Gość: Apasz IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 28.11.05, 19:29 Rozumiem ze z obu stron , a tych nacpanych kolesi z manifestacji gejowskiej tez identyfikują Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
homo.vratislaviensis Re: Po Marszu Równości 28.11.05, 19:58 następny Wielki Polak, żal czytać te żałosne wypociny. szkoda tewj fatygi w pisaniu, Niczym suię nie różnisz od NOP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drom Re: Po Marszu Równości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.05, 20:30 a powiedz chlopczyku kto cie zaatakowal i w jaki sposob ? czym czujesz sie obrazony poza oczywiscie zwyklym jestestwem tych troche innych od ciebie ludzi ? czy obecnosc chinczyka lub murzyna tez jest dla ciebie obrazliwa przez samo to, ze osmielil sie byc inni niz "jedyny sluszny" ty ? co do atakow na kosciol i kler - coz w kazdym srodowisku sa radykalowie ale jakos nie slychac informacji o tym, zeby jacys agresywni geje rzucili sie na zakonnice lub nie daj boze ksiedza - zreszta to ci raczej ostatni czesciej atakuja srodowiska homo niz sa przez nie atakowane. duzo zdrowia zycze i zebys sie nie musial nigdy zmierzyc z problemem odmiennosci na przyklad wlasnych dzieci - wroze ci kleske na calej linii :-( Odpowiedz Link Zgłoś
copa.cojones Wygląda na to, że obrońcy homoseksualistów 28.11.05, 20:47 manifestują iż wszyscy jesteśmy "równi" np.: z Aleksandrem D. co parzył się w szkolnym kiblu z woźnym. Chyba oni, bo ja nie czuję się z nim równy. Odpowiedz Link Zgłoś
operator.walca Re: Wygląda na to, że obrońcy homoseksualistów 28.11.05, 20:52 Do Strusia !@ Wszędzie cię pełno. Pewnikiem robisz za psychiatrę i prowokujesz. Weź, daj se siana z wpisami, boo są żenujące i prostackie. A filozofia w nich ukazana, dowodzi, że masz blisko do kamienia łupanegoooo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: struś Re: Wygląda na to, że obrońcy homoseksualistów IP: 195.205.145.* 28.11.05, 21:01 hehe, prostackie? W którym miejscu? Może argumentami walcz, a nie inwektywami:P? Kamień łupany to ty głową powinieneś łupać :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: struś Re: Wygląda na to, że obrońcy homoseksualistów IP: 195.205.145.* 28.11.05, 21:02 nie zdzierżyłem i zniżyłem się do poziomu operatora walca, który uprawnienia na pojazd nabył najwyrazniej po zasadniczej szkole zawodowej..ups ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cavalier Re: Wygląda na to, że obrońcy homoseksualistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 21:05 Odgryzasz się struś przy ogonie, a strusie wysiadujący jaja ( takowoż czynisz przed TV) nie mają głosu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: struś Re: Wygląda na to, że obrońcy homoseksualistów IP: 195.205.145.* 28.11.05, 21:07 O! cymbałów przybywa. Następny, który zamiast rzeczowo dyskutować, czepia się nicka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: obrońcy homoseksualistów i innych IP: *.cg.shawcable.net 29.11.05, 04:56 Polska to wielki kraj. Jest w niej miejsce dla wszystkich. Taka jest trdycja tej ziemii gdzie wschod spotyka zachod. Xenofobia zawsze szkodzila Polakom. Niszczyc jest latwo natomiast budowac jest trudno. P.S. Pracuje z kobieta ktoraj corka to lesbijka.Ta corka jest w trwalym zwiazku i rok temu urodzila dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: struś Re: obrońcy homoseksualistów i innych IP: 195.205.145.* 29.11.05, 10:20 Czyzby partenogeneza? A na powaznie - jeśli chowa je z kobietą, to jest to patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apasz CUD !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.05, 12:04 Cud zyje z kobietą i urodziła dziecko .... bez prokreacji z facetem ;) toz to dziwolong ;) Odpowiedz Link Zgłoś
seledynowa :-))) 29.11.05, 20:10 wiem, że to przykre dla "prawdziwego faceta", ale coraz mniej od Was zalezy ...baby nawet z prokreacją sobie jakoś radzą (dziś banki spermy, jutro partenogeneza lub klonowanie) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apasz nie uwazasz .... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.05, 09:46 Nie uwazasz ze to juz nie jest smieszne ale tragiczne , moze troszke jest w tym racji ze samce sie nie sprawdzają ale bez warjacji jest troche pedałów jest troche innych dewiantów ale pozostaje jeszcze te 98% normalnych facetów napewno panie mogą cos dla siebie znalesc sexmisja to proroctwo ;) ale ja juz widze ... Bocian Bocian !!! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
