Gość: !
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
12.08.05, 19:31
SAMORZĄDY
Obawa przed nieznanym
Lokalne władze niechętnie korzystają z innych niż kredyty i obligacje
sposobów uzyskiwania pieniędzy. Dzięki leasingowi łatwiej byłoby im znaleźć
środki na inwestycje.
W 2004 roku gminy, miasta, powiaty i województwa wydały na inwestycje ok. 19
proc. swoich dochodów. Plan na 2005 r. zakłada, że ten odsetek wzrośnie do
prawie 24 proc. Jest to efekt m.in. dostępu do funduszy unijnych. Uzyskiwanie
pieniędzy z UE związane jest jednak z posiadaniem wkładu własnego oraz tzw.
prefinansowaniem, czyli wstępnym pokryciem kosztów, które ostatecznie opłaca
Unia. Z tego względu samorządy coraz aktywniej poszukują dodatkowych
pieniędzy i częściej się zadłużają.
Dotąd gminy i miasta najchętniej zaciągają kredyty i pożyczki. Niektóre
emitują obligacje komunalne. Zdarzają się przypadki, że brane są pod uwagę
bardziej wyrafinowane sposoby pozyskiwania kapitału.
- Rozważamy skorzystanie z kredytu refinansowego - powiedział "Rz" prezydent
Rybnika Adam Fudali. - Chodzi o rozbudowę terenów rekreacyjnych. Przychodami
z inwestycji będziemy spłacać zadłużenie.
Niedoceniane źródło
Leasing jest obecnie jedną z najdynamiczniej rozwijających się form
finansowania inwestycji w Polsce. Nie dostrzegają tego jednak samorządy oraz
spółki, których są właścicielami. Zdaniem przedstawicieli firm leasingowych
będzie to się zmieniać.
- W ciągu najbliższych dwóch lat samorządy z pewnością zaczną korzystać z
leasingu ruchomości i nieruchomości - uważa Robert Mandżunowski, prezes LHI
Leasing.
Finansowanie leasingiem obejmuje wszystkie rodzaje inwestycji samorządowych,
np. nieruchomości, budynki użyteczności publicznej, ośrodki zdrowia, środki
transportu lokalnego, sieci wodociągowe i gazowe, oczyszczalnie ścieków,
spalarnie śmieci, sprzęt i transport specjalistyczny. Obecnie najczęściej
poprzez leasing samorządy finansują zakup środków transportu, głównie
tramwajów i bardzo specjalistycznych urządzeń, jak sieci wodociągowe i
gazowe. Do tej pory żaden samorząd nie skorzystał z tej formy finansowania w
przypadku nieruchomości, a taka forma finansowania jest bardzo popularna w
krajach Europy Zachodniej.
Niechęć samorządów do korzystania z leasingu może wynikać z niewiedzy oraz z
lęku przed stosowaniem nowych rozwiązań. Problemem jest także własność
obiektu, która przez wiele osób podejmujących decyzje inwestycyjne jest
odbierana jako sprzedaż majątku. W trakcie leasingu właścicielem finansowanej
ruchomości lub nieruchomości jest zawsze spółka udzielająca finansowania, a
nie samorząd lub jego spółka komunalna. Zdaniem Romualda Mendelaka z VB
Leasing przyczyn niechęci trzeba także szukać w przekonaniu, że jest to drogi
sposób.
Przełamać stereotyp
- W finansach publicznych zaciąganie zobowiązań w sposób, którego ustawodawca
wprost nie przewidział w przepisach, napotyka na wielki opór mentalny.
Leasing operacyjny nie jest dla gmin narzędziem idealnym, zwiększa jednak
możliwości uzyskiwania pieniędzy na inwestycje - uważa Romuald Mendelak.
Sami samorządowcy przyznają, że niewiele wiedzą na temat wykorzystywania
możliwości, jakie daje leasing. - Nie znam szczegółów dotyczących tego
produktu. Nie braliśmy pod uwagę tego typu sposobów uzyskania pieniędzy.
Staramy się zdobyć jak najwięcej dotacji z UE - powiedział "Rz" burmistrz
Choroszczy Jerzy Ułanowicz. Dodał, że jeśli miasto nie otrzyma wsparcia z
Unii, wtedy będzie zastanawiać się nad zdobyciem pieniędzy w inny sposób. -
Może zaciągniemy kredyt albo wyemitujemy obligacje - stwierdził burmistrz.
Leasing operacyjny, w przeciwieństwie do finansowego, nie obciąża budżetu
samorządu, bo nie jest wykazywany w zobowiązaniach gminy, tym samym nie
narusza ustawowych parametrów zadłużenia, z którymi wiele gmin w Polsce ma
problem. Gdy zaś leasingobiorcą są spółki komunalne lub inne jednostki,
których działalność podlega rozliczeniu podatkowemu (podatek dochodowy i VAT)
istnieje możliwość zaliczenia rat netto w koszty (w leasingu operacyjnym) i
odliczenie VAT płatnego z każdą ratą. W przypadku leasingu finansowego
kosztem jest część odsetkowa rat i tu także istnieje możliwość odliczenia
podatku VAT.
ALEKSANDRA MYCZKOWSKA, KATARZYNA OSTROWSKA
"RZECZPOSPOLITA"
Samorządowcy są ostrożni
Paweł Śliwiński, wiceprezes firmy doradczej Inwest Consulting:
Samorządowcy bardzo ostrożnie podchodzą do nowych, nieznanych im instrumentów
finansowych. Nie korzystają zbyt często z partnerstwa publiczno-prywatnego,
obligacji przychodowych czy leasingu, ale nie wynika to z ich niechęci, ale w
dużej mierze z wad przepisów prawnych. W przypadku leasingu przyczyną jest
fakt, że gmina czy miasto, ponieważ nie jest płatnikiem VAT, nie może
odliczyć podatku płatnego z każdą ratą. Mogą to robić spółki komunalne,
jednak i one nie korzystają z takich usług zbyt często.