waldek.usa
25.08.04, 15:34
Hehehe, moj szmatlawiec, znany oficjalnie jako "Zycie Warszawy", znowu
znalazl ciekawostke:
Marek Belka przyznał specjalny dodatek emerytalny ostatniemu premierowi PRL
MieczysławowiRakowskiemu. To jedyny uhonorowany w ten sposób były szef rządu.
Specjalną emeryturę w wysokości 1,5 tys. zł brutto Rakowski dostaje od 1
sierpnia. - To dodatek do mojej zasadniczej emerytury, która po
pięćdziesięciu latach pracy wynosi 2.2 tys. złotych - mówi były premier. O
okolicznościach przyznania mu dodatkowych pieniędzy nie chce jednak mówić.
Nawet o tym, czy o uposażenie wystąpił osobiście, czy zrobił to za niego ktoś
inny. - To moja prywatna sprawa - ucina.
Za co Rakowski dostał nadzwyczajne uposażenie? "W uznaniu zasług własnych" -
wyjaśniono nam enigmatycznie w Centrum Informacyjnym Rządu.Decyzja Belki
zaskoczyła polityków opozycji. - Nagradzanie komunistycznych funkcjonariuszy
przez demokratyczną Polskę to prawdziwy skandal - oburza się europoseł Marcin
Libicki (PiS). - Gdyby jeszcze chodziło o osobę zasłużoną dla polskich
przemian, to mógłbym zrozumieć. Tymczasem Rakowski nie przyczynił się do
przejścia od PRL do III Rzeczypospolitej. Przeciwnie: do ostatniej chwili
próbował bronić starego systemu - wyjaśnia prawicowy deputowany.
Podobnego zdania są politycy Platformy Obywatelskiej. - Zasługi ostatniego
komunistycznego premiera? To jakaś kpina. Chodzi chyba raczej o zasługi dla
PZPR - ironizuje posłanka Marta Fogler. Jej zdaniem, specjalną emeryturę
powinno się raczej przyznać innym byłym premierom. - Dlaczego zapomniano o
Tadeuszu Mazowieckim? - pyta.
Mimo emerytury 78-letni dziś Mieczysław Rakowski jest wciąż aktywny. Ciągle
pełni funkcję redaktora naczelnego lewicowego miesięcznika "Dziś", do
niedawna miał też program w telewizji publicznej. W czasach PRL robił karierę
dziennikarską, a potem polityczną. Od 1955 roku aż do końca stanu wojennego
był naczelnym "Polityki".
Potem był ostatnim przywódcą PZPR, a w latach 1988-89 stał na czele
ostatniego komunistycznego rządu.