seledynowa niestety :-((( 30.11.05, 10:48 od tych 98% (i tak optymistycznych, gdyż w/g mnie więcej naleząloby odjąć na homoseksulaistów i prawdziwych dewiantów) odejmnij: - niedojrzałych maminsynków, - impotentów z musu i wyboru - księży - sadystów, awanturników, pieniaczy , złośników - sfanduły, brudasów, "facetów" bez jaj psychicznych - małoletnich - chorych, niedołęznych i starców Zostaną smutne resztki :-( bez któych przeciętna kobieta da sobie i tak rade w zyciu. Nie żartuje, ale geny meskie zanikają w przyrodzie - moja córka jest maniaczka biologii i kiedyś pokazała mi jakiś artykuł naukowy, w którym przedstawiano zjawisko zanikania meskości w gatunku ludzkim. Wasze dni sa już policzone :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: struś Re: niestety :-((( IP: 195.205.145.* 30.11.05, 11:02 Hehe, był pewien genetyk z Kanady albo z USA, który stwierdził zjawisko zanikania męskich chromosomów, tylko cały pic polega ma tym, że facet się POMYLIŁ ;) i jak znajdę link do tego artykułu, gdzie opisano jego błąd, to nie omieszkam tutaj go podać. Tak przy okazji - klonowanie jest zagrozeniem takze dla pań - bo dzięki niemu rowniez samiec moze być biologiczną matką (przeciez niekoniecznie trzeba od samicy pobierać komórki macierzyste, prawda);) Mało tego - słyszałaś o ektogenezie? Podejrzewam, ze za ileś-tam lat zbudowanie sztucznej macicy przez naukowców stanie się faktem, a wtedy drzyjcie, panie ;) Z tym drzeniem to zartuję oczywiście. Obie płcie są sobie potrzebne i się nawzajem uzupelniają. Odpowiedz Link Zgłoś
seledynowa prawdziwy problem naszego gatunku 30.11.05, 11:06 chyba tkwi w czym innym otóz, zarówno panowie jak i panie przejawiają coraz mniej motywacji do prokreacji; w środowiskach na wyższym poziomie mentalno-materialnym coraz cześciej rodzina to 2+ pies lub kot ...bez potomstwa; i ani sztuczne macice, ani sztuczne penisy nie rozwiąża problemu zanikania potrzeby podtrzymania gatunku; może czeka nas los dinozaurów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: struś Re: prawdziwy problem naszego gatunku IP: 195.205.145.* 30.11.05, 11:14 www.wprost.pl/ar/?O=60586 Tutaj jest artykuł. Przy podtytule "siła napędowa ewolucji" jest akapit poswięcony rzekomemu zanikaniu męskich chromosomów. Warto dodać ze ten gość od "zanikania męskich genów" spotkał się z duzą krytyką środowiska medycznego, bo podobno podczas swoich badań coś tam spartolił i podobno ich wyniki mozna o kant d.. rozbić. Generalnie naukowcy stwierdzili, ze nie da się stwierdzić zanikania chromosomu Y (męskiego) na podstawie obserwacji w tak krótkim przedziale czasu, jak on to przyjął. Po prostu ten chromosom ulega bardzo często mutacjom i skracanie się/wydluzanie jest u niego zupełnie normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
bischof Re: obrońcy homoseksualistów i innych 29.11.05, 19:26 Gość portalu: xyz napisał(a): > Polska to wielki kraj. Jest w niej miejsce dla wszystkich. > Taka jest trdycja tej ziemii gdzie wschod spotyka zachod. > Xenofobia zawsze szkodzila Polakom. > Niszczyc jest latwo natomiast budowac jest trudno. > P.S. > Pracuje z kobieta ktoraj corka to lesbijka.Ta corka jest w trwalym zwiazku i > rok temu urodzila dziecko. > Znam również takie związki hetero-homo. Kobieta jest hetero a mąż homo, mają oni również dziecko. Ona jest nieszczęśliwa i tylko ze względu na dziecko kontynuuje ten związek. Dziecko widzi jak tatuś zrywa się z domu, aby w sobotę i niedzielę spędzić z męskimi dziwkami . To są patologiczne związki. Dzisiaj w EuroNews podano iż nie będzie się święcić na księży ludzi o skłonnościach homo, również takich co popierają ruch homo , bądź takich co uznają kulturę homo za normalną. Kościół zamierza przeprowadzić czystkę w swoich szeregach . Zbyt wiele pederastów chowa się za sutanną . Odpowiedz Link Zgłoś
jotesz Re: Po Marszu Równości 29.11.05, 11:05 pogadali jak platfus z pisuarem... Odpowiedz Link Zgłoś
atsieta Re: Po Marszu Równości 29.11.05, 12:07 Głucho wszędzie,ciemno wszędzie co to będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fakir Re: obrońcy homoseksualistów i innych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.05, 12:10 wczoraj wyszło oficjalne stanowisko koscioła na temat problemu homoseksualizmu i problemów z tym zwiazanych. Moze sie z tym zapoznaj zanim zaczniesz podpierać sie autorytetem kościoła... Co do małzenstw adopcji - wg mnie nie ma dyskusji-zakaz NAtomiast czym innym jest nietolerancja wobec ludzi którzy swemu losowi nie są winni (%homoseksualistów w społecznościach jest stały i niezależny od czynników kulturowych, regionalnych, społecznych itp.), utozsamianie ich sklonnosci do pedofilii, wyrzucanie na margines.. Osobiscie bardziej sie boje przykładnych "ojców rodziny" wykorzystujących seksualnie swe dzieci, gwałcicieli itp. niż ludzi o ukierunkowanych preferencjach seksualnych i mających partnerów którzy tez takowe posiadają. i powtorze to co było w wykasowanym gdzie indziej watku - kazdy totalitaryzm (ew. ugrupowania profaszystowskie, nacjonalistyczne, narodowościowe) potrzebują zdefiniowanego wroga - a te słowa są pod adresem NOP, kiboli, LPR, MW (kolejnosc przypadkowa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 777 Re: obrońcy homoseksualistów i innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 16:56 usunięto mój post (ten, na którego odpowiada fakir) Jestem przekonany, że stało się tak dlatego, iż rzeczowo argumentowałem swoje poglądy, nikogo nie obrzucałem inwektywami i nikomu nie groziłem, a ta gazeta chce przedstwić wszystkich którzy wyznają odmienne od niej stanowisko jako nietolerancyjnych faszystów. Do wiadomości fakira atanowisko kościoła znam i zgadzam się z nim jest niezmienne - homoseksualizm jest grzechem. Natomiast mnie osobiście nie do końca ono nawet dotyczy bo ja jestem protestantem i autorytetem dla mnie jest biblia, w której homoseksualizm jest nazwany: niezgodnym z naturą obcowaniem i grzechem. Przy czym jeszcze raz powtórze jestem zobligowany kochać grzeszników (nie tylko ich tolerować), ale jednocześnie niezgadzać się na propagowanie szerzej złej postawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fakir Re: obrońcy homoseksualistów i innych IP: 217.97.139.* 29.11.05, 17:49 nawet nie zauwazylem ze zostalo cosik skasowane... co do grzechu - wraz z wiekiem moje stanowisko co jest grzechem a co nie staje sie coraz bardziej krytyczne (pewnie teraz grzeszę)... > ale jednocześnie niezgadzać się na propagowanie tu sie czesciowo zgadzam, afiszowanie sie tez mnie denerwuje i budzi mieszane uczucia... Ale bardziej we mnie budzi gniew i sprzeciw przypisywanie homoseksualistom całkiem innych negatywnych cech niezwiazanych akurat z tym ich odchyleniem od normy przyjętej w społeczeństwie... Ps. co do cenzury na forum - wszystko to idzie w dziwną stronę... Odpowiedz Link Zgłoś
mikka8 Re: Po Marszu Równości 29.11.05, 17:48 Jakoś nie spotkałam się jeszcze z dyskryminacją homosksualistow. W pracy mamy jednego takiego i nikt z tego problemu nie robi. Jest dobrym kumplem i już.Spotykam czasem pary homo w kafejkach .Siedzą , gruchają , i jakoś nikt ich nie zaczepia i nie wyśmiewa . Gdzie ten brak akceptacji przez społeczeństwo? Gdzie utrudnianie im życia? Kto im tak dokucza ? Szalikowcy ? Dresiarze ? Ci , to każdemu dopieką ,i nie trzeba być homosksualistą , aby się o tym przekonać. Niektórzy chyba w jakąś paranoję wpadają (?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 777 Re: Po Marszu Równości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 19:20 dokładnie Odpowiedz Link Zgłoś
bischof Re: za sułtanną??? 29.11.05, 22:11 seledynowa napisała: > a przeciez do niedawna przeciwnicy gejów oskarżali komunistów i Żydów o > szczególne zasługi w rozpowszechnianiu tej "patologii"... > Nie wydaje mi się że być homoseksualistą oznacza patologię. Homoseksualizm jest w gruncie rzeczy do zaakceptowania, tak długo jak długo nie wchodzą oni na latarnie z których krzyczą iż są prześladowani. Jeśli ktoś jest homo , to nich sobie nim będzie . Ale niech tym faktem nie obciąża środowiska. Czasami jest to dla heteroseksualisty nie smaczne , a wręcz obrzydliwe. Nie można przecież zmusić zdrowego człowieka do tego, aby penetracje w obcym otworze odbytowym uważał za akt współżycia seksualnego. Pierwotnie nasz pociąg seksualny miał funkcje zgodną z obecną funkcjom pociągu seksualnego heteroseksualisty. Nasz instynkt kierował nas w kierunku przetrwania. W wyborze „samicy” do dzisiaj kierujemy się podświadomie prastarym naszym instynktem. Właściwy dobór „samicy” pozwalał nam na zostanie z nią długo, co sprzyjało rozwojowi potomstwa. Co do żydów , to wydaje mi się iż oni szukali po prostu sprzymierzeńców prześladowania. Faszyści nienawidzili wszystko co było niezgodne i ich ideologią. Inwalida , bo niezdolny do pracy a więc nieużyteczny. Homoseksualistów , bo nie przyczyniali się do powiększenia szeregów faszystów. Żydów , bo byli mniejszością narodową o odrębnej kulturze . Odpowiedz Link Zgłoś
