nelka
21.10.02, 07:31
takie zdanie usłyszałam, robiąc zakupy w sobotę rano na placu z warzywami na
Popowicach, róg Legickiej i ... (nie pamietam).
Nie muszę dodawać, że pojechałam po zakupy na rowerze, bo szybciej i nie
trzeba dźwigać. Byłam przed 9:00, kiedy klientów jest mniej.
Na jednym stoisku pan odmówił obsłużenia mnie poniewaz miałam rower.
Ocxzywiście nie muszę tak kupować, inni byli mili i obsłuzyli bez problemu.