Witam,prosze o porade,bardziej doswiadczonych w temacie.Jestem 32 letnia kobieta,moje problemy zaczely sie jakies 5 lat temu po urodzeniu najmlodszego synka,zrobilam sie rozdrazniona,wrecz wyczerpana,zaczela mi dokuczac bezsennosc i stany depresyjne,objawy suchej skory i uczucie ciaglego zimna sa ze mna od "zawsze".Rodzinna zasugerowala tsh,badanie wyszlo ok.2,3,do tego pamietam cholestecerol i trojglicerydy ponad norme,zdziwilo mnie to,ale rodzinna stwierdzila ze musze zmienic diete,a tsh jest w porzadku.Nie drazylam tematu,az do wrzesnia tego roku,po poronieniu w lipcu zaczelam bardzo zle sie czuc,we wrzesniu zrobilam badania:tsh 2,67 ft3 5,6 ft4 16,82 anty tpo 129 norma <34,usg plat prawy 1,4*1,6*3,3,plat lewy 1,2*1,5*3,9,miazsz o prawidlowej echogenicznosci.Robilam rowniez przeciwciala Ana ,wyszly ujemne.Po poronieniu zaszlam w kolejna ciaze ktora obumarla w 8 tyg.zabieg lyzeczkowania mialam 8 grudnia.Po tym poronieniu udalam sie w koncu do endo ktora zlecila jeszcze anty tg i trab,badania wykonalam tsh z grudnia 2,35,trabs ujemne anty tg w normie.Dostalam euthyrox 25 i diagnoze Hashimoto i tu mam watpliwosci czy to na pewno to? Dodam tylko,ze dwie ostatnie miesiaczki sa krwotoczne do tego stopnia ze hemoglobina i hematokryt leca na leb na szyje i czuje sie fatalnie

Euthyrox na razie nie zazylam poniewaz mam problemy krazeniowe i kolatania i bole serca i szczerze powiem,ze troche sie boje.Bardzo prosze o rozwianie moich watpliwosci.