seledynowa i znowu :-((( 30.11.05, 11:02 znowu ta obsesja ...odbytu! Zalezy co komu w duszy gra... Gdy ja słysze słowo GEJE to moje skojarzenia dotyczą miłości dwóch facetów, zainteresowanych literaturą, sztuką, muzyką; facetów posuadających wyższą niz przeciętna wrazliwość estetyczna, kulturalnych i łagodnych. Ale typowy homofob kicha na sztuke i kulturę - guzik o tym wie; z miłościa tez chyba jest mu nie po drodze (za duzy bagaż agresji, więc jedyne co mu przychodzi do głowy to .... cudzy odbyt A tak na marginesie wspomnę, że seks analny jest bardzo czesty wśród par heteroseksualnych - akurat to słabo róznicuje homo od hetero ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mikka8 Re: i znowu :-((( 30.11.05, 11:13 seledynowa napisała: > znowu ta obsesja ...odbytu! > Zalezy co komu w duszy gra... > Gdy ja słysze słowo GEJE to moje skojarzenia dotyczą miłości dwóch facetów, > zainteresowanych literaturą, sztuką, muzyką; facetów posuadających wyższą niz > przeciętna wrazliwość estetyczna, kulturalnych i łagodnych. > Ale typowy homofob kicha na sztuke i kulturę - guzik o tym wie; z miłościa tez > chyba jest mu nie po drodze (za duzy bagaż agresji, więc jedyne co mu > przychodzi do głowy to .... cudzy odbyt > A tak na marginesie wspomnę, że seks analny jest bardzo czesty wśród par > heteroseksualnych - akurat to słabo róznicuje homo od hetero ;-) Nie gniewaj się Seledynowa , ale Twoje " uwielbienie" dla homoseksualistów ma na mnie działanie zupełnie odwrotne od tego ,który zapewne próbujesz tu lansować. Nie mam nic przeciw tym facetom , ale nie będę ich trktować lepiej niż traktuję zwykłego hetero. Po tym co piszesz można pomyśleć , ze oceniasz ich jako coś "lepszego ". Uważam , że przynajmiej w Polsce nie dzieje się im żadna krzywda , a to całe bajanie o dyskryminacji i homofobii pogarsza tylko sytuacje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
seledynowa Re: i znowu :-((( 30.11.05, 11:41 po pierwsze nie uwielbiam gejów, po drugie rzeczywiście mam ich za cos lepszego ale od ...homofobów po trzecie uważam, że Polska nie jest krajem w którym jakimkolwiek miejszościom zyje się błogo. Owszem mamy dobre prawo, gwarantujące równość, ale jednoczesnie wielu Polaków (zwłaszcza tych u sterów władzy) ma w genach ...lekceważenie prawa. Dlatego mimo tolerancji na papierze (czyli w Konstytucji) w praktyce: władza (zakaz marszów, urzędnicy, pracodawcy i szary Kowalski dyskryminuja mniejszości 9w tym homoseksualistów) Bo dyskryminacja to nie tylko rzucanie kamieniami, zakaz wstepu do knajpy, czy kmora gazowa... dyskryminacja zaczyna się w umysle każdego, kto uważa, że drugi cżłowiek nie zasługuje na takie samo prawo jak Ty np. na prawo do manifestowania swoich poglądów, uczuć, na prawo do zakładania rodziny, na prawo do wychowywania dzieci... Bo w umyśle dyskrymionatora "moje prawa to przywileje dla innych" PS. A na marginesie: czy nie uważasz, ze budowanie swoich opinii na zasadzie przeciwstawiania się czyjemuś "uwielbieniu" jest po prostu ...dziecinne Odpowiedz Link Zgłoś
mikka8 Re: i znowu :-((( 30.11.05, 12:00 Zdefiniuj określenie " homofob". Czy homofobem jest każdy , kto nie zgadza się w stu procentach z postulatami homoseksualistów? Czy to ma być coś takiego " jesteś absolutnie z nami , a jak nie to jesteś przeciw nam ?" Trochę mi trudno za Tobą nadążyć seledynowa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
seledynowa Re: i znowu :-((( 30.11.05, 12:16 Homofobia (od słów "homoseksualizm" i "fobia") - lęk przed zetknięciem się z, niechęć, potępienie bądź nienawiść wobec osób o orientacji homoseksualnej. W codziennym użyciu jednak zakres terminu "homofobia" obejmuje homofobię w sensie medycznym, heteroseksizm, heterocentryzm, heteronormatywność oraz - szerzej - wszelkie przejawy sprzeciwu wobec politycznych czy obyczajowych postulatów osób LGBT oraz wszystkie formy agresji skierowanej wobec tych osób. i dalej tu: pl.wikipedia.org/wiki/Homofobia W/g mnie homofobem jest również ktoś, kto na ogół zachowuje się dość przyjaźnie wobec homoseksualistów, ale stawia wyraźne granice tej "zyczliwości" np. uważając, ze homoseksualiści nie moga wychowywac dziewi, bo co...? dlaczego? bo podświadomie czują jednak lęk, że homoseksualista jest zagrożeniem dla dziecka więc tak naprawde traktują gojako coś gorszego, niełenowartościowego, niepewnego i zagrażającego tzw. "normalnemu" człowiekowi Odpowiedz Link Zgłoś
mikka8 Re: i znowu :-((( 30.11.05, 12:31 seledynowa napisała: > Homofobia (od słów "homoseksualizm" i "fobia") - lęk przed zetknięciem się z, > niechęć, potępienie bądź nienawiść wobec osób o orientacji homoseksualnej. W > codziennym użyciu jednak zakres terminu "homofobia" obejmuje homofobię w sensie > > medycznym, heteroseksizm, heterocentryzm, heteronormatywność oraz - szerzej - > wszelkie przejawy sprzeciwu wobec politycznych czy obyczajowych postulatów osób > > LGBT oraz wszystkie formy agresji skierowanej wobec tych osób. > > i dalej tu: pl.wikipedia.org/wiki/Homofobia > > W/g mnie homofobem jest również ktoś, kto na ogół zachowuje się dość przyjaźnie > > wobec homoseksualistów, ale stawia wyraźne granice tej "zyczliwości" np. > uważając, ze homoseksualiści nie moga wychowywac dziewi, bo co...? dlaczego? > bo podświadomie czują jednak lęk, że homoseksualista jest zagrożeniem dla > dziecka > więc tak naprawde traktują gojako coś gorszego, niełenowartościowego, > niepewnego i zagrażającego tzw. "normalnemu" człowiekowi > To ja chyba też jestem takim homofobem . Nie podoba mi się pomysł adopcji dzieci przez homoseksualistów. Ciężkie są kryteria , aby znaleść się po stronie "tolerancyjnych" ;) Ja się nie kwalifikuje :( No cóż , trudno . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fakir Re: i znowu :-((( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.05, 12:33 > wobec homoseksualistów, ale stawia wyraźne granice tej "zyczliwości" np. > uważając, ze homoseksualiści nie moga wychowywac dziewi, bo co...? dlaczego? z bardzo prostego. Dziecko w rodzinie kształtuje swój wizerunek swiata - a związek homoseksualny - przy całej dla niego tolerancji - nie jest najmniejsza komórką społeczną jaką jest rodzina (czy związek konkubencki). Dorośli mają prawo wyboru, dziecko takiego wyboru już nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
mikka8 Re: i znowu :-((( 30.11.05, 12:35 Gość portalu: Fakir napisał(a): > > wobec homoseksualistów, ale stawia wyraźne granice tej "zyczliwości" np. > > uważając, ze homoseksualiści nie moga wychowywac dziewi, bo co...? dlacze > go? > > z bardzo prostego. > Dziecko w rodzinie kształtuje swój wizerunek swiata - a związek homoseksualny - > przy całej dla niego tolerancji - nie jest najmniejsza komórką społeczną jaką > jest rodzina (czy związek konkubencki). Dorośli mają prawo wyboru, dziecko > takiego wyboru już nie ma... Ja też tak uważam :) Odpowiedz Link Zgłoś
seledynowa Re: i znowu :-((( 30.11.05, 12:48 to kwestia tylko umowy społecznej :-) dzieci sa wychowywane w związkach małżeńskich, konkubenckich, rodzinach niepełnych (tylko matka, lub tylko ojciec), przez ciocoe, dziadków lub starsze rodzeństwo ale także w domach dziecka, rodzinach zastepczych, inetrnatach, żłobkach tygodniowych, placówkach opiekuńczych ....nie tylko w rodzinie pt."Tata, mama i ja" żadnej z w/w form prawo się nie sprzeciwia; co jest dla dziecka lepsze; - dom dziecka z przemocą miedzy wychowankami, samymi kobietami w obsłudze - który nijak się ma do jakichkolwiek wzorców rodzinnych, a zazwyczaj bywa wylegarnią obywateli nie potrafiących wchodzić w bliskie i trwałe związki emocjonalne z drugim człowiekiem; - czy stabilna sytuacja wychowawcza w domu kochających sie dwóch osób o tej samej płci; homoseksualizm nie jest zaraźliwy, ale chłód i pustka emocjonalna jak najbardziej tak Zabierzcie dzieci z domów dzioecka, z ośrodków, patologicznych rodzin, z obszarów nędzy i dajcie je kochającym sie parom heteroseksualnym, by mozna było kształtować w tych dzieciach prawidłowe wzorce rodzinne. Wtedu OK ...może poprę hasło "Dzieci dla wzorcowej rodziny!" ale dziś moge się tylko utwierdzać się w opinii, że tym co zabrania pozwolić homoseksualistom na wychowywanie dzieci to po prostu LĘK ....ale przed czym? to lęk irracjonalny przed czyms czego nie znamy, nie rozumiemy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fakir Re: i znowu :-((( IP: 195.117.40.* 30.11.05, 13:25 > dzieci sa wychowywane w związkach małżeńskich, konkubenckich, rodzinach > niepełnych (tylko matka, lub tylko ojciec), przez ciocoe, dziadków lub starsze > rodzeństwo ale także w domach dziecka, rodzinach zastepczych, inetrnatach, > żłobkach tygodniowych, placówkach opiekuńczych ....nie tylko w rodzinie > pt."Tata, mama i ja" nigdzie nie piszę że rodzina = "tata, mama i ja" natomiast wybacz ale dla przypadków losowych lepszym miejsce dla dziecka jest np. rodzinny (coraz częsciej) dom dziecka niz opcja "tata1, tata2 i ja" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajaja Re: i znowu :-((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 17:16 a skąd ta pewność? masz jakies dowody, że to jest dla dziecka lepsze? a jesli prawdziwym, kochającym ojcem, jest ...gej? to dzieciak nie ma prawa mieszkac z ojcem iz wujkiem? A może ty myslisz, że geje to takie dzikusy, które seks uprawiają publicznie? I stąd ten lęk Odpowiedz Link Zgłoś
