Gość: anka
IP: *.wroclaw.mm.pl
13.08.05, 11:37
Mój porypany sąsiad kupił zabawkę swojemu siedmioletniemu synkowi, amstafa.
Pies ma ok dwóch lat. Chłopiec prowadza go po okolicy na smyczy ale bez
kagańca. Coraz częściej widać, że pies mu się wyrywa i chce iść własną
ścieżką. Sąsiadowi nie sposób zwrócić uwagi bo to typ chłoptasia , który
akurat zapomniał swojego kija bejzbolowego wziąć, ogolony, w dresie..
Były już przypadki wysikania się na samochód sąsiadów lub dewastowania czego
popadnie gdy ostatnio ktoś zwrócił uwagę, by pies nie załatwiał się na
jedynym skrawku zieleni gdzie bawią się dzieci. Facet niezrównoważony i
obawiam się, ze kondycja psychiczna jego psa również może być nienajlepsza.
Zadzwoniłabym do straży miejskiej, ale obawiam się, że powiedzą że to jakiś
mieszaniec i że kaganca mieć nie musi.
Jak to regulują przepisy? Może ktoś wie?