Dodaj do ulubionych

Frasenburg

IP: 10.18.0.100, 217.96.4.* 02.04.01, 17:02
O ile sie nie pomylilem w tym miescie w Niemczech znajduje sie centralny
rejestr wykroczen drogowych. Przeczytalem o tym w ostatnich Wysokich Obcasach w
artykule na calkiem inny temat, ale.. Moze to jest wlasnie pomysl, aby
aktywizowac inne obszary w kraju niz stolica. Moze wlasnie decentralizacja
urzedow, przedstawicielstw, biur handlowych, agend, fundacji etc. ? Dlaczego
wszystko musi sie decydowac (i dzielic) w Warszawie, gdzie Ci, ktorzy bardziej
liza pewna czesc ciala panujacym tam urzedasom (lobbing?) dostana obwodnice,
dotacje, wsparcie itd. Niech stolica bedzie takim samym rownym miastem jak
pozostale. Roznica: tam siedzi prezydent i paru poslow.
Obserwuj wątek
    • jureek Re: Nie Frasenburg a Flensburg (ale to niewazne) 02.04.01, 17:39
      Na temat tego, jak wyglada decentralizacja w Niemczech, moglbym napisac poemat. Poniewaz
      jestem jednak z natury leniwy, bedzie tylko kilka przykladow:
      1. Sady (Trybunal Konstytucyjny, Naczelny Sad Administracyjny...) - Karlsruhe
      2. Centralna kartoteka wykroczen drogowych - Flensburg
      3. Federalna policja kryminalna (takie niemieckie FBI) - Wiesbaden
      4. Federalny sad pracy - Kassel
      5. Pierwszy program telewizji publicznej - bez centrali, federacja lokalnych osrodkow telewizyjnych
      6. Drugi program telewizji publicznej - Moguncja
      7. Bank centralny - Frankfurt
      8. Federalny Urzad Statystyczny - Wiesbaden
      9. Federalny Urzad Pracy - Norymberga
      10. Ministerstwo Budownictwa - Bonn

      Tyle na razie
      Jurek
      • Gość: ppp Re: Nie Frasenburg a Flensburg (ale to niewazne) IP: 10.18.0.100, 217.96.4.* 03.04.01, 15:29
        No właśnie, i to działa. Nie jakoś ale jak!
        Albo taka np. Ameryka ... szkoda gadać.

        Jasne że Flensburg (a nie Frasenburg), czy to jest chociaż stolica któregoś
        kraju związkowego ?
        • Gość: Jureek Re: Nie Frasenburg a Flensburg (ale to niewazne) IP: 62.8.156.* 03.04.01, 16:29
          Gość portalu: ppp napisał(a):

          &#62 Jasne że Flensburg (a nie Frasenburg), czy to jest chociaż stolica któregoś
          &#62 kraju związkowego ?

          Flensburg lezy tuz przy dunskiej granicy w szlezwiku-Holsztynie i nie jest stolica tego kraju zwiazkowego.
          W ogole, to oprocz Wiesbaden zadne z wymienionych przeze mnie miast nie jest stolica landu.
          Sa tez landy, gdzie stolica nie jest najwieksze miasto.
          Jurek
          • Gość: hrabia Re: Nie Frasenburg a Flensburg (ale to niewazne) IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl 03.04.01, 16:31
            Richtig. Taką małą stolicą Nadrenii Westfalii jest Arnsberg.
            Czekam od jurka na zaproszenie do Kurhausu. Mają dobre stoły w kasynie.
            • Gość: Jureek Re: Nie Frasenburg a Flensburg (ale to niewazne) IP: 62.8.156.* 03.04.01, 16:56
              Gość portalu: hrabia napisał(a):

              &#62 Richtig. Taką małą stolicą Nadrenii Westfalii jest Arnsberg.
              &#62 Czekam od jurka na zaproszenie do Kurhausu. Mają dobre stoły w kasynie.

              Co prawda, nigdy jeszcze w kasynie nie bylem (slyszalem plotki, ze to bardzo niegoscinne miejsce -
              podobno Dostojewski przegral tam fortune, a za to tylko ulica jego imienia sie w Wiesbaden ostala), ale
              nie widze problemu - wiem, gdzie to jest, a garnitur to sobie pozycze.
              Jurek

              A moze po tej eskapadzie wzbogaci sie Wiesbaden o ulice hrabiego? :)
              • Gość: z_red Re: Nie Frasenburg a Flensburg (ale to niewazne) IP: *.wroc.gazeta.pl 03.04.01, 17:34
                Abstrahując od kasyn - taka decentralizacja to jest jakiś pomysł. Czytając te ?WO? także o tym
                pomyślałem. Choć u nas nie można by się kusić aż na tak daleką decentralizację to odpowiedzmy
                sobie czy wszystko musi być w W-wie. Były czasy. że centrala największego związku zawodowego oczy
                Polaków przenosiła na pewne miasto nad morzem. Sąd rejestrowy mamy w Katowicach. Okręgi
                wojskowe także funkcjonowały pomijając stolicę. Ale to wysepki bo w rzeczywistości nawet
                centrale prywatnych firm lądują wiecie gdzie. Jakby mogli to nawet największe porty zbudowaliby w
                Warszawie
                • Gość: hrabia Re: Nie Frasenburg a Flensburg (ale to niewazne) IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 07:32
                  Ale i tak wyprzedzamy ich, i to znacznie. Pisałem na innym poście, że pierwszy
                  w Europie budynek betonowo-szklany to Kameleon, a pierwszy most nitowany to
                  Zwierzyniecki.
                  • Gość: ppp Re: Nie Frasenburg a Flensburg (ale to niewazne) IP: 10.18.0.100, 217.96.4.* 04.04.01, 14:38
                    Gość portalu: hrabia napisał(a):

                    &#62 Ale i tak wyprzedzamy ich, i to znacznie. Pisałem na innym poście, że pierwszy
                    &#62 w Europie budynek betonowo-szklany to Kameleon, a pierwszy most nitowany to
                    &#62 Zwierzyniecki.

                    Kurczę nie chodzi o to aby się ścigać, poza tym w/w i tak nie nasza zasługa i
                    przydałoby się coś nowszego. Chodzi o bardziej równomierny rozwój całego kraju.

                    Czy zauważyliscie jaka jest pustynia wokół Wa-wy. My na szczęście jesteśmy za
                    daleko i ssanie dotyczy nas w mniejszym stopniu, niemniej ok. 1/3 moich kolegów
                    ze studiów wyemigrowało tam i to nie z sympatii dla tamtejszego miasta czy ludzi.

                    Na warszawskich stronach forum każda dyskusja Warszawiaków z nie - Warszawiakami
                    kończy się walką na argumenty my z naszych podatków utrzymujemy kraj - my was
                    odbudowaliśmy. Chyba czas z tym skończyć. Co było nie odwrócimy.

                    Warszawiacy mają rację, mówiąc, że utrzymują po części resztę kraju - tak jak
                    pewnie Wrocławianie utrzymują w części woj. dolnosląskie. Ale skąd się to bierze?
                    Podatki płaci się z dochodów osobistych i VAT (największe pozycje w budżecie
                    państwa). Kto jest największym pracodawcą i gdzie? (odp: rząd, Warszawa).
                    Dlaczego większość firm, przedstawicielstw, biur handlowych itp lokuje się w
                    Warszawie - bo tam pociąga się za sznurki (często prywatnymi rękami sznurki
                    państwowe) - a nie dlatego że tam jest najwięcej wykwalifikowanej(lub najtańszej)
                    siły roboczej, są złoża minerałów, tanie działki czy dobra infrastruktura
                    komunikacyjna.
                    Co zrobić: D E C E N T R A L I Z O W A Ć i P R Y W A T Y Z O W A Ć
                    walczyć z korupcją, wspierać inicjatywy lokalne, promować się we własnym
                    zakresie, przestać się oglądać na wujków ze stolicy .....
                    • Gość: wędzonka Re: Nie Frasenburg a Flensburg (ale to niewazne) IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 04.04.01, 15:47
                      Slowa PPP zasluguja na zlota ramke.

                      Wędzonka.
                      • Gość: ppp Re: Nie Frasenburg a Flensburg (ale to niewazne) IP: 10.18.0.100, 217.96.4.* 04.04.01, 16:00
                        Dzięki, jednak nie jest nas tak mało podobnie myślących.

                        PPP (prywatnie Wojtek)
                • Gość: Kazio Re: Nie Frasenburg a Flensburg (ale to niewazne) IP: *.chem.uni.wroc.pl 04.04.01, 08:06
                  Gość portalu: z_red napisał(a):

                  &#62 Abstrahując od kasyn - taka decentralizacja to jest jakiś pomysł. Czytając te
                  &#62 WO także o tym
                  &#62 pomyślałem. Choć u nas nie można by się kusić aż na tak daleką decentralizację
                  &#62 to odpowiedzmy
                  &#62 sobie czy wszystko musi być w W-wie. Były czasy. że centrala największego związ
                  &#62 ku zawodowego oczy
                  &#62 Polaków przenosiła na pewne miasto nad morzem. Sąd rejestrowy mamy w Katowicac
                  &#62 h. Okręgi
                  &#62 wojskowe także funkcjonowały pomijając stolicę. Ale to wysepki bo w rzeczywisto
                  &#62 ści nawet
                  &#62 centrale prywatnych firm lądują wiecie gdzie. Jakby mogli to nawet największe p
                  &#62 orty zbudowaliby w
                  &#62 Warszawie

                  A jako przyczynek: za komuny nawet sobie Warszawa wybudowala Hute Warszawa. Byla
                  to najwieksza glupota ekonomiczna, ale warszawka potrzebowala miec pod reka tzw.
                  wielkoprzemyslowa klase robotnicza (do pochodow pierwszomajowych np.), a takze
                  lejaca sie rozzarzona surowke do Dziennika Telewizyjnego (czy ktos pamieta te
                  dzienniki i lejaca sie surowke?).
                  Oto do czego prowadzi centralizacja! I nic sie nie zmienilo!!!
    • Gość: STrup Flensburg IP: *.chem.uni.wroc.pl 04.04.01, 08:15
      Bardzo dobry temat, Ppp!
      I doskonaly komentarz Jur(ee)ka o decentralizacji w Niemczech.
      Pisalem juz gdzies podobny post, ale powtorze.
      Pytanie brzmi: dlaczego u nas to nie jest mozliwe? Dlaczego (jako przyklad)
      kazda firma zachodnia, ktora wchodzi na polski rynek, musi zalozyc biuro w
      Warszawie?
      Odpowiedz jest prosta: korupcja i biurokracja w stylu wschodnioeuropejskim
      (zeby nie powiedziec azjatyckim).
      Zeby cos zalatwic, trzeba dawac lapowki, zdobywac znajomosci, nawiazywac
      'blizsze kontakty'...
      A zeby to robic skutecznie i sprawnie, trzeba 'trzymac reke na pulsie' i byc
      bliziutko decydentow; ci zas sa w Warszawie.
      To jest temat dla socjologow: jakim cudem , po ponad 80 latach, nadal widac w
      Polsce podzial na zabory? Dawny zabor rosyjski (z Warszawa na czele) ma
      azjatycka mentalnosc. A nieszczescie polega na tym, ze ci Azjaci rzadza calym
      krajem!
      • Gość: wędzonka Re: Flensburg IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 04.04.01, 11:28
        Zgadzam sie ze STrupem, to wielki temat! I rowniez dzieki Ci ppp!

        Korupcja to pierwsza rzecz ale sa i inne: centralizacja to bylo przeciez drugie
        imie PRLu! Efekty sa drastyczne: od dysproporcji ekonomicznych po zachwiana
        mentalnosc Warszawiakow - oni naprawde sa przekonani ze im sie wszystko nalezy.
        Dzis gospodarka decentralizuje sie sama. Bardzo powoli i w bolach, ale ten
        proces jednak zachodzi. Decentralizacja panstwa wymaga jednak decyzji, a wiec
        najpierw zmiany mentalnosci.
        Ja sie jednak obawiam ze feudalna mentalnosc szybko sie nie zmienia. Tym
        bardziej ze Mazowsze ciagnie sie w ogonie Europy przez wieksza czesc historii,
        co powoduje kompleksy. Nowoczesne trendy zarzadzania implikujace
        decentralizacje i harmonijny rozwoj beda mialy ciezka droge do tamtejszych
        umyslow.

        Mysle ze dla nas przelomem bedzie dopiero dolaczenie do wspolnej Europy,
        dlatego jestem bardzo ciekawy, Jureek, jak tacy Niemcy godza sie z lokowaniem
        instytucji poza stolica. Czy tam tez rodzi to opory i jak oni z nimi walcza?

        • Gość: Jureek Re: Flensburg IP: 62.8.156.* 04.04.01, 11:34
          Napisze jeszcze na ten temat, ale chyba nie dzisiaj - straszny mam zapieprz w pracy, tak jest zawsze przed
          urlopem. Ledwo znalazlem chwile na poczytanie.
          Jurek
          • Gość: hrabia Re: Flensburg IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 11:48
            Gość portalu: Jureek napisał(a):

            &#62 Napisze jeszcze na ten temat, ale chyba nie dzisiaj - straszny mam zapieprz w p
            &#62 racy, tak jest zawsze przed
            &#62 urlopem. Ledwo znalazlem chwile na poczytanie.
            &#62 Jurek

            Jedziesz na saksy do Polski ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka