabiałem-wtedy nawet piechota jest szybciej :)
                  • Gość: kotbehemot Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 13:39
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):
                    > jeden tramwaj staje na linii i reszta tez musi stac, wielokrotnie to
                    > przerabiałem-wtedy nawet piechota jest szybciej :)

                    Patrzysz przez pryzmat kalekiego systemu we Wroclawiu. To troche tak jakbys oceniał całą motoryzacje po trabantach i syrenach, całą architekturę modernistyczną po bloku na pl. Sw. Macieja. We Wroclawiu to po prostu nie dziala. Przejedz sie do Drezna, Krakowa, czy Pragi (gdzie co prawda jezdza gruchoty, ale maja priorytet w calym miescie i duza czestotliwosc)
              • Gość: kotbehemot Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 13:33
                > ja nie wiem co wy widzicie w tych tramwajach?

                Widzisz, tak sie sklada, ze nie tylko my widzimy w tramwajach cos dobrego. W miastach zachodniej europy tramwaje są podstawowym srodkiem transportu (razem z jakims SKM czy metrem..), tak samo tramwaje wprowadza sie w miastach.. zachodnich USA!
                Nie chce misie pisac o wszystkich zaletach tramwajow, wiec wypisze tylko kilka

                - w porównaniu z autobusami są ciche (nie mówie tu o 102 na Krakowskiej:)) ale o niskopodłogowym tramwaju na Karmelickiej w Krakowie, czyli ciche torowisko i nowy tramwaj)
                - przy odpowiedniej polityce tramwajowej tramwaj jest o wiele szybszy od autobusu- wydzielone torowisko, priorytet przed samochodami itp. Spytaj Darka, z jaką predkoscią jezdzą tramwaje w Pradze- w ciagu 5 minut mozna przemierzyc cale srodmiescie:)) (no ale tam tez jezdzą rzęchy, i są głosne)
                - najwazniejsze- tramwaj jest ekologiczny. Nie smrodzi (jest na prąd), nie rozjezdza ulic, tylkopo prostu sie przesuwa
                - tramwaje są tansze w eksploatacji w ostatecznym rozrachunku niz jakikolwiek inny srodek transportu.

                Nie byłbym takim wielkim zwolennikiem tramów, gdyby nie to, ze Wrocław MA JUZ olbrzymią siec tramwajową, i STOSUNKOWO niewielkie (w porownaniu z innymi miastami) inwestycje mogą stworzyc z tej sieci naprawde swietna alternatywe dla auta..
            • Gość: ! Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.05, 13:27
              Szewska to temat dyskusyjny. jedni mówią tak, drudzy tak, inni co innego.

              Na sieć tramwajową, budowę nowych tras, zakup taboru potrzeba olbrzymich
              pieniędzy. Znacznie większych niż na tabor autobusowy. Dobrze wiesz Kocie, ze
              żadne miasto w Polsce z własnych pieniedzy nie poradzi sobie z wymianą taboru
              na taką skalę, jaki będzie potrzebny w miastach wielkości Wrocławia oraz z
              budową nowych lini tramwajowych.

              Wrocławskie drogi należą do najgorszych, postawiono na ich naprawę,
              modernizację, budowę. KMiejsk na razie przegrywa z drogami, ulicami.


              Wywalenie tranzytu i budowa w miarę pełnej OŚ na pewno trochę rozładuje
              wrocławskie korki, przez centrum nie będą się już pchały tysiące tirów (które
              są wielkimi spowalniaczami ruchu na newralgicznych i najbardziej "korkogennych"
              skrzyż w tym mieście)

              Nie jest możliwe prowadzenie inwestycji na wszystkich frontach jednocześnie i
              ładowanie we wszystkie dziedziny wielkich pieniędzy...
              • Gość: kotbehemot Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 13:37
                > Szewska to temat dyskusyjny. jedni mówią tak, drudzy tak, inni co innego.
                >

                ale obiektywnie mozna powiedziec, ze KZ została poszkodowana takim rozwiązaniem.

                > Na sieć tramwajową, budowę nowych tras, zakup taboru potrzeba olbrzymich
                > pieniędzy. Znacznie większych niż na tabor autobusowy. Dobrze wiesz Kocie, ze
                > żadne miasto w Polsce z własnych pieniedzy nie poradzi sobie z wymianą taboru
                > na taką skalę,

                zadne miasto na swiecie by sobie z tym nie poradzilo:) Dlatego są srodki UE:)

                >
                > Nie jest możliwe prowadzenie inwestycji na wszystkich frontach jednocześnie i
                > ładowanie we wszystkie dziedziny wielkich pieniędzy...

                oczywiscie ze nie. Ale jest mozliwe inne ustawienie priorytetów. W tej chwili mamy do czyniena z ładowaniem $$ praktycznie TYLKO w KI! A KZ nie rozwija sie, 102 jezdza jak jezdzily..
                • Gość: ! Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.05, 13:47
                  1. obiektywnie? Czy ja wiem? Ścierają się w sprawie Szewskiej różne opinie...

                  2. Ha, są środki z UE, tylko że doskonale wiesz, ze w naszym kraju łatwiej
                  uzyskać środki z UE na ekologię (oczyszcz, kanalizację itp), przebudowę, budowę
                  dróg niż na samą komunikację tramwajową. Krakusom i nam Wrocławiowi się udało,
                  bo nie mieliśmy w pierwszym rozdaniu konkurenta w postaci Warszawy. Zobacz co
                  sie stało, jak teraz, w drugim rozdaniu po kasę, udział bierze Stolica (metro).
                  BK napisał już kilka artyk na ten temat i na temat szans innych miast w walce
                  ze Stolicą i ich metrem :(

                  Jak też zapewnie wiesz, niestety są propozycje i głosy w UE, zeby w
                  najbliższych latach odciąć sporą część środków przeznaczonych z UE dla nowych
                  członków :( Chyba nie trzeba mówić, że w razie wejścia tego w życie, szanse na
                  dofinansowanie inwest w komunikację tramwajową jeszcze bardziej zmaleją :(


                  Kot napisał:
                  Ale jest mozliwe inne ustawienie priorytetów. W tej chwili m
                  > amy do czyniena z ładowaniem $$ praktycznie TYLKO w KI! A KZ nie rozwija sie,
                  1
                  > 02 jezdza jak jezdzily..


                  ---I tu się mylisz. Konsekwentne inwestowanie w nowe autobusy, wymianę taboru
                  autobusowego - czy to nie KZ? Staranie sie o dofinansowanie zakupu tramwajów,
                  stawianie w miarę możliwości finansowych na modernizacje 105, zakup 20 nowych
                  projektów Protramu - to niby co? Ja wiem, że to kropla w morzu potrzeb, ale nie
                  możesz mówić, że praktycznie miasto inwestuje TYLKO w KI...
              • Gość: ! Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.05, 13:39
                Kot napisał:

                -Nie byłbym takim wielkim zwolennikiem tramów, gdyby nie to, ze Wrocław MA JUZ
                olbrzymią siec tramwajową, i
                STOSUNKOWO niewielkie (w porownaniu z innymi miastami) inwestycje mogą stworzyc
                z tej sieci naprawde swietna
                alternatywe dla auta


                --->Olbrzymią sieć owszem, ale skupioną w centrum, bez połączeń z takimi
                wielkimi "sypialniami" powstałymi po II wś jak: Kozanów, Nowy Dwór, Psie
                Pole/Zakrzów.

                Doprowadzenie tam lini tramwajowych to bardzo duze wydatki. Pytanie, czy
                najpotrzebniejsze w tym mieście wydatki? Na to każdy musi sam sobie odp.
                • Gość: kotbehemot Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 13:43
                  > --->Olbrzymią sieć owszem, ale skupioną w centrum, bez połączeń z takimi
                  > wielkimi "sypialniami" powstałymi po II wś jak: Kozanów, Nowy Dwór, Psie
                  > Pole/Zakrzów.

                  No tak. Ale korki tworzą sie glownie w centrum;) Poza tym nie przesadzajmy z tym brakiem polaczen. Mozna to zorganizowac, tylko trzeba chciec (jak chocby na warszawskiem Ursynowie. Po kazdym osiedlu mozna puscic autobus, ktory bedzie sie zatrzymywal co 500 m, zbieral ludzi i dowozil ich do najblizszego przystanku. A tam tramwaj, z priorytetem, jadacy szybko i czesto do centrum.

                  Inny przyklad- park & ride. Mieszkancy duzych osiedli mogliby dojezdzac do najblizszej petli, zostawiac auto i na bilet parkingowy dojechac do centrum- tylko tu tez potrzebna by byla duza czestotliwosc i szybkosc przejazdu..

                  Rozwiazan jest naprawde masa, dopoki nie rozbuduje sie sieci, trzeba tylko CHCIEC.

                  PS nie wiem po co _zawsze_ upierasz sie tak bardzo przy bronieniu tego co robi UM..
                  • Gość: ! Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.05, 13:52
                    1. Kocie kończ studia i startuj do pracy w ZDIK albo w BRW :) Pokażesz
                    wszystkim swoje pomysły, wcielisz je w życie, zdobedziesz na to kasę i wszyscy
                    mieszkańcy z wdzięczności postawią ci pomnik :)

                    Kot napisał:
                    -Inny przyklad- park & ride. Mieszkancy duzych osiedli mogliby dojezdzac do najb
                    > lizszej petli, zostawiac auto i na bilet parkingowy dojechac do centrum-
                    tylko
                    > tu tez potrzebna by byla duza czestotliwosc i szybkosc przejazdu..

                    ---Zgadza sie tylko żeby wcielić to rozwiazanie w życie, potrzeba duzej kasy na
                    modernizacji tras tramw, torowisk, itd oraz...na zakup tramwajów, które do
                    najtańszych nie należą...


                    Rozwiazan jest naprawde masa, dopoki nie rozbuduje sie sieci, trzeba tylko CHCI
                    > EC.
                    >


                    ---Chcieć to za mało, trzeba mieć jeszcze na to pieniądze!
                  • Gość: Rafis Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.06.05, 17:10
                    Inny przyklad- park & ride. Mieszkancy duzych osiedli mogliby dojezdzac do
                    najblizszej petli, zostawiac auto i na bilet parkingowy
                    dojechac do centrum- tylko tu tez potrzebna by byla duza czestotliwosc i
                    szybkosc przejazdu..


                    wierzysz wtakie rozwiazanie w Polsce gdzie obywatele jeszcze sie nie
                    najeździli swimi nowymi furami ze szrotu? Do kiosku jeździ sie samochodem a Ty
                    chcesz zeby ktos zostawiał samochód poza centrum :)
                    • Gość: wro2015 Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.05, 18:27
                      'wierzysz wtakie rozwiazanie w Polsce gdzie obywatele jeszcze sie nie
                      najeździli swimi nowymi furami ze szrotu? Do kiosku jeździ sie samochodem a Ty
                      chcesz zeby ktos zostawiał samochód poza centrum :)'

                      I czy to ma byc powod, aby poszerzac w kolko trasy w srodmiesciu kosztem tkanki
                      miasta, aby takich ludzi jeszcze bardziej zapraszac do centrum - baaa wrecz
                      nawet wymuszac na tych ludziach uzywania samochodu, bo miasto jest tak
                      porozcinane ze na pieszo nikt sie nie przebije? To co ty opisujesz Rafis sie
                      zgadza i nie trafia tylko na polske - ale forma w jakiej miasto na to reaguje
                      jest dokladnie zla! Zmiast przeciwastawiac sie temu, wzmacnia effekty...
            • tram_ktos Re: Komunikacja we Wrocławiu 04.06.05, 16:28
              od
              > kilku lat nie kupuje sie nowych tramwajów (co inne, o wiele biedniejsze
              miasta
              > mogą robic). Tym faktom nie da sie zaprzeczyc, po prostu we Wroclawiu nikt
              nie
              > mysli o KZ perspektywicznie.

              Ja nawet powiem, że do tego roku przez 14 lat nie kupiono żadnego nowego
              tramwaju!

              W Ameryce na początku XX wieku były przypadki, gdy lobby samochodowe kupowało
              linie KZ, by je potem wykończyć. Zasypywano nawet tunele metra!
        • Gość: Łoś_bimbacz Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 14:50
          Niedawno pozytywnie i z zazdrością wspominałem Kraków (26 niskopodłogowców,
          obwodnice itp.), ale nasze gminne tuby rozprawiły się ze mną bezlitośnie. Chyba
          lubią podziwiać swoje miasto z prędkością dorożki. Co do Krakowa, do widoczna
          jest jakaś wizja w rozwiązywaniu problemu: tunele, ronda, bezkolizyne
          skrzyżowania, szybki tramwaj. Mają wspólne forum komunikacja+inwestycje, ale
          powstają nowe torowiska, tunele, duż nowego taboru, a my pałkujemy powietrze,
          czy na Szewskiej ma być jeden tor czy dwa. Co do korka, mogłeś trafić na
          jakiś zlot prezydentów lub innych namaszczonych, wtedy bywa swojsko jak u
          nas:)))
          • Gość: ! Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.05, 15:08
            Napisała wiejska, podwrocławska tuba - prosesor Łoś Bimbacz :) Skleroza
            profesorska tak Cię ogranicza Łosiu, że już nie pamiętasz o czym wtedy
            dyskutowaliśmy i jak "popisałeś" się nieznajomością Krakowa, jakie głupoty
            wypisywałeś odnośnie np pierścienia obwodnic wokół Krakowa i innymi
            niedorzecznosciami?

            ps: A odnośnie korków w Krakowie - tam ludzie poruszają się latającymi spodkami
            i korki są tylko na wysokości powyżej 200 metrów wzwyż od poziomu jezdni :)

            ps2: i co z tego, że na forum GW Kraków mają forum inwest-komunikacyjne? czy to
            coś zmienia?

            ps3: Jak wiesz, we Wrocławiu tunele, bezkolizyjen skrzyż, wielopoziomowe itp
            nie są mile widziane :) (nasi forumowi "urbaniści")

            ps4: Moze ty coś Łosiu "pałkujesz". Pochwal się co? :)
            • Gość: Łoś_bimbacz Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 15:24
              Przyznaje się do wszystkich błędów: nie ma obwodnicy południowej, tiry cisną
              się kilkaset metrów od rynku, Bombardiery to przemalowane 102, budowa ronda
              mogilskiego to propaganda, mosty są nadmuchiwane na dzień, rondo katyńskie
              nigdy nie będzie zbudowane. Ich wizja tuneli, szybkich tramwajów to
              halucynacja, przebudowa dworca też, skąd wezmą na to pieniądze? Jeszcze jedno
              m3 wody w naszej metropolii kosztuje przecież 4,91 zł, z nie 4,50 zł/3 jak
              napisałem. Pokuta przyjęta?:)))
              • Gość: ! Re: Komunikacja we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.05, 15:44
                ...najlepszy dowcip wyszedł ci z ceną wody :))). O tak cena wody ma wiele
                wspólnego z korkami we Wrocławiu :) Popołudniami, po pracy na uczelni chyba
                pracujesz w MPWIK, bo od kilkunastu miesiecy podkreślasz cenę wody w naszym
                mieście i ceny wody w innych miastach :) A moze ty nie jesteś Łoś Bimbacz
                tylko...karp? :)

                ps: Jak tam pierścienie obwodnic wokół Krakowa? :)))))))))))))))))

                ps2: łoś napisał:
                przebudowa dworca też, skąd wezmą na to pieniądze?

                Od kiedy dworzec należy do miasta? :)
                Fragment autostradowej obwodnicy Krakowa (która nawet nie jest na półmetku
                budowy) to nie dzieło i pieniądze miejskie. Ale Ty notorycznie o tym
                zapomniasz... Pewnie tak ci wygodniej :)

                ps ost: Księdzem nie jestem, więc pokuta nie przyjęta :)
      • es_wu Re: ŚWIETNY ARTYKUŁ!!! 04.06.05, 15:39
        Gość portalu: kotbehemot napisał(a):

        > Swoją drogą- w Krakowie naprawde nie ma korków, jest wręcz luzno. Pokazuje to z
        > e postawienie na KZ (+budowa najpotrzebniejszych obwodnic) daje zawsze dobry re
        > zultat! A u nas robi sie tylko to drugie, a tramwaje sie wykańcza..
        >
        > Swietny artykuł!

        Racja, świetny artykuł!!! Może pan redaktor będzie śledził tą sprawę i na jednym
        artykule się nie skończy?

        Kraków to małe piwko. Ja ostatnio jeździłem po Wiedniu. To jest dwumilionowa
        metropolia. Przejechałem w sobotę przez samiutki środek miasta - nie stałem na
        żadnym skrzyżowaniu więcej niż jeden cykl świetlny. A na większości nie stałem w
        ogóle, bo jadąc z prędkością 50 kmph udawało mi się przejechać po 4-5 kolejnych
        skrzyżowań na "zielonej fali".

        Wiedeń poradził sobie z komunikacją rewelacyjnie. Z jednej strony mają
        najbardziej restrykcyjne przepisy odnośnie parkowania jakie widziałem z drugiej
        rewelacyjną komunikację miejską: tramwaje w szczycie co 6 minut, metro w
        niedzielę o 18 jeździło co 5 minut. Do tego autobusy które "tropią węża" czyli
        jeżdżą niby wzdłuż linii trawajowej ale slalomem robiąc kółko po osiedlu i
        dojeżdżając do tramwaju w okolicy przystanku. Nie muszę chyba dodawać, że
        trawmaj przyjeżdża w 2 minuty po przyjeździe autobusu. Nie wspominam o takich
        drobnostkach jak fakt, że jak tramwaj podjeżdża na skrzyżowanie do dziwnym
        trafem zawse po 10 sekundach zapala mu się zielone... Albo takie cuda jak będące
        utrapieniem samochodziarza ulice jednokierunkowe, po których jednak tramwaje i
        rowerzyści mogą jeździć we dwie strony. Efekt? Wiedeńczycy twierdzą, że
        samochodem wewnątrz obwodnicy śródmiejskiej jeździć się nie opłaca. I nie
        jeżdżą. Bo taniej i szybciej (znalezienie miejsc parkingowych!!) jest KM.

        Na świecie we wszystkich opracowaniach potwierdza się, że jedyną możliwością
        zapobiegnięcia totalnemu zakorkowaniu miast jest postawienie na komunikację
        zbirową. NIE MA innej drogi co sprawdzono zresztą eksperymentalnie, np. w takim
        Los Angeles. Cieszę się, że ludzie u nas też zaczynają to rozumieć.

        Pozdrawiam,
        SW
        • Gość: ! Re: ŚWIETNY ARTYKUŁ!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.05, 15:46
          Tylko jedna drobna uwaga - Wrocław to nie Wiedeń. Od pisania tego typu artyk
          pieniedzy we Wrocławiu nie przybędzie
          • Gość: wojtek Re: ŚWIETNY ARTYKUŁ!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 17:58
            od pisania nie ale od myslenia i nasladowania dobrych rozwiazan juz bardzo
            mozliwe ze tak. Nie wszystko co dziala w wiedniu opiera sie na duzych
            inwestycjach - wazny jest dobrze dzialajacy pomysl na komunikacje.
    • Gość: wro2015 Re: Zakorkowany Wrocław IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.05, 15:43
      jestem przerazony tym artykolem.

      To ze UM-wroclaw stawia prawie tylko i wymlacznie na KI zaniedbajac - a wrecz
      nawet kosztem KZ (kosztem, bo nie ma inwestycji - a wiec KZ w porownaniu z KI
      jest ocraz mniej konkurencyjna)
      Decyzja aby inwestowac tylko w KI a nie w KZ bo sa korki jest fatalnym bledem,
      ktorego skutki widzimy teraz, i te skutki beda sie coraz bardziej mnozyly.
      Probowanie poprawiania skutkow wzmozonego ruchu KI n.p. poprzez poszerzanie ulic
      w centrum (a przy okazji niszczenie tkanki miejskiej - ale to juz inna
      dyskusja), jest ogromnym bledem, jak sie nie probuje najpierw zmienic przyczyn
      tych korkow - a taka zmiana by byly inwestycje w KZ!

      Myslalem ze brak myslenia o przyszlosci - lub powiedzmy myslenie do nastepnej
      kadencji, to problem ogolnopolski (lub ogolnie mowiac, problem nowych
      demokracji) ... A tu czytam ze w takim krakowie, sa w stanie myslec sensownie o
      kommuniakcji w miescie.


      Jedynym rozwiazaniem dla miasta, a raczej srodmiescia, tak aby rozwoj byl
      rownomierny, dzialki mialy wartosc, byl klimat aby sie rozwiajal handel (poza
      mallami, ktore naleza do 3-4 przedsiebiorcow) sa:
      + obwodnice
      + duzo ronwoleglych ulic o nizszych parametrach
      + w srodmiesciu forma ulic taka, ze mozna przejesc (waskie pasy, spowolniony
      ruch, duzo skrzyzowan, szerokie chodniki)
      + centrum tylko i wylacznie dla ruchu dojazdowego (zaden tranzyt)
      + w centrum absolutny priorytet dla KZ i dla pieszych (dwukierunkowa szewska)
      + w srodmiesciu priorytet dla KZ - centra przesiadkowe, tramwaje z nastwaiana
      sygnalizacja itd.
      + dookola OS przytsanki P&R


      Uklad jaki mamy we wroclawiu jest absolutna antyteza do wszelkich postulatow
      wymienionych powyzej - i na dodatek nawet plany tez nie zapowiadaja najlepszego
      + Obwodnica Staromiejska nie jest rzeczywiscie planowana - sa to jakies waskie
      niejasne laczniki (mowa o zachodniej/polnocnej czesci)
      + Monocentryczny uklad kommunikacyjny, ktory wedlug planow z lat 50tych moze
      nawet ulec wzmocnieniu (dyskusja o tunelu pod WZ... i to w roku 2005!!)
      + w srodmiesciu ulice, przez ktore nie da sie przejsc przez barrierki,
      trawniczki, waskie chodniki, absolutne zdegradowanie funckji ulic (Trasa
      Mieszczanska, Legnicka, Grabiszynska)
      + Przez Centrum mamy trase WZ i poszerzona (z Barrierkami!!) Piaskowa - a wiec
      tranzyt 'na skrot przez centrum'
      + w centrum co prawda priorytet maja powoli piesi (ale nie tylko - przejscie
      podziemne pod WZ) ale KZ juz raczej nie - skomplikowane dojscia do przytankow na
      Ruskiej, pl1maja, pl.spolecznym itd.
      + w srodmiesciu priorytet jest ewidentnie stawiany na KI - widac to po
      rozbudowanych i nie do przejscia skrzyzowaniach (dlugie czekanie na switlach
      miedzy przystankami), jak chocby pl.Legionow / trasa Mieszczanska itd.
      + dookola OS przytsanki P&R - na to poczekamy jeszcze chyba 50lat

      A w innych miastach mozna?
      • Gość: ! Re: Zakorkowany Wrocław IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.05, 15:57
        Wro2015 napisał:

        A tu czytam ze w takim krakowie, sa w stanie myslec sensownie o
        > kommuniakcji w miescie.

        nie do końca prawda. Wystarczy poczytać sobie co piszą mieszkańcy Krakowa i ich
        zastrzeżenia odnośnie niektórych rozwiązań komunik w ich mieście... Ale lepiej
        oprzeć się na jednej czy dwóch opiniach, do tego człowieka, który usilnie
        twierdził, że Kraków posiada pierścień obwodnic :)))

        2763 raz o zwężaniu ulic :( monotematyzm do entej potęgi
        • Gość: wro2015 Re: Zakorkowany Wrocław IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.05, 16:04
          Obojetnie co jest w krakowie. U nas wladze nawet NIE MYSLA o KZ... Ale w zamian
          za to mysla otwarcie o absurdach typu tunel pod WZ - rozwiazanie ktore sila
          rzeczy pogorszy ogolna wydajnosc we wro.


          > 2763 raz o zwężaniu ulic :( monotematyzm do entej potęgi

          Tak samo tez nie robie z zwezania tematu tego topicu. Zwezanie jest jedna z
          wielu (wymienilem kilka) drog, ktore prowadza do uregoluwania problemu
          kommunikacji w miescie (a dokaldnei w srodmiesciu).

          Jestem przerazony ze w Krakowie juz wprowadzaja te standardy swiatowe w zycie, a
          nasze wladze udaja i sa zadziwione tak jak gdyby te wymienione punkty
          (rownolegle ulcie o nizszym parametrach, priorytet dla KZ, zaden tranzyt przez
          centrum itd.) byly jakies wynalazki z ostatnich lat... To jest to co mnie tak
          smuci, to jest to co ten artykol bardzo dobrze przedstawil. Mam nadzieje ze
          redaktor bedzie sledzil dalej sprawe.

          A na sam koniec: Porownanie z Wiedniem jest jak najebadziej na miejscu. Tutaj
          nikt nie porownuje nakladow finansowych, lub metra itd. Porownujemy tylko dwa
          podejscia do polityki kommunikacjynej:

          + Jedna ma na celu uratowanie miasta przed korkami, i przestawienie ruchu na KZ
          i pieszych w centrum - czyli dlugotrwaly effekt

          + drugie podejscie ma na celu szybki effekt do nastepnej kadencji - a przy
          okazji dalej wzmacnia podstawowy problem niewydajnosci systemu i przy okazji
          jeszcze dewastuje tkanke miejska (ale to juz jest tylko effektem ubocznym)
          • tram_ktos Re: Zakorkowany Wrocław 04.06.05, 16:38
            Podejście naszych władz do problemu komunikacji wydaje mi się makabryczne. Brną
            w ślepą uliczkę, jaką jest priorytet dla samochodu w 600-tysięcznym mieście.
            Nie wiem, z czego to wynika:
            - z braku wiedzy?
            - z tego, że sami nie wyobrażają sobie życia bez auta?
            - z chęci przypodobania się wyborcom i zdobycia popularności?
            - z innych powodów?

            To, z jakich, pozostawiam każdemu do przemyślenia. Więcej nie napiszę.
            • Gość: Rafis Re: Zakorkowany Wrocław IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.06.05, 17:04
              tram_ktos napisał:

              > Podejście naszych władz do problemu komunikacji wydaje mi się makabryczne.
              Brną
              >
              > w ślepą uliczkę, jaką jest priorytet dla samochodu w 600-tysięcznym mieście.
              > Nie wiem, z czego to wynika:
              > - z braku wiedzy?
              > - z tego, że sami nie wyobrażają sobie życia bez auta?
              > - z chęci przypodobania się wyborcom i zdobycia popularności?
              > - z innych powodów?
              >
              > To, z jakich, pozostawiam każdemu do przemyślenia. Więcej nie napiszę.

              a moze z tego ze wiele dróg jest z kostki i nie ma jeszcze obwodnic? przyszło
              ci to do głowy? :)
              • Gość: wro2015 Re: Zakorkowany Wrocław IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.05, 17:42
                > a moze z tego ze wiele dróg jest z kostki i nie ma jeszcze obwodnic? przyszło
                > ci to do głowy? :)

                Jak to jest powod, aby wydawac pieniadze tylko na KI kosztem KZ, to jakimi
                argumentami sa fakty ze

                + jadac tramwajem dostaje wstrzacu mozgu
                + tramwaj sie zatrzymuja na kazdym skrzyzowaniu i de fakto stoi w korkach (lecz
                sa na to rozwiazania)
                + przesiadajac sie musze ganiac przez cale skrzyzowania stojac 10min na
                swiatlach bo nie przejde 40m trasy jednym cykelm
                + przesiadajac sie musze kasowac na nowo bilet (nawet z wagonu do wagonu, jak
                n.p. zuleria mi nie odpowiada)
                + ...
                • Gość: Rafis Re: Zakorkowany Wrocław IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.06.05, 17:49
                  Gość portalu: wro2015 napisał(a):

                  > > a moze z tego ze wiele dróg jest z kostki i nie ma jeszcze obwodnic? przy
                  > szło
                  > > ci to do głowy? :)
                  >
                  > Jak to jest powod, aby wydawac pieniadze tylko na KI kosztem KZ, to jakimi
                  > argumentami sa fakty ze
                  >
                  > + jadac tramwajem dostaje wstrzacu mozgu
                  > + tramwaj sie zatrzymuja na kazdym skrzyzowaniu i de fakto stoi w korkach
                  (lecz
                  > sa na to rozwiazania)
                  > + przesiadajac sie musze ganiac przez cale skrzyzowania stojac 10min na
                  > swiatlach bo nie przejde 40m trasy jednym cykelm
                  > + przesiadajac sie musze kasowac na nowo bilet (nawet z wagonu do wagonu, jak
                  > n.p. zuleria mi nie odpowiada)
                  > + ...

                  moze dlatego ze mieszkasz w Monachium? bo ja mieszkam we Wrocku i takich rzeczy
                  nie musze robic :)
                  • Gość: wro2015 Re: Zakorkowany Wrocław IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.05, 17:55
                    w Monachium zaczeli znowu brukowac kilka wybranych ulic w miescie... a tramwaje
                    maja zawsze zielona fale... i wstrzasu mozgu tez nie dostaje...

                    a najprzyjemniejsze: Pani ktora w KZ czyta przystanki nie jest przypadkowo
                    wybrana sekretarka, jak to jest zrobione we wroclawiu (najbardziej lubie jak
                    pani wymawia przystanek 'Reja') lecz jest to pani, ktora robi dubbing filmow i
                    miedzy innymi dubbingowala Marilyn Monroe ... A zatem ma sie takze przyjemne
                    skojarzenia jadac tramwajem ...
                  • Gość: wojtek Re: Zakorkowany Wrocław IP: *.mat.univie.ac.at 05.06.05, 15:40
                    > > + przesiadajac sie musze kasowac na nowo bilet

                    > bo ja mieszkam we Wrocku i takich rzeczy
                    > nie musze robic :)

                    To, ze pan nie robi tego, nie znaczy jeszcze, ze pan nie musi. Przy przesiadkach
                    we Wroclawiu musi pan skasowac nowy bilet, czy pan chce czy nie.
                    • Gość: wro2015 Re: Zakorkowany Wrocław IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.06.05, 18:15
                      dokladnie o to chodzi wojtku.

                      Najwiekszy MINUS KZ jest przesiadka. Inne sprawy jak niedojechanie pod
                      brame/chodzenie od miejsca parkingu, stanie/niestanie w korkach itd. sie mniej
                      wiecej wyrownuje a w srodmeisciu KZ ma wiecej plusow niz KI, dopoki KZ jest
                      sprawenie zorganizowana. Ale problem >przesiadki< zawsze bedzie - obojetnie jaka
                      super bedzie KZ! Wiec przesiadke trzbea jak najbardziej uatrakcyjnic. Mozna to
                      osiagnac przez.
                      + Dworce KZ (n.p. plac gruwnaldzki) tak aby nie trzeba bylo biegac za
                      odejezdzajacym autobusem
                      + Automatyczne znaki na glownych przystankach typu (17stka w kierunku - przyjazd
                      za 5min)
                      + Najwazniejsze: Uzytkownik nie moze byc za to 'karany' ze sie przesiada - a
                      wiec powinny byc bilety czasowo-strefowe a nie bilet na wagon, bo techniki
                      uzywamy z lat przedwojennych

                      A tak na marginesie w sprawie przesiadki:
                      Pamietam ze w Monachium mialem mozliwosc dojechania do szkoly jedna linia metra
                      bez przesiadki - zajmowalo mi to okolo 15min (dojscie do przystanku, czekanie itd.).
                      Ale jak mi sie spieszylo, i akurat widzialem tramwaj na skrzyzowaniu, to
                      wskakiwalem i dojezdzalem do szkoly 3 (trzema !!!) liniami
                      (tramwaj/metro/tramwaj) i przewaznie zdazylem odbyc trase w 10min.

                      Na tym polega dobra KZ! Przesiadki sie oplacaja - bo sa szybsze!

        • es_wu Re: Zakorkowany Wrocław 04.06.05, 22:04
          Gość portalu: ! napisał(a):

          > Wro2015 napisał:
          >
          > A tu czytam ze w takim krakowie, sa w stanie myslec sensownie o
          > > kommuniakcji w miescie.
          >
          > nie do końca prawda.
          >

          Tak, jasne nieprawda.

          Oczywiście powydzielane pasy dla komunikacji miejskiej
          (www.zm.org.pl/czt/files/biuletyn/nr2ZS-w2.pdf , str. 3-5) to w Krakowie
          zrobiły ufoludki. Standardy dla ścieżek rowerowych opracowali i wdrożyli też
          marsjanie, prawda (www.rowery.org.pl/standardy.pdf)?

          A jak jest u nas. Mamy wspomnianą w artykule politykę transportową. Uchwalona
          została w 1999 roku przez Radę Miasta
          (uchwaly.um.wroc.pl/uchwala.aspx?numer=XII/396/99). I co w niej czytamy?

          Otóż:
          " Dla realizacji celów określonych w części I, przy uwzględnieniu
          strategii zrównoważonego rozwoju, przyjmuje się następujące zadania
          priorytetowe:

          1) Zmniejszenie zapotrzebowania na przejazdy wewnątrz miasta
          w ramach koordynacji polityki transportowej z polityką przestrzenną
          [...]
          a) aktywne kreowanie korzystnego podziału zadań przewozowych
          (powiększanie udziału podróży pieszych, rowerowych i komunikacją
          zbiorową),
          [...]
          c) wdrażanie efektywnego systemu zarządzania i sterowania ruchem
          z uwzględnieniem priorytetu dla komunikacji zbiorowej i ograniczeń
          ruchu samochodowego w wybranych obszarach miasta,
          [...]
          f) wstrzymanie się od powiększania przepustowości tras drogowych
          wprowadzających ruch do ścisłego centrum ponad chłonność
          komunikacyjną tego obszaru (nie dotyczy to tras stanowiących jedyny
          możliwy przebieg ciągów dróg krajowych przechodzących przez
          miasto),
          [...]
          3) Zwiększenie atrakcyjności komunikacji zbiorowej poprzez:
          a) zwiększenie atrakcyjności ekonomicznej korzystania z KZ
          w stosunku do komunikacji indywidualnej (utrzymywanie dynamiki
          wzrostu cen biletów komunikacji zbiorowej na poziomie niższym od
          stopy inflacji),
          b) poprawę warunków ruchu tramwajów i autobusów w celu skrócenia
          czasów przejazdu na poszczególnych liniach, zwłaszcza przy
          przejazdach przez centrum miasta (tworzenie wydzielonych torowisk
          i pasów autobusowych oraz systemów sygnalizacji preferencyjnych dla
          komunikacji zbiorowej),
          c) zwiększenie obszarów przyciągania komunikacji zbiorowej dzięki
          rozwojowi układu linii, tramwajowych i autobusowych na terenie
          miasta,
          d) modernizację przystanków i węzłów przesiadkowych,
          e) podnoszenie jakości obsługi pasażerów,
          f) współdziałanie z PKP dla włączenia systemu kolejowego do obsługi
          dojazdów do/z miasta oraz w wybranych rejonach w obrębie miasta,
          g) wprowadzenie nowoczesnych systemów informowania pasażerów
          o aktualnych warunkach ruchu, planowanym czasie oczekiwania na
          pojazd i ewentualnych odstępstwach od obowiązującego przebiegu lub
          czasu przejazdu,
          h) reformowanie systemu taryfowego w stronę preferencji dla biletów
          okresowych,"

          Tyle uchwała RM. Jak to się ma do praktyki to sami oceńcie. Wg. mnie obecne
          działania miasta w dziedzienie transportu mają tą uchwaloną politykę głęboko
          gdzieś i realizują działania z nią sprzeczne. Ale cóż jak to u nas we Wrocławiu
          nie można powiedzieć, że coś jest źle, bo przecież u nas wszystko jest
          rewelacyjnie. Jest tak rewelacyjnie że nie możemy się patrzeć na Poznań czy
          Kraków bo oni po prostu są daleko za nami. Podobnie jak Wiedeń lub Berlin.
          Przecież my się nic od tych miast nauczyć nie możemy, to niech one się od nas
          uczą, nie????

          Bardzo bym chciał, coby niekórym klapki z oczu spadły... Nie da się nic ulepszyć
          dopóki nie przyznamy, że pewne rzeczy działają źle!!!

          Pozdrawiam,
          SW
          • Gość: wro2015 Re: Zakorkowany Wrocław IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.05, 23:09
            Bardzo dobrze pokazuje ta ustawa, co mnie tak denerwuje:

            Ogolne ustalenia sa jaknajbardziej poprawne - ale znowu: Jakie jest KONKRETNE
            przelozenie na rzeczywistosc?

            N.p. 1 f) - sami widzimy jak sa poszerzane trasy kosztem taknki miasta... nie
            bede dalej tego drazyl tez nie bede przyciagal przykladow, juz bylo to czesto
            dyskutowane.

            Tez przypomina mi sie dyskusja na temat MPZP Pulaskiego: Ogolny zapis jest
            bardzo dobry: Pulaskiego ma byc wielkomiejska ulcia, z funckjami centrotworczymi
            itp. itd. Wszystko sie zapowiada pieknie - trudno sie z takim zalozeniem niezgodzic.
            A jak wyglada konkretny MPZP? Przekroj ulicy o 15m (Szerokosc bloku!!) szerszy
            niz potrzbny dla 2x2+tramwaj+aleja. Jak takie ulice czesto we wro wygladaja sami
            wiemy - pustynia nie do przekrocznia. A na dodatek wzdluz tej ulicy bedziemy
            mieli sciany szczytowe kamienic. Przez lonkretne zalozenia MPZP nie ma mowy o
            'wielkomiejskim charackterze' przyzslej ulicy - lecz to bardzo dobre, ale
            niestyt ogolnike, zalozenie jest czescia ustawy...


