Dodaj do ulubionych

Czy warto mieć kochankę?

IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 18.07.02, 15:34
dodaje splendoru?
odmładza?
zaspokaja?
sponsoruje?
a może coś więcej?
czyli kolejny kij w mrowisko forum :-)

bonk
Obserwuj wątek
    • Gość: duzY Oj bonczu tym razem wykazałes sie szowinizmem. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.07.02, 15:38
      Czemu pytanie nie dotyczy kobiet? Odmawiasz im praw?
      A dyskusja na zadany temat może byc co nieco neiktórych krępująca he he he.
      pozdr.
      • Gość: bonk kobiety mile widziane w dyskusji... IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 18.07.02, 15:41
        Gość portalu: duzY napisał(a):

        > Czemu pytanie nie dotyczy kobiet? Odmawiasz im praw?
        > A dyskusja na zadany temat może byc co nieco neiktórych krępująca he he he.
        > pozdr.
        hue hue hue pytanie wbrew pozorom w dobie rozluźnienie obyczajów nie jest retorycznym.
        oczywiście jest to jałowa polemika bo wszyscy forumowicze są porządni i uczciwi aż do bólu ale pofilozofować
        można :-))))))))))))))))
        bonk
        • Gość: duzY Uderzając w filozoficzne IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.07.02, 15:45
          i CZYSTO TEORETYCZNE tony dajesz alibi potencjalnym dyskutantom. :-)
        • Gość: agnes2101 Re: kobiety mile widziane w dyskusji... IP: *.Korbank.PL 24.07.02, 11:42
          duzY, od kiedy bronisz kobiet? Twoje poglądy na ten temat są od lat powszechnie
          znane....Mniej więcej od Średniowiecza!!!
          • Gość: duzY Nie bronię wcale (wiem, że same lepiej to zrobią) IP: *.dtvk.tpnet.pl 24.07.02, 11:56
            A co do moich poglądów to ja je niestety zacząłem poznawac dopiero w drugiej
            połowie XX wieku. Ale prawda, szczególnie jego koniec może się ze
            średniowieczem kojarzyć.
      • Gość: aola Re: Oj bonczu tym razem wykazałes sie szowinizmem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 21:13
        Miej sobie sto kochanek jezeli cie stac. Samo okreslenie "kochanka" to ktos
        nizszej kategorii, blizej prostytutki, niz zony!! Po co Ci kochanka, poszukaj
        dziewczyny!!
    • Gość: dr Jekyll Re: Czy warto mieć kochankę? IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.07.02, 16:36
      Posiadanie kochanki dobrze wpływa na... yyy... eee... no... o! Krążenie! ;)
      • Gość: kacha Re: Czy warto mieć kochankę? IP: 195.117.149.* 18.07.02, 16:39
        Gość portalu: dr Jekyll napisał(a):

        > Posiadanie kochanki dobrze wpływa na... yyy... eee... no... o! Krążenie! ;)

        Czasem nie warto ,bo trudno sie tego potem pozbyć.
        • Gość: dr Jekyll Re: Czy warto mieć kochankę? IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.07.02, 16:40
          Kochanki czy krążenia?
          • Gość: Al Re: Czy warto mieć kochankę? IP: 144.30.118.* 24.07.02, 02:08
            zawsze myslalem, ze to raczej dobre krazenie pozwala na posiadanie
            kochanki...:))
          • Gość: kacha Re: Czy warto mieć kochankę? IP: 195.117.149.* 30.07.02, 13:16
            Gość portalu: dr Jekyll napisał(a):

            > Kochanki czy krążenia?