bischof Re: i znowu :-((( 30.11.05, 19:51 Gość portalu: jajaja napisał(a): > a skąd ta pewność? masz jakies dowody, że to jest dla dziecka lepsze? a jesli > prawdziwym, kochającym ojcem, jest ...gej? to dzieciak nie ma prawa mieszkac z > > ojcem iz wujkiem? A może ty myslisz, że geje to takie dzikusy, które seks > uprawiają publicznie? I stąd ten lęk > Sprawa jest prosta . Homoseksualista nie jest w stanie wypełnić , w kształtowaniu się osobowości dziecka, czegoś co nazywa się socjalną formo kształtowania się seksualności w młodym człowieku. Te słowo dotyczy tylko socjalnych homoseksualistów. U biologicznych homoseksualistów ta kwestia wygląda trochę inaczej. Gdy człowiek znajduje się w końcowej fazie dojrzewania często występuje u takich osobników wahania między hetero-homo. Wtedy środowisko ma bardzo istotnym wpływ na takiego człowieka. Jeśli ktoś jest biologicznym homo, to wybór jest zaprogramowany w czasie gdy osobnik był w łonie matki. Co dotyczy wyboru przy adopcji, to nie mam co do tego wątpliwości iż dzieci należy chronić od związków homo-homo. Dziecko nie jest przedmiotem który ma za zadanie zrealizowanie instynktu ojcowskiego u pederastów. To pogwałcenie praw bezbronnego młodego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fakir Re: i znowu :-((( IP: 217.97.139.* 30.11.05, 19:54 tak konkretnie opowiedziales że dopisze tylko jedno: tata_gej = sprzeczność Odpowiedz Link Zgłoś
bischof Re: i znowu :-((( 30.11.05, 20:13 Gość portalu: Fakir napisał(a): > tak konkretnie opowiedziales że dopisze tylko jedno: > tata_gej = sprzeczność > Znane są już przypadki gdzie pederaści adaptowali dziecko (z Rosji) , nie wiem czy to była legalna adopcja. Niestety pederaści się rozeszli , a dziecko zostało , jak to się mówi, na lodzie. To skandal za który odpowiedzialne jest lobby homoseksualistów.!! Taki rozwój prowadzi do degeneracji społecznej. Żyjemy w świecie gdzie ponoć nie ma niewolnictwa , ale młodego człowieka traktuje się jako towar do kupienia. Wielu z was stara się usprawiedliwić adopcje dziecka przez homoseksualistów i myśli iż dziecko trzeba wyrwać ze środowiska patologicznego. Ale przecież jak wyrywamy dziecko ze środowiska patologicznego , to nie możemy go dawać w inne środowisko patologiczne. Tak patologiczne, bo zaburzenie w orientacji seksualnej prowadzi w większości do patologii społecznej. Dziecko małe skaleczone przez los, ląduje w domu dziecka . To już jest szok. Dawać takie dziecko pederastą ? Co z takiego człowieka wyrośnie gdy przeżyje następny szok ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M czyżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 21:53 spory procent gejów w młodości wchodzi w związki z kobietami, mają nawet z nim dzieci, ale po jakimś czasie albo sobie uświadamiają swoją homoseksualność, albo nabierają odwagi do zycia zgodnie z odmienna seksualnością ...a wtedy pozostają im dzieci ze związku z kobietą Odpowiedz Link Zgłoś
bischof Re: czyżby? 01.12.05, 10:29 Gość portalu: M napisał(a): > spory procent gejów w młodości wchodzi w związki z kobietami, mają nawet z nim > dzieci, ale po jakimś czasie albo sobie uświadamiają swoją homoseksualność, > albo nabierają odwagi do zycia zgodnie z odmienna seksualnością > ...a wtedy pozostają im dzieci ze związku z kobietą > O tym już pisałem iż takie przypadki znam osobiście. Są homoseksualiści co mają po dwoje dzieci, a małżeństwo traktują jak zwykły parawan. A nawet znam przypadek iż mąż homo sprowadza swojej żonie hetero kolegów hetero. Jedno dziecko ma z nim , a drugie z kim innym. Co mężowi homo wcale nie przeszkadza. To przecież jest degeneracja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajaja jaka tam degeneracja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 10:42 zwyczajna rodzina ...inaczej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bischof Re: jaka tam degeneracja! 01.12.05, 11:36 Gość portalu: jajaja napisał(a): > zwyczajna rodzina ...inaczej ;-) > Nie chodzi tu o odczucia dorosłych , ale o dziecko. Dziecko jest doskonałym rejestratorem wszelkich impulsów zewnętrznych. Szczególnie z najbliższego środowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
bischof Re: i znowu :-((( 30.11.05, 19:17 seledynowa napisała: > znowu ta obsesja ...odbytu! > Zalezy co komu w duszy gra... > Gdy ja słysze słowo GEJE to moje skojarzenia dotyczą miłości dwóch facetów, > zainteresowanych literaturą, sztuką, muzyką; facetów posuadających wyższą niz > przeciętna wrazliwość estetyczna, kulturalnych i łagodnych. > Ale typowy homofob kicha na sztuke i kulturę - guzik o tym wie; z miłościa tez > chyba jest mu nie po drodze (za duzy bagaż agresji, więc jedyne co mu > przychodzi do głowy to .... cudzy odbyt > A tak na marginesie wspomnę, że seks analny jest bardzo czesty wśród par > heteroseksualnych - akurat to słabo róznicuje homo od hetero ;-) > Seledynowa . To nie obsesje odbytu, to forma zaspakajania potrzeb seksualnych u ludzi z zaburzeniami w orientacji seksualnej. Żyje w jednej ze stolic zachodu, i bywałem w miejscach gdzie mężczyźni uprawiali seks między sobą. I to nie dwóch mężczyzn ,ale więcej . Znam kluby dla pederastów, bywałem w nich. Na pewno zadasz sobie pytanie w jakich celach tam bywałem ?. Miałem znajomych z tego środowiska , myślałem tak jak tu myślą inni, iż to jest po prostu inna seksualność. Gdy poznałem te środowisko do szpiku kości, zmieniłem zdanie . To są ludzie w gruncie rzeczy nieszczęśliwi, o dużej huśtawce humoru. Owszem, cechy o których Ty napisałaś są zbieżne z moimi obserwowaniami, ale muszę Tobie powiedzieć iż to sprawa raczej środowiskowa. Jednego co znam próbował sobie odebrać życie z powodu faktu iż jest homoseksualistą. Wolał bym nie wchodzić w życie homoseksualistów którzy uważają się za przykładną kochającą parę. W każdym razie ich rodzice tak myślą. A znam osobiście i takie związki. To jest po prostu upadek obyczajowości i wielkie bagno moralne. Żyją oni razem w jednym mieszkaniu , każdy z nich sprowadza sobie młodych chłopaków na noc. Co do seksu analnego to faktycznie jest jak mówisz . Ale musisz wiedzieć Seledynowa, że seks analny jest wtedy niezdrowy, gdy jest jedyną formą uwielbianą . A nie gdy jest formą urozmaicenia współżycia seksualnego hetero-hetero. Może mała uwaga co do seksu analnego. Z księgi chorób WHO usunięto formę seksu analnego między homoseksualistami, jako chorobę czy zaburzenie. Jednak nadal, w księdze WHO, istnieje jako choroba czy zaburzenie forma seksu analnego między hetero. Pod warunkiem jeśli mężczyznę taka forma seksu zdominowała. Czy to nie groteska z tą księgą chorób WHO ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cavalier Re: i znowu :-((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 21:55 tak, i tym sposobem powstał problem Murzynka Bambo, który w Afryce mieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
seledynowa do Bischofa 30.11.05, 22:08 Bischof, a możesz zdradzić, kim jesteś z zawodu? Naprawdę czytam to co piszesz - i staram się to robić bez emocji i uprzedzeń. Rzeczywiście Twoje doświadczenia związane ze środowiskiem gejów nie są zbyt ...pozytywne ;-) Ale, czy nie jest tak, że własnie brak takich unormowań jak legalizacja związku, uznanie ich związków za rodzinę itp. sprawia, że spotkałes sporo wśród nich nietrwałości, przypadkowosci oraz rozwiązłości? Oni sa jakby naznaczeni piętnem odmieńca, a to nie pomaga zyć przykładnie ;-) Ja znam parę związków - cichych, spokojnych i trwałych. Moje doświadczenia sa inne (choc byc może ...niepełne). Przeciez wśród hetero tez mamy cały wachlarz stylów zycia seksualnego: od wzorcowych gołąbków, wiernych sobie po kres zycia poprzez czasowo trwałe i wiernie związki, ale "po przejściach" (rozwody) po domy publiczne, orgietki, komuny, seks grupowy a nawet morderstwa na tle seks. seledynowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiarus Re: do Bischofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 22:10 Jak gdzieś czytałem, kklement to psychiatra, trener to prokurator - aż się boję pomyśleć, kim może być biszop. Odpowiedz Link Zgłoś