            Dokladnie to samo dotyczy dobrych i prawidlowych zalozen tej przez es_wu
            wymienionej ustawy. Bardzo dobre zalozenia, ktore nie maja niczego wspolnego z
            konkretnymi dzialaniami wladz :(
          • Gość: Łoś_bimbacz Re: Zakorkowany Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 23:17
            Nieskładnie usiłowałem napisać to samo: z tych samych pieniędzy można wycisnąć
            parodię "program - piersi w świecie" lub konsekwentne inwestycje i poprawę
            warunków egzystencji. Ten drugi wariant daje nieco mniej okazji do promocji,
            ale w końcu chodzi o to, żeby gonić króliczka, a nie go złapać. Dzięki za ten
            post. Wieś pozdrawia Es_wu.
            • preslaw Re: Zakorkowane posty 05.06.05, 14:19
              Nigdzie nie jest powiedziane, że Wrocław jest najlepszy i stosuje najlepsze
              rozwiazania. Kraków, Poznań i inne miasta, w tym szczególnie nie leżace na
              terenie Polski, jak np. Berlin czy Wiedeń mogą być w wielu dziedzinach znacznie
              lepsze. Tylko, że dla takiego człowieka, jak łoś bimbacz (ale nie es wu) nawet
              gdyby wszędzie powtwierdzono, że w jakiejś dzidzinie Wrocław przoduje i
              zastosował nowatorskie rozwiązania nic to nie bedzie znaczyło, bo łoś jest
              nastawiony na flekowanie wszystkiego co dzieje się w tym mieście.
    • tram_ktos co by tu jeszcze... 05.06.05, 14:16
      > – Szansa na to, że ruch samochodów osobowych zmniejszy się dzięki
      > zintegrowaniu kolejki miejskiej z siecią połączeń autobusowych i
      > tramwajowych, jest niewielka – przyznaje dyrektor Komar.

      Jeżeli pracownicy BRW, ZDiK i innych jednostek miejskich będą od początku
      chcieli nam pokazać, że rozwój KZ nie przyniesie efektu, to na pewno im się to
      uda.

      Ja bym wolał ludzi, którzy by wierzyli w to, co robią.
      • preslaw Re: co by tu jeszcze... 05.06.05, 16:14
        Szczera prawda. Trudno mi odgadnąć, dlaczego Polska to kraj, w którym tak
        trudno załatwić sprawę dobrej komunikacji, bo przecież jeśli z komunikacją jest
        lepiej przykładowo w Krakowie niż we Wrcławiu, to i tak dobrze nie jest w skali
        kraju.
    • corgan1 rower w Warszawie vs. rower we Wrocławiu 05.06.05, 19:04
      W Warszawie można zapakować się z rowerem do autobusu/tramwaju/metra LEGALNIE I
      ZA DARMO. Oczywiście w ramach rozsądku gdy nie ma tłoku, bo pierszeństwo mają
      pasażerowie. W ogóle przewożenie bagażu typu walizka/wózek jest bezpłatne.
      Przepis działa od roku. Nie ma tłumów rowerzystów w komunikacji ale bywają. Ja
      sam czasami z takiej sytuacji korzystam i to nie tylko rekreacyjnie.

      Jak jest z tym we Wrocławiu?

      pzdr
      • Gość: ZDIK pstryk Re: rower w Warszawie vs. rower we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 19:20
        "Jak jest z tym we Wrocławiu?" - to jedno z największych
        wykroczeń, jakie możesz w naszym mieście popełnić!
        • Gość: erni AOW i OW IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.06.05, 08:51
          Dopuki ruch tranzytowy nie zostanie wyprowadzony na obwodnice to nic się nie
          zmieni. Autobusy i tramwaje też stoją w korkach. Całym sprawcą jest ruch
          tranzytowy. Korki tworzą się na ulicach którymi przebiega ruch tranzytowy oraz
          na ulicach przylegających do nich. Tak więc wystarczy wyprowadzić tranzyt na
          obwodnicę.
          • Gość: wro2015 Re: AOW i OW IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.06.05, 09:25
            Tez jestem przekonany ze obwodnice sa bardzo wazne - tez przecierz moj projekt
            wro2015 sie opiera na tym, ze dopiero po zbudowaniu obowdnic bedzie mozna
            zamlnac centrum dla tranzytu.

            ALE

            'Tak więc wystarczy wyprowadzić tranzyt na obwodnicę.' - to slowo 'wystarczy'
            jest tutaj absolutnie belden. Tez juz napisalem do Rafisa: Problemy kommunikacji
            w miescie sa zlozone. Proste rozwiazania jak 'wystarcza obowdnice', 'jeden tunel
            pod WZ rozwiaze porblemy' sa czysta demaggogia! Nie mozna przez 15lat inwestowac
            tylko w KI zapominajac przy tym o KZ. Jak KZ przez brak inwestycji bedzie tak
            bezkonkurencyjyn to 10obwodnic temu miastu nie pomoze!
            • Gość: erni Re: AOW i OW IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.06.05, 09:56
              Ja mówiłem o dorażnym i podstawowym problemie. Natomiast nie mialem na mysli
              zaniedbywanie KZ. Najwazniejsze moim zdaniem będzie lepsze skomunikowanie
              osiedli leżących na obrzeżach miasta oraz miejscowości wchodzących w skład
              aglomeracji wrocławskiej. Tutaj znaczącą rolę powinna odegrać SKM-ka.
Pełna wersja