Gość: Darek
IP: 213.25.23.*
11.04.01, 17:29
Dziwią mnie opinie ludzi twierdzących , że we Wrocławiu nie powinny
powstać drapacze chmur , bo jest to objaw amerykanizacji . Warto zauważyć , że
takie budynki pokazywałyby potęgę Wrocławia a także dominującą rolę , jaką to
miasto odgrywa w tej części regionu , czy nawet w Polsce . Poltegor , nasza
duma , ma przecież tylko 23 piętra . Na zachodzie Europy to by nas wyśmiali .
Czy tak trudno jest zrozumieć , że niskie budynki to marnotrawienie ziemi , na
której mogłoby powstać coś naprawdę wartościowego . Owszem , rozumiem i sam
popieram , aby w historycznym centrum zachować wysokość sąsiedniej zabudowy ,
ale dalej należałoby iść w tym kierunku . Wkurzają mnie protesty mieszkańców
osiedli położonych właśnie poza centrum , którzy sprzeciwiają się zabudowie
wyższej nawet niż 3 piętra . A w centrum południowym powinny powstać kilka
budynków o wysokości co najmniej 40 piętej , a w samym centrum jeden dominujący
nad miastem biurowiec 80 piętrowy . Na jego szczycie można użądzić wspaniały
punkt widokowy , który przyciągnie turystów jak magnes . Jeśli jakiegoś
inwestora nie stać na poniesienie kosztów budowy , to trzeba znaleść innego lub
kilku , którzy podołają temy zadaniu , bo mając w perspektywie EXPO
pokazalibyśmy , że nie jesteśmy zacofanym miastem , które stać tylko na odnowę
zabytków , ale potrafimy stworzyć coś nowego i ponadczasowego .