Na czerwonym świetle

IP: *.magma-net.pl 30.08.05, 21:59
Jeśli faktycznie weszła na czerwonym świetle na przejście dla pieszych to
powinna pokryć całkowity koszt leczenia, jak również zostać obciążona kosztem
naprawy auta które ją potrąciło.
    • Gość: maluch Re: Na czerwonym świetle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 00:25
      A tak swoją drogą, co za przygłup tam robił ustawienia świateł? Zlikwidowane strzałki w prawo to kretynizm jak rzadko, a do tego jeszcze zielone światło zapala się równocześnie dla skręcających w prawo i dla przejścia, przez które trzeba w to prawo przejechać. To niby ma być bezpieczniej?
      • Gość: Mezopot Re: Na czerwonym świetle IP: *.hutmen.pl 31.08.05, 07:15
        Strzałki zlikwidowano bo samochody się nie mieściły i blokowały skrzyżowanie, a
        światła są tam dobrze ustawione. Głównym problemem jest zwężenie na Klecińskiej
        i często zamykany przejazd kolejowy.
        • Gość: SLK Re: Na czerwonym świetle IP: *.crowley.pl 31.08.05, 08:34
          Bzdura. Ustawienie świateł do skrętu z Klecińskiej blokuje minimum pięć
          samochodów chcących jechać prosto, bo zielone zapala się później i gaśnie
          wcześniej. Czyli robi się z tego ze trzydzieści metrów korka na tym pasie.
          Światła przy BP wpuszczają samochody na ludzi na przejściu i oczywiście również
          powodują w tej sposób zablokowanie ruchu prosto, chociaż trochę mniejsze, bo
          tam się może schować jeden skręcający samochód.
    • Gość: Zdegustowany Re: Na czerwonym świetle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 07:21
      Od kiedy to czerwone świato upoważnia do przejechania ludzi ? Czy ktoś przy
      zdrowym umyśle nie widzi różnice w tym iż najslabsza istota w ruchu ulicznym
      jest właśnie człowiek, i że to właśnie on ma mieć pierwszeństwo ! Inaczej bowiem
      daje się prawo do zabijania tym co mają pojazdy.Ludzie zastanówcie się ! Żadne
      prepisy nie dają nikomu prawo do zabijania słabszych. W Angli nawet przejechanie
      psa jest naganne i potępiane !!!
      • Gość: Kokeeno Re: Na czerwonym świetle IP: *.crowley.pl 31.08.05, 07:27
        Zgadzam się. Czerwone światło nie uprawnia do przejeżdżania, ALE rozpędzony
        pojazd nie zahamuje w miejscu, o czym niektórzy piesi zapominają. Jeśli było
        tak, jak twierdzą świadkowie, to niestety kobieta była winna i kierowca busa ma
        prawo dochodzić od niej (jeśli przeżyje) lub jej spadkobierców rekompensaty za
        naprawę busa - głupota ludzi jest czasami bardzo kosztowna (w każdym
        wymiarze)... Szkoda mi tej kobiety, ale też kierowcy busa, który musi się czuć
        naprawdę paskudnie (prawdopodobnie nie mógł nic zrobić, aby uniknąć wypadku)...
        • Gość: tomek Re: Na czerwonym świetle IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 08:05
          Obawiam sie, ze jesli kierowca zacznie dochodzic swoich krzywd (zrozumiale) to
          rodzina kobiety rowniez moze dochodzic zadosuczynienia. W polskim prawie jest
          przepis mowiacy o tym, ze samo prowadzenie pojazdu mechanicznego stwarza
          zagrozenie dla innych osob. Kiedys bylo o tym w TVN24 i wypowiadali sie prawnicy
          specjalizujacy sie w takich sprawach - owszem mozna probowac dochodzic
          zadoscuczynienia za uszkodzenie samochodu ale moze to byc nieoplacalne jesli
          potracony doznal obrazen. Sady biora to pod uwage i nie zawsze kierowca jest
          bezpieczny od tej strony. Generalnie to przepis i rozstrzyganie sluszne ale w
          kategoriach czysto ludzkich to wpsarcie nalezy sie temu nieszczesnikowi zza
          kierownicy :/
          • Gość: Kokeeno Re: Na czerwonym świetle IP: *.crowley.pl 31.08.05, 10:36
            Abstrahując od tego przypadku - jeśli sąd stwierdzi jednoznaczną winę
            przechodnia (w końcu na drodze obowiązują jakieś przepisy?), to na jakiej
            podstawie będzie się mógł on domagać odszkodowania od kierowcy (pomijając już
            sprawę, iż kierowca musi mieć obowiązkowe ubezpieczenie OC)?

            Prawdę mówiąc, obawiam się, że wiele zależy od umiejętności adwokata...
            • Gość: tomek Re: Na czerwonym świetle IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 10:41
              W tym wypadku na niekorzysc kierowcy busa na pewno beda dzialac pasy.... Wiem
              ,ze czerwone ale.. Szczegolna ostroznosc, to bardzo mocny argument dla kazdego
              sadu. Stety i niestety...
    • Gość: Gość Re: Na czerwonym świetle IP: *.wroclaw.mm.pl 31.08.05, 08:25
      Kierowcy busów jeżdżą bardzo niebezpiecznie, często wyprzedzają "na trzeciego".
      Ostatnio niedaleko opisanego skrzyżowania tylko dzięki temu, że gwałtownie
      zahamowałem, uniknąłem zepchnięcia na chodnik na którym byli piesi. "Busiarz"
      nagle zmienił pas z lewego na prawy, korzystając ze swoich gabarytów. W tym
      samym dniu kilka godzin wcześniej miałem podobne zdarzenie na ul. Drukarskiej.
      Uważajcie na busy !!!
      • Gość: olo poszukuję busa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.05, 08:35
        mam do przemalowania bok, szukam palanta który za to zapłaci ;-)
    • Gość: hERMAN Re: Na czerwonym świetle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 08:57
      Dlaczego te pismaki robią takie zamieszanie , wiem że jej stan nie był ciężki,
      i to nie był bus tylko Tir , Założyli dziewczynie kołnierz ortopedyczny i
      pojechali. Zdarza się ale niestety nie wydaje mi się aby to była tylko jej wina
      kierowcy pchają się na siłe od strony hallera w klecińską i szczerze wątpie aby
      tamten też tak nie robił
    • Gość: j303 Re: Na czerwonym świetle IP: 195.127.59.* 31.08.05, 11:40
      Na tym całym skrzyżowaniu praktycznie wszystkie zielone światła dla pieszych
      świecą się zaledwie 2 sekundy. To stanowczo za krótko aby zdążyć przejść na
      drugą stronę. Młodzi przebiegną a co ze starszymi? Więc mnie nie dziwi, że
      dziewczyna przechodziła na czerwonym świetle. Na tym skrzyżowaniu to niestety
      normalka. Musi ktoś sie zająć tymi światłami.
    • Gość: lech Re: Na czerwonym świetle IP: .1P2D* / *.mch.sbs.de 31.08.05, 13:42
      hamstwo i ciemnota polskich kierowcow jest wszechobecna.
      Przyjezdzajac od czasu do czasu do Polski nieustannie znajduje sie w sytuacji,
      ze przepuszczajac pieszego na przejsciu, samochody na pasie obok lub z
      naprzeciwka jada nie zatrzymujac sie, a pieszy stoi. Potem przechodzi klaniajac
      sie i dziekujac.
      Na skrzyzowaniu ruszajac jako pierwszy na zielonym swietle, ciagle musze uwazac
      na niedobitki przejezdzajace mi w poprzek ewidentnie juz na czerwonym.
      Jest to niestety brak kultury u czesci i dopasowywanie sie pozostalych do tej
      "normy".
    • Gość: Lampiszon Re: Na czerwonym świetle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:21
      Zapłaci, przynajmniej za naprawę. Ubezpieczyciel wypłaci kierowcy odszkodowanie
      z AC (o ile takowe posiada), a następnie z całą pewnością wystąpi do sprawcy z
      roszczeniem regresowym. Nie wiem jak postąpi NFZ, ale zapewne również będzie
      się domagał zwrotu kosztów leczenia. No chyba, że dziewczyna miała
      ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej (nie komunikacyjne, tylko zwykłe OC)
      • Gość: Behemot Re: Na czerwonym świetle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 09:23
        Ciarki przechodzami plecach jak czytam; "Rozpędzony" kiedy na pasach zdołal sie
        rozpędzić , bo raczej dodał gazu i zapewne przekroczyl dopuszczalna
        prędkość.Przy zmianie świateł przyrost pędkości nie powinien utrudnić hamowanie
        aby nie przejechać przebiegajacego przez jezdnie piechura. Sam byłem świadkiem
        gdy przed szkrzyżowaniem w HADZE staruszka wkroczyła na jezdnie z podniesion a
        ręka i wszystkie rozpędzone samochody staneły jak nożem uciąl przepuszczając
        staruszke kiwając tylko głową jednakże bez żadnych wiązanek !Tak samo rowerzysta
        3 m przed nosem autobusu skęcił i tylko w momencie skrętu ręką sygnalizował
        kierunku skrętu.Przez dwa tygodnie przy potwornym zagęszczeniu pojazdów nie
        widziałem ani jednego wypadku.A był to rok 1967. Najbardziej przerażające to
        próby prania sumienia zademonstrowane w ww wypowiedziach przez moich
        wspólobywateli !!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja