Dodaj do ulubionych

Ochrona w Supermarketach

IP: *.wroc.gazeta.pl 27.03.01, 09:55
Przezylem to na wlasnej skorze. Ale nie w Beancie, a w Tesco...Wszedlem ze
swoja torba na kamere i kamera na sale sprzedazy. Tuz za bramka kasowa zabrano
mnie do rewizji. Na szczescie w Tesco nie sprzedaja toreb podobnych do mojej.
Czylem sie jak zbrodniarz na przesluchaniu. A potem nie uslyszalem nawet
przepraszam. Oczywiscie wpisalem sie do zeszytu skarg. Ale jedna z pan
uprzedzila, ze czesto gina kartki z tego zeszytu. Szczerze mowiac rece
opadaja... Ja do tesco juz nie chodze...
Obserwuj wątek
    • Gość: wroclawi nie kupuj wiecej w tesco IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 09:57
      prosta rada - nie kupowac w tych hipermarketach gdzie ochrona przegina
      • Gość: stopper Re: nie kupuj wiecej w tesco IP: *.chem.uni.wroc.pl 27.03.01, 10:03
        Gość portalu: wroclawi napisał(a):

        &#62 prosta rada - nie kupowac w tych hipermarketach gdzie ochrona przegina

        Dokladnie!
        Naglosnic (gazeta, Forum, znajomi) i wiecej do takiego marketu nie wchodzic.
        Nic bardziej nie zaboli, niz spadek liczby klientow.
        • Gość: hrabia Re: nie kupuj wiecej w tesco IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 11:42
          to nie tylko problem Tesco. Ja kupuję w Koronie. Często stwierdzam drobne
          oszustwa, polegające na szafowaniu słowem PROMOCJA. Ostanio, kupiłem koszulę
          flanelową, biorąc z kosza na którm umieszczono info o promocji (11.90 zł)
          Przy kasie okazało się, że cena wynosi 15 zł. Po interwencji wyszło, że cena
          jest 15 zł i kosz był podzielony na 2 strefy ( których nie było widać). Załoga
          nie dba o "porządek" w koszach, a firma zarabia.
    • Gość: olo Re: Ochrona w Supermarketach IP: 195.205.27.* 27.03.01, 11:06
      Przeczytajcie niżej Forum i lis zatytułowany "Skandaliczne zachowanie ochrony
      sklepu!!!" jest tam znacznie więcej.
    • Gość: marco Re: Ochrona w Supermarketach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.01, 21:39
      Jeszcze niedawno byłem policjantem, teraz prowadzę mały sklep osiedlowy. Z
      ciekawości czasem chodzę do Hipermarketów i co widzę. Dwóch młodzieńców na
      stoisku z dezodorantami dokładnie opóżnia dwa dozodoranty śmiejąc się przy tym
      głośno, obok jakaś dystyngowana dama rozrywa jedno za drugim opakowania z
      pomadkami do ust. Idąc dalej na stoisku z bakaliami cała rodzinka obżera się
      orzeszkami, pistacjami itd. nie mając najmniejszego zamiaru cokolwiek kupić.
      Przechodząc przez stoisko z napojami z ciekawości przygladałem się dwóm
      osobnikom, raczącym się piwkiem. Wypili postawili puszki w regale i poszli
      sobie. Poczyniłem jeszcze inne nie mniej ciekawe spostrzeżenia ale nie będę
      przynudzał. Stwierdzam, że gdyby coś podobnego miało miejsce w moim sklepie to
      gówniarzom sam wymierzyłbym sprawiedliwość, paniusię wyzwałbym w najlepszym
      razie od głupich kurew, rodzinką, pijaczkami zaopiekowali by się moi znajomi
      policjanci. Podsumowując, dziwię się zgniłemu kapitaliście z zachodu że tak
      łatwo daje się okradać. Wątpię aby ochrona w Hipermarketach mogła się nudzić
      przy takim rozwydrzeniu rodaków, nie tylko bezdomnych, bezrobotnych, czy też
      emerytów z bardzo skromną emeryturą, którzy przychodzą do Hipermarketu
      szukać "sprawiedliwości społecznej". Jak dowiedziałem się w rozmowie z
      policjantami, z ochroną Hipermarketów są tylko same "problemy", ciągle dzwonią,
      że mają jakiegoś złodzieja. Jeśli ukradł na kwotę zasługującą na nazwę
      przestępstwa to muszą jechać, ale jeśli jest to kwota mniejsza to zaczyna się
      spychologia i gra na zmęczenie, czasem trwająca i kilka godzin /oczekiwania na
      przyjazd do złapanego złodzieja/. Psują statystyki policyjne, znacznie
      podnosząc ilość kradzieży w dzielnicy. Komendant i zmęczone kolegium do spraw
      wykroczeń mają tego dość, nie mówiąc o policjantach. Nie dziwcie się więc
      ochraniarzom w Hipermarkecie, że są zdenerwowani. Całe szczęście że mają zakaz
      noszenia broni, bo pewnie zaczeliby strzelać, jak słynna pani z Warszawy
      strzelająca do złodziei kradnących transformator. Dopóki policja nie zacznie
      zajmować się złodziejami jak przystało na profesjonalistów, dopóty ochraniarze
      w Hipermarketach nie mogąc liczyć na ich pomoc będą przekraczać swoje
      uprawnienia broniąc jak ja towaru w moim sklepie.
