vrotslav
06.11.05, 03:09
Czy trudno byłoby otworzyć we Wrocławiu taki pub czy teź klub (ostatecznie
klubokawiarnię;) na stateczku zacumowanym gdzieś przy wyspach Ostrowa
Tumskiego, albo na na fosie? Tak by nie było konfliktów z Kościołem i aby
miejsce to nie wyglądało jak Między Mostami?
Co Wy na to?