Gość: wro2015
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
21.12.05, 12:57
Środa, 21 grudnia 2005r.
Wrocław nabierze kolorów
Czterdzieści budynków przy najczęściej odwiedzanych ulicach i placach zyska w
przyszłym roku nowe barwy.
Nie wiadomo tylko jakie. Głównie dlatego, że nikt w naszym mieście tego nie
kontroluje
Większość wrocławskich kamienic to zaniedbane budynki, które ostatni raz były
malowane tuż po wojnie. Albo jeszcze wcześniej. To jednak ma się zmienić.
– W przyszłym roku wyremontujemy te przy głównych ulicach i placach. Mamy
nadzieję, że nakłoni to właścicieli sąsiednich budowli do tego samego. Jeśli
nam się to uda, Wrocław będzie piękniejszy – mówi Romualda Liberska, dyrektor
departamentu nieruchomości w magistracie.
Duża swoboda
Na program remontów są już pieniądze – ponad 6 mln złotych. Znane są też
adresy kamienic, które będą malowane. Nie wiadomo tylko, na jaki kolor. Nie
wiadomo, bo we Wrocławiu nie ma nikogo, kto by za to odpowiadał.
Zgodnie z prawem budowlanym całkowitą swobodę wyboru koloru ma właściciel
budynku. Efekt widać na przykład przy ul. Jagiellończyka 10, gdzie wściekle
żółty kolor psuje wygląd kamienicy. Zwłaszcza że sąsiaduje ona z poszarzałymi
budynkami.
Są tylko dwa wyjątki od całkowitej wolności właściciela. Pierwszy, gdy
nieruchomość jest zabytkiem – wtedy potrzebna jest pozytywna opinia
konserwatora. Drugi, gdy barwy elewacji narzuca plan zagospodarowania
przestrzennego. Tylko że we Wrocławiu żaden taki dokument nie mówi nic o
kolorach budynków.
Zabytki bez planów
– Nie ma takich zapisów, bo nie uchwalamy planów obejmujących tereny
zabytkowe. Ale wprowadzimy je na Starym Mieście. Powinny być gotowe w
przyszłym roku – twierdzi Grzegorz Roman, dyrektor departamentu architektury w
magistracie.
Co najdziwniejsze, urząd miejski nie wyznaczył nikogo do decydowania o
kolorach nawet w przypadku, gdy gmina jest właścicielem budynków.
– O kolorach decyduje projektant. Chyba że dyrektor Zarządu Zasobu Komunalnego
lub Zarządu Inwestycji Miejskich uzna, że ta propozycja nie jest najlepsza –
mówi Romualda Liberska.
Bartłomiej Knapik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska