Gość: niani IP: *.wroc.gazeta.pl 05.04.01, 14:58 Słonko zaświeciło i już są. Wyjechali. Pędzą na oślep. Roztrącają. Ostatniej niedzieli cudem trzy razy uniknęłam śmierci, ledwie uskoczyłam. I jak tu im współczuć, że nie zakazują im jeździć po Rynku? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wroclawi Re: Rowerzyści zabójcy IP: 213.76.90.* 05.04.01, 15:03 ;-0 kto cie chcial skrzywdzic dziewczynko ? straszny rowerzysta, mial duze uszy i wystajace kly ! brrrr okropne! prawda... niektorzy z nas (bo ja tez od tych co na rowerach lubia poszalec) przeginaja - dlatego jestem za wprowadzeniem znakow dla rowerow ograniczajacych predkosc w niektorych miejscach... np. 15 km/h na chodnikach 40 km/h na sciezkach rowerowych oddzielonych pasem zieleni od chodnika (np. na ostatnim groszu) 30 km/h sciezki bedace tuz przy chodniku (legnicka, trzebnicka...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niani Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.wroc.gazeta.pl 05.04.01, 16:23 A po co jeżdzić po chodniku? tu jesteście najbardziej niebezpieczni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi Re: Rowerzyści zabójcy IP: 213.195.155.93, 217.96.4.* 06.04.01, 21:43 bo nie mam wyboru... dlaczego kozystam z lacz tpsa ? bo nie mam wyboru... a ponoc mieszkam w kraju demokratycznym... temat rzeka ! Odpowiedz Link Zgłoś
miliarder Re: Rowerzyści zabójcy 15.02.02, 16:24 a po co jakies debile spaceruja po sciezkach rowerowych? naleze do tych co lubia i 40km/h po trzebnickiej popedzic i slepe babcie na mnie krzyk podnosza ze .... ze mi pod koła weszły bo nie widza ze to droga rowerowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marsha Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.kask.net.pl 05.04.01, 19:42 niani-czy ty przypadkiem nie spacerujesz po "różowym chodniku"-tym dla rowerzystów?????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
alice Re: Rowerzyści zabójcy 06.04.01, 04:45 Gość portalu: niani napisał(a): > Słonko zaświeciło i już są. Wyjechali. Pędzą na oślep. Roztrącają. Przeciez to istne uogolnianie, a tak nie mozna... Sama czesto jezdze na rowerze i juz dwa razy wpadl na mnie biegnacy na oslep "przechodzien". Ludzie sa ludzmi, czy to rowerzysta, czy pieszy, czy kierowca za kolkiem (zreszta sama tez mam autko, wiec moge sie postawic w kazdej w/w sytuacji) Dlatego nie podoba mi sie, az takie uogolnianie... To nie jest fair... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomza Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.lo3.wroc.pl 06.04.01, 13:39 Jaki bicyklista zgadzam sie wroclawi, a nie zgadzam sie z niani - wole wdychac spaliny ludzkie niz samochodowe. Jako ze mam 12 kilo w jedną stronę, to mam duzo okazji, by podziwiac rozne zachowania ludzkie: krwiozercy kierowca ciezarowki polujący na rowerzystę, który nie ma nawet jak ustąpic (patrz: wrocławskie drogi), ludzi noznych niezwracających uwagi na to , ze ktos obok nich czasami chcialby przejechac, a najlepsi są ci rowerowcy, co tez uwarzają sie za debeściaków. Ja osobiscie w życiu nikomu nie zostawilem śladu bieżnika na twarzy. Ale starczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi Re: Rowerzyści zabójcy IP: 213.195.155.93, 217.96.4.* 06.04.01, 21:46 mi sie kiedys zdarzylo... przejechalem dzieciaka - centralnie po twarzy! na szczescie nic sie nie stalo - od tego czasu po osiedlach jezdze ostrozniej! mysle, ze powinno sie wprowadzic kodeks dla rowerzystow - taki jak najbardziej serio ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marsha Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.kask.net.pl 07.04.01, 22:43 to zdarzyło się dzisiaj.jechałam naprawdę spokojnie,ścieżką teoretycznie przeznaczoną dla rowerów(k/sklepu "Kreator") i nagle znalazłam się w grupie ludzi szleńczo pędzących w kierunku autobusu,którzy zamiast na SWOIM chodniku,stali na MOIM RÓŻOWYM PASKU. dostali szału,bo zaczął się wyścig kto zajmie miejsce siedzące, o mało mnie nie przewrócili i jeszcze ciskali w moim kierunku złowrogie uwagi... i kto tu jest zabójcą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wajcha Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 07.04.01, 23:15 Cywilizowane kraje charakteryzują się tym, że prawa obywtelskie mają w nich ludzie zachowujący się w sposób cywilizowany. W Polsce, skutkiem prawodawstwa tworzonego przez pijanych posłów, rowerzysta ani pieszy nie musi znać zasad poruszania się po ulicach (prawa o ruchu drogowym). W krajach cywilizowanych, obywatel ("citizien")jest dumny z tego, że płaci podatki - bo wtedy ma prawo powiedzieć: płacę podatek i należy mi się to albo tamto. W Polsce nie płacą podatków drogowych ani piesi, ani rowerzyści. Dlatego nie mają żadnego prawa pouczać kierowców jak mają się zachowywać na ulicach. Przypominam, że prawo o ruchu drogowym zakazuje poruszania się rowerami po tzw. "ciągach ruchu pieszego". Gdzie jest policja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi Re: Rowerzyści zabójcy IP: 213.195.155.104, 217.96.4.* 07.04.01, 23:20 no to co mam zrobic jak mi sie czerwona droga urywa? a poza tym nie jest prawda, ze rowerzysta nie moze poruszac sie po ciagu pieszym kiedys tak bylo ale przepisy sie zmienily. na takim ciagu bezwzgledne pierwszenstwo ma pieszy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ram Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.01, 10:58 Arogancja (przejawiająca się w liście) miesza się często z ignorancją: art. 33 ust.5 Prawa o ruchu drogowym "Korzystanie z chodnika przez kierującego rowerem jest dozwolone jedynie w razie braku drogi (ścieżki) dla rowerów i niemożności korzystania z jezdni, jeżeli dozwolony jest na niej ruch pojazdów samochodowych z prędkością większą niż określona w art.20 ust. 1. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustępować pierwszeństwa pieszemu." art. 20 ust. 1.: "1. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym wynosi 60 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2." Poza tym w krajach cywilizowanych rowerzyści są nieraz "świętymi krowami" mimo, że nie płacą podatków od śr. transportu - tego nie załatwi żadne prawo, to kwestia dobrego obyczaju i mentalności. Jestem pieszym, rowerzystą i kierującym. Stwierdzam, że mało który kierujący respektuje prawa rowerzysty na przejeździe dla rowerzystów. Również ścieżki rowerowe są często okupowane przez pieszych i strach nieraz egzekwować swoje prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jureek Re: Rowerzyści zabójcy IP: 62.8.156.* 20.04.01, 11:43 Gość portalu: ram napisał(a): [...] > Poza tym w krajach cywilizowanych rowerzyści są nieraz "świętymi krowami" mimo, > > że nie płacą podatków od śr. transportu - tego nie załatwi żadne prawo, to > kwestia dobrego obyczaju i mentalności. Moge tylko potwierdzic. Na wielu deptakach w niemieckich miastach obowiazuje zakaz jazdy dla rowerzystow. Nie widac tam jednak Strazy Miejskiej uganiajacej sie za rowerzystami, jak na wroclawskim rynku. Inna sprawa, ze rowerzysci lamia te zakazy najczesciej o takich porach dnia, kiedy pieszych na deptaku niewielu, a wiec zdroworozsadkowo zakaz nie powinien wtedy obowiazywac. Najfajniej wyglada to na glownym deptaku w Karlsruhe (w ogole Karlsruhe to raj dla rowerzystow) - srodkiem dlugiego 2km deptaku biegnie torowisko tramwajowe. Oprocz tramwajow korzystaja z niego (mimo formalnego zakazu) rowerzysci, w ten sposob unika sie kolizji z pieszymi. Najpierw mialem pewne obawy, zeby mnie tramwaj nie przejechal (poruszaja sie dosc cicho). Ale nic z tych rzeczy. Gdy prowadzacy tramwaj zobaczy rowerzyste na swojej drodze, zwalnia po prostu, dzwoni, rowerzysta sie usuwa, tramwaj przejezdza, a rowerzysta jedzie sobie dalej. Inna sprawa to szkolenie kierowcow. Pamietam, ze w czasie nauki jazdy oraz egzaminu niesamowite uwage zwracano na to, zeby przed skretem w prawo z ulicy glownej w podporzadkowana obejrzec sie do tylu, czy nie jedzie na wprost ktos na rowerze. Nie odwrociles glowy w prawo do tylu podczas takiego manewru - oblales. I bardzo dobrze. Welug mnie wazniejsze to niz parkowanie. > Jestem pieszym, rowerzystą i kierującym. Stwierdzam, że mało który kierujący > respektuje prawa rowerzysty na przejeździe dla rowerzystów. Również ścieżki > rowerowe są często okupowane przez pieszych i strach nieraz egzekwować swoje > prawa. Niestety to prawda. Jurek P.S. Nie chcialbym, zeby powstalo wrazenie, ze chwale tylko niemieckie rozwiazania, a ganie polskie. W wielu dziedzinach Niemcy mogliby z nas brac przyklad. Ale o tym wole napisac na niemieckim forum. W koncu chodzi o to, zeby wzajemnie korzystac z dobrych doswiadczen drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Rowerzyści zabójcy IP: 156.24.231.* 20.04.01, 12:44 Gość portalu: Jureek napisał(a): > > P.S. Nie chcialbym, zeby powstalo wrazenie, ze chwale tylko niemieckie rozwiaza > nia, a ganie polskie. W > wielu dziedzinach Niemcy mogliby z nas brac przyklad. Ale o tym wole napisac na > niemieckim forum. W > koncu chodzi o to, zeby wzajemnie korzystac z dobrych doswiadczen drugich. Mógłbyś i nam nie żałować takich rodzynków, choćby tylko wymienić kilka. Z reguły ludzie narzekają na wszystko co po tej stronie granicy, przydałoby się zmienić ten światopogląd dostarczając kilku przykładów. Odpowiedz Link Zgłoś
miliarder Re: Rowerzyści zabójcy 15.02.02, 16:27 wezmy pod uwage ze kodeks pisano z mysla o szerokich i gladkich jezdniach, ale np na jednosci gdzie bruk jest tak w kazda strone rozchylony wyjechanie rowerem miedzy auta to smierc na miejscu bo to przeciez motocross... czy nie powinni dopisac jakichś wyjątków? a co mam zrobić gdy obok mnie tiry jadą 55km/h? a po chodniku prawie nikt nie chodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SzaryKot Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.02, 16:17 > W Polsce nie płacą podatków drogowych ani piesi, ani rowerzyści. czy sugerujesz wprowadzenie podatku od powietrza, wiatru, deszczu i światła słonecznego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wajcha Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 07.04.01, 23:56 Sprawdź, drogi Kolego w Prawie o ruchu Drogowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi Re: Rowerzyści zabójcy IP: 213.195.155.98, 217.96.4.* 08.04.01, 17:36 niestety nie posiadam... ale gdzies o tym bylo nawet glosnoi wyszlo, ze rowewry moga jezdzic po chodnikach... a poza tym to mam to gdzies... co policjant mnie zlapie? ciekawe jak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaktus Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.kom-net.pl 08.04.01, 20:02 Jestem rowerzystą, kierowcą i pieszym , znam więc sytuację z każdej strony. Pewnie są rowerzyści zabójcy, na szczęście nie spotkałam. Wiecej jest jednak rowerzystów smobójców.Często prowadzę samochód w nocy poza Wrocławiem i zwykle w ostatniej chwili udaje mi się ominąć rowerzystę bez świateł. Co za ulga ! Nie jestem mordercą! Bardzo nie chcę być mordercą! Czy to nie głupie zginąć z powodu braku dynama i odrobiny wyobrażni?. Z drugiej strony jako rowerzysta - potencjalna ofiara pędzącej ciężarówki, mam większe powinowactwo do chodnika niż do jezdni. Myślę , że rowerzyści i piesi mogliby się podzielić chodnikiem .W Holandii, gdzie naprawdę jest mało miejsca i między kanałem a domami musi się zmieścić jezdnia, ścieżka rowerowa i chodnik jakoś świetnie się to udaje. A wogóle, tyle we Wrocławiu niewykorzystanego miejsca na trasy rowerowe, ech! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi Re: Rowerzyści zabójcy IP: 156.17.69.200, 156.17.114.* 09.04.01, 11:46 no i brak kultury - jak jest sciezka rowerowa to pieszy nie ma tam prawa byc - chyba, ze przechodzi przez nia tylko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamus Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.itcmp.pwr.wroc.pl 20.04.01, 17:14 Gość portalu: wroclawi napisał(a): > no i brak kultury - jak jest sciezka rowerowa to pieszy nie ma tam prawa byc - > chyba, ze przechodzi przez nia tylko tylko ze zawsze na sciezce rowej sa piesi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi CZY HULAJNOGA TO POJAZD NA CZERWONY CHODNIK CZY BIALY? IP: 156.17.69.200, 156.17.114.* 09.04.01, 11:48 jak traktowac hulajnoge na sciezce rowerowej ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazio Re: CZY HULAJNOGA TO POJAZD NA CZERWONY CHODNIK CZY BIALY? IP: *.chem.uni.wroc.pl 09.04.01, 11:57 Hulajnoga jest niewatpliwie jednosladem i niewatpliwie pojazdem napedzanym sila miesni. Niczym wiec nie rozni sie od roweru (czy rower musi miec pedaly? Niekoniecznie). Zatem mozna jezdzic na hulajnodze po sciezce rowerowej - a nawet trzeba, bo na jezdni hulajnogowiczowi grozi smierc lub kalectwo. Ale co z ulica, przy ktorej nie ma sciezki dla rowerow? Na Zachodzie hulajnoga jezdzi sie po chodnikach, wiec chyba i u nas mozna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob-35 Re: CZY HULAJNOGA TO POJAZD NA CZERWONY CHODNIK CZY BIALY? IP: *.vogel.pl 09.04.01, 13:03 Gość portalu: wroclawi napisał(a): > jak traktowac hulajnoge na sciezce rowerowej ? ...z buta ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wędzonka Re: CZY HULAJNOGA TO POJAZD NA CZERWONY CHODNIK CZY BIALY? IP: 156.24.231.138, 156.24.1.* 09.04.01, 19:34 Rob-35, pozwol ze stane w obronie przedszkoli! ;-) Watek "Jedwabne". Gość portalu: Rob-35 napisał(a): > Wracamy z przedszkola... > > Syn mówi: > - Tato, kup mi to Lego z tą rakietą albo z tą armatą! > > Ja mu na to: > - Czy jesteś zwolennikiem rozwiązań siłowych? Watek "Rowerzyści zabójcy". Gość portalu: Rob-35 napisał(a): > Gość portalu: wroclawi napisał(a): > > > jak traktowac hulajnoge na sciezce rowerowej ? > > ...z buta ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Re: CZY HULAJNOGA TO POJAZD NA CZERWONY CHODNIK CZY BIALY? IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.01, 12:46 Wędzonka ! Nie podpowiadaj nowego tematu do zarobku przez SM. Oni tylko czekają na to ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob-35 Re: CZY HULAJNOGA TO POJAZD NA CZERWONY CHODNIK CZY BIALY? IP: *.vogel.pl 20.04.01, 16:44 Nooo... po prostu dosiadasz hulajnogę... ...i butem się odpychasz ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wędzonka Re: CZY HULAJNOGA TO POJAZD NA CZERWONY CHODNIK CZY BIALY? IP: 156.24.231.* 20.04.01, 16:55 A, teraz rozumiem Dr. Rob-35! Już myslalem ze czasami wychodzi z Ciebie Mr. Hyde. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaktus Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.kom-net.pl 09.04.01, 19:16 Pewnie zdarzają się wsród rowerzystów zabójcy, ale to kropla w morzu samobójców ! Właśnie udało mi się nie rozjechać samochodem kolejnego rowerzysty jadącego sobie głęboką nocą, cichutko, bez świateł ( oszczędza na dynamie?), środkiem drogi. Co za ulga, jeszcze nie jestem mordercą! Ale jak długo będzie mi się udawało ?! Swoją drogą, kiedy jestem rowerzystą to z pewnym lękiem myślę o śmierci poprzez roztrzaskanie na masce pędzącej za mną ciężarówki. Nieodparcie skłaniam się ku sojuszowi rowerzysty z pieszym, póki co na bazie chodnika, bo ścieżek rowerowych jest we Wrocławiu żenująco mało. A naprawdę miejsca na nie jest naprawdę dużo, nawet w centrum. W Holandii udaje się to znakomicie, a przecież większość miast ma tam starą, zwartą zabudowę. Między domami musi zmieścić się kanał, jezdnia, chodniki i drogi rowerowe, bez których Holendrzy po prostu nie wyobrażają sobie normalnego życia. O ile wiem, mimo bardzo wąskich chodników z wydzieloną częścią dla rowerów, rower jest tam wyjątkowo rzadko narzędziem zbrodni. No cóż, jest to jednak naród który ma głęboko wpojone zasady tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katus Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.kom-net.pl 09.04.01, 19:52 Dwa moje wpisy są prawie identyczne , bo myślałam , że moje epokowe przemyślenia nie dotarły do "forum"- kłopoty na złączach ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bea Re: Rowerzyści zabójcy IP: 195.205.145.* 27.04.01, 15:52 Chciałabym wrócic do tematu rowerów, rowerzystów, ścieżek rowerowych, itd. Kto w mieście odpowiada za czystość ciągów komunikacyjnych? Ulicami jeżdżą czasem wielkie maszyny czyszczące, chodniki sprzątają właściciele posesji, dozorcy, bądź też zatrudnione w tym celu firmy. A kto odpowiada za czystość ścieżek rowerowych? Na Sępolno można się dostać ścieżką rowerową tylko teoretycznie, bo po pierwsze: parkują na niej samochody, po drugie: zalega na niej piasek - jeszcze z czasu powodzi. I co c tym fantem zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi lam lusterka.... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 15:56 na Legnickiej sciezce rowerowej tez parkowaly samochody kilka zlamanych lusterek i po klopocie ! trzeba podejsc do tematu radykalnie !!! wtedy dadza sobie spokoj i nie beda parkowac na sciezkach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bea Re: lam lusterka.... IP: 195.205.145.* 27.04.01, 16:03 ..... i łopatkę ma ze sobą wozić i wiaderko i sprzątać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi Re: lam lusterka.... IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 27.04.01, 23:00 z tym sprzataniem to chyba przesadzasz... kupke mozna zawsze ominac a papierowy smiec nie przeszkadza w jezdzie... no chyba, ze jestes estetka ! mi tam rybcia... byleby pieszych nie bylo i samochodow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marsha Re: Rowerzyści zabójcy IP: 192.168.0.* / *.kask.net.pl 24.05.01, 23:38 Gość portalu: Bea napisał(a): > Chciałabym wrócic do tematu rowerów, rowerzystów, ścieżek rowerowych, itd. > Kto w mieście odpowiada za czystość ciągów komunikacyjnych? > Ulicami jeżdżą czasem wielkie maszyny czyszczące, chodniki sprzątają > właściciele posesji, dozorcy, bądź też zatrudnione w tym celu firmy. > A kto odpowiada za czystość ścieżek rowerowych? > Na Sępolno można się dostać ścieżką rowerową tylko teoretycznie, bo > po pierwsze: parkują na niej samochody, > po drugie: zalega na niej piasek - jeszcze z czasu powodzi. > I co z tym fantem zrobić? jest coś nowego w sprawie rowerowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boss Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.amuz.wroc.pl 25.05.01, 08:30 Heh, to chyba nie bylas w Holandii... tam dopiero jest szalona jazda... kilka razy mozna bylo wpasc na rower, albo rower wpadal na nas. Mimo istnienia sciezek rowerowych oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenot Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.elbacsb.com.pl 25.05.01, 09:38 nie trawię kolarzy. Szczególnie głupków jeżdżących bez oświetlenia. Gnoje na dwóch kółkach odstawiają takie cyrki na drodze, ze strach się bać. W razie wypadku - jednego głupka mniej, szkoda mi tylko kierowcy, który musi udowadniać, że nie jest wielbłądem. Ciągają go po Policji, jakieś chore badania, no i ten stres. Wiem, bo przez to przeszedłem. Nie będę apelował do nich o więcej wyobraźni bo to i tak nic nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.magit.com.pl 25.05.01, 09:43 Gość portalu: yenot napisał(a): > nie trawię kolarzy. (...) > W razie wypadku - jednego głupka mniej, szkoda mi tylko kierowcy (...) mnie tez szkoda, Ciebie - kierowco mi szkoda. I tego, ze polskie prawo nie zabrania plodzic potomstwa podobnym Tobie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Rowerzyści zabójcy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 02:04 Gość portalu: niani napisał(a): > Słonko zaświeciło i już są. Wyjechali. Pędzą na oślep. Roztrącają. Ostatniej ni > edzieli cudem trzy razy > uniknęłam śmierci, ledwie uskoczyłam. I jak tu im współczuć, że nie zakazują im > jeździć po Rynku? Odpowiedz Link Zgłoś