Gość: Oburzony
IP: *.adsl.inetia.pl
19.07.05, 10:39
W OPOLU PIS JEST W KOALICJI Z SLD. KACZYŃSKI POPIERA LUDZI WSPOLPRACUJACYCH Z
AFERZYSTAMI. DZIS O TYM ARTYKUŁ W GAZECIE WYBORCZEJ. TO
SZOK.SKANDAL.KOMROMITACJA. ZAPOWIEDZ MORALNEJ REWOLUCJI TO JAKAŚ MŻONKA SKORO
NA PIERWSZYCH MIEJSCACH W PIS SĄ LUDZIE SKOMPROMITOWANI WSPOLPRACA Z SLD.
aRTYKUŁ Z gw. z DZIŚ.
miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,2827346.html
PiS ogłosił listę kandydatów do parlamentu
ZOBACZ TAKŻE
• Lista PiS do sejmu (18-07-05, 21:12)
• Kto jeszcze na liście? (18-07-05, 21:13)
Adam Barański, Waldemar Bryś 18-07-2005 , ostatnia aktualizacja 18-07-2005
21:14
Opolską listę PiS otwiera były kurator oświaty, radny Sławomir Kłosowski.
Trzeci jest radny Przemysław Gudaniec. Obaj wcześniej byli w AWS, obaj teraz
głosują ręka w rękę z SLD
Współpraca radnych PiS i SLD w opolskiej radzie miasta trwa właściwie od
początku obecnej kadencji samorządowej. Trzyosobowy klub PiS obraził się, że
prezydent z PO nie dał im stołka wiceprezydenta. Odtąd jest w opozycji i nie
ma żadnych oporów, by głosować przeciwko reszcie centroprawicy, ręka w rękę z
radnymi SLD, z których niejeden ma korupcyjne zarzuty na karku.
W obronie jednego z nich - Artura Sypienia - nawet radni PiS stanęli, gdy po
naszych publikacjach wyszły na jaw jego przekręty w kierowaniu miejską
pływalnią. Ratusz chciał go zwolnić. Zgodnie z przepisami musiał zapytać o
zdanie radę miasta. Zgody nie dostał m.in. dlatego, że od głosu wstrzymali
się radni PiS. Twierdzili, że za późno dostali projekty uchwały w tej sprawie.
Przyłożyli też swe ręce do obrony spółki Zieleń Miejska, będącej bastionem
skorumpowanego opolskiego SLD. Jak wykazała prokuratura - Zieleń (w której
zatrudnieni byli krewni SLD-owskich notabli) dawała łapówki, by wygrywać
miejskie przetargi.
Prezydent Ryszard Zembaczyński chciał te powiązania uciąć raz na zawsze i
powołać nowy miejski zakład, który przejąłby zadania wykonywane dotąd przez
Zieleń. Głosami SLD i PiS pomysł upadł. Kłosowski, szef radnych PiS, obecnie
nr 1 na liście do sejmu tłumaczył, że głosował przeciwko rozrostowi
administracji w opolskim ratuszu.
Także koalicja radnych SLD i PiS zablokowała pomysł prezydenta
Zembaczyńskiego, by po przystąpieniu przeżartego korupcją Opola do
akcji "Przejrzysta Polska" głosowania radnych były jawne.
SLD i PiS nie zgodziły się na kupno elektronicznego systemu liczenia głosów,
bo - jak tłumaczyli - 50 tys. zł lepiej przeznaczyć na inne cele.
Z kolei w ostatnich dniach głośno zrobiło się w Opolu wokół radnego PiS
Przemysława Gudańca (3. miejsce na liście), który kilka lat temu zasiadał w
zarządzie Stowarzyszenia Miłośników Odry Opole. Stowarzyszenie dostało milion
złotych od prywatnego biznesmena, prokuratura sprawdza teraz, co się stało z
tymi pieniędzmi. Prezesowi stowarzyszenia z SLD postawiono zarzuty. Gudaniec
pytany o swój udział w pracach zarządu mówi, że nic nie pamięta.
Lidia Sieradzka, rzecznik opolskiej prokuratury, powiedziała nam, że
Gudańcowi nie postawiono w tej sprawie żadnych zarzutów. Czy mu postawi? -
Tajemnica śledztwa - ucięła Sieradzka.
Jarosław Kaczyński, prezes PiS, który zatwierdzał m.in. opolską listę: - W
Sejmie nasi posłowie również często głosują razem z SLD, niekiedy interes
państwa czy miasta tego wymaga. Ale dokładnie sprawdzimy te informacje i
jeśli będą się opierały na prawdzie, to wyciągniemy stosowne wnioski.