            Niestety miałam na mysli kochanka
    • johann3 Re: Czy warto mieć kochankę? 18.07.02, 17:52
      Gość portalu: bonczek napisał(a):

      > dodaje splendoru?
      > odmładza?
      > zaspokaja?
      > sponsoruje?
      > a może coś więcej?
      > czyli kolejny kij w mrowisko forum :-)
      >
      > bonk


      artysta potrzebuje kochanki, mówi jej, że idzie do żony, w tym samym czsie mówi
      żonie, że idzie do kochanki, dzięki temu ma czas na pójście do pracowni i
      twórczość, to chyba warto jeśli się jest artystą ;-)
    • nasionko Re: Czy warto mieć kochankę? 18.07.02, 19:08
      A czy warto mieć kochanka???
      • Gość: kirkol Re: Czy warto mieć kochankę? IP: *.magma-net.pl 18.07.02, 19:12
        12-letni synek, pyta sie ojca (w miescie otwarto wlasnie agencje towarzyska):
        - Tato, a co wlasciwie robi sie w takiej agencji?
        Ojciec mocno zaklopotany odpowiada:
        - Synku, ogolnie rzecz biorac mozna powiedziec, ze robi sie tam czlowiekowi
        dobrze.
        Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniadze na kino, ale zamiast na film
        biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
        - A co ty chlopczyku chciales?
        - No, chcialem, zeby mi zrobic dobrze, mam nawet pieniadze!
        Pani zaprosila chlopca do srodka, nastepnie zaprowadzila go do kuchni, ukroila
        trzy duze pajdy swiezego chlebka, posmarowala maslem i miodem i podala chlopcu.
        Chlopiec wpada do domu i krzyczy;
        - Mamo, tato, bylem w agencji towarzyskiej
        Ojciec malo nie spadl z krzesla, mamie oczy nas wierzch wyszly.
        - I co?! - pytaja niesmialo rodzice
        - Dwie zmoglem, ale trzecia juz tylko wylizalem...!


        pozdro
        • Gość: kirkol Re: Czy warto mieć kochankę? IP: *.magma-net.pl 18.07.02, 19:29
          kawal(ek) La Belli
          pozdro
          • Gość: wladek Re: Czy warto mieć kochankę? IP: 5.1R2D* / *.inter.net.il 27.07.02, 10:35
            zawsze dobrze miec kochanke,zeby byl mlody
    • Gość: bonczek a może w niej IP: *.pl 18.07.02, 20:15
      Choć na chwilę ten spokój , którego coraz mniej..odnajdujemy?
    • rezurekcja Re: Czy warto mieć kochankę? 24.07.02, 10:40
      1 Jezeli wzmiankowaną kochanką bedzie Twoja zona (lub corka) to warto.
      2. Zawierajac zwiazek malzenski wyglaszasz zobowiazanie:
      - przyrzekam uczynic wszystko , aby nasze malzenstwo bylo trwale i szczesliwe
      albo
      - slubuje ci milosc, WIERNOSC i uczciwosc malzenska

      Czy uwazasz, ze puszczanie sie (no bo jak to nazwac) sluzy szczesciu malzenstwa a nawet rodziny lub jest
      przejawem wiernosci?
      Nie wiem, jak by sie czul, gdyby Twoja zona zechciala sie "odlmlodzic" lub rozerwac w taki sposob.
      Albo gdybys widzial, ze Twoja corka idzie za glosem potrzeb wykreowanych przez srodki masowego razenia i
      swiadczy uslugi roznym (,,,). Pardon, chcialam napisac srodki masowego przekazu.

      Znam rodziny, w ktorych tatus sie puszcza. Nie lubie tam bywac. Jest bardzo nerwowo, ludzie warcza na siebie. A
      synowie.... nie lubia ojca, ale to takie same (,,,,) W nawiasie nieelganckie slowo, ktorym okreslam takie osoby
      niezaleznie odd plci
      Zanm trzy panie, ktore dlugie lata byly kochankami zonatych facetow, ktorzy je zwodziili obietnica, ze lada moment
      sie rozejda z zona. Sa dzis same i zgorzkniale. Rodziny kochanka tez dobrze na tym nie wyszly. Takie zwiazki
      pozostawiaja rany.

      O HIV nie wspominam, nikt nie wierzy, ze jego tez to moze dotyczyc.

      bonczek, nie wolno miec kochanki.
      Trzeba dotrzymywac zopbowiazan.

      Pozdro.
      • Gość: bonczek nareszcie IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 24.07.02, 11:39
        nareszcie jakaś poparta argumentami wypowiedz...pozostaje czekać na dalsze a co do kochanki i kochanka to
        odsyłam zainteresowanych doFabryki Oficeró Kirsta..tam ten element został bardzo ciekawie pokazany..
        bonk

        wracając jednak do wypowiedzi mojego poprzednika nie wiem czy dziś tak naprawdę ktoś danym słowem czy
        zobowiązaniami się przejmuje...ale to juz inna historia
    • je_leszcz Nie warto 29.07.02, 01:13
      Kaszana, wszyscy cierpia na dluzsza mete.
      • doroszka Re: Nie warto 29.07.02, 09:52
        je_leszcz napisał:

        > Kaszana, wszyscy cierpia na dluzsza mete.


        Zgadzam się z kolegą :)
        Jeśli ktoś potrzebuje kochanka albo kochanki to po co tkwić w małżeństwie,
        które się już wypaliło, czyli w zasadzie powinno tak być, że ludzie sie
        rozstaja (np. rozwód) i romansują już jako wolni, nie? Ale chyba nie o to
        ludziom chodzi, gdy się pobieraja (przynajmniej Ci odpowiedzialni za siebie),
        bo skoki w bok i rozwód to zawsze jest jakies fiasko małżeństwa. Czasami
        jednorazowe i wielce kształcące, ale zawsze fiasko. Jeśli świadomie ślubujemy
        miłość i wierność, to samych nas gryzie i zżera to, że zdradzamy.
        Mnie nie gryzie i nie zżera, jakoś tak się szczęśliwie złożyło, że w moim
        małżeństwie nie ma czasu na nudę. Im dłużej trwamy razem, tym jest ciekawiej ;P
        Najważniejsze, żeby nie stać w miejscu, jakoś się zmieniać i rozwijać...itd.
        Zdrada małżeńska może być nawet ciekawa i pobudza krążenie i różne takie ;) ale
        bez próbowania wiem, że nie warto.
    • _helga Nie wiem jak z kochankami, ale kochankowie sa ok! 29.07.02, 03:15
      Kochanek jest zawsze lepszy od meza. Meza trzeba tolerowac. Kochanka mozna
      wyrzucic jak sie nie sprawdza. Po ulicach chodzi mnostwo kandydatow na
      kochankow, tak, ze klopotu z ta wymiana nie ma zadnych:)
      • Gość: ewa Re: Nie wiem jak z kochankami, ale kochankowie sa IP: *.tkb.pl / *.euro-net.pl 29.07.02, 06:07
        A ja uwazam, ze z reguly najlepszy jest maz.
        Oczywiscie CUDZY.
        • Gość: kirkol Re: Nie wiem jak z kochankami, ale kochankowie sa IP: *.magma-net.pl 29.07.02, 07:32
          cudza baba lepsza od swojej, przedmowczyni zachwala mozliwosci jakie jej daje
          bycie kobieta , wszak natura nam dala wieksza pobudliwosc i dzieki temu
          zdobycie nas czy tez zdobywanie przez nas jest tym samym , klika na koncie
          jeszcze jedna cyferka i bedzie co cudzym ( tak zwanym " wlasnym " )wnukom
          opowiadac do czego jest siusiak ( nie tylko do sikania ).Zycze powodzenia na
          drodze podbojow , czego Tobie i sobie zycze
          pozdro
          • Gość: Invitro kochankowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.02, 16:47
            Dyskusja i owszem zazarta ale ilu czy ile z was mialo kiedys kochanka(e)? A
            jezeli nie to po co sie wywloczyc ? Otoz powiem wam ze ja mialem i okazuje sie
            ze bylo calkiem spoko.Trzeba tylko wiedziec jak i kiedy dac sobie loooz
            • Gość: bonk nareszcie II IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 29.07.02, 16:51
              i kolejny ciekawy głos....ale domagać się zwierzeń od znznych forumowiczów to jak samobójstwo.Nie mniej jednak
              cieakwe to co napisales a szczególnie w konteksice rezurekcji...

              bonk
              • Gość: Invitro Re: nareszcie II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.02, 17:01
                Jezeli chodzi o wypowiedz rezurekcji to mam mieszane uczucia.Wszystko pieknie
                tylko jak corka moze byc kochanka? To troche niesmaczne ,chyba ze nie
                zrozumialem o co chodzi.
                • rezurekcja Re: nareszcie II 30.07.02, 13:51
                  Gość portalu: Invitro napisał(a):

                  > Jezeli chodzi o wypowiedz rezurekcji to mam mieszane uczucia.Wszystko pieknie
                  > tylko jak corka moze byc kochanka? To troche niesmaczne ,chyba ze nie
                  > zrozumialem o co chodzi.

                  Corka moze byc kochanka jakiegos faceta, ktory w pewnym momencie - mowiac jezykiem potocznym - pusci ja
                  kantem .
                  NIewatpliwie corka bedzie tym zachwycona (to ironicznie).
                  Rodzice beda sie na to patrzec i raczej tez beda ten fakt przezywac, ich tez bedzie bolec.

                  Kochanek czy kochanka to cos na chwile. Nie wolno traktowac ludzi jak zabawki.
                  • Gość: bonczek Re: nareszcie II IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 30.07.02, 14:29
                    r
                    >
                    > Corka moze byc kochanka jakiegos faceta, ktory w pewnym momencie - mowiac jezyk
                    > iem potocznym - pusci ja
                    > kantem .
                    kochanka to uklad lojalny na tyle ze oboje maja swiadomosc tymczasowosci i braku zaufania wiec odniesienie
                    "puscic
                    kantem" odnosi sie li tylko do oszustow matrymonialnych albo ukladow na tzw dupe
                    >
                    >
                    >
                    > Kochanek czy kochanka to cos na chwile. Nie wolno traktowac ludzi jak zabawki.
                    nic na silę - to jest wolny wybór dwojga ludzi
                    a może chcą w zyciu być przez chwilę zabawkami ?


                    bonk
    • kochanka A co to za pytanie? 30.07.02, 13:55

      Ja mam cztery!!!
      • kochanka Re: A co to za pytanie? 30.07.02, 14:13
        Tak sie akurat zlozylo ze tylko niekture Stany,(w USA), pozwalaja na
        homoseksualne sluby. Kiedys bylam tym bardzo oburzona ale dzisiaj patrzac sie w
        stecz ciesze sie ze nie popelnilam tgeo "slubnego" bledu. Malozenstwo jest
        tylko papierkiem ktory bardzo utrudnia rozwody, hehe. Niewiem jak w Polsce ale
        w USA ponad 50% slubow konczy sie rozwodem i statystycznie jest to dlatego
        bezsensowne.
        A wiec warto miec kochanki;-)
    • Gość: bromden Re: Czy warto mieć kochankę? IP: 62.58.163.* 30.07.02, 15:38
      Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące
      mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi
      mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"?
      Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na
      poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej
      dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty
      wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W
      naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i
      moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może,
      bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja
      żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar
      jest teraz w delegacji...
      - Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?
      • kochanka :-)))))))))))))))))))))))))))))))n/t 30.07.02, 15:52

    • Gość: 40-tka Re: Bonku, badź moim kochankiem IP: 62.233.176.* 30.07.02, 16:18
      Oczywiście intelektualnym, bo sksu mam dość (małżeńskiego i poza). Intrygujesz
      mnie na forum swym intelektem. Dlatego zgłaszam gotowość do pełnienia roli
      Twojej kochanki intelektualnej. zaproponuj spotkanie.
      • Gość: bonk a i prostata siada IP: *.pl 30.07.02, 16:59
        pamięć, inteligencja i sprawnośc seksualna to obenie te cechy jakie sa u mnie w odwrocie...
        nie stać mnie na kochanke ani taka ani taka z wielu powodów
        Jednym z nich jest świadomość własnej wizualizacji opływu a drugim podelcowatość , sarkazm i
        złośliwość jaka mnie cechuje....innymi słowy nie idzie ze mna wytrzymać..
        pozdrawiam
        bonk
        • Gość: 40-tka Re: a i prostata siada IP: 62.233.176.* 30.07.02, 17:03
          zawiodłeś mnie, Bonku, ale i tk Cię kocham, wirtualnie
          • Gość: kirkol Re: do Bonka IP: *.magma-net.pl 30.07.02, 17:13
            ale masz po wo , extra
            pozdro
            • Gość: bonk Re: do Bonka IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 30.07.02, 17:31
              Gość portalu: kirkol napisał(a):

              > ale masz po wo , extra
              > pozdro

              szkoda że u wirtualnych 40-tek :-))))))))))))))))))))
              • Gość: Jureek Re: do Bonka IP: 62.8.156.* 30.07.02, 17:37
                Gość portalu: bonk napisał(a):

                > Gość portalu: kirkol napisał(a):
                >
                > > ale masz po wo , extra
                > > pozdro
                >
                > szkoda że u wirtualnych 40-tek :-))))))))))))))))))))

                Szkoda? Ty, bonk, nie wiesz, co dobre ;-)
                J.
                • Gość: bonk co? IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 30.07.02, 17:39
                  Gość portalu: Jureek napisał(a):

                  > Gość portalu: bonk napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: kirkol napisał(a):
                  > >
                  > > > ale masz po wo , extra
                  > > > pozdro
                  > >
                  > > szkoda że u wirtualnych 40-tek :-))))))))))))))))))))
                  >
                  > Szkoda? Ty, bonk, nie wiesz, co dobre ;-)
                  > J.
                  wirtualnośc czy 40 tka?
                  bonk
                  • Gość: Jureek Re: co? IP: 62.8.156.* 30.07.02, 17:44
                    Gość portalu: bonk napisał(a):

                    > Gość portalu: Jureek napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: bonk napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: kirkol napisał(a):
                    > > >
                    > > > > ale masz po wo , extra
                    > > > > pozdro
                    > > >
                    > > > szkoda że u wirtualnych 40-tek :-))))))))))))))))))))
                    > >
                    > > Szkoda? Ty, bonk, nie wiesz, co dobre ;-)
                    > > J.
                    > wirtualnośc czy 40 tka?

                    Zdecydowanie 40 tka. Ale i wirtualność ma swoje zalety (szczególnie przy
                    problemach z prostatą) ;-)
                    J.
                    • Gość: kirkol Re: Bonk IP: *.magma-net.pl 30.07.02, 17:54
                      Jurek ma racje , nie wiesz co tracisz, kobieta jak wino , ale trzeba pic powoli
                      i smakowac jezykiem , reszta sama rozleje sie po podniebieniu i zostawi smak
                      jakiego mozesz juz w zyciu nie miec szansy sprobowac , sadze ze warto stanac na
                      wyskosci zadania i potem nam opisz jak bylo , posmiejemy sie razem
                      pozdro
                      • Gość: 40-tka Re: Bonk IP: 62.233.176.* 30.07.02, 18:08
                        Bonku, do dzieła, chyba słyszałeś, że w starym piecu, w dodatku nabuzowanym
                        hormonami, diabeł pali?
                        • Gość: kirkol Re: Bonk IP: *.magma-net.pl 30.07.02, 18:11
                          Bon'czek chyba podolasz ? badz chlop z jajam. nie zwlekaj , dziewucha za rok
                          bedzie miala 41 i tak dalej , szkoda czasu
                          pozdro
                          • Gość: bonk a co ja... IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 30.07.02, 19:16
                            a co ja nekrofil jestem ? :-)))))))))))))
                            • Gość: JA Re: a co ja... IP: *.proxy.ok.wroc.pl 31.07.02, 15:20
                              pamietaj bonku , najlepsze jest dojrzale wino z najwyzszej pólki:)))
                              JA
                              • Gość: duzY Ludzie, ale ona chciała tylko IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.07.02, 15:50
                                intelektualną kochanką zostać. A w bonczka w piżame przebieracie.
                    • Gość: Pafik Re: co? IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 31.07.02, 17:01
                      Gość portalu: Jureek napisał(a):

                      > Gość portalu: bonk napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Jureek napisał(a):
                      > >
                      > > > Szkoda? Ty, bonk, nie wiesz, co dobre ;-)
                      > > >
                      > > wirtualnośc czy 40 tka?
                      >
                      > Zdecydowanie 40 tka.

                      Podaje za "Przystankiem Alaska": wyslizgane sanie lepiej niosa! :)
    • Gość: mika Re: Czy warto mieć kochankę? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 19:17
      To śliskie związki z których nic dobrego nie wynika. Chwila zapomnienia,
      uniesienia, ucieczka od rzeczywistości, tak jak napisałeś tyle że obojgu dodaje
      splendoru, odmładza, zaspokaja, i może coś więcej. A kiedy emocje mijają i
      wraca rzeczywistość zaczyna się piekło. Hmmm.... niektórzy żyją dla takich
      chwil. A przy okazji pytanko, czy kochanka powinna wiedzieć że jest kochanką?
      Czy może facet powinien tak zakręcić kobietę żeby ona myślała że jest tą jedną
      jedyną i poza nią nie ma w jego życiu innej? Było by ciekawiej? ;-)
      • Gość: bonk mika-kamień szlachetny IP: *.pl 31.07.02, 20:27
        Gość portalu: mika napisał(a):

        > T
        > Czy może facet powinien tak zakręcić kobietę żeby ona myślała że jest tą jedną
        > jedyną i poza nią nie ma w jego życiu innej? Było by ciekawiej? ;-)
        pewnie tak ale z tego co "wiemy" to po prosru ....boli!!
        a jak jest prosty układ to jest przynajmniej spokojnie
        tak mi się wydaje
        • aniel znudzeni mężowie/żony 01.08.02, 19:12
          SWEGO NIE ZNACIE CUDZE CHWALICIE!!!!!!!
      • Gość: Czarownica Re: Czy warto mieć kochankę? IP: 212.244.24.* 02.08.02, 10:25
        KOchanek, to jest to , przetestowałam na sobie i polecam
    • Gość: Yurek Re: Czy warto mieć kochankę? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.02, 20:15
      Czy warto?
      Zapytaj żony ;)))

      Pozdrówka
      • Gość: bonczek Re: Czy warto mieć kochankę? IP: *.pl 01.08.02, 21:59
        Gość portalu: Yurek napisał(a):

        > Czy warto?
        > Zapytaj żony ;)))
        >
        >czyjej ?:-)))))))))))))))))))

        bonk
        • Gość: Yurek Re: Czy warto mieć kochankę? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.02, 23:31
          Gość portalu: bonczek napisał(a):

          > Gość portalu: Yurek napisał(a):
          >
          > > Czy warto?
          > > Zapytaj żony ;)))
          > >
          > >czyjej ?:-)))))))))))))))))))
          >
          > bonk

          Najlepiej swojej ;))
      • Gość: mika Re: Czy warto mieć kochankę? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 22:30
        Gość portalu: Yurek napisał(a):

        > Czy warto?
        > Zapytaj żony ;)))
        >
        > Pozdrówka
        A co z "kochanka"?
    • Gość: m Re: Czy warto mieć kochankę? IP: *.abo.wanadoo.fr 02.08.02, 17:06
      nie warto...

      ale

      ...sa takie noce od innych laskawsze
      kiedy sie mozna po prostu wyglupic
      mozna powtarzac, ze nigdy i zawsze
      mozna slowami po prostu sie upic...
    • Gość: Trinity Re: Czy warto mieć kochankę? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.02, 10:37
      A czy nie lepiej zapytać: Czy warto mieć kochanka ?
    • Gość: Raverek WARTO! Jazda na całego! IP: *.glubczyce.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 09:48
      Kto nie miał nie zrozumie.
      Dzikość serca.
      Sex.
      Opętanie.
    • Gość: Raverek WARTO! Jazda na całego! IP: *.glubczyce.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 09:49
      Kto nie miał nie zrozumie.
      Dzikość serca.
      Sex.
      Opętanie.
      • Gość: Onan-bik Re. Pie.... ie Hipolicie !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.02, 22:45
        Najlepsza baba to wlasna graba.:) wierna, czysta i nie zdradza polecam ;))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka