Gość: Magda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.11.05, 01:23
Skorzystałam z zaproszenia Gazety na spotkanie z Janem Nowickim do Film Jazz
Kafe. Sporo czasu minęło zanim znalazłam to miejsce. Ale przyznam szczerze,
że nie żałuję. Wspaniałe, przytulne miejsce, wręcz wymarzone na podobne
spotkania w długie jesienne wieczory. Kameralna salka wypełniona była po
brzegi. A sam Jan Nowicki wręcz oczarował publiczniść. Żebyście słyszeli jak
pięknie opowiadał o kobiecie i zarazem miłości swojego życia Marcie Mesarosz.
Jak ciepło wspominał Piotra Skrzyneckiego i jak pięknie wyznał miłość miastu
Wrocław. Szkoda tylko, że moja kochana Gazeta nie informuje na bieżąco swoich
czytelników o tak wspaniałych spotkaniach. Dopiero na miejscu dowiedziałam
się, że w ubiegłym tygodniu swój wieczorek miał Artur Barciś, a dwa tygodnie
temu Cezary Harasimowicz. Zastanawiam się jednocześnie, jak takie gwiazdy
trafiają w tak ustronne miejsce. Piękna inicjatywa kulturalna dla mieszkańców
Wrocławia i wielbicieli kina. Brawo!!!!!!!!!!!