bischof Re: do Bischofa 01.12.05, 11:32 seledynowa napisała: > Bischof, a możesz zdradzić, kim jesteś z zawodu? > Wolał bym nie zdradzać, napiszę Tobie tylko iż studiowałem we Wrocławiu i na zachodnim uniwersytecie. > > Naprawdę czytam to co piszesz - i staram się to robić bez emocji i uprzedzeń. > Rzeczywiście Twoje doświadczenia związane ze środowiskiem gejów nie są > zbyt ...pozytywne ;-) > Mam też wiele pozytywnych, jednak pozwolę Tobie zauważyć iż ma tu zajmujemy się , jak by powiedzieć, patologiami w środowisku patologicznym. > > Ale, czy nie jest tak, że własnie brak takich unormowań jak legalizacja > związku, uznanie ich związków za rodzinę itp. sprawia, że spotkałes sporo wśród > > nich nietrwałości, przypadkowosci oraz rozwiązłości? > Niewydajne mi się że homoseksualiści powinni mieć status rodziny. Po pierwsze wiąże się to ze szczególną ochroną prawną podstawowej komórki społecznej. Co z kolei stoi ze funkcjonalną sprzecznością tego związku ludzi o takiej samej płci. Po drugie słowo rodzina jest pochodną związku w którym odbywają się procesy rodzenia. A więc to jest również tak jakby sprzeczne same w sobie. Nie sądzę również iż legalizacja homo ( papierek) potrafi cokolwiek zmienić. Takie związki z reguły nie snują daleko idących planów związanych utrzymaniem tej instytucji „małżeńskiej”. Np. urodzenie dzieci, wychowanie ich edukacja itd. To są elementy utrzymujące witalność małżeństwa , i na które wypełnienie trzeba ok.20 lat. Nie wszystkim hetero się to jednak udaje. Ale to już inny skomplikowany temat. > > Oni sa jakby naznaczeni piętnem odmieńca, a to nie pomaga zyć przykładnie ;-) > > Ja znam parę związków - cichych, spokojnych i trwałych. Moje doświadczenia sa > inne (choc byc może ...niepełne). Przeciez wśród hetero tez mamy cały wachlarz > stylów zycia seksualnego: od wzorcowych gołąbków, wiernych sobie po kres zycia > poprzez czasowo trwałe i wiernie związki, ale "po przejściach" (rozwody) po > domy publiczne, orgietki, komuny, seks grupowy a nawet morderstwa na tle seks. > Tak , zgadza się. Ale nie zapomnij o czym my tu mówimy. Postaraj sobie rozgraniczyć pewne sprawy i spojrzeć bezstronnie . Nie przyrównuj patologii wśród hetero , do patologii homo która sama w sobie jest już patologią . Odpowiedz Link Zgłoś
bischof Zachowanie warunkowe 02.12.05, 11:07 Od jakiegoś czasu socjologowie zauważyli pewne zmiany w socjalnym zachowaniu się ludzi cierpiących na zaburzenie w orientacji seksualnej. A mianowicie pociąg do życia w związkach dwojga ludzi, coś w rodzaju rodziny. I dlatego mamy dzisiaj do czynieni z naciskaniem środowisk homoseksualnych w kierunku prawnego uznania takich związków. Nie należy się jednak łudzić do przyczyn tych nasilających się zachowań homoseksualistów. Przyczyną która wymusza w nich te zachowanie jest choroba AIDS . Wewnętrzny strach a człowieku sugeruje podświadomości zmianę trybu zachowań mniej niebezpiecznych. Nie należy więc się dziwić obecnemu rozwojowi w środowisku homo. Ale czy należy dopuścić, z tego powodu ,do dalszej degradacji instytucji która cię nazywa rodzina. Dać pederastą dzieci do adaptacji ? Na to pytanie niech każdy sam sobie odpowie, co do mnie to nie mam żadnych wątpliwości że nie należy . Odpowiedz Link Zgłoś
seledynowa adopcja 02.12.05, 12:08 juz w 6 państwach w Europie homoseksualiści mogą adoptować dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
bischof Re: adopcja 02.12.05, 13:26 seledynowa napisała: > juz w 6 państwach w Europie homoseksualiści mogą adoptować dzieci > Wiem o tym , ale nie w sześciu krajach. Wiem dokładnie że do dzisiaj Holandia oficjalnie została trzecim krajem gdzie Homoseksualiści mogą adaptować prawnie dzieci. Również jest mi wiadome że mamy pierwsze problemy wynikające z tego faktu. Pederaści się rozeszli a dziecko zostało gdzieś oddane, bo nikt go nie chciał . Jest to poniżające traktowanie istoty ludzkiej. W krajach gdzie mocne jest lobby homoseksualistów tam mają oni większe wpływy na polityków. A polityk jak świnia, zrobi wszystko aby zostać , albo dostać się do koryta. Zobacz np. co jest teraz we Wrocławiu. Ten styropianowy manekin Frasyniuk walczy o przetrwanie , i również werbuje głosy u pederastów. Jak już napisałem w demokracji rządzi większość, a nie mniejszość . A prawda wygląda niestety tak, iż mądrzy ludzie należeli zawsze do mniejszości. Pod płaszczykiem praw ludzkich, gwałci się te prawa ludzkie. Wystarczy tylko zmącić trochę ludziom w głowie, a nie ich edukować. Tak było zawsze w historii człowieka , sam siebie wyniszczał. Odpowiedz Link Zgłoś