      Życzę przyjemnych zakupów i proszę jeśli rozrabiacie to nie w moim sklepie
      idźcie do Hipermarketu. Jaśli wpadniecie możecie liczyć na pomoc ze strony
      dziennikarzy np. z "Gazety Wrocławskiej"
      • Gość: Grzesiek Re: Ochrona w Supermarketach IP: 195.94.222.* 30.03.01, 15:29
        Zaraz, zaraz. Marco chyba trochę przesadził.
        Z tego co się zdążyłem zorientować, to nikt nie ma pretensji do ochroniarzy o
        niewłaściwe traktowanie złodzieji. Pretensje dotyczą raczej brutalnego
        traktowania uczciwych klientów, którzy z bliżej nie znanych powodów zostali
        uznani za "podejrzanych".
        Rozumiem jak trudne jest skuteczne egzekwowanie porządku przez ochroniarzy przy
        braku wsparcia ze strony policji. To chyba jednak nie usprawiedliwia
        opisywanych na tym forum działań ochroniarzy.
        • Gość: klient Re: Ochrona w Supermarketach IP: 213.76.92.* 30.03.01, 17:52
          Chyba wszyscy dali sie ponieść niepotrzebnym emocjom. Ludzie! jeżeli nie macie
          nic na sumieniu pokażcie zawartość torebki ochronie sklepu a wyjdziecie z niego
          szybko i spokojnie bez niepotrzebnych konfliktów.Nie traktujmy siebie jak
          nienaruszalnych klientów, ktorzy czy mają rację czy nie wymagaja, żeby kłaniać
          im sie w pas.
          • Gość: olo Re: Ochrona w Supermarketach IP: 195.205.27.* 05.04.01, 11:45
            Ty chyba nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi. Z przyje,mnością pokażę panom z
            ochrony torbę a nawet kieszenie, ale pfrzy kasie. Tak aby wszyscy klienci
            widzieli, że nic nie ukradłem i nie jestem zlodziejem. Jest tu jednak mowa o
            zatrzymywaniu w pokoju płaczu i poddawaniu rewizji. W momencie odprowadzania do
            tego pokoju ciągnie się za Tobą wzrok innych klientów i na stałe doczepiona
            opinia ZŁODZIEJ.
    • Gość: misiek Re: Ochrona w Supermarketach IP: 213.25.23.* 30.03.01, 18:45
      Jakieś dwa miesiące temu poszedłem w czasie przerwy w szkole do "Le Clerca" z
      kumplami. Było nas pięciu. Po wejściu na sam poszliśmy na dezodoranty aby
      zobaczyć ich ceny a następnie po zakup jakiegoś posiłku na drugie śniadanie.
      Przy kasie płacił tylko jeden kolega a reszta wyszła. W momencie opuszczania
      kas całą naszą ekipę zabrano do przeszukania, kolega chciał wziąć plecak.
      Wówczas jeden z ochroniaży powiedział, cytuję "zatrzymajcie go nawet siłą jak
      będzie uciekał to nawet strzelajcie. Najlepsze było to, że posądzono nas,
      pięciu chłopaków, o kradzież damskiego dezodorantu. Naszczęście po opuszczaniu
      pomieszczenia ochroniarzy "sali tortur" koledze wypadł jogurt, który był
      przeznaczony na drugie śniadanie, zachaczył o bramkę sygnalizującą(taka z
      alarmem). Za jogurt i upokorzenia nikt nas nie przeprosił a ochroniarze tylko
      się śmiali. PARANOJA!!!!!!!!!!!
    • Gość: rafa Re: Ochrona przed "ochroną" IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.01, 14:54
      W takim wypadku macie prawo odmowy okazania zawartości plecaka, torby itp.
      (Trzepać plecak może tylko Policja i to tylko w uzasadnionym wypadku).
      Poza tym ochrona nie ma prawa was zatrzymać (takie prawo posiada również tylko
      policja).
      Tak więc należy grzecznie powiedzieć NIE i jeżeli "bodyguard" będzie się sadził
      to poprosić jego przełożonego.
      Jeżeli i to nie poskutkuje należy odejść (nie ma prawa was dotknąć: naruszenie
      nietykalności osobistej- sprawdziłem to działa!)
      W swoich działaniach trzeba być stanowczym i nie dać się sprowokować!
      Przepisy ustalone przez sklepy muszą być zgodne z polskim prawem.
      A prawo do rewizji (okazanie torby nią jest) ma jak wcześniej pisałem tylko
      Policja!
      POZDRAWIAM
      • Gość: emi Re: Ochrona przed IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.01, 14:56
        YOU! SŁUSZNIE GODA!
      • Gość: koleś Re: Ochrona przed IP: 217.30.132.* 05.04.01, 20:21
        To wszystko prawda pod warunkiem, że nic się nie przeskrobało. Ja też
        chodzę "sprawdzać ceny dezodorantów" i jesli narozrabiam to grzecznie idę do
        pokoju płaczu wysłuchać kazania. Nie znam się na prawie, ale chyba jest tak że,
        każdy z nas ma prawo złapać złodzieja i policja do tego nie jest potrzebna.
        Przyjeżdża po fakcie odebrać tylko jeńca jeśli jeszcze nie został zlinczowany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka