Gość: hrabiaa
IP: *.eu.org
21.07.02, 21:15
Od miesiąca wędruję ze spinningiem wzdłuż Odry od Gajkowa do jazu
Opatowickiego Potwornie zaśmiecone łąki i brzegi Odry. W większości brudy te,
to ślady bytności wrocławskich samochodziarzy, uchodzących za ludzi
kulturalnych. Niektóre miejsca nad Odrą zatraciły swą urodę i zamieniły się w
składowiska śmieci. Wrocławianie odwiedzający okolice Wrocławia, to stado
Hunów.
Miejscowi też nie gorsi. W Gajkowie, na łące pomiędzy kanałem i Odrą
mieszkańcy urządzili sobie dzikie wysypisko śmieci. Smród palonych tworzyw
sztucznych ciągnie się aż do Bajkału.